Święty Grzegorz Wielki. Prawdziwy reformator

To był prawdziwy reformator. Gdyby nie on, Kościół nie śpiewałby dzisiaj tak pięknych chorałów. A nie tylko tym zasłynął święty Grzegorz Wielki, którego Kościół wspomina dziś w liturgii.

Rafał
Growiec
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Święty Grzegorz Wielki. Prawdziwy reformator
To był prawdziwy reformator. Gdyby nie on, Kościół nie śpiewałby dzisiaj tak pięknych chorałów. A nie tylko tym zasłynął święty Grzegorz Wielki, którego Kościół wspomina dziś w liturgii.

Święty Grzegorz Wielki. Prawdziwy reformator

Pochodził z rodziny bogatej, nie tylko pod względem finansowym – jego matka (święta Sylwia) i dwie ciotki także zostały świętymi. Robił karierę urzędniczą na tyle sprawnie, by w wieku 31 lat zostać prefektem Rzymu. Po czterech latach rządów stwierdził jednak, że Bóg posyła go gdzie indziej. Sprzedał majątek na Sycylii i zamienił dom rodzinny na klasztor. Papież Pelagiusz II nie pozwolił jednak Grzegorzowi kurzyć się w klasztornej celi. Wysłał go jako apokryzariusza na dwór cesarski do Konstantynopola. Tam, chcąc nie chcąc, mnich nauczył się greki. Po raz kolejny szło mu na urzędzie tak dobrze, że nie dano mu zagrzać miejsca. Papież chciał go mieć przy sobie, by służył radą Kościołowi.

Gdy Pelagiusz II zmarł, lud rzymski, cesarz i senat nie myśleli długo nad tym, kto ma być jego następcą. Grzegorz, choć zapierał się i odwoływał do cesarza, został wyświęcony najpierw na kapłana, potem na biskupa. W dniu konsekracji nowy papież widział nad mauzoleum Hadriana anioła chowającego miecz do pochwy i uznał to za koniec dręczącej miasto zarazy. Dziś to mauzoleum to Zamek św. Anioła.

Pontyfikat Grzegorza, pierwszego mnicha na Stolicy Piotrowej (i drugiego papieża w swojej rodzinie – jego pradziadkiem był Feliks III), to jedne wielkie porządki. Z pokorą sług Bożych Grzegorz dbał o nadanie Kościołowi właściwych kształtów i proporcji. Postarał się, by nie ostał się ani jeden niegodny urzędnik, ksiądz czy nawet biskup. Dbał o dyscyplinę i jedność w Kościele, promował celibat. Przez 15 lat służby głosił homilie, wspierał misje, ujednolicał liturgię, bronił Rzymu przed najazdami, organizował pomoc charytatywną, bronił prymatu papieża, uzdrawiał finanse, pisał… Za jego czasów Kanon Rzymski uzyskał formę, którą zachował aż do XX wieku. Przeprowadził Kościół przez trudny okres zamętu. Ale chorał gregoriański to już nie jego robota.

Święty Grzegorz Wielki. Prawdziwy reformator

Kilka epizodów z jego życia miało charakter co najmniej komiczny – jak na przykład spotkanie na targu niewolników z Anglami z rządzonej przez Aellę Deiry, których wziął za Aniołów wybawionych od gniewu Bożego („de ira”), poddanych Allelui. Podobno to Grzegorzowi „zawdzięczamy” błędne skojarzenie cudzołożnicy z J 8, 1-11 z Marią Magdaleną. Ale chyba to już sobie wyjaśnili w Niebie.

(Kolejność wg wspomnień liturgicznych września i października)


1. Święty Grzegorz I Wielki – 3 IX



2. Święty Jan Chryzostom – 13 IX



3. Święty Robert Bellarmin – 17 IX



4. Święty Hieronim – 30 IX



5. Święty Franciszek z Asyżu – 4 X



6. Święta Teresa z Avila – 15 X



7. Święty Ignacy Antiocheński – 17 X


Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


🔷 Jej bajka urzekła o. Adama Szustaka. Obejrzyj odcinek "Piernikowych Bajek"! ⤵️


 

 

Rafał Growiec

Zobacz inne artykuły tego autora >

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rafał
Growiec
zobacz artykuly tego autora >

Jan Chrzciciel. Prawda bez kompromisów

Męczeńską śmierć św. Jana Chrzciciela wspomina Kościół katolicki 29 sierpnia. Zginął za to, że wypomniał Herodowi jego kazirodczy związek z Herodiadą, żoną swego przyrodniego brata Filipa. O Janie Chrzcicielu Jezus powiedział, że "między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela". Papież Benedykt XVI w 2007 r. w specjalnej katechezie poświęconej temu świętemu podkreślił, że był on „największym z proroków”.

Polub nas na Facebooku!

Jan Chrzciciel. Prawda bez kompromisów
Męczeńską śmierć św. Jana Chrzciciela wspomina Kościół katolicki 29 sierpnia. Zginął za to, że wypomniał Herodowi jego kazirodczy związek z Herodiadą, żoną swego przyrodniego brata Filipa. O Janie Chrzcicielu Jezus powiedział, że "między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela". Papież Benedykt XVI w 2007 r. w specjalnej katechezie poświęconej temu świętemu podkreślił, że był on „największym z proroków”.

“Jak przystało na autentycznego proroka, Jan dał świadectwo prawdzie bez kompromisów. Obnażał łamanie przykazań Bożych nawet, kiedy dopuszczali się tego możni. I tak kiedy oskarżył o zdradę Heroda i Herodiadę, przypłacił to życiem, przypieczętowując męczeństwem swą służbę Chrystusowi, który jest wcieloną Prawdą – zwrócił uwagę w swej katechezie o św. Janie Chrzcicielu papież Benedykt XVI.

Jan był synem kapłana Zachariasza i Elżbiety, krewnej Maryi. Jego narodzenie zwiastował ojcu anioł Gabriel. Zapowiedział też Zachariaszowi, że dziecko ma otrzymać imię Jan. Już w łonie matki spotkał się pierwszy raz z Jezusem, kiedy to Maryja odwiedziła Elżbietę. Wtedy Elżbieta została napełniona Duchem Świętym, co tradycja tłumaczy, że Jan również został napełniony łaską uświęcającą, a więc uwolniony od grzechu pierworodnego. Z tej przyczyny Kościół – całkiem wyjątkowo – obchodzi uroczystość ku czci świętego nie tylko w dniu śmierci (29 sierpnia), jak to jest przyjęte, ale także w dniu narodzin (24 czerwca).

 

 

Kult św. Jana Chrzciciela należy do najdawniejszych. Od IV wieku powstawały kościoły ku jego czci. Najsławniejszym jest Bazylika św. Jana na Lateranie w Rzymie, pierwotnie katedra papieży.

Do najgłówniejszych sanktuariów św. Jana należała też bazylika, wystawiona ku jego czci w Damaszku przez cesarza Teodozego I Wielkiego (379-395). Dzisiaj jest to meczet turecki. W jego zachodniej części znajduje się marmurowy grobowiec, mający według tradycji zawierać głowę św. Jana (Turcy bowiem czczą św. Jana jako jednego z proroków). Natomiast pod Jerozolimą, na miejscu domku świętych Elżbiety i Zachariasza stoi dziś kościół.

Św. Jan Chrzciciel jest patronem Florencji, Malty, Burgundii, Prowansji, Amiens oraz archidiecezji warszawskiej. Przyjęli go także za patrona karmelici i maltańczycy (joannici).”Jak przystało na autentycznego proroka, Jan dał świadectwo prawdzie bez kompromisów. Obnażał łamanie przykazań Bożych nawet, kiedy dopuszczali się tego możni. I tak kiedy oskarżył o zdradę Heroda i Herodiadę, przypłacił to życiem, przypieczętowując męczeństwem swą służbę Chrystusowi, który jest wcieloną Prawdą – zwrócił uwagę w swej katechezie o św. Janie Chrzcicielu papież Benedykt XVI.

Jan był synem kapłana Zachariasza i Elżbiety, krewnej Maryi. Jego narodzenie zwiastował ojcu anioł Gabriel. Zapowiedział też Zachariaszowi, że dziecko ma otrzymać imię Jan. Już w łonie matki spotkał się pierwszy raz z Jezusem, kiedy to Maryja odwiedziła Elżbietę. Wtedy Elżbieta została napełniona Duchem Świętym, co tradycja tłumaczy, że Jan również został napełniony łaską uświęcającą, a więc uwolniony od grzechu pierworodnego. Z tej przyczyny Kościół – całkiem wyjątkowo – obchodzi uroczystość ku czci świętego nie tylko w dniu śmierci (29 sierpnia), jak to jest przyjęte, ale także w dniu narodzin (24 czerwca).

Kult św. Jana Chrzciciela należy do najdawniejszych. Od IV wieku powstawały kościoły ku jego czci. Najsławniejszym jest Bazylika św. Jana na Lateranie w Rzymie, pierwotnie katedra papieży.

Do najgłówniejszych sanktuariów św. Jana należała też bazylika, wystawiona ku jego czci w Damaszku przez cesarza Teodozego I Wielkiego (379-395). Dzisiaj jest to meczet turecki. W jego zachodniej części znajduje się marmurowy grobowiec, mający według tradycji zawierać głowę św. Jana (Turcy bowiem czczą św. Jana jako jednego z proroków). Natomiast pod Jerozolimą, na miejscu domku świętych Elżbiety i Zachariasza stoi dziś kościół.

Św. Jan Chrzciciel jest patronem Florencji, Malty, Burgundii, Prowansji, Amiens oraz archidiecezji warszawskiej. Przyjęli go także za patrona karmelici i maltańczycy (joannici).


awo, mo / Warszawa

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


🔷 Jej bajka urzekła o. Adama Szustaka. Obejrzyj odcinek "Piernikowych Bajek"! ⤵️


 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *