video-jav.net

Papież: świat nienawidzi chrześcijan tak jak Jezusa

„Świat nienawidzi chrześcijan z tego samego powodu z jakiego nienawidził Jezusa, ponieważ On przyniósł światło Boga, a świat woli ciemność, aby ukryć swoje złe uczynki” - mówił o tym papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański” na placu św. Piotra w Watykanie.

Polub nas na Facebooku!

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Radość Bożego Narodzenia wypełnia także dzisiaj nasze serca, gdy liturgia każe nam czcić męczeństwo św. Szczepana, pierwszego męczennika, zapraszając nas do przyjęcia świadectwa, jakie nam pozostawił poprzez swoją ofiarę. Jest to chwalebne świadectwo właściwe chrześcijańskiemu męczeństwu, znoszonemu z powodu miłości do Jezusa Chrystusa; męczeństwu, które nadal jest obecne w historii Kościoła, od Szczepana aż do dnia dzisiejszego.

O tym świadectwie mówiła nam dzisiejsza Ewangelia (por. Mt 10,17-22). Jezus zapowiada uczniom, odrzucenie i prześladowanie jakie napotkają: „Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia” (w. 22). Dlaczego jednak świat nienawidzi chrześcijan? Świat nienawidzi chrześcijan z tego samego powodu z jakiego nienawidził Jezusa, ponieważ On przyniósł światło Boga a świat woli ciemność, aby ukryć swoje złe uczynki. Przypomnijmy, że sam Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy, modlił się do Ojca, aby nas obronił od złego ducha światowego. Z tego powodu istnieje sprzeczność między mentalnością Ewangelii a mentalnością światową. Naśladowanie Jezusa oznacza podążanie za Jego światłem, które zajaśniało w noc Bożego Narodzenia, i porzucenie ciemności świata.

Pierwszy męczennik Szczepan będąc pełnym Ducha Świętego, został ukamienowany ponieważ wyznał swoją wiarę w Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. Jednorodzony Syn, który przychodzi na świat zachęca każdego wierzącego, aby wybrał drogę światła i życia. To właśnie jest głębokim sensem Jego przyjścia między nas. Miłując Boga i będąc posłusznym wobec Jego głosu, diakon Szczepan wybrał Chrystusa, Życie i Światło dla każdego człowieka. Wybierając prawdę stał się jednocześnie ofiarą tajemnicy nieprawości obecnej w świecie. Ale w Chrystusie Szczepan zwyciężył!

Także dziś Kościół, aby dać świadectwo światłości i prawdzie, doświadcza w różnych miejscach okrutnych prześladowań, aż do ostatecznej próby męczeństwa. Iluż naszych braci i sióstr w wierze doznaje nękania, przemocy i nienawiści z powodu Jezusa! Powiem wam jedno, że dzisiejsi męczennicy są liczniejsi niż pierwszych wiekach. Kiedy czytamy historię pierwszych wieków, tu w Rzymie, czytamy o wielu okrucieństwach, jakich doznawali chrześcijaninie. Powiem wam: to samo okrucieństwo jest dzisiaj, i jest go o wiele więcej w odniesieniu do chrześcijan. Dziś chcemy o nich myśleć i być blisko nich poprzez naszą miłość, modlitwę, a także nasz płacz. Wczoraj, w dzień Bożego Narodzenia prześladowani chrześcijanie w Iraku obchodzili Boże Narodzenie w swojej zniszczonej katedrze: to jest przykład wierności Ewangelii. Pomimo trudnych doświadczeń i niebezpieczeństw, świadczą oni odważnie o swojej przynależności do Chrystusa i żyją Ewangelią, angażując się na rzecz maluczkich, najbardziej zaniedbanych, czyniąc dobro wszystkim bez żadnej różnicy; świadczą o miłości w prawdzie.

Czyniąc miejsce w naszym sercu dla Syna Bożego, który ofiaruje się nam w Bożym Narodzeniu, odnówmy radosną i odważną wolę wiernego naśladowania Go jako jedynego przewodnika, żyjąc wytrwale według mentalności ewangelicznej i odrzucając mentalność władców tego świata.

Do Panny Maryi, Matki Bożej i Królowej męczenników wznieśmy naszą modlitwę, aby nas prowadziła i podtrzymywała zawsze na naszej drodze naśladowania Jezusa Chrystusa, którego kontemplujemy w grocie żłóbka i który jest wiernym Świadkiem Boga Ojca.

[po modlitwie:] Drodzy bracia i siostry!

Pragnę wyrazić głębokie współczucie z powodu smutnej wiadomości, o katastrofie rosyjskiego samolotu, który spadł do Morza Czarnego. Niech Pan pocieszy umiłowany naród rosyjski oraz krewnych pasażerów, którzy byli na pokładzie: dziennikarzy, załogi i wspaniałego Chóru i Orkiestry Sił Zbrojnych. Niech Najświętsza Maryja Panna wspiera przeprowadzane obecnie operacje poszukiwawcze. W roku 2004 chór wystąpił w Watykanie z okazji 26. rocznicy pontyfikatu św. Jana Pawła II: módlmy się za nich.

W atmosferze chrześcijańskiej radości, która pochodzi z Bożego Narodzenia Jezusa, pozdrawiam was i dziękuję za waszą obecność.

Wszystkim wam, przybyłym z Włoch i różnych krajów, ponawiam życzenia pokoju i pogody duszy, niech to będą dla was i waszych bliskich dni radości i braterstwa. Pozdrawiam i składam życzenia wszystkim osobom które mają na imię Stefan i Stefania!

W ostatnie tygodnie otrzymałem wiele życzeń z całego świata. Jako, że niemożliwe jest, abym odpowiedział na nie każdemu, wyrażam dzisiaj moje serdeczne podziękowania, szczególnie za dar modlitwy. Dziękuję z całego serca. Niech Pan was wynagrodzi swoją szczodrością.

Wesołych świąt! Proszę nie zapominajcie modlić się za mnie. Smacznego obiadu i do zobaczenia!


tł. st (KAI) / Watykan

Franciszek: reforma Kurii to nie lifting, makijaż, czy sztuczka

Reforma nie jest celem samym w sobie, ale jest to proces rozwoju, a przede wszystkim nawrócenia - zaznaczył Franciszek podczas tradycyjnego spotkania ze swoimi najbliższymi współpracownikami z Kurii Rzymskiej, by złożyć sobie życzenia z okazji świąt Bożego Narodzenia. "Celem reformy nie jest estetyka, tak jakby się chciało Kurię uczynić piękniejszą; nie może być rozumiana jako swego rodzaju lifting, makijaż, czy sztuczka, aby upiększyć stare ciało kurialne, ani też jako jakąś operację chirurgii plastycznej w celu usunięcia zmarszczek" - powiedział papież. Podkreślił, że nie chodzi tylko o zmianę personelu, ale o odnowę duchową, ludzką i zawodową członków Kurii.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek podkreślił, że Boże Narodzenie jest świętem miłującej pokory Boga, Boga, który odwraca porządek niepodważalnej logiki, porządek tego, co być powinno, tego co dialektyczne i matematyczne a podczas świąt Narodzenia Pańskiego jesteśmy wezwani, by powiedzieć „tak”, z naszą wiarą, nie dla Władcy wszechświata, ani nawet dla najszlachetniejszych idei, ale właśnie dla tego Boga, który jest pokornym-miłującym. Zwrócił też uwagę, że logika Bożego Narodzenia stanowi odwrócenie logiki doczesnej, logiki władzy, logiki rozkazu, logiki faryzejskiej oraz logiki kazuistycznej czy deterministycznej.

Papież przedstawił sytuację reformy, podkreślając kierujące nią kryteria, dokonane kroki, ale przede wszystkim logikę, dlaczego podejmowany jest każdy krok oraz logikę każdego kroku, który zostanie podjęty w przyszłości.

Mówiąc o sensie reformy Kurii papież wskazał na jej znaczenie: aby uczynić ją zgodną z „Dobrą Nowiną” i ze „znakami naszych czasów” oraz by była bardziej zgodna z jej celem, którym jest współpraca z posługą Następcy Piotra oraz wspieranie Biskupa Rzymu w sprawowaniu jego szczególnej władzy, zwykłej, pełnej, najwyższej, bezpośredniej i powszechnej.

Franciszek zastrzegł, że Kuria nie jest sztywnym narzędziem a reforma jest przede wszystkim znakiem żywotności Kościoła w drodze, pielgrzymującego i Kościoła żywego, a zatem semper reformanda [stale się reformującego], reformującego ponieważ jest żywy. Powtórzył z mocą, że reforma nie jest celem samym w sobie, ale jest to proces rozwoju a przede wszystkim nawrócenia.

“Celem reformy nie jest estetyka, tak jakby się chciało Kurię uczynić piękniejszą; nie może być rozumiana jako swego rodzaju lifting, makijaż, czy sztuczka, aby upiększyć stare ciało kurialne, ani też jako jakąś operację chirurgii plastycznej w celu usunięcia zmarszczek” – powiedział Franciszek i dodał: “Drodzy bracia, to nie zmarszczki muszą drżeć w Kościele, ale plamy!”

Franciszek stwierdził, że reforma będzie skuteczna tylko i wyłącznie wtedy, gdy jest prowadzana przez ludzi, „odnowionych”, a nie tylko ludzi „nowych” i nie chodzi tylko o zmianę personelu, ale o odnowę duchową, ludzką i zawodową członków Kurii. “Nie wystarcza bowiem jakieś „kształcenie ustawiczne”, trzeba także i przede wszystkim `stałego nawrócenia i oczyszczenia`. Bez `przemiany mentalności` wysiłek funkcjonalny okazałby się próżny” – powiedział Ojciec Święty i zaznaczył, że podobnie jak Kościół stale się reformuje także Kuria powinna się stawać nieustannym nawróceniem osobistym i strukturalnym.

Franciszek zwrócił uwagę na opory jakie może napotkać reforma Kurii. Opory otwarte, które często wynikają z dobrej woli i szczerego dialogu; opory ukryte rodzących się z/lub serc przerażonych lub zatwardziałych, karmiących się pustosłowiem duchowego konformizmu i opory złośliwe, rodzące się w chorych umysłach i ukazują się, gdy diabeł inspiruje intencje przewrotne. “Ten ostatni rodzaj oporów kryje się za słowami usprawiedliwiającymi a wielu przypadkach oskarżycielskimi, chroniąc się w tradycjach, pozorach, w formalnościach, w tym co znane, lub chęci sprowadzania wszystkiego do kwestii personalnych, nie odróżniając między czynem, sprawcą i działaniem” – powiedział Franciszek i dodał: “Brak reakcji jest znakiem śmierci! Zatem opory dobre – a nawet te mniej dobre – są konieczne i zasługują, by je usłyszano, zaakceptowano i zachęcano do ich wyrażenia”.

Franciszek wskazał na 12 kryteriów reformy: indywidualność; pastoralność; misyjność; racjonalność; funkcjonalność; nowoczesność; umiarkowanie; pomocniczość; synodalność; katolickość; profesjonalizm; stopniowalność.

Mówiąc o indywidualności papież podkreślił znaczenie nawrócenia indywidualnego, bez którego bezużyteczne są wszystkie zmiany w strukturach. “Nawrócenie osobiste prowadzi bowiem i umacnia nawrócenie wspólnotowe” – stwierdził.

Ojciec Święty mówiąc o pastoralności wskazał na potrzebę praktykowania silnego zmysłu duszpasterskiego, przede wszystkim wobec osób, które spotykamy na co dzień. “Niech nikt nie czuje się pomijany lub źle traktowany, ale niech każdy może doświadczyć przede wszystkim tutaj troskliwej opieki Dobrego Pasterza” – powiedział. Przytoczył słowa bł. Pawła VI, który powiedział, że Kuria Rzymska nie może być jakąś biurokracją, pretensjonalną i nieczułą, jedynie kanoniczną i rytualistyczną, areną ukrytych ambicji i głuchych antagonizmów.

Poruszając kwestię misyjności Franciszek zaznaczył, że struktury kościelne nie mogą doprowadzić do krępowania dynamizmu ewangelizacyjnego, zaś dobre struktury są użyteczne tylko wtedy, kiedy nieustannie kieruje nimi, wspiera i osądza je życie. “Bez nowego życia i autentycznego ducha ewangelicznego, bez «wierności Kościoła swojemu powołaniu», każda nowa struktura w krótkim czasie ulega degradacji” – powiedział.

Papież wskazał na konieczność racjonalizacji dykasterii, tak aby żadna nie przypisywała sobie kompetencji innej dykasterii a wszystkie odnosiły się bezpośredniego do papieża.

Mówiąc o funkcjonalności Franciszek stwierdził: “Funkcjonalność wymaga nieustannej rewizji roli oraz posiadanych kompetencji i odpowiedzialności pracowników, a w konsekwencji dokonywania przemieszczeń, zatrudniania, zawieszenia stosunku pracy, a także awansów”.

Franciszek wskazał także na potrzebę nowoczesności w funkcjonowaniu urzędów kurialnych, czyli zdolność do odczytywania i słuchania „znaków czasów”, by były bardziej dostosowane do wymagań czasu, krajów i obrządków, zwłaszcza w tym, co się tyczy ich liczby, nazwy, kompetencji i im właściwego sposobu postępowania oraz zorganizowania między nimi współpracy.

Mówiąc o umiarkowaniu, papież wskazał na ewentualną likwidację urzędów, które nie okazują się odpowiadać aktualnym potrzebom.

Franciszek podkreślił, że praca Kurii musi być synodalna. “Zmniejszenie liczby dykasterii pozwoli na częstsze i bardziej systematyczne spotkania poszczególnych prefektów z Papieżem i na wydajniejsze spotkania szefów dykasterii, biorąc pod uwagę, że nie mogą być one takimi, gdy grupa jest zbyt liczna” – powiedział i zachęcił aby w obrębie każdej dykasterii unikać fragmentacji.

Poruszając kwestie katolickości, Franciszek wskazał m.in. na potrzebę zatrudniania większej liczby wiernych świeckich, zwłaszcza w tych dykasteriach, gdzie mogą być bardziej kompetentni od duchownych lub osób konsekrowanych. “Bardzo ważne jest również docenienie roli kobiet i osób świeckich w życiu Kościoła i ich włączenie do funkcji kierowniczych dykasterii, ze szczególnym naciskiem na wielokulturowość” – powiedział papież wskazując na potrzebę stałej formacji personelu, aby nie dopuścić do jego osłabienia i popadnięcia w rutynę funkcjonalizmu.

Franciszek przypomniał o podjętych już niektórych krokach reformy Kurii Rzymskiej i wymienił m.in.: powołanie Rady Kardynałów K 9, utworzenie Komitetu Bezpieczeństwa Finansowego Stolicy Apostolskiej, Sekretariatu ds. Gospodarki i Rada ds. Gospodarki, Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich, Sekretariatu ds. Komunikacji, Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia i Dykasterii ds. integralnego rozwoju człowieka.

Swoje przemówienie Franciszek zakończył modlitwą współczesnego mnicha ojca Matty el Meskina, który – zwracając się do Pana Jezusa, narodzonego w Betlejem – napisał m.in.: “My i cały świat nie znajdziemy ani zbawienia, ani pokoju, jeśli nie wyjdziemy znów na ponowne spotkanie Ciebie w stajence betlejemskiej”.


st, tom, kg (KAI) / Watykan