video-jav.net

Miasto, które się w niebie mieści

Jak wyglądają niebiańskie zaświaty? Jest kilka panoram, które je przedstawiają. Jedna z najbardziej zaskakujących została przedstawiona w Apokalipsie św. Jana, bo tam Niebo pojawia się w zarysach… miasta.

Roman Zając
Roman
Zając
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

W tej wizji ogród rajski tylko otacza niebiańskie Miasto, utożsamiane z Nowym Jeruzalem. A wieczna przyszłość człowieka ma się realizować właśnie tam, nie w rajskim ogrodzie rozkoszy. Oczywiście to wszystko są tylko symbole, bo „ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują” (1 Kor 2, 9).

Miasto, które się w niebie mieści

Nowe Jerusalem, Apokalipsa bamberska, manuskrypt z XI w.

Święte Miasto ze świętą świątynią

Aby zrozumieć dlaczego Apokalipsa posługuje się obrazem miasta w ukazywaniu Nieba, trzeba uświadomić sobie, że dla niektórych ludzi pewne miejsca na ziemi są tak szczególne, że przypisują im znaczenie absolutnie fundamentalne. Leszek Mazan uważa na przykład, że z Krakowem, wyrosłym wokół Wawelu i wieży Mariackiej, nie może się równać żadne inne miasto na świecie, a największym nieszczęściem tej części ludzkości, która nie należy do mieszkańców Krakowa, jest właśnie fakt, że nie są Krakusami. Otóż dla członków narodu wybranego takim właśnie miejscem była i jest Jerozolima.

Zjawiska Niebiańskiej Jerozolimy nie można w pełni opisać bez przeanalizowania jej ziemskiego typu czy figury. W świadomości żydowskiej, a następnie chrześcijańskiej, historyczna Jerozolima z jej tragicznymi losami, odgrywała niezmiernie ważną, a nawet fundamentalną rolę. Jerozolima oznaczała dla Izraelitów samo sedno Bożej obietnicy. Była uważana za najświętsze miejsce na Ziemi. Sakralizacja dawnego Salemu, którym kiedyś władał Melchizedek, dokonała się najpierw poprzez wprowadzenie do niego Namiotu Spotkania, a następnie przez zbudowanie Świątyni. Dzięki Świątyni Jerozolima była nie tylko stolicą państwa teokratycznego i centrum religijnym, ale również uważano, że uświęca ona cały istniejący świat.

Zasadniczym przekonaniem religijnym Żydów było bowiem przeświadczenie, że Świątynia Jerozolimska jest miejscem Bożej obecności. Oczywiście pojawiało się pytanie, jak Bóg, który mieszka w Niebie, może równocześnie przebywać w budowli uczynionej rękami ludzkimi (por. 1 Krl 8, 27).

Kwestię tę rozstrzygano, uznając, że Świątynia posiada swój niebiański model, na wzór którego wybudowano ziemski przybytek (por. Mdr 9,8). Twierdzono, że co prawda mieszkanie Boga znajduje się w Niebie, ale świątynia jest odpowiednikiem, a dokładniej – kopią, Jego pałacu niebieskiego i w miejscu tym dokonuje się przenikanie obu światów (por. Wj 25, 40; 25,9).

Miasto, które się w niebie mieści

Nowe Jeruzalem, witraż w Katedrze w Clermont

Plan świątyni w Jerozolimie i jej dokładne wymiary podał sam Bóg (por. 1 Krn 28, 19). W ten oto sposób niebiański model świata stworzonego przez Boga miał znaleźć odbicie w świątyni, której geometrię architektury wykreślił osobiście Stwórca. Boska obecność (Szekina) zamieszkiwała w przybytku określanym jako Święte Świętych (kodesz kodaszim). Wierzono, że jest to miejsce uobecnienia niewidzialnego Tronu Boga w Niebie. Dlatego przed wejściem umieszczono posągi cherubów, jako strażników Tronu.

Jerozolima, o jakiej marzyli prorocy

Zburzenie Jerozolimy przez wojska babilońskie w 586 p.n.e. i deportowanie elity narodu do Bablionii rozpoczęło wieloletni okres tak zwanej niewoli babilońskiej. Zadawano sobie pytanie, dlaczego Jahwe opuścił świątynię i pozwolił na jej zniszczenie. To był wstrząs, trauma, której nie dawało się z niczym porównać, a zarazem inspiracja dla rachunku sumienia… Prorocy tego okresu zaczęli postrzegać aktualne dzieje narodu wybranego w perspektywie eschatologicznej. Tęsknota za świątynią, Jerozolimą i jej przyszłą chwałą, zaczęła zaś nabierać coraz bardziej nieziemskiego i nierealnego charakteru (por. Tb 13, 21-22).

Jerozolimo, ojczyzno moja! Ty jesteś jak zdrowie. Ile cię cenić trzeba ten tylko się dowie, kto Cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie widzę i opisuję, bo tęsknię po Tobie – mógłby napisać Adam Mickiewicz, gdyby urodził się jako Żyd deportowany w tamtych czasach do Babilonii.

W Biblii znajdziemy zresztą słowa o bardzo podobnej wymowie. Autor Psalmu 137 stwierdza wręcz:

Jeruzalem, jeśli zapomnę o tobie, niech uschnie moja prawica! Niech język mi przyschnie do podniebienia, jeśli nie będę pamiętał o tobie, jeśli nie postawię Jeruzalem ponad największą moją radość” (Ps 137, 5-6).

Wizję odnowionej Jerozolimy miał prorok Ezechiel. Według Ezechiela podstawą kształtu przyszłego Miasta stanie się kwadrat, pośrodku którego sam Bóg umieści przybytek (Ez 48, 16). Do Jerozolimy prowadzić będzie dwanaście bram dedykowanych poszczególnym plemionom Jakuba, po trzy w każdym boku (Ez 48, 30-35). Także w Księdze Izajasza Bóg składa obietnicę, że sam zbuduje Nowe Jeruzalem:

Miasto, które się w niebie mieści

Dwanascie kamieni, z których zrobione będą mury Jeruzalem

Oto Ja osadzę twoje kamienie na malachicie i fundamenty twoje na szafirach. Uczynię blanki twych murów z rubinów, bramy twoje z górskiego kryształu, a z drogich kamieni – cały obwód twych murów (Iz 54, 11-12).

Jerozolima ziemska i Jerozolima nadprzyrodzona

Gdy Żydzi powrócili w końcu z niewoli, odbudowywana przez nich z mozołem Jerozolima była odległa od przepowiedni proroków z utopijną wizją jej wielkości i materiałów. No cóż… Prorocy ustawili poprzeczkę tak wysoko, że w ziemskich warunkach po prostu nie dało się jej zrealizować. Nawet Herod Wielki, który przebudował świątynię Jerozolimską tak, iż niektórzy uważali ją za jeden z cudów świata, nie mógł równać się z nieziemskimi wizjami proroków. Idea Jerozolimy nadprzyrodzonej była jednak ciągle żywa w literaturze apokaliptycznej. Coraz powszechniej wierzono w dwie Jerozolimy (tę na ziemi oraz tę idealną – w Niebie), przy czym obie niejako nakładały się na siebie (może uczeni rozumiejący, o co chodzi w hipotezach o światach równoległych i innych wymiarach, potrafiliby to wyjaśnić). Dlatego w języku religijnym używana była jako nazwa miasta forma Jeruszalaim, która jest tak zwaną liczbą podwójną, czyli dosłownie oznacza „Dwie Jerozolimy”. Z  kolei greckie nazwy Hierousalēm i Hierosolyma oraz łacińska wersja Hierusalem nawiązywały do słowa hieros czyli „święty”.

Jerozolima eschatologicznych marzeń

Jerozolima i świątynia na Syjonie jako miejsce dopełnienia się świata, pojawia się w apokryficznym Wniebowzięciu Mojżesza. W 2 Księdze Barucha Bóg zapowiada, że Jerozolima stanie się miejscem eschatologicznego sanktuarium.

Według Syryjskiej Apokalipsy Barucha Bóg zbuduje nadprzyrodzoną Jerozolimę, opatrzoną w mury, bramy i wieże strzeżone przez aniołów z Michałem Archaniołem na czele.

IV Księga Ezdrasza przedstawia obraz eschatologicznego Miasta o potężnych fundamentach (4 Ezd 10,44), niezwykłym blasku oraz wielkości (4Ezd 10, 55). Niektóre targumy wyraźnie wskazują na zależność między Jerozolimą Niebiańską i ziemską.

W Księdze Apokalipsy znajdziemy obietnicę, że będziemy mieć przywilej wejścia do tej Niebiańskiej Jerozolimy, do Miasta Boga Żywego. List do Hebrajczyków wspomina górę Synaj, miejsce gdzie objawił się Bóg, do którego przerażony Lud bał się podejść. A następnie stwierdza: Wy natomiast przystąpiliście do góry Syjon, do miasta Boga żyjącego, Jeruzalem niebieskiego, do niezliczonej liczby aniołów, na uroczyste zebranie (Hbr 12, 22). Jest to możliwe dzięki krwi Ukrzyżowanego. To ona jest rękojmią obietnicy, że będziemy mogli wejść do Miasta Boga, bez lęku przed Sędzią, którego rozgniewaliśmy. Tam zaś utworzymy jedną społeczność z wieloma tysiącami aniołów i wszystkimi zbawionymi.

W Liście do Filipian 3, 20-21 św. Paweł wyraża się o Jerozolimie Niebiańskiej dość ogólnie, określając ją terminem „ojczyzna w Niebie”. W Liście do Galatów 4, 25-26 Apostoł odróżnia Jerozolimę ziemską (okupowaną przez Rzymian) od Górnego Jeruzalem, które jest wolne i ono jest naszą matką.

Miasto, które się w niebie mieści

Architektura Niebiańskiego Miasta

Niebiańskie Jeruzalem jest Świętym Miastem znajdującym się już teraz w Niebie, a zarazem rzeczywistością, która w czasach ostatecznych zstąpi z Nieba na odnowioną Ziemię:

I uniósł mnie w zachwyceniu na górę wielką i wyniosłą, i ukazał mi Miasto Święte – Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga – opisuje autor Apokalipsy (Ap 21, 10).

Przepowiednia ta nawiązuje do wcześniejszych idei Niebiańskiej Jerozolimy jako stolicy Królestwa Bożego, zawartych w proroctwach Micheasza (Mi 4, 1-4) i Izajasza (Iz 2, 2-4). Według symbolicznego opisu zawartego w Apokalipsie, ma ona kształt idealnego kwadratu. Przez przyjęcie tej figury geometrycznej autor Apokalipsy pragnął wskazać na doskonałość i trwałość Miasta niebiańskiego. Kwadrat był bowiem symbolem kosmosu i doskonałości. Przestrzenny kształt tworzył bryłę sześcianu, będącego dla Greków symbolem nieprzemijającej trwałości, czegoś, co nie może ulec zniszczeniu. Formę sześcianu miało również Miejsce Najświętsze w świątyni Salomona (1 Krl 6,20) oraz świątyni z wizji Ezechiela (Ez 41,4). Każdy bok Miasta według Jana miał liczyć dwanaście tysięcy stadiów długości, czyli ok. dwa tysiące kilometrów (Ap 21,16). Podanie takiej liczby służyło dobitnemu unaocznieniu, że tak niesamowicie duże Miasto nie może pochodzić z tego świata.

Miasto, które się w niebie mieści

Nowe Jeruzalem, Gustave Dore

Budulcem Miasta jest według autora drogocenny kruszec i szlachetne kamienie we wszystkich kolorach, symbole niezniszczalnej piękności i niewyczerpanego bogactwa. (por. Iz 54,11.12). Co ciekawe według Pawła przy pomocy takiego budulca powinniśmy budować również nasze życie tu na ziemi, gdyż tylko on przetrwa w ogniu sądu (1 Kor 3,12-14).

Fundament Świętego Miasta składa się z 12 warstw, a każdą zdobi inny rodzaj drogocennych kamieni. Są to kolejno: jaspis, szafir, chalcedon, szmaragd, sardoniks, krwawnik, chryzolit, beryl, topaz, chryzopraz, hiacynt i ametyst. Taki układ nawiązuje do kamieni znajdujących się na pektorale arcykapłana, które miały symbolizować 12 plemion Izraela. Tu na poszczególnych warstwach wypisane są imiona 12 apostołów. To może się nam kojarzyć ze słowami św. Pawła:

A więc nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga – zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus (Ef 2,20).

Niewykluczone, że autor nawiązał również do proroctwa Ezechiela, który  ukazał ogród Boży umieszczony na świętej górze i obwarowany murami z drogocennych kamieni (Ez 28, 13-14).

Miasto, które się w niebie mieści

Mury Nowego Jeruzalem

Według Apokalipsy św. Jana Niebiańską Jerozolimę otacza mur z jaspisu wysokości 144 łokci (a zatem siedemdziesięciometrowy), w którym znajduje się dwanaście otwartych szeroko bram, po trzy z każdej strony (Ap 21,17-18). Jest to więc zaproszenie dla ludzi, którzy przyjdą ze wszystkich stron świata (Ap 21,12.13). Na bramach wypisane są imiona dwunastu pokoleń synów Izraela. Każda brama zrobiona jest z jednej jedynej perły, symbolu jedności, czystości, piękna i kosztowności (Ap 21,21). Przy każdej bramie stoi anioł, który czuwa nad wybranymi, wchodzącymi do miasta i zapobiega, aby nic nieczystego nie wśliznęło się wraz z nimi (Ap 21, 12.27). Bramy nie są nigdy zamknięte. Nie trzeba obawiać się żadnego wroga i zawsze zapewniony jest wolny wstęp do społeczności Bożej.

Według interpretacji św. Bonawentury („Sermo in Festo Omnium Sanctorum”), przez każdą z bram będą mogli wejść tylko określeni ludzie. I tak np. przez bramę wschodnią. symbolizującą roztropność i świadome praktykowanie ubóstwa do Niebiańskiej Jerozolimy wejdą wyłącznie niewinni, brama północna (oznaczająca wytrwałość) przeznaczona jest dla dziewic, przez południową zaś, symbolizującą czystość, wejdą tylko duchowni. Bramę zachodnią, oznaczającą surowość w sprawiedliwości otworzy Chrystus dopiero podczas Sądu Ostatecznego. Do miasta wejść będą mogli wyłącznie pobożni, a nieczyści pozostaną poza jego murami.

Samo miasto zbudowane jest z czystego jak kryształ złota symbolizującego czystość życia, nieśmiertelność, doskonałość, mądrość i majestat Boga. Jednocześnie złoto wyobraża idealną przestrzeń i przenikające wszystko światło. Przez środek świętego Miasta przepływa (biorąca swój początek u Tronu Boga) rzeka życia, której wody są kryształowo czyste. Pomiędzy rynkiem miasta a rzeką rośnie zaś drzewo życia rodzące dwanaście owoców. Nowa Jerozolima oświetlona będzie chwałą i obecnością Boga: I Miastu nie trzeba słońca ni księżyca, by mu świeciły, bo chwała Boga je oświetliła, a jego lampą – Baranek. I w jego świetle będą chodziły narody, i wniosą do niego królowie ziemi swój przepych (Ap 21,23-24). I [odtąd] już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków (Ap 22,5).

Miasto, które jest świątynią

Co ciekawe – w Niebiańskiej Jerozolimie nie ma miejsca na świątynię podobną do świątyni z ziemskiej Jerozolimy: A świątyni w nim nie dojrzałem: bo jego świątynią jest Pan Bóg wszechmogący oraz Baranek (Ap 21, 22). On jest „wszystkim we wszystkich”, Jego obecność wypełnia całe Miasto i wszystkie serca. Nie ma tu świątyni, gdyż de facto samo Miasto jest świątynią.

Miasto, które się w niebie mieści

Cała Niebiańska Jerozolima pełni rolę dawnej Świątyni Jerozolimskiej, stanowiąc centrum czczenia niczym nie przysłoniętego Boga, ponieważ jest ona miejscem przebywania Baranka.

Biblijna linia rozwojowa obecności Boga zapoczątkowana w Księdze Wyjścia osiągnęła w Apokalipsie swój finał. Kiedyś do pośredniczenia między Bogiem i człowiekiem była potrzebna Świątynia, kapłani i ofiary. W Niebiańskiej Jerozolimie niepotrzebne jest już jakiekolwiek pośrednictwo, skoro zbawieni oglądają Boga „twarzą w  twarz”. Mimo braku świątyni Miasto Boże tętni życiem. Jest miejscem celebrowania uroczystej i pełnej blasku niebiańskiej liturgii. Są to gody Baranka z Kościołem (czyli z nami). Siedzący na Tronie (czyli Bóg Ojciec) i Baranek odbierają cześć od całego stworzenia. Mieszkańcami Niebiańskiej Jerozolimy, rozumianej tu jako „przybytek Boga z ludźmi” (Ap 21, 3), są uskrzydlone Cztery Zwierzęta, dwudziestu czterech starców, 144 tysiące wybranych (symboliczna liczba oznaczająca wielką ilość) oraz aniołowie. Miasto rozbrzmiewa hymnami i pieśniami.

Przebywanie z Barankiem w Niebiańskiej Jerozolimie oznacza współkrólowanie z Bogiem w pełni szczęścia i ze świadomością, że nic już nie może cofnąć odniesionego zwycięstwa. Niebiańska Jerozolima jest niebiańską i wieczną ojczyzną dla chrześcijan, którzy życie na ziemi powinni traktować jako permanentny stan pielgrzymowania do świętego Miasta w Niebie.


Literatura:

KOBIELUS STANISŁAW, Niebiańska Jerozolima. Od sacrum miejsca do sacrum modelu, Ząbki 2004;

LINKE WALDEMAR, Jerozolima jako miejsce i uczestnik sądu Bożego w Apokalipsie według św. Jana, Warszawa 2005;

MIELCAREK KRZYSZTOF, Ieroysalīm Ierosolyma : starotestamentowe i hellenistyczne korzenie Łukaszowego obrazu świętego miasta w świetle onomastyki greckiej, Lublin 2008;

WITKOWSKI STANISŁAW, Dwa eschatologiczne obrazy Jeruzalem (Ap 21, 1-22) jako opis niebiańskiego Kościoła, Kraków 2000.

Roman Zając

Roman Zając

Biblista i demonolog, absolwent Instytutu Nauk Biblijnych KUL, autor książki „Szatan w Starym Testamencie”, publikuje głównie w pismach „Któż jak Bóg”, „Egzorcysta”, „List”, „Biblia krok po kroku”

Zobacz inne artykuły tego autora >
Roman Zając
Roman
Zając
zobacz artykuly tego autora >

Szlakiem Chrystusowej męki. Przewodnik

Moc nie leży w samym miejscu, budowli czy kamieniach. To wiara w Jezusa sprawia, iż miejsca te stają się dla nas milczącym świadectwem mocy Jego miłości.

Judyta Pudełko PDDM
Judyta
Pudełko PDDM
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Przez cały Wielki Post chcemy zjednoczyć się z tajemnicą szaleństwa miłości Boga, który nas odkupił, a moc tej miłości jest największą siłą naszego życia. Praktykowanie wiary wyraża się przede wszystkim w pełnym życiu sakramentalnym Kościoła. A to życie wynika z męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Ziemia Święta, „Piąta Ewangelia” dopomaga nam w rozważaniu tych tajemnic.

Wielki Tydzień: Góra Oliwna

Jak wyglądało przybycie Jezusa do Jerozolimy na ostatnią, najważniejszą Paschę swojego życia?

Szlakiem Chrystusowej męki. Przewodnik

1/3
Betania znajduje się po wschodniej stronie Góry Oliwnej. Chrześcijanie w IV w. wznieśli tam kościół upamiętniający wskrzeszenie Łazarza, o którym wspominał Euzebiusz z Cezarei (III w.), Hieronim (IV w.) i pątniczka Egeria (IV w.) / fot. Judyta Pudełko PDDM
2/3
Ja Jestem Zmartwychwstanie i Życie, Kościół w Betanii / fot. Judyta Pudełko PDDM
3/3
Kościół w Betanii był rozbudowywany w średniowieczu, ale w XVI w. został przekształcony w meczet. Dziś znajduje się tam kościół wzniesiony w 1953 r. / fot. Judyta Pudełko PDDM
poprzednie
następne

Jezus przybył z Galilei do Jerozolimy od strony Jerycha (por. Mk 10,46), a zatem Góra Oliwna była ostatnim elementem oddzielającym Go od Świętego Miasta. Podczas świąt żydowskich przybywały tu niezliczone rzesze pielgrzymów spoza Jerozolimy, a zatem zatrzymanie się i nocleg w Świętym Mieście było prawie niemożliwe. Dlatego też Jezus wraz z uczniami podczas dni poprzedzających Paschę zatrzymuje się u swoich przyjaciół w Betanii („dom ubogiego”) – Marty, Marii i Łazarza (por. J 11; Mk 11,11).

1/4
W XII w. stanął w Betfage kościół upamiętniający początek uroczystego wjazdu Jezusa do Jerozolimy. W 1876 r. podczas prac rolniczych odkryto tam pozostałości średniowiecznego kościoła i kamień, na którym Jezus rzekomo miał oprzeć stopę dosiadając osiołka. Dziś mamy tu kościółek wzniesiony w 1883 r., który swymi malowidłami przypomina nam tamto wydarzenie / fot. Judyta Pudełko PDDM
2/4
Przygotowanie osiołka, malowidło w Kościele w Betfage / fot. Judyta Pudełko PDDM
3/4
Kamień upamiętniajacy wsiadanie na osiołka, Kościół w Betfage / fot. Judyta Pudełko PDDM
4/4
Wjazd Jezusa do Jerozolimy, Kościół w Betfage / fot. Judyta Pudełko PDDM
poprzednie
następne

Uroczyste wejście Jezusa do Jerozolimy, które celebrujemy podczas Niedzieli Palmowej wiąże się z inną małą osadą na Górze Oliwnej, która zwie się Betfage („dom fig”). Tam Jezus posyła uczniów, aby znaleźli dla Niego osiołka (por. Mk 11,1-2). O miejscu tym wspomina Egeria, relacjonując, iż tam odbyło się pierwsze spotkanie i rozmowa Jezusa z Martą, zanim wskrzesił Łazarza.

1/2
Kościół Dominus Flevit - Pan zapłakał / fot. Judyta Pudełko PDDM
2/2
Widok Jerozolimy oglądany z kościoła Domunus Flevit zatrzymuje nas na pełnym troski spojrzeniu Jezusa / fot. Judyta Pudełko PDDM
poprzednie
następne

Ewangelia Łukasza opowiadając nam o wejściu Jezusa do Jerozolimy zwraca uwagę na Jego płacz nad Świętym Miastem, które nie rozpoznało czasu swego nawiedzenia (Łk 19,41-44). Scenę tę upamiętnia kościółek wzniesiony w 1955 r. nazwany Dominus Flevit (Pan zapłakał). Jezus nie płakał nad sobą z powodu czekającej Go męki, lecz smucił się z powodu nieprzyjmujących Jego miłości zamkniętych ludzkich serc.

Którędy Jezus wjechał na teren Jerozolimy? Wprawdzie dzisiejsze mury Starego Miasta pochodzą z XVI w., ale w części powstały one na tych starożytnych. Jedna z bram Jerozolimy jest zamknięta. To Brama Złota – w tym miejscu również w czasach Jezusa była brama, która wprowadzała na teren Świątyni Jerozolimskiej.

Szlakiem Chrystusowej męki. Przewodnik

Jednak witające Jezusa radosne głosy wiwatujących tłumów zamieniły się szybko w żądania wyroku śmierci.

1/2
Umiejscowiony w zachodniej części Starej Jerozolimy Wieczernik, pierwotnie jako synagoga Judeochrześcijan, później jako wspaniała bazylika bizantyjska, był miejscem celebracji Eucharystii. Zburzony przez Persów w 614 r. i odbudowany przez Krzyżowców w XII w., w 1551 r. został przekształcony w meczet. Od 1967 r. jest własnością żydowską. Na zdjęciu wejście do Wieczernika / fot. Judyta Pudełko PDDM
2/2
Choć dziś zadziwia nas „nagość” pustej, gotyckiej sali, w której od XVI w. nie celebruje się Eucharystii, nie można jednak zapominać, iż jest to właśnie „Syjon - Matka wszystkich innych kościołów”. Miejsce to przypomina o tym życiu, które Jezus nam przekazał i które tętni w Kościele w jego sakramentach / fot. Judyta Pudełko PDDM
poprzednie
następne

Wielki Czwartek: Wieczernik

Na polecenie Jezusa uczniowie przygotowują salę na Ostatnią Wieczerzę (por. Mk 14,12-16). W Wieczerniku Jezus ustanawia Eucharystię i kapłaństwo (Mk 14,22-24), obmywa uczniom nogi (J 13,1-11). Tam nawiedza swoich uczniów po zmartwychwstaniu (J 20,19-29), tam w dniu Pięćdziesiątnicy zstępuje Duch Święty (Dz 2,1-4).

1/5
W IV w. zostaje tu wzniesiony kościół, a po jego zniszczeniu kolejny (XII w.). Obecny, z 1924 r., koncentruje się wokół skały, która według tradycji była miejscem bolesnej modlitwy Jezusa. Panujący tam półmrok wprowadza modlących się pielgrzymów w klimat tamtej nocy / fot. Judyta Pudełko PDDM
2/5
Getsemani - drzewo oliwne / fot. Judyta Pudełko PDDM
3/5
Skała modlitwy Jezusa / fot. Judyta Pudełko PDDM
4/5
Niezwykły klimat kościoła tworzą mozaiki upamiętniające modlitwę Jezusa, zdradę Judasza oraz moment pojmania / fot. Judyta Pudełko PDDM
5/5
W pobliżu kościoła znaleźć można grotę, którą chrześcijanie łączyli z momentem pojmania Jezusa / fot. Judyta Pudełko PDDM
poprzednie
następne

Wielki Czwartek: Getsemani – Ogród Oliwny

Po wyjściu z Wieczernika Jezus i uczniowie przechodzą przez potok Cedron i podążają w kierunku Góry Oliwnej. Zatrzymują się jednak u jej podnóża, tam, gdzie był ogród (por. J 18,1), w miejscu zwanym Getsemani („tłocznia oliwek”). W Ogrodzie Oliwnym (zwanym przez nas popularnie „Ogrójcem”) Jezus odczuwa trwogę, stając w obliczu podjęcia odkupieńczej męki, ale z ufnością w pełnej zawierzenia modlitwie oddaje się swemu Ojcu: „Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie! Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty niech się stanie!” (Mk 14,36).

Według tradycji bizantyjskiej uczniowie przebywali w grocie, podczas gdy Jezus, oddalony na odległość rzutu kamieniem (por. Łk 22,41) modlił się. Tam przybył Judasz, aby zdradzieckim pocałunkiem wydać swojego Mistrza (por. Mk 14,43-50; J 18,3-12). Stąd Jezus został poprowadzony na sąd.

1/4
W VI w. w miejscu pałacu arcykapłana powstaje kompleks klasztorny, który upamiętnia proces Jezusa przed Sanhedrynem i zaparcie się Piotra (por. Mk 14,53-72). Rekonstrukcja kościoła ma miejsce w średniowieczu, a obecny powstaje w 1931 r. Na zdjęciu Kościół św. Piotra o pianiu koguta / fot. Judyta Pudełko PDDM
2/4
Kościół św. Piotra o pianiu koguta - wnętrze / fot. Judyta Pudełko PDDM
3/4
Kościół św. Piotra o pianiu koguta - cysterna / fot. Judyta Pudełko PDDM
4/4
Oprócz procesu Jezusa rozważa się tam historię św. Piotra. Na nic zdały się jego odważne deklaracje. Przepowiedziane słowa Jezusa spełniają się. Wystraszony Piotr zapiera się swego Mistrza, ale odnajduje drogę nawrócenia: piejący kogut nie tylko potwierdził zapowiedź Jezusa, ale również „obudził” Piotra, wezwał do powrotu / fot. Judyta Pudełko PDDM
poprzednie
następne

Wielki Czwartek – Wielki Piątek: Pałac Arcykapłana Kajfasza – Kościół św. Piotra o pianiu koguta

W pierwszym etapie procesu Jezus stanął wobec żydowskich przywódców religijnych – wobec Wysokiej Rady i stojącego na jej czele Arcykapłana Kajfasza, który sprawował swój urząd w latach 18-36 po Chr.

Chrześcijanie okresu bizantyjskiego próbowali mniej lub bardziej skutecznie odnaleźć miejsce pałacu arcykapłana. W jego podziemiach znajduje się cysterna, gdzie Jezus miał spędzić noc po pojmaniu. Miejsce to chrześcijanie oznaczyli znakami krzyża. W naszych kościołach miejsce to nazywamy „ciemnicą”. Po liturgii Wielkiego Czwartku tam przenosi się Najświętszy Sakrament.

1/2
Twierdza Antonia została zburzona przez Rzymian podczas pierwszej wojny żydowskiej (70 r. po Chr.). Dziś znajduje się tam szkoła arabska / fot. Judyta Pudełko PDDM
2/2
Dziedziniec szkoły / fot. Judyta Pudełko PDDM
poprzednie
następne

Wielki Piątek: Twierdza Antonia – Klasztor Biczowania – Ecce Homo

Arcykapłan nie mógł skazać Jezusa na śmierć, gdyż Palestyna znajdowała się wówczas pod rzymską okupacją. Dlatego też o świcie następnego dnia Jezus zostaje postawiony przed prokuratorem rzymskim – Poncjuszem Piłatem.

Prokurator, który stacjonował w Cezarei Nadmorskiej, przybywał na święta żydowskie do Jerozolimy. Rzymianie zdwajali wtedy straże, pilnując porządku, by nie dopuścić do ewentualnych zamieszek. Niektórzy sądzą, iż Piłat przebywał wtedy na terenie Twierdzy Antonia, która stanowiła zarówno garnizon, jak i była miejscem nadzoru nad Świątynią od jej północnej strony. Tam miałby odbyć się proces Jezusa przed Piłatem (por. J 18,28-19,16).

Proces Jezusa przed Piłatem łączy się z wydarzeniami upamiętnionymi w miejscach sąsiadujących z Twierdzą Antonią. Podczas procesu, Jezus na rozkaz Piłata był biczowany, co upamiętnia Kaplica Biczowania.

Szlakiem Chrystusowej męki. Przewodnik

1/3
Klasztor Ecce Homo łączy się z fragmentem starożytnego łuku o tej samej nazwie, który znajduje się w klasztorze i częściowo na zewnątrz budynku. Na zdjęciu fragment łuku Ecce Homo w Klasztorze Sióstr Syjońskich / fot. Judyta Pudełko PDDM
2/3
Fragment łuku Ecce Homo na zewnątrz / fot. Judyta Pudełko PDDM
3/3
Bruk (Lithostrotos) w podziemiach Klasztoru Ecce Homo / fot. Judyta Pudełko PDDM
poprzednie
następne

Nieopodal znajduje się kolejna kaplica, wzniesiona w 1904 r., która wspomina skazanie Jezusa na śmierć i przyjęcie krzyża. W tej kaplicy pojawiają się fragmenty bruku z czasów rzymskich. Dalsze fragmenty tego bruku kryją w sobie podziemia pobliskiego klasztoru Sióstr Syjońskich, zwanego popularnie Ecce Homo.

Pierwotnie przypuszczano, iż stojący na wybrukowanej ulicy (Lithostrotos: por. J 19,13) łuk był świadkiem procesu Jezusa, a w jego pobliżu Piłat wypowiedział wobec skatowanego Jezusa słynne słowa: Ecce Homo (Oto Człowiek) (J 19,5). Okazuje się jednak, iż łuk triumfalny został wzniesiony przez Hadriana II w 135 r. po Chr. Mimo wszystko pochodzące z czasów herodiańskich fragmenty rzymskiej ulicy i znajdującej się pod nią cysterny zwanej Sadzawką Strutiona, przenoszą nas do dnia procesu Jezusa przed Piłatem.

Szlakiem Chrystusowej męki. Przewodnik

Miejsca męki Jezusa skoncentrowane w pobliżu dawnej Twierdzy Antonii wprowadzają w kolejny etap, jakim była droga krzyżowa.

1/11
Dziś nazwa ulicy prowadzącej od Twierdzy Antonii w kierunku Bazyliki Zmartwychwstania nosi łacińską nazwę Via Dolorosa. Kolejne stacje wiodą przez wąskie zabudowania Jerozolimy, przez arabski bazar. Wygląd miasta przez wieki uległ licznym zmianom i przebudowom / fot. Judyta Pudełko PDDM
2/11
Stacja I / fot. Judyta Pudełko PDDM
3/11
Stacja II / fot. Judyta Pudełko PDDM
4/11
Stacja III / fot. Judyta Pudełko PDDM
5/11
Stacja IV / fot. Judyta Pudełko PDDM
6/11
Stacja V / fot. Judyta Pudełko PDDM
7/11
Stacja VI / fot. Judyta Pudełko PDDM
8/11
Stacja VII / fot. Judyta Pudełko PDDM
9/11
Stacja VIII / fot. Judyta Pudełko PDDM
10/11
Stacja IX znajduje się tuż przed Bazyliką, w sąsiedztwie klasztoru koptyjskiego / fot. Judyta Pudełko PDDM
11/11
Pozostałe Stacje – od X do XIV znajdują się w samej Bazylice, tam, gdzie lokalizujemy Kalwarię i Grób Jezusa / fot. Judyta Pudełko PDDM
poprzednie
następne

Wielki Piątek: Via Dolorosa

Nie znamy dokładnego przebiegu drogi krzyżowej Jezusa. Ewangelia podaje nam jedynie niektóre fakty, inne pochodzą z tradycji chrześcijańskiej. Wiadomo, iż po skazującym wyroku Jezus został obarczony belką krzyża i poprowadzony na miejsce straceń, które wówczas znajdowało się poza bramami miasta.

Według świadectw pielgrzymów z okresu bizantyjskiego chrześcijanie przemierzali drogę z Góry Oliwnej do Getsemani, wchodzili do Jerozolimy poprzez Bramę Szczepana i trasą podobną do dzisiejszej docierali do miejsca śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Próbowano też wytyczać inną drogę, sytuując miejsce skazania Jezusa w pałacu Heroda, w zachodniej części Starej Jerozolimy.

Droga krzyżowa w obecnym kształcie została zorganizowana przez ojców franciszkanów w XIV w., choć było wówczas tylko osiem stacji. Z czasem, praktykowana w kościołach Europy droga krzyżowa o XIV stacjach znalazła swoje odzwierciedlenie w nabożeństwie w Jerozolimie. Ewangelia jednak nic nie mówi o ilości upadków Jezusa, spotkaniu z Matką czy Weroniką. Są to przekazy tradycji.

1/4
W dzisiejszej Bazylice pomiędzy Kalwarią i Grobem Jezusa znajduje się tzw. „kamień namaszczenia”, symboliczne miejsce wskazujące na zwyczajowe namaszczenie wonnościami ciała zmarłego (por. J 19,39-40). Na zdjęciu Bazylika Zmartwychwstania / fot. Judyta Pudełko PDDM
2/4
Kalwaria - ołtarz przybicia do krzyża / fot. Judyta Pudełko PDDM
3/4
Kalwaria - miejsce śmierci Jezusa / fot. Judyta Pudełko PDDM
4/4
Kamień namaszczenia / fot. Judyta Pudełko PDDM
poprzednie
następne

Wielki Piątek – Wielka Sobota – Niedziela Zmartwychwstania: Kalwaria i Grób Jezusa. Bazylika Zmartwychwstania

Mroczna i nieco zaniedbana Bazylika kryje w sobie najważniejsze dla chrześcijan miejsca. W I w. po Chr., wychodząc poza mury miasta właśnie tu znajdował się opuszczony kamieniołom, a wydobyty z niego kamień pozostawił wydrążone pieczary, które służyły jako groby. Wśród wyciętych skał, jedna przypominała wyglądem czaszkę (gr. Golgotha, aram. Gulgalta, łac. Calvaria) – to właśnie tam znajdowało się miejsce egzekucji (por. J 19,17).

Jezus został ukrzyżowany wraz z dwoma złoczyńcami (por. Mk 15,27). Krzyżowanie było okrutną torturą, która polegała na powolnym umieraniu. Jednak Jezus skatowany torturami umiera szybko, tak iż pilnujący Go żołnierze nie muszą przyspieszać Jego śmierci, jak to miało miejsce w przypadku dwóch łotrów (por. J 19,31-33).

Ciała skazańców zazwyczaj grzebano we wspólnych grobach. W przypadku Jezusa jest inaczej. Wpływowy i zamożny Żyd – Józef z Arymatei prosi Piłata o ciało Jezusa i o możliwość godnego pogrzebania Go.

Jezus został złożony w nowym grobie, który był własnością Józefa z Arymatei (por. J 19,41-42). Wiejące w Jerozolimie silne wiatry mogły nanieść na ten teren ziemię, która w okresie wiosennym pokryła się zielenią. Kamieniołom zamienił się więc w ogród (por. J 19,41). Tam w poranek pierwszego dnia tygodnia Maria Magdalena spotyka zmartwychwstałego Jezusa (por. J 20,11-16).

Miejsce śmierci i zmartwychwstania Jezusa pozostało przez długi czas niezabudowane, nawet wtedy, gdy około 44 r. po Chr. zostało włączone w obręb murów miasta. Chrześcijanie znali to miejsce. Tym bardziej przekazywali pamięć o nim, gdy Cesarz Hadrian II kazał w 135 r. zasypać kamieniołom i wznieść tam świątynię ku czci Afrodyty i Jowisza. Cesarzowa Helena, matka Konstantyna odnalazła to miejsce. W IV w. powstała więc pierwsza Bazylika zawierająca w sobie Kalwarię, Grób Jezusa oraz cysternę, w której odnaleziono drzewo Krzyża Świętego.

Szlakiem Chrystusowej męki. Przewodnik

1/3
Grób Jezusa kryje dwukomorowa kapliczka zwana rotundą. Rotunda pochodzi z XIV w., niektóre jej elementy zostały odnowione po pożarze z 1808 r., podobnie jak i sam grób Jezusa. Nie widać już grobowej pieczary a jedynie marmurowe płyty, które kryją jej pozostałości / fot. Judyta Pudełko PDDM
2/3
Grób jednak jest pusty… (por. J 20,1-8) / fot. Judyta Pudełko PDDM
3/3
Zmartwychwstał i żyje! / fot. Judyta Pudełko PDDM
poprzednie
następne

Bazylika przez wieki była wielokrotnie niszczona i odnawiana. Najazd Persów w 614 r. znacznie ją uszkodził, a niszczycielski atak kalifa Al-Hakima w 1009 r. obrócił w ruinę. Dopiero kilkadziesiąt lat później dokonano rekonstrukcji, a znaczną przebudowę wprowadzili obecni od 1099 r. w Ziemi Świętej rycerze krzyżowi. Obecny kształt Bazyliki pochodzi zasadniczo z XII w. Jednak w następnych wiekach niektóre z elementów były zmieniane, rozbudowywane, ulegały zniszczeniu przez pożary czy trzęsienie ziemi.

Obecnie Bazyliką opiekują się przedstawiciele różnych wyznań chrześcijańskich, wśród nich przewodzą prawosławni Grecy i Ormianie oraz reprezentowani przez franciszkanów katolicy. Kaplica Kalwarii wznosi się pięć metrów nad posadzką Bazyliki i dzieli się na dwie części. Katolicka upamiętnia obnażenie z szat i przybicie do krzyża. Prawosławna obejmuje miejsce samego krzyża. Przeszklona miejscami posadzka pozwala zobaczyć autentyczną skałę, w którą zatknięty był krzyż Jezusa.

Nawiedzając te miejsca spotykamy się z niezłomną wiarą chrześcijan, którzy przybywają tu od wieków. I spotykają tu nie tylko miejsca, kamienie, kościoły. Dzięki wierze spotykają miłość Jezusa, który dla nas umarł i zmartwychwstał. Wędrówka drogami męki i śmierci Jezusa zawsze prowadzi do zmartwychwstania, do życia. Przechodząc te drogi jesteśmy wezwani, aby nieść orędzie zwycięskiej miłości Boga.

Judyta Pudełko PDDM

Judyta Pudełko PDDM

Zobacz inne artykuły tego autora >
Judyta Pudełko PDDM
Judyta
Pudełko PDDM
zobacz artykuly tego autora >