video-jav.net

5 powodów, dla których warto przeczytać Straszną książkę

Jeśli widziałeś Straszne Rekolekcje, być może zastanawiasz się, czy sięgnąć po Straszną książkę. Oto pięć powodów, dla których warto to zrobić.

Andrzej Mitek
Andrzej
Mitek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

1. Czytasz ojca Adama Szustaka

Nie stracisz czasu wracając do tego, co w Strasznych Rekolekcjach powiedział ojciec Adam Szustak. Tym bardziej, że w Strasznej książce nie chodzi o błahą fascynację tajemniczymi symbolami z Biblii. – Mocno wierzę, że Słowo Boże jest żywe i aktualne, a co za tym idzie, wszystkie prorocze wizje przedstawione na kartach Starego i Nowego Testamentu są bardzo konkretnie skierowane do każdego z nas. Chodzi o to, że nasze serca są zagubione, poplątane, a Pan Bóg swoim Słowem potrafi wszystko wytłumaczyć. Każdą wizję ujął w znaki i symbole, by mogły pasować do każdego człowieka w każdym czasie. O tym właśnie będzie Straszna książka – pisze we wstępie do książki o. Szustak.

 

2. Sięgasz do źródeł z ks. Marcinem Kowalskim

O księdzu Marcinie Kowalskim o. Szustak mówi bez ogródek: to jeden z lepszych polskich biblistów. Ksiądz Marcin pod koniec każdego rozdziału sięga do źródeł, zaprasza do egzegezy, szuka ukrytych znaczeń.

Tak opisuje drzewo życia z Księgi Rodzaju: – Może być ono symbolem życiodajnej obecności samego Boga. On jest centrum ogrodu, wszechświata, ludzkiego życia, z Niego wszystko czerpie swoje życiowe soki. Drzewo w tradycji biblijnej często wiązane bywa z Bożą obecnością. Wiecznie zielone drzewo jest symbolem człowieka, który zapuścił swoje korzenie głęboko w Bogu (Jr 17, 8), nad wodami, które symbolizują Jego Słowo (Ps 1, 3).

 

 

3. Rozważasz Słowo Boże

Słowo Boże jest sednem Strasznej książki. Każdy rozdział poprzedzony jest obszernym cytatem z Pisma Świętego. To zaproszenie do samodzielnej medytacji nad Słowem i poszukaniem odpowiedzi na pytanie: co Bóg chce do mnie powiedzieć?

 

 

4. Zachwycisz się malarstwem

Objawienia, symbole i wizje prorockie mówią do nas językiem barw, kształtów i obrazów. W Strasznej książce znajdziesz kilkadziesiąt reprodukcji malarskich i współczesnych grafik. Wśród nich William Blake, Peter Breughel, Rembrandt, Vincent Van Gogh, Gustaw Klimt i Paul Gauguin.

 

 

5. Nawrócisz się!

Sięgając po Straszną książkę realizuj cel nadrzędny, jakim jest wezwanie do nawrócenia. – Kiedy będziesz czytał drugą część Strasznej książki, spróbuj jeszcze zadać sobie pytanie: gdzie sam potrzebujesz nawrócenia? W którym fragmencie swojego życia? Zlokalizuj centralnie, jaki jest dla Ciebie pierwszy punkt do nawrócenia. Gdybyś dzisiaj spotkał Jezusa i On by powiedział: „Nawróć się!”, co byś zmienił? Co słyszysz, kiedy Jezus mówi “odejdź od zła”? Porzuć grzechy! – pisze ojciec Adam Szustak.

 

Andrzej Mitek

Andrzej Mitek

Menadżer w Stacji7, odpowiedzialny za projekt Dobroci.pl oraz projekty marketingowe i promocyjne. Prywatnie szczęśliwy mąż i tata.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Andrzej Mitek
Andrzej
Mitek
zobacz artykuly tego autora >

Kulisy powstawania Strasznej książki

U podstaw powstawania dobrych pomysłów jest… dobry pomysł. To oczywiste. Ale bywa też, że dobre projekty zaczyna się tworzyć w strasznych warunkach. Tak było ze „Straszną książką”.

Judyta Syrek
Judyta
Syrek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Od początku istnienia Stacji7 realizujemy wspólnie z ojcem Adamem Szustakiem projekty video, które nie mają być tylko zwykłymi filmami. My się tą treścią zawsze wszyscy po prostu modlimy i chcemy, by modlili się z nami też inni. Wszystko zaczyna się od Słowa Bożego i naszych codziennych problemów, naszego codziennego zmagania się z tym, żeby to Słowo odbierać we właściwy sposób i żyć nim w różnych życiowych a nawet społecznych sytuacjach.

 

Garaż

Kiedy zaczynaliśmy realizować cykl “Strasznych rekolekcji” ojciec Adam zdecydował, że zaczynamy od końca, czyli od ostatniej księgi Pisma Świętego – Apokalipsy. Miało być bardzo strasznie, mieliśmy nawet pomysł, by nagrania realizować w domu, w którym straszy. Ostatecznie, ze względów praktycznych, projekt został zrealizowany w garażu teścia Marcina Jończyka – naszego operatora. Pewnie wielu z was pamięta starego trabanta w tle. To był idealny i strasznie prosty plan zdjęciowy, w którym nic nie przysłaniało mocy Słowa. I który chyba też pokazał, tak podświadomie, ile takich starych gadżetów mamy w swoim wnętrzu. Jak bardzo lubimy w “wewnętrznym garażu” gromadzić z sentymentem różne wspomnienia, nieudane relacje, rany, nawet jeżeli każdy z nas ma już inne doświadczenia życiowe. Jest w innym, lepszym etapie. Uwielbiamy wracać do tych wszystkich staroci z przeszłości!  Te rekolekcje były też emitowane przez rozgłośnie radiowe. I mimo, że tam zabrakło tła, bo słyszany był tylko głos ojca Adama Szustaka, atmosfera garażu robiła swoje. A moc Słowa przebijała się codziennie do setek tysięcy odbiorców. Ale to nie liczba była najważniejsza. Celem tego projektu była próba zderzenia się ze wszystkimi śmieciami jakie mamy w sobie. Próba zderzenia tych śmieci ze Słowem Bożym. Bo my tak bardzo lubimy publicznie mówić o tym co złe. Apokalipsa pokazuje natomiast sytuację odwrotną: najważniejsze jest Dobro. Ono ostatecznie ma zwyciężyć.

 

Pustka i zimno

Najstraszniejsze rzeczy w Biblii nie dzieją się jednak tylko w Apokalipsie. Wszystko zaczyna się już w Ogrodzie Eden. To tam zły zastosował kilka skutecznych taktyk, które przyniosły na świat cierpienie. Tam przy drzewie człowiek dał się zwieść. Pomyślał, że Bóg nas oszukuje, że coś przed nami ukrywa. Uwierzyliśmy w teoretyczny obraz Boga i zapomnieliśmy o Bogu żywym, Bogu, z którym trzeba mieć relację.

Kiedy ojciec Adam powiedział nam, że chce zrealizować drugą część “Strasznych rekolekcji” i że będzie tłumaczył wizje Starego Testamentu i fragmenty Ewangelii, znowu zaczęliśmy rozmawiać w zespole, modlić się i szukać miejsca do stworzenia planu zdjęciowego. Trudno powiedzieć, że miejsce było przypadkowe. Jeżeli jako chrześcijanie nie wierzymy w przypadki, tylko w plan Boga, to zimne i opuszczone hale krakowskiej dawnej fabryki papierosów było świetnym narzędziem, by zderzyć Słowo Boga z naszym zimnym wnętrzem. Chłód serca zgubił biblijne postacie, o których mowa jest w “Strasznych rekolekcjach”. Ale wszędzie tam, gdzie pojawia się pustka, jest też miejsce, by pojawiła się nadzieja. Na takie przestrzenie wchodzi z mocą Słowa, za pośrednictwem proroków, Bóg. Celem więc tej drugiej serii było rozpalenie naszych serc i przyjęcie Słowa Bożego bez względu na sytuację wewnętrzną, w jakiej każdy z nas się znajduje.

 

Strasznie ważne

Pomysł na książkę zrodził się od razu. Wiedzieliśmy, że musimy zderzyć ze sobą dwie serie. Ale wiedzieliśmy też, że w tych duchowych rozważaniach ojca Adama, które nas wszystkich dotykają, potrzebna jest jeszcze uzupełnienie biblisty. Bo to nie szata graficzna – choć piękna – odgrywa tutaj ważną rolę. Często lubimy wybierać fragmenty Biblii i przykładać do siebie dowolną interpretację. Lubimy tak zwane biblijne “widzimisię”. To nie jest mądry i dobry kierunek.

Wiedzieliśmy, że w tej książce ogromną rolę mogą odegrać uwagi biblisty. Ksiądz Marcin Kowalski w genialny sposób uzupełnia się z ojcem Adamem. Dodaje wiedzę, której często nam brakuje, by zrozumieć pełny kontekst scen biblijnych. Ta książka jest więc nie tylko strasznie osobista i strasznie dotyka tego, co w sobie nosimy, ale jest też strasznie ważna, bo patrząc na walkę dobra ze złem, warto nie dać się zwieść taktykom złego – jak Adam i Ewa w ogrodzie Eden. Warto wiedzieć i przeczytać więcej.

 

Judyta Syrek

Judyta Syrek

Manager ds PR i z-ca redaktora naczelnego portalu. Autorka popularnych książek takich jak: „Kobieta, boska tajemnica”, „Sekrety mnichów” (wyróżniona nagrodą Fenix w 2007 r.), „Uwierzcie w koniec świata”, czy „Nie bój się żyć”. Współprowadzi program w TVP1 z o. Leonem Knabitem OSB "Sekrety mnichów. Ojca Leona przepis na udane życie".

Zobacz inne artykuły tego autora >
Judyta Syrek
Judyta
Syrek
zobacz artykuly tego autora >