Fot. Wikipedia

Od Gogola do Zełenskiego. Ukraińcy znani i mniej znani

Tak jak Polacy przez ponad 100 lat rozbiorów nie posiadali własnego państwa, tak ukraińskie starania o niepodległość sięgają 400 lat. W XIX wieku, gdy procesy narodowotwórcze przybrały na sile i znaczeniu, na Ukrainie, a właściwie na terytorium obecnej Ukrainy, zaczęli pojawiać się ludzie, którzy otwarcie starali się o to, by Ukraińcy poza swoją narodową tożsamością, posiadali też własne państwo.

Reklama

Nikołaj Gogol

Jednym z nich był pisarz Nikołaj Gogol. Urodzony w Soroczyńcach Wielkich, w połowie drogi między Kijowem a Charkowem, pisarz w czasie swojej pracy jako urzędnik w Petersburgu zauważył chaos organizacyjny i kwestionowalną moralność rosyjskiego społeczeństwa.

Był jednym z pierwszych, urodzonych w obecnej Ukrainie, który w otwarty sposób krytykował Imperium Rosyjskie, mimo to jego twórczość wspierał chyba najsłynniejszy rosyjski poeta romantyczny, Aleksander Puszkin.

W 1842 ukazał się pierwszy tom dzieła życia Gogola, zatytułowanego Martwe dusze, które na wzór Boskiej Komedii Dantego przedstawia podróż głównego bohatera przez Rosję, tak jak przez piekło przechodził Dante.

Reklama
Reklama

W ostatnich latach życia Gogol przechodził swego rodzaju kryzys psychiczny, zaangażował się w mistycyzm popularny w tamtym okresie i zmarł pozostawiwszy tylko jeden tom Martwych dusz, właśnie ten, który odpowiada Piekłu w Boskiej Komedii.

Przez całe życie był człowiekiem religijnym i uduchowionym, „jeśli nie chcesz rozczarować się do ludzi, patrz na nich tak, jak każe to czynić Chrystus” – to jeden z jego słynnych cytatów.

Taras Szewczenko

Gogol miał w życiu łatwiej o tyle, że urodził się w rodzinie szlacheckiej, jako wolny człowiek. Taras przyszedł na świat w rodzinie chłopów pańszczyźnianych i został osierocony w wieku lat 11. Miał jednak to szczęście, że przed śmiercią ojciec posłał go do pobliskiej szkoły cerkiewnej. Szewczenko wyswobodził się ze statusu chłopa pańszczyźnianego i został wolnym człowiekiem dopiero w wieku 24 lat, dzięki staraniom absolwentów Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu, którzy zauważyli jego wielki talent.

Reklama
Reklama

Tak jak twórczość Gogola, przynajmniej ta najbardziej znana skupiała się na krytyce rosyjskiej administracji, Szewczenko żywo i otwarcie pisał o wolności Ukrainy. W 1846 dołączył do Bractwa Cyryla i Metodego, którego ideą było stworzenie wspólnego państwa dla wszystkich ludów słowiańskich. Zasługą tego stowarzyszenia było między innymi propagowanie języka ukraińskiego w literaturze, co praktykował oczywiście sam Szewczenko. O ile pisał również w języku rosyjskim, to swoją poezję, najbardziej docenianą, tworzył w języku ukraińskim. Rok później rosyjskie władze rozgromiły Bractwo, a sam Szewczenko trafił do więzienia i spędził tam kolejne 10 lat życia.

Przez całe życie był zaangażowany w sprawę poprawy życia ludzi żyjących na Ukrainie, odwiedzał swoje rodzeństwo, które nie miało takiego szczęścia jak on i żyło jako chłopi pańszczyźniani aż do śmierci. Obecnie uznaje się go nie tylko za jednego z najważniejszych ukraińskich poetów wszech czasów, ale za jednego z najważniejszych Ukraińców w ogóle, a jego liczne pomniki stoją nie tylko na Ukrainie, ale też, co symboliczne – i w Warszawie, i w Moskwie.

Michajło Drahomanow

Równolegle do początków ukraińskiej sztuki, działalność rozpoczynali działacze polityczni i społeczni na rzecz Ukrainy. Wydaje się, że najważniejszym, godnym pamiętania jest Michajło Drahomanow. Drahomanow był socjalistą, jednak należy tutaj uściślić, iż w XIX wieku termin ten miał trochę inne znaczenie, socjaliści skupiali się wtedy na reformach mających doprowadzić do godnych warunków pracy, wolności, progresywnym opodatkowaniu i równości wszystkich ludzi w ogóle. To działalność Związku Radzieckiego spowodowała, że dziś słowo to kojarzy się nam niemal wyłącznie pejoratywnie.

Reklama

Drahomanow jeszcze zanim stał się dorosły został wyrzucony ze szkoły za swoje „narodowe poglądy”. Po uzyskaniu stopnia magistra na Uniwersytecie Kijowskim zaczął pisać o ukraińskim folklorze kulturalnym i dołączył do stowarzyszenia Hromada zrzeszającej ukraińskich działaczy kulturalnych, co skutkowało jego zwolnieniem z uczelni. Drahomanow wykorzystał ten fakt i postanowił zainicjować sprawę ukraińską na zachodzie Europy.

W szwajcarskiej Genewie stworzył czasopismo, również o nazwie Hromada, na łamach którego stworzył pierwszy ukraiński program polityczny. Pomysłem Drahomanowa było przekształcenie Rosji w państwo federacyjne na wzór Szwajcarii właśnie. Nawet po emigracji był bardzo niewygodny dla Imperium Rosyjskiego, którego władze bezskutecznie starały się u innych państw o wydanie go celem osadzenia w więzieniu. W nauce zgodne jest przekonanie, iż to właśnie Drahomanow jest odpowiedzialny za stworzenie ukraińskiego ruchu narodowego, w który zaangażowało się wiele wybitnych umysłów z pokolenia następującego po nim. Wśród nich wymienia się choćby Iwana Franko, uznawanego za najwybitniejszego po Szewczence poetę w historii Ukrainy.

Witalij Kliczko

Choć dla Polaków XX wiek jest niewątpliwie okresem bardzo smutnym i trudnym, znowu przepełnionym licznymi inicjatywami na rzecz wyzwolenia od Rosji, to i tak w stosunku do Ukraińców możemy mówić o sporym szczęściu. Aż do 1991 Ukraina była republiką komunistyczną, całkowicie uzależnioną od Związku Radzieckiego. Wejście w niepodległość, jak dla wszystkich, nie było łatwe i orientowało się na poprawę standardów życia, walkę z korupcją i niezależność od Rosji.

Bardzo dużo Ukraińcy zawdzięczają braciom Kliczko, Władimirowi i Witalijowi, którzy swoją popularność i pieniądze zdobyte dzięki długiej i przepełnionej sukcesami karierze bokserskiej poświęcili staraniom o dobro Ukrainy. 

Witalij Kliczko zaangażował się w ukraińską politykę jeszcze w czasie swojej kariery bokserskiej. W 2004 roku publicznie poparł prezydencką kandydaturę Wiktora Juszczenki, demokraty, którego program polityczny skupiał się na zbliżeniu do zachodniej Europy, wstąpieniu do Unii Europejskiej i NATO. 

W czasie rosyjskiej napaści na Krym w 2014 przewodził demonstracjom na ulicach Kijowa i zabiegał o wsparcie zachodu. Jego partia UDAR (Ukraiński Demokratyczny Alians na rzecz Reform), która od 10 lat jest znaczącą siłą w ukraińskim parlamencie utrzymuje postulaty progresywne i apeluje o włączenie Ukrainy do paktów międzynarodowych. Partia jest wspierana przez niemiecki rząd, w szczególności przez byłą kanclerz Niemiec Angelę Merkel. Planowano, by Kliczko stał się propagatorem włączenia Ukrainy do Unii Europejskiej, sam Kliczko od 8 lat jest merem Kijowa. „Ukraińcy chcą żyć w Europie. I jak w Europie. Jestem pewien, że jeśli będziemy działać wspólnie, to się tam dostaniemy“ – twierdzi. Sprzeciwia się krytyce mówienia po rosyjsku przez Ukraińców, co jest dość powszechne, zwłaszcza na wschodzie Ukrainy. W sytuacji, jaką obserwujemy, widzimy że Kliczko ma rację, język nie jest przeszkodą dla Ukraińców jeśli chodzi o obronę ojczyzny, a wręcz przeciwnie, to rosyjscy żołnierze mają trudności w agresji do niewinnych ludzi z tego samego kręgu kulturowego, mówiących w tym samym języku. 

Kliczko wraz z bratem został odznaczony Orderem „Bohater Ukrainy” już w 2004 roku za swoją karierę sportową. Znajdują się wśród 15 żyjących członków listy UNESCO „Mistrzowie Sportu” za działalność charytatywną.

Wołodymyr Zełenski

O prezydencie Ukrainy dzisiaj ciężko nie słyszeć. Trudno się temu dziwić, ponieważ jego bohaterstwo podczas trwającej już ponad tydzień wolny imponuje chyba całemu światu. Jest to też zaskakujące, ponieważ w czasie kampanii prezydenckiej w 2019 roku zarzucano mu brak całkowitej niezależności. Jego kampanię sponsorował Ihor Kołomojski, biznesmen z Dniepropietrowska, który mieszka w Izraelu i dostał zakaz wjazdu do Stanów Zjednoczonych za korupcję. Z tego powodu, gdy Zełenski wygrał wybory, część politologów nazwało go „marionetką Kołomojskiego”. I o ile finansowanie kampanii przez kontrowersyjnego przedsiębiorcę to pewna skaza na wizerunku Zełenskiego, o tyle wszelkie wątpliwości z tym związane zdają się już być rozbite w drobny mak. 

Przed swoją działalnością polityczną Zełenski był na Ukrainie celebrytą w pełnym tego słowa znaczeniu. W 2006 roku wygrał nawet pierwszą edycję ukraińskiej wersji „Tańca z Gwiazdami”. Jego wybór na prezydenta jest o tyle interesujący, że przed startem Zełenski grał głównego bohatera serialu komediowego „Sługa Narodu”, który opowiada historię nauczyciela historii, który zostaje prezydentem przez przypadek. 

Zełenski jest jednak człowiekiem wykształconym i kompetentnym, by rządzić państwem. Choć nigdy nie pracował w zawodzie, to skończył studia prawnicze na Kijowskim Narodowym Uniwersytecie Ekonomicznym. Jego naturalna charyzma, która pozwoliła mu zdobyć ogromną sławę i bogactwo w Ojczyźnie, okazała się doskonałą kompetencją na czas wojny. Chyba nikt tak jak on, nie podniósłby morale żołnierzy i nie wzniecał w nich ducha walki. Widzimy to, kiedy odwiedza swoich żołnierzy, kiedy wygłasza podnoszące na duchu orędzia, kiedy odmawia ewakuacji na zachód, kiedy każdego dnia w mocnych słowach apeluje do świata o wsparcie Ukrainy. 

Dla Ukraińców Wołodymyr Zełenski już teraz jest bohaterem narodowym, a jeżeli daj Bóg uda się tę agresję przetrwać i w pełni stać się jednym z niezależnych, demokratycznych państw Europy, wejść do NATO czy Unii Europejskiej, to jego nieśmiertelność w pamięci wszystkich Ukraińców jest pewna.


Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę