S.Giuseppina Vannini: święta założycielka Córek św. Kamila

Zafascynowana pracą ojców kamilianów wśród chorych poczuła Boże natchnienie, by założyć żeńską gałąź tego zgromadzenia we Włoszech. Pomimo trudności - zgromadzenie szybko rosło. S. Giuseppina Vannini zostanie 13 października ogłoszona świętą Kościoła katolickiego.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

S.Giuseppina Vannini: święta założycielka Córek św. Kamila
Zafascynowana pracą ojców kamilianów wśród chorych poczuła Boże natchnienie, by założyć żeńską gałąź tego zgromadzenia we Włoszech. Pomimo trudności - zgromadzenie szybko rosło. S. Giuseppina Vannini zostanie 13 października ogłoszona świętą Kościoła katolickiego.

Józefina (Giuseppina) Vannini urodziła się 7 lipca 1859 w Rzymie jako drugie z trójki dzieci. Na chrzcie otrzymała imiona Judyta Adelajda (Giuditta Adelaide). Gdy miała 4 lata, zmarł jej ojciec, a w 3 lata później – jej matka i osierocone rodzeństwo zostało rozdzielone: młodszego brata wziął na wychowanie wuj ze strony matki, starszą siostrę przygarnęły zakonnice od św. Józefa, Judyta zaś trafiła do sierocińca, prowadzonego przez siostry miłosierdzia (szarytki). Przebywała tam do 21. roku życia, po czym poprosiła o przyjęcie jej do tego zgromadzenie, na co początkowo siostry się zgodziły (znalazła się w klasztorze w Sienie), ale w 1888 ostatecznie wystąpiła z niego, m.in. ze względu na stan zdrowia i wróciła do Rzymu.

Po kilku latach rozterek duchowych 17 grudnia 1891, za radą swego ówczesnego spowiednika ks. Luigiego Tezzy (kamilianina; beatyfikowanego 4 XI 2001) postanowiła powołać do życia nową wspólnotę zakonną – żeńską gałąź zgromadzenia kleryków regularnych, posługujących chorym (kamilianów), założonego przez św. Kamila de Lellis (1550-1614). 2 lutego 1892, we wspomnienie nawrócenia św. Kamila, wraz z dwiema innymi kobietami przywdziała szkaplerz karmelitański z naszytym na nim dużym czerwonym krzyżem, jaki noszą kamilianie, a 19 marca założyła pełny strój zakonny. Jednocześnie przyjęła imię Maria Józefina.

Przez następnych 19 lat, przy wsparciu ks. Tezzy – najpierw osobistym, później listownym – trwał rozrost nowego zgromadzenia, mimo biedy, jaka od początku mu towarzyszyła. Dość szybko powstały nowe placówki nie tylko we Włoszech, ale także we Francji, Belgii i Ameryce Południowej. Jednocześnie jednak Leon XIII nie chciał zatwierdzić nowej wspólnoty, uważając, że w Rzymie jest już wystarczająco dużo żeńskich zgromadzeń zakonnych, a nawet polecił siostrom wynieść się z Wiecznego Miasta. Zaopiekował się wówczas nimi papieski wikariusz dla diecezji rzymskiej kard. Lucido M. Parocchi. Poza tym odsunięto od nich ks. Tezzę, który odtąd kontaktował się ze „swymi córkami”, jak je określał, wyłącznie listownie. W 1900 nawet ta więź osłabła, gdyż władze zakonne wysłały go do Peru i tam zmarł w 1923. Ale m. Józefina nie załamała się i samotnie kierowała swym zgromadzeniem, mimo coraz większych kłopotów ze zdrowiem. Wreszcie 21 czerwca 1909 uzyskała zatwierdzenie diecezjalne jako córki św. Kamila.

Zmarła po ciężkiej chorobie serca w Rzymie 23 lutego 1911, pozostawiając 17 domów w Europie i Ameryce ze 156 siostrami. Od 1932 jej doczesne szczątki znajdują się w kaplicy domu generalnego zgromadzenia w Grottaferrata pod Rzymem. Błogosławioną ogłosił ją 16 października 1994 na Placu św. Piotra św. Jan Paweł II.

 

ad, KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

John Henry Newman. Święty poszukiwacz Prawdy

Pastor anglikański, który po kilku latach studiów i wielu modlitwach odkrył Boga w Kościele katolickim. W niedzielę świętym zostanie ogłoszony bł. kardynał John Henry Newman.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

John Henry Newman. Święty poszukiwacz Prawdy
Pastor anglikański, który po kilku latach studiów i wielu modlitwach odkrył Boga w Kościele katolickim. W niedzielę świętym zostanie ogłoszony bł. kardynał John Henry Newman.

John Henry Newman urodził się 21 lutego 1801 r. w Londynie. Studiował w Oksfordzie teologię anglikańską, a 13 czerwca 1824 r. został ordynowany na pastora w Kościele anglikańskim. Z katolicyzmem zetknął się przy okazji podróży do Włoch. Po powrocie do Anglii założył w 1833 r. ruch oksfordzki – anglikański ruch odnowy, którego głównym celem było odkrywanie na nowo dziedzictwa katolickiego w liturgii, teologii i strukturze kościelnej.

Po kilku latach studiów nad pismami Ojców Kościoła, rozmyślaniach i modlitwie Newman doszedł do przekonania, że to nie Kościół katolicki pobłądził w swym nauczaniu, ale przeciwnie – angielski Kościół narodowy daleko odszedł od pierwotnego depozytu wiary. Na jesieni 1845 r. zdecydował się przejść na katolicyzm. 9 października tego roku Newman został oficjalnie przyjęty do Kościoła katolickiego.

Newman przez całe swoje życie szukał prawdy i niekiedy płacił za to wielką cenę. Największy przełom stanowiło przyjęcie wiary katolickiej. Miał już wtedy 44 lata. Musiał porzucić karierę uniwersytecką w Oksfordzie, odsunęło się od niego wielu przyjaciół i krewnych. Jednak dla Newmana ważniejsza była wierność prawdzie.„Była to konsekwencja jego uczciwości intelektualnej, poszukiwania prawdy. Poszukiwał prawdy na modlitwie, a przede wszystkim w badaniach dzieł ojców Kościoła i historii chrześcijaństwa. I kiedy ta prawda stała się dla niego oczywista, kiedy odnalazł ją w Kościele katolickim, potrafi to uznać i tej prawdzie dał się poprowadzić – mówi znawca Newmana we Włoszech ks. prof. Fortunato Morrone.

Newman po studiach w Rzymie przyjął katolickie święcenia kapłańskie w październiku 1846 r. W rok później założył w Birmingham oratorium filipinów. Z tym zgromadzeniem księży, założonym w XVI w. przez św. Filipa Nereusza, spotkał się w czasie swoich studiów w Rzymie i sam do niego wstąpił. W okresie ostrych konfliktów między Kościołem a ruchami mieszczańskimi w XIX w. ks. Newman został pomówiony o nadmierny liberalizm i musiał się usunąć z życia kościelnego. W tym czasie pisał dzieła, które z czasem weszły do klasyki teologii duchowości.Leon XIII w pełni rehabilitował dawnego konwertytę i 12 maja 1879 r. obdarzył go godnością kardynalską. John Henry Newman zmarł 11 sierpnia 1890 r. w Birmingham.

W teologii katolickiej przyczynił się do ugruntowania koncepcji rozwoju dogmatów. Jego myśl, ukształtowana głównie przez Ojców Kościoła, wywarła duży wpływ na teologię katolicką. Napisał wiele dzieł teologicznych, m.in.: “O rozwoju doktryny chrześcijańskiej” (1845, wyd. pol. 1957), “Apologia pro vita sua” (1864; 1948), powieść “Kaliksta” (1859; 1871). Dla wielu teologów nazwisko kard. Newmana kojarzy się często z jego słynnym stwierdzeniem z listu do księcia Norfolk: “Jeśli – co wydaje mi się całkiem nieprawdopodobne – musiałbym wznieść toast za religię, wypiłbym zdrowie papieża. Ale wcześniej wypiłbym za sumienie, a potem dopiero za papieża”.

 

🔹 PRZECZYTAJ: Książę Karol o Newmanie: jego przykład bardziej potrzebny niż kiedykolwiek

 

Kard. Newman zaszedł tak daleko dzięki swej skromności. Pokora jest jego najważniejszą cechą. To znaczy, potrafił spojrzeć na siebie w prawdzie i uznać „wielkie rzeczy, które uczynił mu Wszechmocny”. Był świadomy swego geniuszu i oddał go na służbę ludzi prostych – – uważa ks. prof. Fortunato Morrone,

Dodaje, że Newman nigdy nie zanegował swej anglikańskiej przeszłości. Dla niego przyjęcie wiary katolickiej był po prostu krokiem naprzód. Jego doświadczenie w Kościele anglikańskim okazało się zbyt małe w zestawieniu z prawdą, która jest zachowywana w Kościele katolickim. Oczywiście, Kościół katolicki tej prawdy nie posiada, ale wynika ona z obecności Pana, Jego Ducha w sakramentalnej rzeczywistości Kościoła”.

Kard. John Henry Newman jest myślicielem, który wywarł ogromny wpływ na rozwój Kościoła w XX w. Nie bez przyczyny jest on uważany za prekursora Soboru Watykańskiego II – przypomina ks. prof. Morrone.

„Przyczyn jest wiele. Ja wskazałbym na jedną: docenienie ludzi świeckich, ich sensus fidei, zmysłu wiary. Ludzie prości mają wyczucie wiary, którego nie da się wykazać w sposób racjonalny. Newman uznaje działanie Ducha Świętego we wszystkich wierzących. Jest też oczywiście magisterium, nauczanie apostolskie, które potwierdza prawdziwość naszego wyczucia wiary – mówi Radiu Watykańskiemu ks. prof. Morrone. – Inny aspekt, w którym Newman antycypuje Sobór Watykański II to otwarcie na świat. Ten, kto wie, że oświeca go prawda wiary, czyli sam Jezus, nie boi się konfrontacji ze światem, z pytaniami, które stawia świat. Newman prowadził nieustannie krytyczny dialog z rzeczywistością swoich czasów i to samo widzimy potem na Soborze, w konstytucji «Gaudium et spes»”.

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >