fot. Władimir Kliczko/Instagram.com

Władimir Kliczko dziś obchodzi 46. urodziny: Jestem dumny z tego, że jestem Ukraińcem!

Władimir Kliczko - niegdyś bokser wagi ciężkiej, były mistrz świata, dziś jeden z symboli niezłomności ducha walki Ukraińców. Wraz ze starszym bratem - Witalijem (merem Kijowa) po wybuchu wojny pozostali w kraju, by bronić Ojczyzny. Dziś Władimir obchodzi 46. urodziny.

Reklama

Władimir Kliczko urodził się 25 marca 1976 w Semipałatyńsku. To ukraiński bokser wagi ciężkiej, a także były mistrz świata organizacji IBF, WBO, IBO, a także superczempion WBA. W swojej karierze pokonał 23 zawodników w walce o tytuł mistrza świata wagi ciężkiej, co daje największą liczbę w historii boksu.

fot. Wikimedia/ Bracia Kliczko

Obrona Ukrainy

Ukraina od 24 lutego nieprzerwanie walczy o wolność z rosyjskim agresorem. Codziennie trwają bombardowania ukraińskiej infrastruktury, codziennie giną cywile i żołnierze. W Kijowie, by bronić ojczyzny pozostali bracia Kliczko – Witalij i jego młodszy brat – Władimir.

Władimir w rozmowie z Przeglądem Sportowym podziękował Polakom za dotychczasowe wsparcie i wciąż apelował o pomoc humanitarną i militarną. Legenda boksu cały czas w swoich mediach społecznościowych relacjonuje to, co dzieje się w Kijowie i nagrywa motywujące dla rodaków filmy z przesłaniem, by nie poddawali się w walce.

Reklama
Reklama

Nie brałem pod uwagę takiej możliwości, żeby w tym czasie nie było mnie w Kijowie. Nie miałem nawet takiej myśli. I tak między nami było zawsze, a swojego brata znam od 45 lat. Tutaj są moi przyjaciele, tu są pochowani moi krewni, tu jest również mój dom. I także ja jestem dziś w tym miejscu, w tym najtrudniejszym czasie w historii Ukrainy. To najtrudniejszy pojedynek w moim życiu – powiedział Władimir w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego.

Jestem dumny z tego, że jestem Ukraińcem!

Władimir przypomniał o tym, jak wyglądały pierwsze dni wojny. Mimo, że większość spodziewała się ataku, to i tak był dla wszystkich Ukraińców ogromny szok. Bombardowania, eksplozje, wystrzały – na początku ciężko było uwierzyć, że to rzeczywistość. Jak podkreśla były bokser – ten szok obecnie już minął, a rozpoczęły się działania i przyzwyczajanie się do trudnej codzienności.

Część ludności wyjechała, część została. Spośród tych, którzy zawieźli swoje żony i dzieci w bezpieczne miejsca, niektórzy teraz wracają. Przyjeżdżają też ci, którzy mieszkali za granicami kraju. Losy, historie poszczególnych ludzi są zupełnie różne. Część niestety umarła, inni znajdują się w szpitalach. Na swoim przykładzie widzę, że niestety przywykam do zasypiania przy dźwiękach wybuchów. A sen jest bardzo ważny, ponieważ w pierwszych dniach wojny nie było go wcale. Sytuacja weszła w taką fazę, w której Ukraińcy się zjednoczyli, czują wzajemne wsparcie. Jestem z nich dumny jak nigdy. Jestem dumny, że jestem Ukraińcem! To wielki, zjednoczony, przyjazny i pokojowy naród. Nigdy nie byliśmy agresorami, lecz teraz przyszło nam agresywnie bronić własnego domu – zaznaczył Władimir Kliczko. 

Reklama
Reklama

Chcę powiedzieć, że tak jak było już w historii, tak stanie się i teraz, w tym czasie wielkiego wyzwania – państwo ukraińskie było, jest i będzie. Przezwyciężmy trudności i przejdziemy tę próbę. Będzie bardzo trudno. Wojna nie zakończyła się i nie sądzę, że miałoby to szybko nastąpić. Jednak jak trudno by nie było, to prawda leży po naszej stronie, po stronie Ukraińców – dodał Władimir Kliczko. 

„Wojna nie oszczędza nikogo”

Legenda boksu Władimir Kliczko powiedział, że wojna nie oszczędza nikogo. Na Ukrainie umierają dzieci, umierają cywile. Zwrócił się do Państw zachodu, aby nie zapominali, że Ukraińcy walczą nie tylko za swoją wolność, ale także za wolność Europy. Wojnę powinni zatrzymać nie tylko Ukraińcy, ale i nasi sojusznicy. Potrzebujemy pomocy, wsparcia, medykamentów, żywności, sprzętu wojskowego, finansowego wsparcia. Potrzebna jest nam solidarność naszych przyjaciół i naszych sojuszników. A są oni na całym świecie – powiedział.

46-letni bokser podziękował także Polakom za wsparcie i pomoc, która cały czas napływa. Zarówno do tych, którzy walczą, jak i do tych, którzy w ucieczce przed wojną, przekraczają polskie granice. Chcę podziękować Polsce i polskiemu rządowi za wsparcie Ukrainy od pierwszego dnia wojny. Dziękuję bardzo. Trzeba to kontynuować. Nie tylko my, Ukraińcy, ale my – Polacy i Ukraińcy, musimy zatrzymywać rosyjską agresję i tę bezsensowną wojnę, która niszczy wszystko na swojej drodze – podkreślił. 

Reklama

wikipedia, polskieradio24.pl, przegladsportowy.pl, kw/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę