Św. Tomasz Apostoł. Ewangelizator Iranu i Indii

Choć kojarzymy go przede wszystkim z ewangeliczną sceną niedowierzania w realność Zmartwychwstania Pana Jezusa, św. Tomasz Apostoł był ważnym ewangelizatorem odległych krain, zwłaszcza dzisiejszego Iranu oraz Indii. 3 lipca w liturgii obchodzimy jego święto.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Św. Tomasz Apostoł. Ewangelizator Iranu i Indii
Choć kojarzymy go przede wszystkim z ewangeliczną sceną niedowierzania w realność Zmartwychwstania Pana Jezusa, św. Tomasz Apostoł był ważnym ewangelizatorem odległych krain, zwłaszcza dzisiejszego Iranu oraz Indii. 3 lipca w liturgii obchodzimy jego święto.

Jego imię wymieniane jest w Ewangelii wg. św. Jana aż cztery razy, w każdym przypadku z charakterystycznym dla niego przydomkiem “Didymos” oznaczającego greckie słowo “Bliźniak”. Nie wiemy jednak dokładnie czyim bliźniakiem był Tomasz. Według jednych tradycji miał siostrę bliźniaczkę Lizję, według innej – brata bliźniaka, Eleazara, według zaś zwolenników heretyckiej gnozy był bliźniakiem samego Pana Jezusa. 

Z całą pewnością Tomasz Apostoł był niezwykle popularnym świętym w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, bowiem wiele miejsca w swoich pismach poświęcają mu zarówno Ojcowie Kościoła, jak i autorzy spisujący pisma apokryficzne. Tzw. Ewangelia św. Tomasza to niejedyny znany apokryf, były jeszcze choćby Apokalipsa Tomasza czy Dzieje Tomasza oraz pismo znane jedynie z relacji Euzebiusza czyli “Historia Abgara”.

Z tradycji apostolskiej wiemy tyle, że św. Tomasz był zgromadzony z innymi uczniami i Maryją w Wieczerniku w dniu Pięćdziesiątnicy. Wiemy też, że później udał się do Królestwa Partów, na terenie dzisiejszego Iranu. Sami Partowie zresztą byli świadkam pierwszego publicznego głoszenia Ewangelii przez Apostołów, bezpośrednio w dniu Zesłania Ducha Świętego. Być może więc Tomasz udał się do ich rodzinnego kraju razem z pierwszymi nawróconymi wówczas w Jerozolimie?

Z pism Ojców Kościoła wiemy też, że Królestwo Partów nie było jedynym miejscem ewangelizacji przez św. Tomasza. Potem udał się jeszcze dalej bo na teren dzisiejszych Indii, gdzie zresztą jest bardzo czczony przez tamtejszych chrześcijan do dziś. Szczegółów tej podróży apostolskiej dostarcza wspomniany Apokryf “Dzieje Tomasza”. Według tej relacji Tomasz ok. 52 r. po Chrystusie miał wylądować na zachodnim wybrzeżu Malabaru i założyć tam siedem kościołów, pozostając z braćmi jako ich Apostoł. W 67 r. wybuchło na tym terenie prześladowanie chrześcijan, które ofiarą padł również św. Tomasz. Zamordowano go na przedmieściach dzisiejszego Madrasu, zwanego wówczas Calaminą. Do dziś znajduje się tam sanktuarium Apostoła, choć jego szczątki zabrano stamtąd już w III w. najpierw do Edessy, potem na wyspę Chios, aż wreszcie w 1258 do Ortony we Włoszech. 

Apostoł Tomasz jest patronem Indii, Portugalii, Urbino, Parmy, Rygi, Zamościa; architektów, budowniczych, cieśli, geodetów, kamieniarzy, murarzy, stolarzy, małżeństw i teologów.

 

ad/Stacja7

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
ŚWIĘCI

Pierwsi świadkowie Chrystusa: męczennicy Kościoła Rzymskiego

Dzień po wspomnieniu męczeńskich śmierci świętych Apostołów Piotra i Pawła Kościół wspomina w liturgii ich mężnych towarzyszy - nieznanych nam już z imion wiernych Kościoła w Rzymie, którzy padli ofiarą pierwszego tak krwawego prześladowania.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Pierwsi świadkowie Chrystusa: męczennicy Kościoła Rzymskiego
Dzień po wspomnieniu męczeńskich śmierci świętych Apostołów Piotra i Pawła Kościół wspomina w liturgii ich mężnych towarzyszy - nieznanych nam już z imion wiernych Kościoła w Rzymie, którzy padli ofiarą pierwszego tak krwawego prześladowania.

Prześladowanie to nastąpiło w 64 r. za panowania cesarza Nerona. Wiemy o tych zdarzeniach nie tylko dzięki przekazywanej wśród późniejszych chrześcijan tradycji, ale również od świeckich, niechętnych chrześcijanom pisarzy takich jak Tacyt. To od Tacyta wiemy o pożarze Rzymu, jaki wówczas wybuchł oraz o pogłosce mówiącej, że to sam cesarz go spowodował. Ponieważ jednak rosła niechęć ludu rzymskiego do niego, chciał tę nienawiść skierować na kogoś innego. Idealnym kozłem ofiarnym wydali mu się chrześcijanie – wówczas jeszcze ciągle uważani za podejrzaną żydowską sektę, sprawującą jakieś mroczne rytuały. 

Tacyt pisze tak:

Podstawił Neron winowajców, najbardziej wyszukanymi kaźniami tych (…), których gmin chrześcijanami nazywał. Początek tej nazwie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza był na śmierć skazany przez prokuratora, Poncjusza Piłata; a przytłumiony na razie zabobon zgubny znowu wybuchnął nie tylko w Judei, gdzie się to zło wylęgło, lecz także w stolicy (…).
Schwytano więc najpierw tych, którzy tę wiarę publicznie wyznawali (…). A śmierci im przydano urągowisko, że okryci skórami dzikich zwierząt ginęli rozszarpywani przez psy albo przybici do krzyżów. Gdy zabrakło dnia, płonęli, służąc za nocne pochodnie”

Widać więc, jak okrutnym torturom poddani byli nasi pierwsi bracia w wierze żyjący w starożytnym Rzymie. Właśnie te prześladowania, choć przecież ani nie ostatnie, ani nie największe w chrześcijańskiej starożytności stały się symbolem czasów rodzenia się Kościoła. Wszak ze wszystkich miast najwięcej wówczas męczenników zamordowano właśnie w Rzymie. Po św. Piotrze życie za Chrystusa oddało w tym mieście jeszcze 30 jego następców – pierwszych papieży. Wtedy też zaobserwowano, że świadectwo oddających życie za wiarę jest “posiewem nowych chrześcijan”.

O ich cierpieniach i bohaterstwie pisze również jeden z ojców Kościoła, św. Klemens w swoim Liście do Koryntian. Wysnuwa z ich historii jednak wniosek dla nas wszystkich:

“Piszemy o tym nie tylko dla waszego napomnienia, ale także po to by siebie napomnieć. Albowiem znajdujemy się na tym samym placu boju i podobna czeka nas walka. Dlatego porzućmy próżne i jałowe troski, a trzymajmy się chwalebnych i czcigodnych wskazań naszej tradycji”

Módlmy się dziś przez wstawiennictwo tak wielkich świadków. 

 

ad/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap