Nasze projekty
Fot: jimforest/CC BY-NC-ND 2.0

„Nie wierzę, że człowiek ma prawo obrażać Boga tylko dlatego, że ma żonę i dzieci”. Bł. Franz Jägerstätter

Przyszedł na świat jako nieślubne dziecko. Przeżył burzliwą młodość. Doświadczył nawrócenia i stał się gorliwym chrześcijaninem. Wzór męża i troskliwego ojca. Odważnie sprzeciwiał się nazistowskiemu reżimowi.

Reklama

Męczennik beatyfikowany przez Benedykta XVI. Jego postać stała się inspiracją dla filmu „Ukryte Życie” Terrence’a Mallicka. Oto historia Franza Jägerstättera – postaci, której bezkompromisowy opór wobec niemoralnej władzy jest wzorem dla ludzi każdej epoki.

Franz przyszedł na świat 20 maja 1907 roku w miejscowości Sankt Radegund położonej w Górnej Austrii. Jego rodzice, Rosalia Huber i Franz Buchmeier żyli w niesakramentalnym związku. Rodzice Franza byli tak biedni, że nie było ich stać na wzięcie ślubu. Franz Buchmeier zginął w trakcie I wojny światowej. W 1917 Rosalia Huber wzięła ślub z HeinrichemJägerstätterem – to jemu błogosławiony zawdzięcza swe nazwisko.

Niebagatelny wpływ na edukację Franza Jägerstättera miał jego przybrany dziadek. Zaszczepił w swym wnuku miłość do czytania. Młody Jägerstätter choć ukończył edukację na poziomie szkoły podstawowej, to dzięki wpływowi dziadka był bardzo oczytanym człowiekiem.  Ci, co nie czytają, nigdy nie będą zdolni stanąć na własnych nogach, lecz będą wiecznie zależni od opinii innych – miał powiedzieć Franz.

Reklama
Reklama

Nie był specjalnie pobożny

Jako młody człowiek nie był specjalnie pobożny. W opracowaniach na temat jego życia można się spotkać z określeniem młodości Franza jako „burzliwej”. Był pierwszą osoba w wiosce, która posiadała motocykl. W 1933 roku z nieformalnego związku z Theresią Auer urodziła mu się córka, którą Franz przyjął jako swoją i bardzo pokochał. Biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z człowiekiem ostatecznie wyniesionym na ołtarze jego ”burzliwa” młodość może być inspirująca. Świętość jest dostępna dla każdego. Nikt nie jest skazany na przeciętność.

Rok 1934 datowany jest jako czas nawrócenia Franza. Opracowania milczą na temat przyczyn owej przemiany. W wyniku nawrócenia Jägerstätter zaczął intensywnie czytać Pismo Święte.  W 1936 roku jako aktywny rolnik podjął dodatkową pracę w charakterze kościelnego. Pozwalało mu to codziennie uczestniczyć we Mszy Świętej. Jako kościelny nie przyjmował honorarium za pogrzeby. Twierdził, że jest to służba miłosierdzia za którą nie chce pobierać opłaty. Jego pobożność odznaczała się prostotą i ufnością. Tuż przed śmiercią w liście do żony  pisał: „Pamiętaj, najdroższa, o obietnicy, którą Jezus złożył tym, którzy świętują dziewięć piątków poświęconych Jego Najświętszemu Sercu.”. Był też członkiem Franciszkańskiego Zakonu Świeckich – ludzi żyjących w świecie, którzy na swój świecki sposób realizowali ideał ubóstwa wyznaczony przez „biedaczynę z Asyżu”.

W 1936 roku ożenił się Franziską Schwaninger, która urodziła Franzowi trzy córki. Para była bardzo kochającym się małżeństwem. „Byliśmy jednym z najszczęśliwszych małżeństw w parafii – wielu ludzi nam zazdrościło” – pisała żona błogosławionego. Franz Jägerstätter jako ojciec wyprzedzał  swą epokę: można go było zobaczyć jak prowadził wózek ze swymi córkami przez uliczki Sankt Radegund. W tamtym czasie był to widok niezwykły – współcześni Franzowi mężczyźni nie zwykli podejmować się tego typu zajęć.

Reklama
Reklama

Srebrny pociąg symbolem nazizmu

Niestety ich spokojnie i pobożne życie rodzinne zakłóciła sytuacja polityczna panująca w  Europie. Władzę w Niemczech sprawowali naziści, którzy stopniowo dążyli do realizacji swych imperialistycznych ambicji. Franz w styczniu 1938 roku miał mieć sen. Widział w nim srebrny pociąg okrążający górę oraz mężczyzn, kobiety i dzieci usiłujących się dostać do środka. Usłyszał głos: „Ten pociąg zmierza do piekła”. W późniejszym czasie zinterpretował ten „srebrny pociąg” jako symbol nazizmu.

W 1938 roku Niemcy przyłączyły Austrię do siebie. Wydarzenie to przeszło do historii pod nazwą anschluss. W Austrii odbyło się powszechne referendum, które miało być demokratyczną legitymizacją aktu dokonanego przez reżim Hitlera. Austriacy byli w dużej części pozytywnie nastawieni do działań Führera. Naziści postrzegani byli jako jedyna skuteczna obrona przez zagrożeniem ze strony komunizmu. Franz Jägerstätter nie podzielał tej sympatii. Był jedynym mieszkańcem Sankt Radegund, który zagłosował w referendum przeciw anschlussowi.

 „Srebrny pociąg zmierzający do piekła” upominał się o Franza. Jägerstätter został powołany do obowiązkowej służby wojskowej w ramach Wehrmachtu, którą pełnił pomiędzy październikiem 1940 roku, a kwietniem 1941. Został z niej zwolniony dzięki interwencji swego burmistrza. W trakcie pełnienia służby dowiedział się o przeprowadzanej przez III Rzeszę akcji, której celem była eutanazja osób chorych psychicznie. Wstrząśnięty tym faktem publicznie oświadczył, że nigdy już nie podejmie służby wojskowej w ramach armii niemieckiej.

Reklama

Księża odradzali mu stawianie oporu

Ten publiczny akt oporu narażał Franza i jego rodzinę na niebezpieczeństwo. Biskupi i kapłani z którymi dzielił się swoimi wątpliwościami odradzali mu stawianie oporu. Przypominali Franzowi, że ma zobowiązania wobec swej rodziny i że nie powinien jej narażać. Franz Jägerstätter stanął przed bardzo trudnym dylematem moralnym: Czy słuchać bezwzględnie głosu sumienia, jeżeli konsekwencje jego decyzji mogą dotknąć ludzi mu najbliższych? Przyszły błogosławiony miał powiedzieć: „Nie wierzę, że człowiek ma prawo obrażać Boga tylko dlatego, że ma żonę i dzieci”. Pozostał nieugięty. Jego postawa jest przykładem prymatu sumienia nad presją ze strony społeczności. „Żadne wiezienie ani kajdany, ani wyrok śmierci nie są w stanie okraść człowieka z jego wiary i wolnej woli. Bóg daje wystarczająco dużo siły by znieść każde cierpienie” – pisał w dzień swojej śmierci. W chwilach moralnej walki wsparciem dla Franza była jego żona Franziska. „Gdybym ja nie stanęła przy nim, nie miałby nikogo”- wspominała później pani Jägerstätter. Ta trudna sytuacja zbliżyła ich do siebie jeszcze bardziej.

Nadszedł  luty 1943 roku. Franz Jägerstätter został ponownie powołany do służby wojskowej. Odmówił. Zaproponował władzom, że może w zamian służyć w oddziałach, które nie biorą bezpośrednio udziału w walkach. Franz nie był pacyfistą. Być może gdyby Austria chwyciła za broń przeciw Niemcom, on sam podjąłby służbę. Jednak Jägerstätter uważał wojnę rozpętaną przez hitlerowskie Niemcy za zbrodniczą. Został aresztowany. Sąd skazał go na karę śmierci za „sabotowanie wysiłku obronnego”. Został stracony 9 sierpnia 1943 roku poprzez ścięcie gilotyną. Tego samego dnia około godziny szesnastej Franziska Jägerstätter  miała poczucie „intensywnej jedności osobistej” ze swoim mężem – tak mocne, że zanotowała je w swoim dzienniku. Dużo później odkryła, że było to dokładnie w chwili jego śmierci.

Przed śmiercią Franz napisał: „Niektórzy są zaniepokojeni moją decyzją ze względu na obowiązek sumienia jaki mam wobec mojej żony i dzieci. Nie wierzę jednak w to, że skoro człowiek ma żonę i dzieci to jest uprawniony do obrażania Boga”

1 czerwca 2007 roku Benedykt XVI wydał dekret beatyfikacyjny. Beatyfikacja odbyła się 26 października 2007 roku w Katedrze w Linz. Na beatyfikacji obecna była jego żona wraz z czterema jego córkami. Franziska Jägerstätter osobiście wniosła relikwie swego męża. Teraz on należy do nas wszystkich – miała powiedzieć żona męczennika.

Na podstawie jego życiorysu Terrence Mallick, którego film „Drzewo Życia” zdobył w 2011 Złota Palmę w Cannes,  nakręcił film „Ukryte życie”. W rolę Franza Jägerstätter wcielił się August Diehl.

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę