Nasze projekty

Najdziwniejsze ostatnie pożegnania świata

Największym ograniczeniem dla człowieka nie jest śmierć, ale nadużywanie wyobraźni

Reklama

Na górze róże…

 

Fantazyjne trumny z motywami kwiatów, farmerów czy schłodzonej butelki wódki to tylko wierzchołek w tym realnie najstarszym biznesie świata. Grabarze pamiętają takie niuanse jak pogrzeb Gerge’a Swansona, który został wpakowany do grobu w swoim ulubionym samochodzie (Corvetta, rocznik 1984) czy Billy’ego Standley’a, dla którego trumną okazał się ukochany motor (Harley Davidson 1967). Może i kosztowna fanaberia, ale nawet trochę nie dorównuje fantazji starożytnych władców, którzy chowani w wystawnych mauzoleach, zabierali ze sobą do piachu większość kosztowności, ulubione zwierzęta, a nawet ukochane żony i całe haremy nałożnic.

Reklama
Reklama

 

Oczy wychodzą z orbit

https://www.youtube.com/watch?v=xvHSJ1VYRvM

Selfie z…

Reklama
Reklama

 

Brzmi i wygląda żenująco. Szczególnie, gdy delikwent ułożony w charakterystycznej za życie pozie bawi się z żałobnikami na własnej stypie. Do tego prócz makijażu – cała aranżacja sceniczna: ring bokserki, tor wyścigowy, a nawet bar z pełnym wyposażeniem kolorowych trunków. Najdziwniejsze jest jednak to, że trend ten nie ominął świętych Kościoła Katolickiego. Na pomysł wspólnej fotografii ze zmarłym wpadli wychowankowie salezjańskiego oratorium. Na słynnym zdjęciu święty Jan Bosko siedzi w otoczeniu całej grupy podopiecznych i współpracowników… lekko mrużąc oczy.

 

Reklama

Pochowany za życia…

Niekiedy data śmierci jest sprawą względną. Nie najgorzej, gdy błąd lekarza stwierdzającego zgon, wyjdzie na jaw podczas stypy, bo można się wtedy najeść strachu i nie tylko, a płacz i tak przemienia się w fun. Trochę mniej ciekawie, gdy rzekomo zmarły zbudzi się ze śpiączki nieco później. Nasza rodzima historia zna kilka takich makabrycznych przypadków, a jeden jest o tyle kłopotliwy, że przeszkodził w procesie beatyfikacyjnym doskonałego kaznodziei – księdza Piotra Skargi. Prawdopodobnie przeżył swój własny pogrzeb i niestety wobec tego – jak uzasadniają mu współcześni – nie wiadomo, czy zdawszy sobie sprawę ze swego położenia zmarły w ostatnich chwilach swego życia nie złorzeczył Bogu. W każdym razie ciężko byłoby takie skargi usłyszeć. Nadworny kapłan Zygmunta III Wazy spoczął na samym dnie kamiennej krypty nowego kościoła pw. św. św. Piotra i Pawła w Krakowie, na którego to budowę sam zresztą króla namówił. Gdy po kilkudziesięciu latach otworzono grób, okazało się, że szkielet ma połamane palce u rąk. Dziś trudno już rozwikłać zagadkę, czy był to wynik walki z drewnianym wiekiem trumny czy… efekt nadgorliwych łowców relikwii.

 

Chemia czy cud?

 

Najdziwniejsze ostatnie pożegnania świata

Podczas gdy sam Lenin chciał spocząć w grobie obok swej matki, a jego żona apelowała, by żałoba po Iljiczu nie przerodziła się w zewnętrzny kult jego osoby, nowa władza miała nieco inny pomysł. Postanowiono i plan ten zrealizowano, by zwłoki rosyjskiego rewolucjonisty na wieki spoczęły w miksturze alkoholu, gliceryny i najdziwniejszych chemikaliów.

 

Podczas gdy koszty konserwacji i sklejania zwłok zmarłego w 1924 roku przywódcy z roku na rok rosną, za nic prawa fizyki mają sobie ciała kilkudziesięciu świętych i błogosławionych, zarówno Kościoła Katolickiego jak i Prawosławnego. Wśród nich ojciec Pio czy Bernadetta Soubirous, a także rekordzistka, święta Klara, która trzyma się całkiem nieźle od ponad 750 lat.

 

Po prostu – Święty!

 

Najdziwniejsze ostatnie pożegnania świata

Skromna, sosnowa trumna i… największe pożegnanie w historii świata. Ponad 70 prezydentów, 4 królów, 5 królowych i 5 milionów chrześcijan zgromadziło się w Rzymie na pogrzebie Jana Pawła II, by wyrazić jedno pragnienie: SANTO SUBITO! I choć pewne punkty ceremonii pogrzebowej dało się przewidzieć to inne były totalnie poza kontrolą – jak wiatr, który podczas litanii do wszystkich świętych otworzył leżący na drewnianej trumnie lekcjonarz i wertował jego kartki, by wreszcie wraz z końcem mszy – delikatnie go zamknąć.

 

Taki scenariusz pogrzebu, nie mieścił się w głowach nawet największym filozofom.

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę