Święty Grzegorz Wielki. Prawdziwy reformator

To był prawdziwy reformator. Gdyby nie on, Kościół nie śpiewałby dzisiaj tak pięknych chorałów. A nie tylko tym zasłynął święty Grzegorz Wielki

Rafał
Growiec
zobacz artykuly tego autora >

Święty Grzegorz Wielki. Prawdziwy reformator

Pochodził z rodziny bogatej, nie tylko pod względem finansowym – jego matka (święta Sylwia) i dwie ciotki także zostały świętymi. Robił karierę urzędniczą na tyle sprawnie, by w wieku 31 lat zostać prefektem Rzymu. Po czterech latach rządów stwierdził jednak, że Bóg posyła go gdzie indziej. Sprzedał majątek na Sycylii i zamienił dom rodzinny na klasztor. Papież Pelagiusz II nie pozwolił jednak Grzegorzowi kurzyć się w klasztornej celi. Wysłał go jako apokryzariusza na dwór cesarski do Konstantynopola. Tam, chcąc nie chcąc, mnich nauczył się greki. Po raz kolejny szło mu na urzędzie tak dobrze, że nie dano mu zagrzać miejsca. Papież chciał go mieć przy sobie, by służył radą Kościołowi.

Gdy Pelagiusz II zmarł, lud rzymski, cesarz i senat nie myśleli długo nad tym, kto ma być jego następcą. Grzegorz, choć zapierał się i odwoływał do cesarza, został wyświęcony najpierw na kapłana, potem na biskupa. W dniu konsekracji nowy papież widział nad mauzoleum Hadriana anioła chowającego miecz do pochwy i uznał to za koniec dręczącej miasto zarazy. Dziś to mauzoleum to Zamek św. Anioła.

Pontyfikat Grzegorza, pierwszego mnicha na Stolicy Piotrowej (i drugiego papieża w swojej rodzinie – jego pradziadkiem był Feliks III), to jedne wielkie porządki. Z pokorą sług Bożych Grzegorz dbał o nadanie Kościołowi właściwych kształtów i proporcji. Postarał się, by nie ostał się ani jeden niegodny urzędnik, ksiądz czy nawet biskup. Dbał o dyscyplinę i jedność w Kościele, promował celibat. Przez 15 lat służby głosił homilie, wspierał misje, ujednolicał liturgię, bronił Rzymu przed najazdami, organizował pomoc charytatywną, bronił prymatu papieża, uzdrawiał finanse, pisał… Za jego czasów Kanon Rzymski uzyskał formę, którą zachował aż do XX wieku. Przeprowadził Kościół przez trudny okres zamętu. Ale chorał gregoriański to już nie jego robota.

Święty Grzegorz Wielki. Prawdziwy reformator

Kilka epizodów z jego życia miało charakter co najmniej komiczny – jak na przykład spotkanie na targu niewolników z Anglami z rządzonej przez Aellę Deiry, których wziął za Aniołów wybawionych od gniewu Bożego („de ira”), poddanych Allelui. Podobno to Grzegorzowi „zawdzięczamy” błędne skojarzenie cudzołożnicy z J 8, 1-11 z Marią Magdaleną. Ale chyba to już sobie wyjaśnili w Niebie.

(Kolejność wg wspomnień liturgicznych września i października)


1. Święty Grzegorz I Wielki – 3 IX



2. Święty Jan Chryzostom – 13 IX



3. Święty Robert Bellarmin – 17 IX



4. Święty Hieronim – 30 IX



5. Święty Franciszek z Asyżu – 4 X



6. Święta Teresa z Avila – 15 X



7. Święty Ignacy Antiocheński – 17 X



Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Rafał Growiec

Zobacz inne artykuły tego autora >
Rafał
Growiec
zobacz artykuly tego autora >

Święty Rafał Kalinowski. Wojak, sybirak i przeor

Święci i szkoła. Każdy to przechodził. A św. Rafał przechodził ze szkoły do szkoły.

Mateusz
Kalinowski
zobacz artykuly tego autora >

Święty Rafał Kalinowski. Wojak, sybirak i przeor


Krótko: święty wojak, sybirak i przeor

Szkolny bohater: Zaczął edukację od szkoły rolniczej, by skończyć jako inżynier i porucznik. Potem znów jego losy bardzo się odmieniały, bo z kapitana sztabu w wojsku rosyjskim został ministrem wojny w rejonie Wilna podczas powstania styczniowego. Usłyszał za to wyrok śmierci. Na szczęście dzięki staraniom bliskich zamieniono go na katorgę. Przez dziesięć lat Józef, miast psioczyć na los, wspierał i umacniał w wierze towarzyszy niedoli. Trzy lata po powrocie z wygnania wstępuje do zakonu Karmelitów Bosych w Austrii, a po kolejnych pięciu przyjmuje święcenia kapłańskie. Od tej pory nazywa się Rafał Kalinowski.

Akcje: Mimo, że piastował tak wysokie funkcje wojskowe, zwykł mawiać, że “nie krwi, ale potu potrzebuje Polska”. Właśnie w okresie powstania pogłębiła się jego relacja z Bogiem, przez co tak godnie i owocnie przebył okres zesłania.

Był założycielem i przeorem niższego seminarium duchownego w Wadowicach – poza dowództwem wojskowym umiał sprawnie zarządzać klasztorem, dzięki czemu zanotowano odrodzenie odpowiedzi na powołania do Zakonu Karmelitów Bosych.

Czemu Święty: Jego życie nacechowane było dużą odpowiedzialnością. Bóg prowadził go przeróżnymi drogami, od roli do szabli, od szabli do zsyłki, od zsyłki do klasztornych murów. Dziś patron oficerów i żołnierzy, ale przez całe życie zarządzał ludźmi i wychowywał ich – czy byli to żołnierze w walce, czy w trudnych latach zesłania, czy w końcu kondydaci na księży. Mało kto przeszedł tyle szkół co on, jednak dziś nie wymienia się jego tytułów wojskowych czy naukowych. Dziś mówi się o nim: święty.

I wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych.


Święty Jan z Kęt. Mózgowiec o głębokim sercu



Benedykt z Nursji. Święty z reguły



Święty Jan Bosko. Bajarz i akrobata



Święta Katarzyna ze Sieny. Piękna w prostocie



Święty Jan de Salle. Miłośnik światłej oświaty



Mikołaj z Miry. Święty z gestem



Święty Stanisław Kostka. Najmłodszy patron Polski



Józef z Kupertynu. Święty wysokich lotów



Maria Magdalena. Wytrwała uczennica Chrystusa



Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Mateusz Kalinowski

Zobacz inne artykuły tego autora >
Mateusz
Kalinowski
zobacz artykuly tego autora >