Modlitwa w rodzinie!

Z tą modlitwą w rodzinie bywa różnie; póki dzieci małe, to się modlą z rodzicami, albo częściej z matką - duże jakby się wstydzą modlić razem, a i rodzicom też trudno jest z dorastającymi dziećmi odnaleźć tę wspólnotę w rozmowie z Bogiem.

Co przeszkadza ojcu modlić się z dziećmi i wobec dzieci? Sami nie wiedzą co, nieraz właśnie tak mówią: „Tak jakoś przestaliśmy się modlić”.

Ale jeżeli uda się tych wszystkich, co są w domu razem, ze­brać i namówić na wspólną modlitwę, wszystko się zmienia – wzrasta miłość. Ale nieraz trudno jest przełamać te, nie wia­domo skąd pochodzące, opory. Zmęczenie, pośpiech, jakiś wstyd fałszywy, może też jakaś nieśmiałość i wreszcie pycha!

Człowiek współczesny ma wiele oporów do pokonania, żeby mógł tak zwyczajnie uklęknąć wobec swoich dzieci i ra­zem z nimi mówić „Ojcze nasz”, jeszcze prędzej sam gdzieś w kącie, ale tak na oczach dzieci, dorosłego już może syna?

Modlitwa w rodzinie!

A właśnie chodzi o to, o ten gest, o to zgięcie kolan przed Bogiem, o to świadectwo, że wierzysz. A przecież każdy wie­rzący wielokrotnie powtarzał już to „Ojcze nasz”, każdy wiele razy, a Ojciec Święty chce, żeby to samo powiedzieć, ale ina­czej, zupełnie inaczej – w prawdzie!

Nie wiem, ilu jest katolików na świecie i ile rodzin kato­lickich, ale gdyby istotnie wszystkie te osoby choćby tylko przez ten rok tak się modliły o siebie i za siebie, i o innych i za innych – to taka fala modlitwy musiałaby zmienić losy świata.


Fragmenty z książki „By rodzina była Bogiem silna…” Pani Wandy Półtawskiej.

Wyboru cytatów dokonała Aneta Liberacka.


Tę książkę możesz kupić tutaj


Polecamy również inne fragmenty książki Pani Wandy Półtawskiej:


Modlitwa nastolatków

Dla nastolatków każdy rok jest przełomowy, każdy coś zmienia. Dynamika zmian jest zaskakująca. Życie modlitwy oparte na pierwszokomunijnej książeczce potrafi wegetować przez długie lata. Zakonserwowane formy zaczną w końcu - jak gips - przeszkadzać i utrudniać życie. Modlitwa musi być jak skóra: bliska, elastyczna i chroniąca.

Jacek Szymczak OP
Jacek
Szymczak OP
zobacz artykuly tego autora >

Modlitwa – to forma komunikowania. Komunikowania Bogu, że się Go kocha.

Gdy już mamy za sobą definicje, przejdźmy do analogii. Nasz język i forma komunikacji rozwija się równolegle z nami – rośniemy nie tylko dodając sobie centymetrów, ale też poznajemy nowe słowa, z czasem odkrywamy, że można coś pokazać bez użycia słów: gestem, mimiką, postawą ciała. Dziś żyjemy w społeczeństwie szybkiej i dynamicznej komunikacji – z roku na rok uczymy się nowych sposobów i technik. Z modlitwą jest podobnie – rozwija się ona równolegle z naszym rozwojem. Dlatego warto spojrzeć na życie duchowe nastolatka jak na skórę – nie zrzucamy jej z dojrzewaniem, potem zakładając inną. Nie ona rośnie razem z nami.

Modlitwa nastolatków

Bliskość

Modlitwa ma nam przypominać o obecności Boga w naszym życiu. Uczymy się modlitw od pierwszych lat świadomego życia. Jest Bozia, Anioł Stóż i Jezusek – to towarzysze naszego małego życia. Bliscy, jak towarzysze zabaw. Problem pojawia się w wtedy, gdy odkładamy zabawki na bok.

Nastolatek potrzebuje równolatków – to nauki, zabawy, sportu i… modlitwy. Potrzebuje bliskich sobie osób, które razem z nim przejdą przed trudny szlak wiary nastolatka. Dobrze taką rolę spełniają grupy modlitewne, duszpasterstwa, służba liturgiczna. Grupa w tym wieku ma najmocniejszą siłę perswazji na zachowania i postawy.

Czy więc należy modlić się z nastolatkiem w domu? Uważam, że lepiej w tym wieku wyrabiać w nim nawyk samodzielnej modlitwy. Tak by widział, że rodzice pozwalają mu na samodzielność także w relacji z Panem Bogiem. Gdy nie nabierze tej siły w tym momencie, może stać się tak, że opuszczając dom w ogóle przestanie się modlić.

Modlitwa nastolatków

Elastyczność

To co potrafi zniechęcić nastolatka do modlitwy to wyuczone formy i sztywny czas modlitwy.

Pacierz w pierwszej chwili po przebudzeniu i tuż przed zaśnięciem może stać się niejednokrotnie katorgą. Wielokrotnie problemy nastolatków z modlitwą mają swoje źródło w nieumiejętności przeskoczenia tego wyuczonego schematu. Nieumiejętność w tym wypadku kończy się najczęściej zarzuceniem modlitwy kompletnie.

Nastolatek zarywa noce, deficyt snu sprawia, że poranna nieprzytomność może trwać nawet do południa, wieczór to często przesiadywanie do późna w nocy przed komputerem lub na imprezach.

Rzadko więc jest to typowy poranek lub wieczór. Gdzie więc tu wcisnąć modlitwę? Moja rada jest często jedna: więcej elastyczności – zacznij dzień w obecności Boga, znakiem krzyża, prostym: dziękuję za życie, za nowy dzień, proszę Cię o Twoją łaskę na dziś, bądź z mną! Podobnie watro powierzyć się Bogu przed zaśnięciem, podziękować, przeprosić, powiedzieć: kocham!

Oczywiście to nie wystarczy. Nastolatek musi sumiennie przeanalizować swój program dnia i znaleźć tam czas na spokojną modlitwę. To może być dowolna pora dnia, ważne by był to jego czas na Boga: na spontaniczną modlitwę, gdzie opowie on Bogu o swoim życiu, poprosi o radę i światło. Dzięki temu odkryje on, że modlitwa to jak rozmowa z przyjacielem – gadamy nie ważne o której godzinie – ważne byśmy mieli dla siebie czas.

Modlitwa nastolatków

Ochrona

Modlitwa w naszym życiu, nie tylko nastolatka, powinna być czasem pod ochroną. Słyszę z różnych stron dumne przechwały: modlę się w autobusie, w samochodzie, w pracy, na wykładzie.

Modlitwa nie jest dodatkiem do naszej aktywności. Wymaga sterylności. Warto uczyć nastolatka modlitwy w przestrzeni sakralnej, w kościele, kaplicy, poza domem itp. Gdy będzie modlił się w swoim pokoju – a ten najczęściej ze sterylnością nie ma nic wspólnego – zawsze jego uwagę będzie pochłaniało coś innego – tak samo jest z nami gdy modlimy się „przy okazji”. Modlitwa angażuje wszystkie nasze zmysły – to ma być czas z Bogiem i dla Boga. Czas i przestrzeń ma być pod wyjątkową ochroną – to wejście w zupełnie inny czas i przestrzeń. Modlitwa to miejsce tylko dla mnie i dla Boga, im mniej bodźców, gadżetów, przeszkadzaczy tym lepiej. Mimo wszystko umysł nastolatka to lawina myśli, pomysłów i skojarzeń – ochronić modlitwę nie będzie mu łatwo. Ale to się wszystko opłaci.

Jacek Szymczak OP

Jacek Szymczak OP

Zobacz inne artykuły tego autora >
Jacek Szymczak OP
Jacek
Szymczak OP
zobacz artykuly tego autora >