Rozmowy z Janem Pawłem II. Wakacje

Niech wakacje będą czasem takiego spotkania, w którym znajduje się najlepszą cząstkę: cząstkę, której nikt nas już nie może pozbawić

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Czym jest prawdziwy wypoczynek?

Wypoczynek oznacza odejście od zajęć powszednich, oderwanie się od zwyczajnych trudów dnia, tygodnia i roku. Odejście i oderwanie od tego wszystkiego, co można wyrazić symbolem „Marta”. Chodzi o to, ażeby wypoczynek nie był odejściem w próżnię, aby nie był tylko pustką. Wtedy nie będzie naprawdę wypoczynkiem. Chodzi o to, ażeby był wypełniony spotkaniem. Mam na myśli – i owszem – spotkanie z przyrodą, z górami, morzem i lasem. Człowiek w umiejętnym obcowaniu z przyrodą odzyskuje spokój, ucisza się wewnętrznie. Ale to jeszcze nie wszystko, co można powiedzieć o odpoczynku. Trzeba, ażeby został on wypełniony nową treścią – ową treścią, jaką wyraża się w symbolu „Maria”. „Maria” oznacza spotkanie z Chrystusem, spotkanie z Bogiem. Oznacza otwarcie wewnętrznego wzroku duszy na Jego obecność w świecie, otwarcie wewnętrznego słuchu na Słowa Jego Prawdy.

 

Wypoczynek zatem to nie tylko nasz przywilej (o który walczyliśmy) ale także obowiązek?

Papież Leon XIII, idąc śladami swych Poprzedników, dał Kościołowi trwały wzór postępowania. Sformułował zasady, które należą do doktrynalnego dziedzictwa Kościoła. Wyraźnie przyznał robotnikom, prawo do ograniczenia liczby godzin pracy i do należnego odpoczynku. Biorąc pod uwagę to, co przekazała nam historia na temat dopuszczalnej wówczas procedury zatrudniania, nie przewidującej żadnych gwarancji ani co do godzin pracy, ani co do warunków higienicznych środowiska, ani też nie uwzględniającej wieku i płci kandydatów do pracy, surowość użytych przez Papieża sformułowań staje się zrozumiała. „Ani sprawiedliwość, ani uczucie ludzkości — pisze on — nie pozwalają wymagać takiej pracy, by umysł tępiał od zbytniego trudu, a ciało upadało od zmęczenia”. Nawiązując zaś do umowy zmierzającej do nadania mocy prawnej tego rodzaju „stosunkom pracy”, stwierdza w sposób jeszcze bardziej precyzyjny: „W każdej umowie o pracę między pracodawcą a pracownikiem mieści się w sposób mniej lub bardziej wyraźny” troska o odpowiedni odpoczynek „tak długi, jak długiego czasu trzeba na odzyskanie sił zużytych na pracę”. Po czym kończy: „Byłaby niegodziwą umowa przeciwna”.

 

981976c6-6f3b-4e79-abec-8b99c647f159

 

Dałby Bóg, by tych słów napisanych w czasach rozkwitu tzw. „dzikiego kapitalizmu” nie trzeba było dzisiaj powtarzać z tą samą surowością. Niestety wciąż jeszcze dziś można spotkać takie umowy między pracodawcami i robotnikami, w których nie bierze się pod uwagę najbardziej elementarnych zasad sprawiedliwości dotyczących zatrudnienia. Dzieje się to zaś mimo międzynarodowych Deklaracji i Konwencji w tym zakresie i wewnętrznych praw państwowych.

 

Ważna też jest jakość naszego wypoczynku…

Niech nikt nie ulega pokusie traktowania czasu wolnego jako odpoczynku od wartości. Przeciwnie, należy krzewić etykę turystyki. Chrześcijanie — organizatorzy turystyki i turyści — niech starają się zawsze przenikać tę dziedzinę duchem ewangelicznym, pomni na słowa Chrystusowej zachęty: Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim (Łk 10, 5-6). Niech będą świadkami pokoju i niosą pogodę ducha tym, których spotykają. Proszę Boga, aby ta bardzo istotna dziedzina ludzkiej aktywności była zawsze przeniknięta wartościami chrześcijańskimi i stała się narzędziem ewangelizacji.

 

Dlaczego powinniśmy podróżować?

Podróżując, człowiek odkrywa inne miejsca i krajobrazy, nowe kolory, odmienne formy i sposoby postrzegania i przeżywania natury. Przyzwyczajony do własnego domu i miasta, do tych samych co zawsze pejzaży i znajomych głosów, oswaja wzrok z innymi obrazami, uczy się nowych słów, podziwia różnorodność świata, którego nikt nie jest w stanie do końca ogarnąć. Ten wysiłek sprawi bez wątpienia, że będzie on wyżej cenił wszystko, co go otacza, i głębiej sobie uświadomi, że należy to chronić.

 

5_1_

 

Czyli przez podróże nie tylko sami się rozwijamy ale też stajemy się bardziej otwarci na świat?

Turystyka pozwala zapoznać się z innymi stylami życia, innymi religiami, innymi formami postrzegania świata i jego dziejów. Prowadzi to człowieka do odkrycia samego siebie i innych jako jednostek i jako społeczności zanurzonych w rozległej historii rodzaju ludzkiego, dziedziców i solidarnych współmieszkańców świata znanego i zarazem obcego. Rodzi się stąd nowa wizja innych, która pozwala uniknąć groźby zasklepienia się w sobie.

 

Nie ulega wątpliwości, że należycie ukierunkowana turystyka staje się sposobnością do dialogu między cywilizacjami i kulturami, a w istocie rzeczy wyświadcza cenną przysługę pokojowi. Z samą naturą turystyki wiążą się pewne okoliczności, które usposabiają do tego dialogu. Podróże umożliwiają bowiem oderwanie się od życia codziennego, od pracy, od zobowiązań, które nieuchronnie nad nami ciążą. W tej sytuacji człowiek jest w stanie spojrzeć innymi oczyma na własne życie i na życie innych: uwolniony od pilnych zajęć codziennych, może odkryć swój wymiar kontemplacyjny, rozpoznając ślady Boga w przyrodzie i przede wszystkim w innych ludziach.

 

604641_1002947_387298566269546335_n_34

 

Więc de facto otwiera nas to też na Boga…

Podróżnik, oglądając cuda stworzenia, odczuwa w swym sercu obecność Stwórcy i pełen głębokiej wdzięczności woła: Jakże godne ukochania są wszystkie Jego dzieła, a są jak iskra do zobaczenia (Syr 42, 22).

 

Niewątpliwie ważną kwestią są też względy gospodarcze. Dzięki podróżom kraje rozwijają się gospodarczo i ekonomicznie ale rodzi to też pokusę spekulacji, zarabiania na turystach. Czy nie prowadzi to do wyzysku?

Dla społeczności przyjmujących turystyka staje się często okazją do sprzedawania tak zwanych produktów egzotycznych. Budowane są nowoczesne ośrodki wakacyjne, pozbawione realnego kontaktu z kulturą kraju goszczącego turystów lub też odznaczające się „powierzchowną egzotyką”, która ma zaspokajać ciekawość i głód nowych wrażeń. Niestety to niepohamowane pragnienie prowadzi czasem do poniżających wynaturzeń, takich jak wyzysk kobiet i dzieci przez pozbawiony skrupułów handel seksualny: jest to skandal, którego nie wolno tolerować. Należy uczynić wszystko, co możliwe, aby turystyka w żadnym wypadku nie stawała się nowoczesną formą wyzysku, ale była sposobnością do pożytecznej wymiany doświadczeń i owocnego dialogu między różnymi cywilizacjami.

 

jan-pawel-ii-beatyfikowany-celebryta-16351_l

 

Podróże nas rozwijają ale my często niszczymy to, co tam zastaliśmy?

W epoce, gdy ludzka społeczność ulega globalizacji, turystyka stanowi nieraz ważny czynnik tego procesu, zdolny wywołać radykalne i nieodwracalne przemiany w kulturach wspólnot, które przyjmują turystów. Pod wpływem konsumpcjonizmu może przetwarzać w dobra konsumpcyjne kulturę, obrzędy religijne i ludowe święta, które ulegają coraz większemu spłyceniu, aby spełniać oczekiwania wciąż rosnącej liczby turystów. Dążąc do zaspokojenia tych potrzeb, tworzy się swego rodzaju „sztuczną etniczność”, która jest przeciwieństwem tego, czym powinien być prawdziwy dialog między cywilizacjami, szanujący autentyczną i realną tożsamość każdego.

 

z17666855Q

We wszystkim ważny jest umiar i myślenie o drugim.

Wszystko zmienia swoje oblicze pod wpływem nowych wzorów życia. Od pewnego czasu wypoczynek staje się coraz częściej okazją do wakacji służących pogłębieniu kultury. Coraz silniejsze i powszechniejsze jest pragnienie odkrywania przyrody oraz gromadzenia nowej wiedzy i doświadczeń. Wykorzystując możliwości nowoczesnej techniki, można nawiązywać nowe kontakty i odbywać podróże rodzinne i grupowe, a ludzie żyjący w różnych miastach i krajach, zwłaszcza młodzi, mogą się wzajemnie odwiedzać. Turystyka może się stać opatrznościową przestrzenią spotkania i cenną sposobnością do okazania solidarności z innymi.

 

To może idziemy w dobrą stronę? Nasza świadomość wartości przyrody i innych kultur jest coraz większa i chcielibyśmy aby wszystko zostało w swoim naturalnym kształcie. Co mamy jeszcze do zrobienia?

Jesteśmy coraz bliżej uświadomienia sobie odpowiedzialności, jaką wszyscy ponosimy za środowisko naturalne oraz za sytuacje nędzy i wyzysku, w jakich żyją niestety rzesze ludzi w wielu krajach świata. Musimy mieć oczy zdolne widzieć rzeczywistość, nie zatrzymując się na powierzchni zjawisk, zwłaszcza wówczas gdy odwiedzamy miejsca i stykamy się z sytuacjami, gdzie ludzie żyją w warunkach niedostatku, a ich dążenie do równomiernego rozwoju napotyka poważne przeszkody, których źródłem jest zaburzenie równowagi środowiska naturalnego albo strukturalne niesprawiedliwości.

Rzesza ponad 600 mln ludzi, którzy każdego roku przemieszczają się z kraju do kraju, mogłaby przekształcić turystykę w ważny czynnik budowania świata otwartego na współpracę wszystkich, możliwą dzięki wzajemnemu poznaniu i bezpośredniemu kontaktowi między różnymi rzeczywistościami.

 

Jakie życzenia dla nas na wakacje?1122729886

Życzę z całego serca, abyśmy odkryli wartości zawierające się w głębszych relacjach człowieka ze światem stworzonym i by to skłoniło każdego do poszanowania naturalnego habitat oraz lokalnych kultur. Życzę aby osoby odpowiedzialne za ruch turystyczny i pracujące w tej dziedzinie, wierzący i ludzie dobrej woli, uświadomiły sobie wyzwania i możliwości, jakie niesie z sobą to rozległe zjawisko.

 

W szczególny sposób odpoczynku życzę młodzieży: chłopcom i dziewczętom, którzy wolni od zajęć szkolnych czy uczelnianych – wędrują w tym czasie, poznają świat i ludzi, skupiają się na koloniach czy obozach letnich. Przeżywają szczególnie intensywnie piękno świata oraz swoją własną młodość. Wiem, że nie brak pośród nich takich, dla których ten czas letniego odpoczynku jest równocześnie czasem szczególnego spotkania z Panem w braterskiej wspólnocie rówieśników. Jakże cenne, jakże bardzo cenne są właśnie takie wakacje! Znam je z własnego doświadczenia, bo wiele takich wakacji w moim życiu spędziłem razem z młodzieżą jako duszpasterz.

 

Wszystkim młodym życzę z całego serca, ażeby ten czas wypoczynku stał się dla nich czasem spotkania, takiego spotkania, w którym znajduje się  najlepszą cząstkę: cząstkę, której nikt nas już nie może pozbawić.


Odpowiedzi na pytania są cytatami z encyklik, przemówień oraz homilii Jana Pawła II. Podstawą do przygotowania materiału były przede wszystkim: Encyklika Centesimus Annus, Orędzie na XXII Światowy Dzień Turystyki w 2001r., Orędzie na XXIII Światowy Dzień Turystyki w 2002r., Przemówienie z 20 lipca 1980r. wygłoszone w Castel Gandolfo podczas modlitwy Anioł Pański, Przemówienie podczas modlitwy Anioł Pański z dnia 21 lipca 1996r.

 


 

Przeczytaj pozostałe Rozmowy z Janem Pawłem II

 



Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich korporacjach jak Comarch czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach rodzinnych. Pochodzi z Koziebród - miejscowości, w której znajduje się przepiękne sanktuarium Maryjne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Rozmowy z Janem Pawłem II. Kultura i Naród

W dziejach kultury polskiej odzwierciedla się dusza narodu. Kultura pomaga podtrzymywać ideały, bez których trudno człowiekowi uwierzyć w swoją godność i siebie samego wychować

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Czym jest kultura?

Kultura jest wyrazem człowieka. Jest potwierdzeniem człowieczeństwa. Człowiek ją tworzy – i człowiek przez nią tworzy siebie. Tworzy siebie wewnętrznym wysiłkiem ducha: myśli, woli, serca. I równocześnie człowiek tworzy kulturę we wspólnocie z innymi. Kultura jest wyrazem międzyludzkiej komunikacji, współmyślenia i współdziałania ludzi. Powstaje ona na służbie wspólnego dobra – i staje się podstawowym dobrem ludzkich wspólnot.

 

Dlaczego kultura jest tak ważna dla nas jako Narodu, jako Polaków?

Kultura jest przede wszystkim dobrem wspólnym narodu. Kultura polska jest dobrem, na którym opiera się życie duchowe Polaków. Ona wyodrębnia nas jako naród. Ona stanowi o nas przez cały ciąg dziejów. Stanowi bardziej niż siła materialna. Bardziej nawet niż granice polityczne. Wiadomo, że naród polski przeszedł przez ciężką próbę utraty niepodległości, która trwała z górą sto lat – a mimo to pośród tej próby pozostał sobą. Pozostał duchowo niepodległy, ponieważ miał swoją kulturę. Więcej jeszcze. Moi kochani: wiemy, że w okresie najtragiczniejszym, w okresie rozbiorów, naród polski tę swoją kulturę ogromnie jeszcze ubogacił i pogłębił, bo tylko tworząc kulturę, można ją zachować.

 

Rejtan_Upadek_Polski_Matejko

“Rejtan – upadek Polski”, olej na płótnie, Jan Matejko, 1866 rok. Twórczość Jana Matejki i innych artystów żyjących w okresie rozbiorów krzewiła wśród Polaków wartości patriotyczne, była bardzo ważnym przypomnieniem o narodowej tożsamości

 

Jak jest związek naszej kultury z Chrześcijaństwem, z Ewangelią?

Kultura polska od początku nosi bardzo wyraźne znamiona chrześcijańskie. To nie przypadek, że pierwszym zabytkiem, świadczącym o tej kulturze, jest Bogurodzica.

 

Bogurodzica to nie tylko utwór…

Jest najstarszym pomnikiem polskiej literatury. Jest równocześnie wyznaniem wiary, jest polskim symbolem, polskim Credo, jest katechezą, jest nawet dokumentem chrześcijańskiego wychowania. Główne prawdy wiary i zasady moralności weszły w nią. Nie jest tylko zabytkiem. Jest dokumentem życia. Jakub Wujek, który pochodził z wielkopolskiego Wągrowca, najstarszy polski biblista, tłumacz Pisma Świętego, nazywał ją “katechizmem polskim”.

Śpiewamy ją zawsze z głębokim przejęciem, z uniesieniem, pamiętając, że śpiewano ją w momentach uroczystych i decydujących. A czytamy ją z wielkim wzruszeniem. Trudno czytać inaczej te prastare wersety, jeśli się pomyśli, że wychowywały się na nich pokolenia naszych praojców. Bogurodzica jest nie tylko zabytkiem kultury. Ona dała kulturze polskiej podstawowy, pierwotny zrąb.

 

Czy Chrzest Polski nas ukształtował jako Naród? Ukształtował naszą kulturę?

Chrzest, który w ciągu całego milenium przyjmowały pokolenia naszych rodaków, nie tylko wprowadzał ich w tajemnicę śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, nie tylko czynił dziećmi Bożymi przez łaskę, ale znajdował stale bogaty rezonans w dziejach myśli, w twórczości artystycznej, w poezji, muzyce, dramacie, plastyce, malarstwie i rzeźbie.

I tak jest do dzisiaj. Inspiracja chrześcijańska nie przestaje być głównym źródłem twórczości polskich artystów. Kultura polska stale płynie szerokim nurtem natchnień mających swoje źródło w Ewangelii. To przyczynia się zarazem do gruntownie humanistycznego charakteru tej kultury – to czyni ją tak głęboko, tak autentycznie ludzką, “…albowiem – jak pisze Mickiewicz w Księgach pielgrzymstwa polskiego – cywilizacja, prawdziwie godna człowieka, musi być chrześcijańska”.

W dziejach kultury polskiej odzwierciedla się dusza narodu. Żyją w nich jego dzieje. Jest ona nieustającą szkołą rzetelnego i uczciwego patriotyzmu. Właśnie dlatego też umie stawiać wymagania, umie podtrzymywać ideały, bez których trudno człowiekowi uwierzyć w swoją godność i siebie samego wychować.

 

Czyli można powiedzieć, że kultura pomogła nam przetrwać przeciwności losu, najcięższe chwile naszego Narodu?

Podczas okupacji niemieckiej myśli Norwida podtrzymywały naszą nadzieję pokładaną w Bogu, a w okresie niesprawiedliwości i pogardy, z jaką system komunistyczny traktował człowieka, pomagały nam trwać przy zadanej prawdzie i godnie żyć. Cyprian Norwid pozostawił dzieło, z którego emanuje światło pozwalające wejść głębiej w prawdę naszego bycia człowiekiem, chrześcijaninem, Europejczykiem i Polakiem.

 

Czy my, dzisiaj możemy jeszcze utożsamiać się z Norwidem?

Poezja Norwida wyrosła z jego trudnego życia. Kształtowała je głęboka estetyka wiary w Boga oraz w nasze człowieczeństwo Boże. Wiara w Miłość objawiającą się w Pięknie, które “zachwyca” do pracy, otwiera słowo Norwida na tajemnicę przymierza, jakie Bóg zawiera z człowiekiem, aby człowiek mógł żyć tak, jak żyje Bóg. Pieśń o pięknie Miłości i o pracy, “Promethidion”, wskazuje na sam akt stworzenia, w którym Bóg odsłania ludziom więź łączącą pracę z miłością (Rdz 1, 28); w pracowitej miłości człowiek się rodzi i zmartwychwstaje. Do tak dalekosiężnego słowa czytelnik musi dorastać. Wiedział o tym doskonale poeta, kiedy mówił: “Syn minie pismo, lecz ty spomnisz wnuku”.

 

Józef_Łoskoczyński_-_Cyprian_Norwid_(grayscale)

Cyprian Kamil Norwid, portret Józefa Łoskoczyńskiego

Czyli Norwid uczy nas nie tylko miłości Ojczyzny ale i wiary…

Siła autorytetu, jakim jest Norwid dla “wnuków”, bierze się z krzyża. Znamienne, że według Norwida, krzyże powinnyby być bez postaci Chrystusa, bo wtedy ukazywałyby wyraźniej miejsce, na które ma wejść chrześcijanin. Tylko ci bowiem, w których wnętrzu codziennie rozgrywa się dramat Golgoty, mogą powiedzieć: Krzyż “stał się nam: bramą”.

Norwid nie zazdrościł nikomu rzeczy posiadanych ani honorów. Jego Boże ubóstwo błyszczy w zakończeniu jednego z wierszy: “Kto inny ma laur i nadzieję, Ja – jeden zaszczyt: być człowiekiem”.

 

Czy ludzie dzisiaj potrafią poczuć zaszczyt “bycia człowiekiem”?

Zaszczyt bycia człowiekiem, jest nie do pojęcia “na ziemi”, jest “zrozumialszy w niebie”, dokąd droga wiedzie właśnie przez bramę krzyża. Przechodząc przez nią człowiek dostrzega, że prawda jego bycia człowiekiem przerasta go nieskończenie. Z niej jest jego wolność. “Wszystko – bierze żywot z Ideału”.

 

My mamy chyba dzisiaj właśnie problem z ideałami. Mamy problem z danym słowem, z prawdą, trudno sobie wyznaczyć ideały a jeszcze trudniej do nich dążyć…

Do ideału człowiek pielgrzymuje i otrzymuje go w darze. “Prawda się razem dochodzi i czeka!”, bo “człowieczość” jest Boża. Stąd ogrom pracy stojącej przed osobą ludzką, która, stworzona “na obraz i podobieństwo” Boga, jest powołana do stawania się podobną Bogu, co nie jest łatwe, bo “trud to jest właśnie z tego duży, że codzienny”. Zdobyć się nań mogą jedynie ludzie trzeźwi “w rzeczach potocznych”, a trzeźwi w nich są wtedy, kiedy są w rzeczy “wieczne zachwyceni”. Tylko oni nie będą kłaniali się Okolicznościom, a Prawdom nie każą, “by za drzwiami stały”. To oni, pracując na prawdę, jak pracuje się na chleb, tworzą dzieje. Przepalają ziemię sumieniem, a pot “z bladego czoła” ociera im ona sama, “Prawda, Weronika sumień”.

 

Wartości: Bóg, prawda, człowieczeństwo powinny – zwłaszcza dla nas Polaków – być oczywiste i najważniejsze. Dla całego Narodu. To ważne, by nie myśleć tylko o tu i teraz?

“Ludzkość, bez Boskości, sama siebie zdradza”. Człowiek to kapłan, jeszcze “bezwiedny i niedojrzały”, którego życiowym zadaniem jest od samego początku budowanie mostów łączących człowieka z człowiekiem, a wszystkich z Bogiem. Marne są społeczeństwa, w których zanika ów kapłański charakter osoby ludzkiej. Polacy nie będą nigdy dobrymi patriotami, jeśli wpierw nie będą pracowali na swoje człowieczeństwo. Żeby bowiem móc rozwiązać zadanie: “co to jest Polak”, trzeba nie być “dzisiejszej Polski obywatelem (…) tylko trochę – przeszłej i dużo – przyszłej”. Ojczyzna, według Norwida, znajduje się w nieskończonej Przyszłości, tak że znajdziesz ją wszędzie, nawet “na krańcach bytu”. Kto o tym zapomina, robi z ojczyzny sektę, a w końcu wstępuje w szeregi tych, którzy są “wielcy! – w prywatnych rzeczach; w publicznych? – prywatni!” Taka jest zasada chaosu w każdym społeczeństwie. Ład narodu przychodzi spoza narodu, ostatecznie jest on z Boga, i dlatego tym, którzy tak dalekosiężnie kochają swój naród, nie grozi nacjonalizm.

 

Jak stać się prawdziwą narodową wspólnotą?

“Naród składa się nie tylko z tego, co wyróżnia go od innych, lecz i z tego, co go z innymi łączy”. Ileż polskich spraw toczyłoby się inaczej, gdyby Polacy odnaleźli w swoim sumieniu prawdę głoszoną przez Norwida, że “ojczyzna jest to zbiorowy – obowiązek”, który “składa się w naturze rzeczy z dwóch: z obowiązującego Ojczyznę dla człowieka i z obowiązującego człowieka dla Ojczyzny”?

 

Jak mamy się odnaleźć jako Naród z określoną przez wieki kulturą i systemem wartości w Europie? O czym mamy zawsze pamiętać w tej integracji?

W chwili gdy wielka Europa odkrywa na nowo silne więzy, należy wspierać świat kultury, sztuki i literatury, ażeby mógł uczestniczyć w budowaniu społeczeństwa kierującego się nie materializmem, ale wartościami moralnymi i duchowymi.

Rozpowszechnianie się ideologii w różnych dziedzinach życia społecznego jest dla chrześcijan wezwaniem do nowej mobilizacji intelektualnej, pozwalającej przedstawić młodym pokoleniom wnikliwe refleksje, które ukażą im prawdę o człowieku i o Bogu oraz staną się zachętą do nieustannego doskonalenia swojego rozumienia wiary. Dzięki formacji filozoficznej i katechetycznej młodzi posiądą umiejętność rozeznawania prawdy. Poważna postawa racjonalna jest zaporą przeciw wszystkiemu, co ma znamiona ideologii; pozwala dostrzec urok coraz głębszego poznawania prawdy, tak aby filozofia i rozum mogły otwierać się na Chrystusa.

 

Jakie są nasze obowiązki wobec naszej kultury i naszego Narodu?

Pamiętajcie, że te słowa mówi do was człowiek, który swoją duchową formację zawdzięcza od początku polskiej kulturze, polskiej literaturze, polskiej muzyce, plastyce, teatrowi – polskiej historii, polskim tradycjom chrześcijańskim, polskim szkołom, polskim uniwersytetom.

Mówiąc do was, w ten sposób, pragnę przede wszystkim spłacić dług, jaki zaciągnąłem wobec tego wspaniałego dziedzictwa ducha, jakie zaczęło się od Bogurodzicy. Równocześnie zaś pragnę dziś stanąć przed wami z tym dziedzictwem, jako wspólnym dobrem wszystkich Polaków, a zarazem z wybitną cząstką europejskiej i ogólnoludzkiej kultury. I proszę was:

 

Pozostańcie wierni temu dziedzictwu! Uczyńcie je podstawą swojego wychowania! Uczyńcie je przedmiotem szlachetnej dumy! Przechowajcie to dziedzictwo! Pomnóżcie to dziedzictwo! Przekażcie je następnym pokoleniom!

 


 

Odpowiedzi na pytania są cytatami z encyklik, przemówień oraz homilii Jana Pawła II. Podstawą do przygotowania materiału były przede wszystkim: Przemówienie z 30 czerwca 2001 r. wygłoszone podczas audiencji dla pracowników rzymskiego Instytutu Polskiego oraz naukowców, Przemówienie do młodzieży zgromadzonej na Wzgórzu Lecha – Gniezno, 3 czerwca 1979 oraz Przemówienie podczas audiencji kończącej zgromadzenie plenarne Papieskiej Rady ds. Kultury, 13 marca 2004 r.

 


Przeczytaj pozostałe Rozmowy z Janem Pawłem II


 


miejsce dla każdegoMieczysław Mokrzycki, Brygida Grysiak – “Miejsce dla każdego. Opowieść o świętości Jana Pawła II”

Po bestsellerowym “Najbardziej lubił wtorki” – książce o codziennym życiu papieża Jana Pawła II, arcybiskup Mieczysław Mokrzycki opowiada o tym, co działo się w papieskich apartamentach przy stole zasiadali sami domownicy. Boże Narodzenie i Wielkanoc, były czasem, kiedy w Watykanie pojawiał się kawałek Polski – z jej świątecznymi zwyczajami, śpiewami, opowieściami. Ta książka to opowieść o tym, jak Jan Paweł II przygotowywał się do tych dni. Obok opowieści lekkich, anegdotycznych, pojawiają się też sprawy poważne. Świadkowie ostatniego Wielkiego Tygodnia Jana Pawła II w przejmujący sposób opowiadają o tym, co działo się w papieskich apartamentach w ostatnim tygodniu życia Papieża. Swoim życiem napisał najpiękniejszą encyklikę – mówi abp Mokrzycki. Żadna inna encyklika nie przyprowadziła do Boga tylu ludzi.

>>> Kup teraz <<<

 

JPII_Pamiecitozsamosc_500pcxJan Paweł II – “Pamięć i tożsamość”

Książka powstała na kanwie rozmów papieża z ks. Józefem Tischnerem i Krzysztofem Michalskim na temat XX wieku.

Porusza takie tematy jak doświadczenie zła związane z dwudziestowiecznymi totalitaryzmami, kwestię wspólnej Europy i roli demokracji, właściwego używania wolności oraz roli Kościoła we współczesnym świecie. W książce znajduje się też osobista rozmowa dotycząca zamachu na Jana Pawła II z 13 maja 1981 roku.

>>> Kup teraz <<<


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich korporacjach jak Comarch czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach rodzinnych. Pochodzi z Koziebród - miejscowości, w której znajduje się przepiękne sanktuarium Maryjne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >