Weź i się módl. Pokora

Pokora oznacza umieć powiedzieć „nie wiem” i chcieć się uczyć, aby zyskać mądrość.

Polub nas na Facebooku!

Weź i się módl. Pokora
Pokora oznacza umieć powiedzieć „nie wiem” i chcieć się uczyć, aby zyskać mądrość.

Zacznij dzień od porannej modlitwy!
W dobrym przeżyciu każdego dnia pomogą Ci trzy kroki: pomyśl, módl się i… działaj!


 

Przed upadkiem serce ludzkie się wynosi, lecz pokora poprzedza sławę.

Prz 18, 12

 

POMYŚL: Ewangeliczna droga do zwycięstwa i wielkości wiedzie przez pokorę. Jezus Chrystus w swej pokorze bierze krzyż i pozwala się zabić dla mojego zbawienia. On przychodzi, aby mi pokornie usłużyć, tak jak umywał nogi swoim uczniom. Każdy, kto w pokorze przyjmie Go i w Niego uwierzy, będzie zbawiony. Moja wielkość to także umieć pokornie przyznać się do popełnionego grzechu i wyrządzonego zła, żeby otrzymać przebaczenie. To umieć powiedzieć „nie daję rady”, żeby otrzymać pomoc. To usłużyć drugiemu, by otrzymać prawdziwą radość. Pokora oznacza umieć powiedzieć „nie wiem” i chcieć się uczyć, aby zyskać mądrość.

ks. Tomasz Sekulski MIC

 

MÓDL SIĘ: Panie, proszę Cię o łaskę pokornej szczerości, kiedy mam ochotę pozamiatać pod dywan moje błędy i grzechy. Proszę Cię o łaskę pokornej prośby o pomoc, kiedy zabieram się za rzeczy przekraczające moje siły. Proszę Cię o łaskę pokornego pytania o radę, kiedy staję przed nieznanym.

 

DZIAŁAJ: W jakich sytuacjach jestem butny? Dlaczego tak trudno prosić mi o wybaczenie? Czy pokornie dźwigam swoje krzyże?

 


 

Fragment pochodzi z modlitewnika “Weź i się módl” – duchowego przewodnika, z którym każdego dnia łatwiej jest modlić się i koncentrować na Słowie Bożym.

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Weź i się módl. Kalkulacje

Ilu ludzi myśli, że w relacjach z innymi mogą się przydać kalkulacje, małe i z pozoru niewinne manipulacje? Tym gorzej, gdy punktem odniesienia nie są ideały i szlachetne cele, lecz ci, których uważamy za gorszych od siebie.

Polub nas na Facebooku!

Weź i się módl. Kalkulacje
Ilu ludzi myśli, że w relacjach z innymi mogą się przydać kalkulacje, małe i z pozoru niewinne manipulacje? Tym gorzej, gdy punktem odniesienia nie są ideały i szlachetne cele, lecz ci, których uważamy za gorszych od siebie.

Zacznij dzień od porannej modlitwy!
W dobrym przeżyciu każdego dnia pomogą Ci trzy kroki: pomyśl, módl się i… działaj!


 

Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „[…] Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”.

Łk 18, 11-12

 

POMYŚL: Fałszywy uśmiech, interesowna życzliwość, udawanie. Ilu ludzi myśli, że w relacjach z innymi kalkulacje, małe i z pozoru niewinne manipulacje, mogą się przydać? Tym gorzej, gdy punktem odniesienia nie są ideały i szlachetne cele, lecz ci, których uważamy za gorszych od siebie, którymi gardzimy: skoro nie jestem od nich gorszy, to jeszcze nie jest ze mną tak źle! Faryzeusz, chwalący się przed Bogiem, popełnił dwa błędy: zapomniał, że jego modlitwę miało prowadzić największe przykazanie „Będziesz miłował – całym sercem, duszą, ze wszystkich sił”. Nie wiedział też, że celnik, świadom swej grzeszności, ratunku szukał w Bogu i Jego miłosierdziu, a przez to okazał się lepszy od faryzeusza. Zbawią nas nie kalkulacje, lecz Bóg swoją łaską.

ks. Marek Lis

 

MÓDL SIĘ: Panie, ciężko mi przyjąć całą prawdę o sobie. Ratuję się w żałosny sposób, porównując się i wybielając. Przebacz mi, Panie, że udaję przed Tobą kogoś, kim nie jestem.

 

DZIAŁAJ: Jak reaguję na wyrzuty sumienia? Gdzie szukam ratunku dla swojej duszy?

 


 

Fragment pochodzi z modlitewnika “Weź i się módl” – duchowego przewodnika, z którym każdego dnia łatwiej jest modlić się i koncentrować na Słowie Bożym.

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7