Nasze projekty

Uczciwi w internecie

Homo sapiens – człowiek. Bot – automat funkcjonujący na podobieństwo człowieka. Różnice są i – mam nadzieję – długo jeszcze nie zostaną zatarte. Internet wciąż zaświadcza o tym, że jesteśmy ludźmi, nie botami

Reklama

Bot potrafi nakierować się na jakiegoś uczestnika sieci i niszczyć go tak długo, aż ten uzna, że ma dość, że już więcej nigdy do Internetu nie wejdzie, bo nic dobrego go tam nie spotka. Same zniewagi, ataki, zarzuty, sam ściek.

 

Automatyczny, komputerowy bot potrafi rozsiewać najgorsze kłamstwa, aby tylko osiągnąć swój cel. Zweryfikuje negatywnie całą rodzinę o kilka pokoleń wstecz, sprawdzi majątek, relacje i związki, przyjacielskie i każde inne, czego nie znajdzie, to dopisze.

Reklama
Reklama

 

Bot jest w stanie wywołać absolutną nienawiść graniczącą z publicznym linczem. W użyciu będą zdjęcia, nagrania wideo, fałszywki wszelkiego rodzaju – wszystko, co można użyć, aby wyeliminować tego, kogo obsadziło się w roli wroga.

 

Reklama
Reklama

Bot jest zły. Człowiek – wciąż w to wierzę – dobry.

Wszystko, co robimy w sieci, zostanie w niej do końca naszego życia, a być może dłużej; być może znacznie dłużej.

Nasze dzieci, wnuki mogą zadać nam w pewnym momencie pytanie, dlaczego kogoś nienawidziliśmy tak bardzo, że postanowiliśmy utrudnić mu życie, doprowadziliśmy do zmiany szkoły, kompromitacji w środowisku, utraty pracy.

Reklama

Co zrobiła nam ta dziewczyna, ten chłopak, że zniszczyliśmy jej czy jemu życie?

Z wyjątkiem najbardziej zaawansowanych – i trudnych w codziennym użyciu – systemów zapewniających anonimowość w sieci, w krótkim czasie można zlokalizować komputer i osobę, która wpisała na Facebooku czy Twitterze (nawet na koncie fikcyjnym), na blogu, w sieci, swoje kilka słów lub zamieściła zdjęcie.

 

Nie tylko więc do końca naszego życia treść przez nas wpisana pozostawać będzie w sieci, ale i zostanie ona bezdyskusyjnie przypisana do nas. I pozostanie w sieci długo po tym, jak odejdziemy z tego świata.

* * *

 

•  Internet nie jest lewicowy lub prawicowy. Nie jest głupi lub mądry. Nie jest ze swej natury zły lub dobry.

 

•  Uzależnia, jak większość „zabijaczy czasu”

 

•  Bawi, jak każde miejsce z szalonymi ludźmi i ich pomysłami

 

•  Łączy, łamiąc granice nieśmiałości, strefy dostępu, tego co wypada

 

•  Rozwodzi, jeśli te granice zostaną przekroczone

 

•  Antagonizuje i wkurza, serwisy opierają się bowiem w dużym stopniu na emocjach a przynajmniej perfekcyjnie rozpoznanej psychologii uczestników sieci

 

•  Rozwija; prawdą jest, że w Internecie jest „wszystko” – problemem jest tylko, aby to znaleźć, aby znaleźć to, co najważniejsze

 

•  Motywuje do wysiłku! Tak. Choćby programiki do rywalizacji w biegach czy wyprawach rowerowych, ale i wspólnej nauki języków obcych. Rewelacja!

 

•   Ukulturalnia. Wiadomo.

 

•   Pozwala zwiedzać nieznane zakątki świata.

 

* * *

 

Więcej plusów niż minusów? Właśnie. I tylko od nas zależy, jak będziemy korzystali z sieci. Niby to wiemy, ale…

Uczciwi w internecie

* * *

 1. Jestem świadomy każdego swego ruchu w sieci. Nie wstydzę się tego, co wprowadzam do Internetu. Za każde słowo biorę odpowiedzialność dziś i w przyszłości. Nigdy nie wpisuję treści w sieci pod wpływem alkoholu.

 

 

 

 

Jestem kim jestem. Jeśli podpisuję się wymyślonym nickiem mam świadomość, że w każdej chwili mogę zostać zlokalizowany i odarty z ułudy anonimowości. Nie mam nic do ukrycia. Działam pod otwartą przyłbicą. Jestem szczery.

Uczciwi w internecie

3. Inni są innymi i mają prawo nimi być. Nie muszą się ze mną zgadzać, ani ja nie muszę się z nimi zgadzać. Niezgoda nie jest jednakże powodem, aby ktokolwiek miał być eliminowany z przestrzeni dyskusji, rozmowy, z obszaru sieci.

 

 

 

 

4. Szanuję pracę innych osób, ich twórczość. Nie zawłaszczam pomysłów, treści, zdjęć, nagrań innych, a jeśli przekazuję je innym to w zgodności z licencją na wykorzystanie wtórne – szanując Autora.

5. Nie jestem ostatnim pokoleniem ani na Ziemi, ani w Internecie. Nie

niszczę przestrzeni dyskusji, debaty, wymiany informacji i opinii uznając, że służy ona wszystkim. Nie zrażam swoją agresją innych.

 

 

 

 

6. Dzielę się, jestem użytecznym, buduję sieć ludzi, którzy zechcą śledzić moje wpisy i pozostawiane przeze mnie treści, popularyzować je dalej, promować. Spróbuję być ich przewodnikiem po sprawach dla mnie najważniejszych. Wielka radość, jeśli uda mi

się choć w kilkunastu, kilkudziesięciu przypadkach.

 

 

 

7. Uczę się korzystać z wiedzy, jaką wnosi sieć. Słucham i obserwuję w serwisach społecznościowych ludzi, którzy mówią ważne rzeczy w przystępny sposób. Kształcę się w dziedzinach, o których jeszcze niedawno nie wiedziałem, że istnieją.

 

 

8. Wykorzystuję sieć do nacisku w ważnych dla mnie sprawach. Organizuję innych, uczestniczę w sieciowych przedsięwzięciach, które mną zainteresowały a organizatorzy przekonali mnie, że warto razem działać w ważnych dla wszystkich sprawach.

Uczciwi w internecie

9. Nagradzam innych swoją uwagą. Retwittuję i lajkuję sygnalizując, że to, co pozostawili, warte jest zapoznania się przeze mnie, ale i przez innych. Uwaga jest monetą nowych mediów.

 

 

10. Dzięki sieci świat wokół mnie staje się lepszy. Ja też dzięki sieci staję się lepszy.

* * *

Sieć jest taka jak my. To my tworzymy ten cyfrowy świat. Taki jak stworzymy, taki będzie. Lepszego trudno się spodziewać. Choć wciąż powraca pomysł budowy Web2, sieci mądrzejszej, uczciwszej, lepiej zorganizowanej, to raczej długo jeszcze będzie to mrzonką.

Uczciwy świat jest na wyciągnięcie klawiatury. Warto.

 

Eryk Mistewicz Szef kwartalnika „Nowe Media”.

www.ErykMistewicz.pl

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę