video-jav.net

Myślenie start-upowe to esencja chrześcijaństwa

– Nowoczesny katolicyzm powinien opierać się na działaniu. A działanie w wydaniu katolickim to „start-upowanie”. Nie tylko modlenie się, ale również branie spraw w swoje ręce, ciągły rozwój samego siebie oraz wytrwałość w dążeniu do celu – uważa Darek Żuk, szef business.link i jeden z twórców nurtu start-upowego w Polsce.

Dariusz Żuk
Dariusz
Żuk
zobacz artykuly tego autora >
Maciej Skotnicki
Maciek
Skotnicki
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Czym są start-upy i czym się różnią od zwykłej firmy?

Start-up to dla mnie pewna filozofia działania. Na pierwszym miejscu powinien mieć ideę zmiany rzeczywistości, stworzenia produktu rozwiązującego potrzebę ludzi. Na drugim miejscu muszą być pieniądze, bo bez nich nie rozwiniemy naszego pomysłu na większą skalę. Ważne są również zasoby. Start-upy powinny działać odwrotnie do korporacji, które mają zysk na pierwszych pozycjach, a gdzieś potem ideę. Z kolei start-up ma mieć ideę na pierwszym miejscu.

 

A skąd wziąć pomysł?

W start-upie to idea jest na pierwszym miejscu. Zakładając go, warto zadać sobie pytanie: Co zrobię, aby zaspokoić czyjąś potrzebę? Co mogę zmienić w otaczającym nas środowisku, w Polsce, czy na świecie? Odpowiedź na te pytania może wynikać z pasji lub z przeznaczenia danej osoby, w którym będzie jej łatwo się odnaleźć.

 

Łączy się tu niejako pasja i powołanie. A jakie cechy osobowości pomogą osiągnąć sukces?

Są trzy elementy, które moim zdaniem decydują o sukcesie start-upu. Po pierwsze są to marzenia. Po drugie, trzeba mieć w sobie determinację, czyli dążenie do tego, aby zrealizować swoje marzenia. Trzecim elementem jest brak rozsądku. Musimy iść w swoim myśleniu pod prąd, wbrew temu, co serwuje nam świat.

 

To ma coś wspólnego z wiarą

Tak, wydaje mi się, że nadal mało pokazujemy synergię między myśleniem start-upowym i wiarą. A przecież myślenie start-upowe jest esencją chrześcijaństwa. Jeśli myślimy o realizowaniu swojego przeznaczenia, rozwijaniu swoich talentów, wszystko to mieści się w rezerwuarze wiary katolickiej. Również czynienie sobie ziemi poddanej, korzystanie z zasobów, pieniędzy, aby pomagać ludziom w zaspokajaniu ich potrzeb.  

Nowoczesny katolicyzm powinien opierać się na działaniu. A działanie w wydaniu katolickim to właśnie „start-upowanie”. Nie tylko modlenie się, ale również branie spraw w swoje ręce, ciągły rozwój samego siebie oraz wytrwałość w dążeniu do celu. W tym upatruję ogromną synergię.

 

Z których start-upowców warto brać przykład?

Ciężko mi jest wskazywać wielkie autorytety. Myślę, że każdy powinien sobie sam poszukać swoich. Te autorytety są wokół nas. Nie trzeba tutaj kilku wielkich nazwisk, ponieważ jest wiele osób, które z pasją realizują swoje marzenia. Warto poszukać takich osób w Business Linkach, czy Inkubatorach Przedsiębiorczości. Natomiast trzeba uważać na celebrytów, którzy twierdzą, że mają odpowiedź na każde pytanie. Warto cały czas próbować, odkrywać i szukać inspirujących osób, które pojawiają się na naszej drodze.

 

Dariusz Żuk

Dariusz Żuk

Współtwórca Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości, business.link oraz think tanku Polska Przedsiębiorcza. W roku 2017 został laureatem Nagrody Kisiela w kategorii Przedsiębiorca oraz ogłoszony Społecznym Ministrem Przedsiębiorczości. Swoimi działaniami stara się wszczepić w polską tkankę społeczną myślenie start-upowe.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Maciej Skotnicki

Maciek Skotnicki

Zobacz inne artykuły tego autora >
Dariusz Żuk
Dariusz
Żuk
zobacz artykuly tego autora >
Maciej Skotnicki
Maciek
Skotnicki
zobacz artykuly tego autora >
MAŁŻEŃSTWO

Małżeństwo to nie to samo, co bycie ze sobą

Zapytaliśmy Bliźniaczki Laskowskie, znane blogerki modowe, jak poradzić sobie z "przedślubną gorączką". Ewa z rocznym stażem małżeńskim oraz Ania, będąca przeszło miesiąc po ślubie, porozmawiały z nami na Instagramie

Maciej Skotnicki
Maciek
Skotnicki
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Dlaczego warto wziąć ślub?

Ewa: Ślub to dla mnie przede wszystkim sakrament, jeden z najważniejszych. Decydując się na niego, buduje się naszą relację z mężem na Panu Bogu. Sama przysięga jest ważnym momentem dla osoby wierzącej i traktuje to bardzo poważnie, zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności. Właśnie wtedy ślubujemy sobie wzajemnie, że będziemy ze sobą do końca życia, bez względu na okoliczności. Moim zdaniem to jest najpiękniejsze w tym sakramencie. To nie to samo, co bycie ze sobą i wspólne mieszkanie bez ślubu.   

Ania: Nigdy nie brałam pod uwagę takiej opcji, aby być z moim mężczyzną bez ślubu kościelnego. Myślę, że mój mąż też. Przyrzekając przed ołtarzem miłość, wierność i uczciwość małżeńską nastawiamy się na to, iż w każdym momencie musimy razem stawiać czoła wyzwaniom, jakie na nas czekają w życiu. To przekonanie jest najpiękniejsze.  

 

Jak wyglądały Wasze przygotowania do ślubu? Co zrobić, aby nie zatracić się w tym wszystkim?

Ania: Z moich obserwacji wynika, że jak skupimy się na kwestiach duchowych podczas przygotowań, to wszystko inne się powiedzie. W końcu duchowy aspekt jest podczas ślubu najważniejszy. Warto też modlić się za swojego współmałżonka .

Ewa: Ważne też, aby już przed ślubem rozmawiać ze sobą i dochodzić do porozumienia w wielu kwestiach, aby nie było potem zaskoczenia. Musimy wypracować już wcześniej nawyk rozmawiania ze sobą i uczyć się tego przed ślubem. Nawet w ciężkich sytuacjach potrafić sobie z nimi poradzić, dochodząc do kompromisów.

 

Wspomniałaś Aniu o modlitwie za swojego przyszłego męża? Czy próbowałyście modlić się wspólnie?  

Ania: Najlepsza jest wspólna modlitwa, tylko nie zawsze się to udaje.  

Ewa: Przed ślubem starałyśmy się nastawić swoich przyszłych mężów, że po ślubie będziemy się wspólnie modlić. I o dziwo, gładko poszło (śmiech). Na szczęście mamy dobrych mężów.

 

A co z naukami przedmałżeńskimi? Co o nich sądzicie?  

Ewa: Według mnie nauki przedmałżeńskie są naprawdę bardzo potrzebne. Udało nam się trafić ze swoim mężem na świetny kurs. Dla wielu osób jest to kontrowersyjny temat. Często słyszy się głosy ze strony młodych ludzi, że nauki przedmałżeńskie nie są potrzebne. A to jest naprawdę bardzo, bardzo ważne, aby wynieść z nich jak najwięcej.  

 

Macie może jakieś rady, jak poradzić sobie w samym dniu ślubu? O czym warto pamiętać?

Ewa: Jeśli mamy ślub w sobotę, warto odpuścić sobie w piątek kwestie związane z przygotowaniem. Najlepiej zrobić wszystko we czwartek, aby dzień przed ślubem mieć wolną głowę od spraw organizacyjnych. Piątek powinien być dniem wypoczynku.  

Ania: Warto skupić się na tym, że zaczynamy nowy etap w swoim życiu, który będziemy budować z naszą ukochaną osobą i zacząć od zaproszenia Boga do naszej relacji. Myślę, że to jest najważniejsze. Jeśli będziecie o tym myśleć, to wszystko inne powiedzie się pięknie. I nawet małe wpadki tego nie zmienią. W końcu zaczynamy coś pięknego.  


ZOBACZ NAGRANIE ROZMOWY


Polecamy bloghttp://blizniaczki-laskowskie.pl/

 

Maciej Skotnicki

Maciek Skotnicki

Zobacz inne artykuły tego autora >
Maciej Skotnicki
Maciek
Skotnicki
zobacz artykuly tego autora >