Nasze projekty
Anna Druś, ks. Dominik Ostrowski

Śniadanie Wielkanocne. Jak je zacząć?

Wielkanocne śniadanie nie jest odpowiednikiem wigilijnej wieczerzy, a jajko nie jest odpowiednikiem opłatka, nie dzielimy się nim jak chlebem. Zamiast życzeń dobrze rozpocząć poranne świętowanie wspólnym śpiewem wielkanocnej pieśni i modlitwą - radzi liturgista ks. Dominik Ostrowski.

Reklama

Zamykając nasz cykl ciekawostek dotyczących liturgii Triduum Paschalnego przyjrzeliśmy się również sprawie świątecznego śniadania, nawiązującego bezpośrednio do Uczty Eucharystycznej, którą rozpoczęliśmy obchody Zmartwychwstania Chrystusa.

Przede wszystkim nie powinno się zbyt łatwo budować analogii między kolacją Wigilii Bożego Narodzenia a śniadaniem wielkanocnym, to zupełnie inne święta i uroczystości. Trudno również przenieść tę analogię z wigilijnego opłatka – chleba, na wielkanocne jajka – symbol nowego życia. Jajkiem trudno podzielić się tak jak chlebem – podkreśla ks. Dominik Ostrowski.

Dodaje, że nawet w „Słowniku mitów i tradycji kultury” Władysława Kopalińskiego, opisującym m.in. różne polskie tradycje świąteczne jest wzmianka o dzieleniu się poświęconym jajkiem, ale nie ma mowy o imitacji „łamania się opłatkiem” i wzajemnych wielokrotnych życzeniach. Mówi się jedynie o podjęciu kawałka poświęconego jajka ze wspólnego talerza. – Takie rozwiązanie jest eleganckie i praktyczne: osoba, która prowadzi modlitwę, składa wszystkim życzenia, a potem może podejść do każdego uczestnika z półmiskiem, na którym znajdują się pokrojone kawałki jajka, aby każdy wziął porcję i spożył ją zanim zasiądzie do stołu. Po spożyciu jajka (i wypełnieniu w ten sposób tradycji) można odmówić modlitwę przed posiłkiem (jeśli nie była odmówiona wcześniej) i zasiąść do stołu wielkanocnego.

Reklama

Jak zatem najlepiej rozpocząć to uroczyste śniadanie? Można rozpocząć śpiewem którejś z wielkanocnych pieśni, następnie odmówić choćby krótką modlitwę, nawet tylko „Ojcze nasz”, złożyć życzenia i częstować każdego biesiadnika biesiadników poświęconym jajkiem przygotowanym w oddzielnym naczyniu. Resztę poświęconych pokarmów umieszczamy na stole wraz z innymi, nie trzeba się nimi w sposób uroczysty dzielić. Warto natomiast przypilnować, żeby te poświęcone zostały zjedzone i nie zmarnowały się – mówi liturgista.

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite