video-jav.net
TEMAT NUMERU

Zaplątani w sieci

Czy Internet jest bezpieczny? Utalentowany nastolatek, który ma już mocno rozwinięte zdolności analityczne, a nie ma jeszcze rozwiniętych norm moralnych, może stać się potężnym zagrożeniem

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Wszystko zaczyna się w domu. I w zależności od tego, jaki jest nasz dom, taki zazwyczaj mamy później ukształtowany system wartości. Brytyjski dziennikarz i autor książek o mafii, m.in Mroczny rynek. Hakerzy i nowa mafia Misha Glenny, zbierając materiał do publikacji rozmawiał z sześcioma hakerami. Niezwykle zdolnymi, utalentowanymi ludźmi, którzy aktualnie odsiadują swoje wyroki w różnych miejscach na świecie. Każdy talent, można wykorzystać dobrze ale można też wykorzystać źle. A wszystko zaczyna się od domu. Większość z tych osób pochodziła z środowisk, gdzie nie było wsparcia rodziny, a dzieciom wręcz zagrażało niebezpieczeństwo, lub też z rodzin, w których dzieci spędzają czas same, głownie przy komputerach, ponieważ rodzice są zbyt zajęci zapewnieniem im “dobrych warunków”.

Konkluzję z analiz Mishy Glennyego można mieć taką, że utalentowany nastolatek, który ma już mocno rozwinięte zdolności analityczne, a nie ma jeszcze rozwiniętych norm moralnych, może stać się potężnym zagrożeniem dla świata, ze względu na to, że przez internet ma dziś dostęp do wszystkiego, z elektrowniami atomowymi włącznie.

Podany przykład wydaje się być odległy, ponieważ zdolnych hakerów na świecie nie jest wielu. Chodzi tu jednak o zachowania. Chodzi o normy moralne, które powinny obowiązywać nas wszystkich. O zdolność odróżniania dobra od zła, bezpieczeństwa od zagrożenia, niewinnego żartu od krzywdy. Chodzi o świat, w którym żyjemy, i o ten, w którym będą żyły nasze dzieci i kolejne pokolenia. Dziś można zrobić wszystko. Wszystko może stanowić zagrożenie. Każde, nawet dobre narzędzie – jak choćby Internet, który jest nowym oknem na świat – można wykorzystać przeciw drugiemu człowiekowi. Zadaniem wychowawców, rodziców, nas wszystkich jest rozwijanie w dzieciach, w nas samych prostych i dobrych zasad moralnych (także w sieci) oraz umiejętności odróżniania dobra od zła (także w sieci), a przede wszystkim stawiania na pierwszym miejscu drugiego człowieka z całą jego wrażliwością i słabościami. Każdy człowiek korzystając z internetu staje się zagrożonym, ale także bierze na siebie odpowiedzialność za drugiego człowieka, któremu bardzo łatwo może wyrządzić krzywdę, choćby publikując coś wbrew jego woli. Mieliśmy i mamy ciągle dramatyczne przykłady takich sytuacji, które kończyły się samobójstwem dzieci. Ile jest przypadków depresji z powodu znęcania się nad ludźmi, nad dziećmi w sieci? (>>> Niepokojące dane o korzystaniu dzieci z internetu)

Świadomość zagrożeń i świadomość posiadania “w ręku” narzędzia o wielkiej sile rażenia jest konieczna za każdym razem, gdy otwieramy komputer.

Dla dzieci wszystko jest proste. Należy tylko kształtować umiejętność odróżniania dobra od zła. Kiedyś na zebraniu klasowym mojego syna poruszony został problem dostępu dzieci do alkoholu i narkotyków. Rodzice byli zadziwieni i zszokowani tym, że 16-latki wchodzą w takie używki. Jeden z rodziców stwierdził, że tłumaczy synowi, że niejednego się z życiu próbowało ale on nie może, bo jest młody. “Niejednego się w życiu próbowało” – jeśli rodzice mogą, to czemu prawie dorosłe dzieci nie? Łatwiej jest przekazać prosty komunikat, gdy człowiek sam jednoznacznie określi sobie ramy i normy. (>>> Jak chronić dzieci w sieci? Informatyczny poradnik)

My, rodzice korzystający z sieci, również dajemy przykład, świadectwo o mądrym, bezpiecznym korzystaniu. Jakie zostaną nam w ręku argumenty, gdy usłyszymy np. “ale przecież też cały dzień siedzicie przy komputerze lub z telefonem”? Jaką odpowiedź damy, jeśli także non stop jesteśmy przyklejeni do sieci? Jak mamy wytłumaczyć dzieciom, że publikowanie wszystkiego o sobie w sieci nie jest bezpieczne, jeśli sami całe nasze życie staramy się (pewnie często ubarwione) zaprezentować w portalach społecznościowych. Jak wytłumaczymy wrażliwość człowieka po drugiej stronie komputera, jeśli sami z przyjemnością uderzamy w kogoś kąśliwym komentarzem? Dokładnie tak, jak my zachowujemy się na ulicy, wobec sąsiadów, kolegów z pracy i znajomych, czy też w sieci, tak będą zachowywać się nasze dzieci. Jeśli mają podchodzić mądrze i bezpiecznie do tego, co oferuje im świat, to należy jednoznacznie określić normy, zagrożenia, bezpieczeństwo, a przede wszystkim wartość, jaką jest drugi człowiek. I najlepiej pokazać to swoim przykładem. Duża praca do wykonania przed nami. Świetnie opisuje to w swoim artykule Anna Hazuka (>>> Uwolnijmy dzieci z sieci).

Zapraszam do numeru o bezpieczeństwie i zagrożeniach w sieci.

 

 

 

 

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich korporacjach jak Comarch czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach rodzinnych. Pochodzi z Koziebród - miejscowości, w której znajduje się przepiękne sanktuarium Maryjne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Zawsze przy mnie stój

Gdybyśmy tylko potrafili go dostrzec, wiele głupich, złych rzeczy nie przyszłoby nam do głowy, choćby z tego powodu, że ktoś na nas patrzy

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Pierwsza modlitwa, jakiej się uczymy, to prośba do Anioła Stróża. Dlatego już każde dziecko wie, że ma swojego anioła. Kiedyś czteroletni chłopiec zapytany podchwytliwie skąd wie, skąd ma tę pewność, że anioły istnieją, najpierw zaśmiał się szczerze, a potem powiedział, że to jest oczywiste, tak powiedziała mama. Wiara jest prosta, jeśli jej się zbytnio nie komplikuje. Wiara w istnienie aniołów też jest prosta. Wystarczy czytać Pismo Święte, by mieć tę pewność.

Możliwe, że jest nam tak dobrze w towarzystwie aniołów, ponieważ czujemy się z nimi bezpieczniej, ale może także dlatego, że mamy świadomość, że one też upadają. Podobnie jak my. Różnica tylko jest taka – jak mówi w niezwykle ciekawej rozmowie angelolog ks. Tomasz Stępień – że my dzięki Odkupieniu podnosimy się i zawsze mamy szansę na poprawę, a upadłe anioły jej nie mają. >>> Eskorta w drodze do nieba.

 

Anioły to temat wielu książek, obrazów, piosenek, filmów. Temat wyjątkowo często poruszany. Wiele osób ma w domu niezliczoną liczbę figurek aniołów. Lubimy otaczać się nimi od dziecka. Czy zatem nasza wiara w anioły nie jest przypadkiem infantylna? Co mówi Biblia na ich temat? Polecam szerokie opracowania na ten temat – autorstwa Biblisty Romana Zająca >>> Anioły. Wszystko, co warto o nich wiedzieć. A co każdy z nas o tym myśli? Ile o nich wiemy? >>> Sprawdź się w quizie – Co wiesz o Aniołach?. W aktualnym wydaniu staramy się poszukać odpowiedzi na te wszystkie pytania.

 

 

Modlitwa o wstawiennictwo Michała Archanioła to najczęściej czytany wpis na Stacji7. Czym zawdzięcza sobie taką popularność wódz zastępów anielskich? Myślę, że każdy, kto idzie do pracy, do szkoły, do swoich codziennych zajęć ze świadomością, że ma u swego boku pogromcę wszystkiego co złe, staje się natychmiast bardziej pewny siebie, szybciej pokonuje wszelkie przeciwności i nie daje się sprowadzić na złą drogę.

 

Jak opowiada Lorna Byrne w swojej książce “Anioły w moim życiu”, nasz świat wypełniony jest aniołami. Pewnie całe ich zastępy są obok nas w każdej chwili. Trzeba tylko wiary, prostoty i wrażliwości dziecka, by je zobaczyć, poczuć ich obecność lub przynajmniej pewność, że one naprawdę istnieją i są obok. Że nas chronią i strzegą. Że anioły każdego dnia dwoją się i troją, by nasza droga do nieba stawała się mniej wyboista. Gdybyśmy tylko potrafili je dostrzec, wiele głupich, złych rzeczy nie przyszłoby nam do głowy choćby z tego powodu, że ktoś na nas patrzy. Często pewnie patrzy z politowaniem i myśli sobie “znów wszystko psujesz i znów wszystko trzeba będzie od początku naprawiać”.

Może warto więc do noworocznych postanowień dorzucić jeszcze to jedno: by nasz Anioł Stróż w tym roku nie musiał za nas świecić oczami przed Panem Bogiem.

Zapraszam do wydania o aniołach.

 

To wydanie powstało dzięki Mecenatowi jednego z Zawiadowców Stacji7, który chciał pozostać anonimowy. Bardzo dziękujemy!

 

Ty też możesz współtworzyć z nami Stację7? Dołącz https://stacja7.pl/fundacja-medialna-7/dolacz-zawiadowcow-stacji7/

 

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich korporacjach jak Comarch czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach rodzinnych. Pochodzi z Koziebród - miejscowości, w której znajduje się przepiękne sanktuarium Maryjne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >