Świętość to widzieć więcej

Być świętym oznacza być nieziemsko szczęśliwym i pełnym życia.

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Świętość to widzieć więcej
Być świętym oznacza być nieziemsko szczęśliwym i pełnym życia.

Wszyscy święci mają taką cechę (widzimy to u tych współczesnych, których zdjęcia możemy oglądać), że gdy patrzy się na ich twarze, zawsze widać w niej pogodę, radość i jakąś taką wolność na wskroś. Widać, że będąc jeszcze tu na ziemi, żyli w innym świecie. Mimo cierpienia, prześladowania, mimo niełatwego zazwyczaj życia, im z twarzy nie schodził uśmiech.

Czasem brani z tego powodu za szaleńców, często prześladowani, wyśmiewani, mimo cierpień przez jakie przechodzili, widzieli więcej. To coś w ich oczach, co dla nas było szaleństwem, dla nich było o wiele szerszą perspektywą. Taką nie z tej ziemi.

Ich delikatne, kruche, cierpiące ciała zupełnie nie przystawały do tej silnej, wielkiej i niezależnej duszy. Przebywając w towarzystwie osób borykających się z cierpieniem, sami przez nich jesteśmy pocieszani i to my od nich czerpiemy siłę. Jesteśmy wtedy trochę jak ten Anioł z opowiadań Vladimira Volkoffa, który miał pocieszać Jezusa, umierającego na krzyżu, tymczasem to jemu samemu wyrwała się prośba: “pociesz mnie”, bo patrząc na Jezusa nie mógł znieść widoku Jego cierpienia. Siła osób cierpiących, podobnie jak siła osób świętych pochodzi od samego Boga. 

Taką niewytłumaczalną lekcję siły otrzymują osoby, które towarzyszą bliskim podczas ich umierania. Niezwykle przejmująco opisał to dr Paweł Grabowski w swojej książce “Dziadek Franek”, książeczka, która z pozoru jest o umieraniu, tak naprawdę jest wielką księgą o życiu. Warto przeczytać artykuł Ani Hazuki: „Dziadek Franek”, czyli piękna książeczka o… umieraniu

 

 

Nie wiem kto z nas będzie świętym, czy ludzie, których spotykamy na co dzień dostąpią takiego wyróżnienia, wiem tylko, że są takie momenty i takie sytuacje, że na chwilę, na ułamek sekundy i my stajemy się Bożymi szaleńcami. Jak oni.

Miałam ostatnio okazję brać udział – wraz z prawie siedemnastoma tysiącami innych osób – w spotkaniu – modlitwie uwielbienia w Krakowie. Poza tym, że była tam prawdziwa atmosfera modlitwy, skupienia, adoracji i wielbienia, bardzo łatwo można było zauważyć coś jeszcze. Ludzie, którzy tam byli, w tym momencie, w tej sytuacji, byli podobni do tych świętych na zdjęciach. Oni wszyscy mieli na twarzy uśmiech i ten moment prawdziwej wolności. Tej wolności najgłębszej, pochodzącej od Boga. Tej doskonałej radości, która nam tu na ziemi zdarza się tylko przez chwilę, bardzo ulotnie, tak bardzo, że czasem trudno ją zauważyć i ucieka. To taki prześwit, który pozwala nam na ułamek sekundy być bliżej nieba. Wydaje się wtedy, że to takie mrugnięcie do nas okiem tych Świętych, którzy już tam są. Wydaje się, że pracują na to, byśmy i my przez ten ułamek sekundy mogli zrozumieć, czym jest prawdziwa świętość. Byśmy zaczęli o niej marzyć. Byśmy zaczęli do niej dążyć, tak naprawdę. 

Bycie świętym oznacza bycie nieziemsko szczęśliwym. Nic nie daje takiego poczucia szczęścia jak dobrze zrealizowane zadanie, cel, pokonana droga, jakieś przełamanie siebie. 

Świętość to takie całkowite pokonanie siebie, swoich wad, humorów, lenistwa, wygody, egoizmu, które prowadzi do prawdziwej wolności. Świętość to pokonanie wszystkiego, co nas samych czyni nieszczęśliwymi. Bo zadanie dążenia do doskonałości, do świętości wyznaczył nam nasz Bóg, a On ma tylko jeden cel – chce byśmy byli szczęśliwi, czyli święci. Świętymi bądźcie, jak ja jestem święty.

Wydaje się, że tak niewiele trzeba. Przecież każdy pragnie być szczęśliwy. Pełnia szczęścia jest wtedy, gdy człowiek jest doskonały. Chcesz być doskonały? To bądź.

 

Warto zapatrzeć się na tych, którzy sztukę doskonałości opanowali do perfekcji, a teraz z Nieba do nas mrugają, jakby chcieli powiedzieć: na co czekasz, bądź i Ty doskonały. Bądź Święty.

 

Zapraszam do wydania z okazji Uroczystości Wszystkich Świętych.

Zapraszam do modlitwy za ich wstawiennictwem. To jak, chcesz być świętym?

 


W tym numerze:

Dlaczego obchodzimy Uroczystość Wszystkich Świętych?


Leczenie przez relację. Jak towarzyszyć umierającym?


„Dziadek Franek”, czyli piękna książeczka o… umieraniu


Brama pełna światła


Życie zaczyna się po śmierci. Jak odchodzili święci?


Odpusty: Lepiej pomóc trochę niż wcale


Nowotwór. Jak pozbierać świat rozbity na milion kawałków?


Samotni w tłumie. Jak budować relacje?


Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich miejscach jak Comarch, czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach: kobiet, dzieci, rodziny, edukacji. Bliska jej sercu jest nauka społeczna Jana Pawła II. Na Stacji 7 od kilku lat prowadzi cykl "Rozmowy z Janem Pawłem II" oraz podejmuje tematy społeczne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Tylko dla wtajemniczonych!

Jest takie pojęcie dotyczące utworów epickich ale także filmów, a często też naszego życia, które nazywa się RETROSPEKCJA.

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Tylko dla wtajemniczonych!
Jest takie pojęcie dotyczące utworów epickich ale także filmów, a często też naszego życia, które nazywa się RETROSPEKCJA.

Retrospekcja to zabieg stosowany często przez pisarzy takich jak choćby Proust, Dickens, czy z naszego podwórka Sienkiewicz, Kuncewiczowa i wielu innych.

Dlaczego stosują taką formę?

Dlatego “by zwolnić tempo wydarzeń, cofnąć się do przeszłości, przypomnieć wcześniejsze wydarzenia tak, aby czytelnik mógł sobie dokładniej wyobrazić i zrozumieć okoliczności następstw akcji”. 

Kiedy przychodzi październik (wtedy szczególnie) my, chrześcijanie wchodzimy w okres retrospekcji. Polega to na tym, że każdego dnia wszyscy odmawiamy różaniec. Rozważając każdą tajemnicę różańca nie robimy nic innego jak właśnie: zwalniamy tempo wydarzeń, cofamy się do przeszłości, przypominamy sobie historię, by dokładnie wyobrazić sobie i zrozumieć okoliczności tamtych wydarzeń i zobaczyć jak wielki wpływ mają one na nasze życie.

 

 

Każda tajemnica wprowadza – wtajemnicza – nas w świat, w którym młoda dziewczyna z Nazaretu najpierw dowiaduje się, że “oto pocznie i porodzi Syna… Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego…” po to, by niedługo potem dowiedzieć się, że Jej Syn zbawi świat, ale też poniesie za to najwyższą cenę. 

Każda tajemnica to okazja do przeżycia jeszcze raz tamtych wydarzeń i szansa, by zobaczyć wpływ tamtych dni na nasze życie. 

Każda tajemnica to dla nas możliwość zwolnienia tempa, zastanowienia się, czy patrząc przez pryzmat właśnie tamtych wydarzeń warto tak gnać, do przodu, szybko, bez opamiętania, bez spowolnienia, zatrzymania się, namysłu. Czy nie lepiej przy każdej tajemnicy spróbować ją zrozumieć, wejść w tę tajemnicę jak Ona, ich bohaterka “zmieszać się na te słowa i rozważać w swoim sercu, co one mają oznaczać”?

Każda tajemnica to towarzyszenie Maryi i Jej Synowi w ich codziennym życiu, w ich zmaganiach, bycie z Nimi. 

Wejść w tajemnicę różańca, wtajemniczyć się, to nic innego jak właśnie poprzez odmawianie różańca żyć życiem jego bohaterów, próbować przenikać do tego życia i odwrotnie wprowadzać ich w swoje życie. Różaniec to przebywać z Nimi. Cieszyć się ich radością taką jak narodziny, smucić zmartwieniami zaginięcia dziecka i płakać pod krzyżem razem z Maryją z sercem wypełnionym nadzieją na Zmartwychwstanie. Tym jest różaniec. Tym są jego tajemnice. Różaniec oznacza wejście w świat ich tajemnic.

 

Zapraszam do wtajemniczenia. Zapraszam do odmawiania różańca (zwłaszcza w październiku). Zapraszam do cyklu “Wtajemniczeni”, którym Biskup Marek Solarczyk pomaga nam wejść w te tajemnice.

 


W tym numerze:

Niewolnik Maryi. Zawsze uśmiechnięty. Bp Solarczyk zaprasza


Różaniec nieodklepany. Modlitwa doświadczonych życiem


Na czym polega siła modlitwy różańcowej?


Jasna Góra żyje różańcem


Święci zakochani w różańcu


7 kroków do dobrego odmawiania różańca


Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich miejscach jak Comarch, czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach: kobiet, dzieci, rodziny, edukacji. Bliska jej sercu jest nauka społeczna Jana Pawła II. Na Stacji 7 od kilku lat prowadzi cykl "Rozmowy z Janem Pawłem II" oraz podejmuje tematy społeczne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >