Ks. Marcin Kowalski: W Wielkim Poście budujmy duchowy sześciopak i myślmy o innych

"Asceza chrześcijańska nie tylko buduje w nas duchowy sześciopak, ale ma służyć temu, by stworzyło się w nas więcej przestrzeni dla Pana Boga i na czynienie dobra. Tak, jak Jezus, który zwraca uwagę na drugiego człowieka, tak w wielkim poście mamy myśleć nie tylko o sobie, ale i o innych" - powiedział ks. Marcin Kowalski, biblista i współautor cyklu Jutro Niedziela w audycji Poranek Rozgłośni Katolickich "Siódma 9".

Polub nas na Facebooku!

W rozmowie z Marcinem Fijołkiem ks. Marcin Kowalski zwrócił uwagę, że zbliża się ostatnia niedziela okresu zwykłego. Mamy ostatnią szansę na spojrzenie w tradycji liturgicznej na okres zwykły, który ze wszech miar nie jest taki zwykły, bo chodzi o nasze zwykłe, codzienne przebywanie z Bogiem w Jego Słowie – powiedział.

 

Choroba, która wyklucza

Wskazał, że ta niedziela ma “mocne słowo”, bo Liturgia Słowa w całości mówi o uzdrowieniu. Od pierwszego czytania przewija się temat trądu. Wspólnota Izraela boi się chorób, ponieważ nie tylko są one zagrożeniem dla życia, ale i dla wspólnoty. Chorym przyglądali się kapłani, którzy pełnili służbę w świątyni – mieli oni też wiedzę medyczną. Decydowali oni o tym, że ludzie trędowaci  byli odsuwani poza wspólnotę, byli traktowani jak osoby, które opuścił Bóg – wytłumaczył

Ks. Marcin Kowalski wyjaśnił, że chorobę starożytni traktowali jak siłę osobową, dopatrywali się we wszystkim osobowych bytów – dobrych czy złych. W starożytnym Izraelu to Bóg jest panem życia i śmierci, a ze względu na słabość, kruchość życia i nas dotykają nasze choroby Izraelici taki lek mieli na trądodsunięcie chorej osoby poza obóz, w którym mieszkał Bóg, ponieważ chorobę uznawano za złopowiedział.

 

Dotyk za dotyk

Jak zauważa biblista, zupełnie inną postawę pokazuje Jezus, który “zbliża się do chorego na trąd, idzie do grzeszników, dotyka chorych”. Nowy Testament przezwycięża bariery marginalizacji, oddalenia. Ewangelia Marka pokazuje Boga wobec ludzkiej choroby, wobec wykluczenia, w sytuacji która znacznie przewyższa to, co widzimy w Starym Testamencie. Bóg w Nowym Testamencie sam wychodzi do chorych – wyjaśnił ks. Kowalski. Zwrócił też uwagę, że tak jak w starym Testamencie ołtarz przyciągał zło i trzeba było go dlatego nieustannie oczyszczać, tak “Jezus, można powiedzieć “chodzący ołtarz”, świątynia Boża, sam wychodzi do chorych, nie potrzebuje żadnych oczyszczeń”:

Widzimy Jezusa, przed którym klęka człowiek złamany cierpieniem i błaga go o uzdrowienie. On go nie tylko słucha i nie oddala się od niego – do czego zobowiązywało Go prawo – ale dotyka go. Można powiedzieć, że Jezus oddaje dotyk za dotyk. W Starym Testamencie bowiem chorobę, zarazę, plagę nazywano właśnie dotykiem. Jezus dotyka chorego dotykiem Bożym, dotykiem uzdrowienia. To bardzo piękny obraz Boga, który nie brzydzi się naszą nieczystością i złamaniem, jakie powoduje grzech, ale dotyka nas dając nam w zamian za nie swoją pełnię życia.

Ks. Marcin wskazał także na fakt, że po uzdrowieniu człowiek chory staje się świadkiem – z osoby odsuniętej poza margines staje się znów członkiem społeczności świętych, a na końcu ewangelii widzimy Jezusa, który niejako zamienia się z nim na miejsca, bo sam musi się ukrywać.

 

Duchowy sześciopak i wrażliwość na innych

Zapytany o wielkopostne postanowienia ks. Marcin Kowalski przyznał, że nie chodzi o to, by były one jak najbardziej ascetyczne. Pierwszym, oczywiście świetnym postanowieniem jest sięgnąć po Słowo, np. czytać rozdział po rozdziale ewangelię Marka, która się pojawia w tym roku w liturgii – zaproponował.

Równocześnie, jak zauważył, Jezus uczy, że niektóre duchy można wypędzić tylko modlitwą i postem, więc asceza chrześcijańska ma swój sens. Ona nie tylko buduje w nas taki kaloryfer duchowy, można by powiedzieć duchowy sześciopak, ale ma służyć temu, by stworzyło się w nas więcej przestrzeni dla Pana Boga i na czynienie dobra. Często bowiem przeszkadzają nam w tym nasze słabości, nasze wady i poprzez posty można je ujarzmić. Poprzez post i jałmużnę można leczyć swoją chciwość, swoje skupienie na sobie. Tak, jak Jezus, który zwraca uwagę na drugiego człowieka, tak w wielkim poście mamy myśleć nie tylko o sobie, ale i o innych, ma to być czas – wyjaśnił.

 

Całej rozmowy można posłuchać tutaj:

 

os, siodma9.pl/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Z KRAJU

Ks. Dymer miał molestować chłopca. Został usunięty ze stanowiska przez biskupa

Jak donosi portal wiez.pl, abp Andrzej Dzięga nazajutrz po rozmowie z mężczyzną przed laty wykorzystywanym seksualnie przez ks. Andrzeja Dymera usunął go ze stanowiska dyrektora szczecińskiego Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II. Jego obowiązki tymczasowo przejął dotychczasowy zastępca dyrektora, Marcin Janda.

Polub nas na Facebooku!

Stanowczo przedstawiłem arcybiskupowi dwa oczekiwania: że ks. Dymer nie powinien pełnić żadnych funkcji w imieniu archidiecezji, oraz że powinien zostać wydalony z kapłaństwa – mówi „Więzi” osoba poszkodowana przez ks. Dymera. Hierarcha wskazał, że kwestia sekularyzacji kapłana jest zależna od kanonicznego wyroku w sprawie, a ze swojej strony zapewnił o dymisji ks. Dymera, który dyrektorskie obowiązki pełnił od 2010 r.

Zarzuty o nadużycia seksualne stawiane ks. Andrzejowy Dymerowi były znane jego przełożonym kościelnym już od 1995 r., a w 2004 rozpoczął się jego proces kanoniczny, cztery lata później zakończony uznaniem winy przez kościelny trybunał. Treść wyroku upubliczniona została dopiero w 2020 r. przez redaktora naczelnego Więzi, Zbigniewa Nosowskiego. Ks. Dymer złożył apelację, wciąż oczekuje na wyrok. 31 grudnia 2017 r. ruszył w sądzie archidiecezji gdańskiej proces drugiej instancji.

 

Watykan bada zaniedbania abp Dzięgi

Stolica Apostolska bada zaniedbania abp Andrzeja Dzięgi w kwestii wyjaśniania spraw wykorzystywania seksualnego. Dochodzenie dotyczy m.in. sprawy ks. Dymera.

Według kwartalnika „Więź”, do Nuncjatury Apostolskiej w Polsce wpłynęły co najmniej 4 zawiadomienia o zaniedbaniach abp Andrzeja Dzięgi. Wstępne dochodzenie w tej sprawie ma przeprowadzić metropolita lubelski abp Stanisław Budzik.

Wśród zgłoszonych możliwych zaniedbań jest sprawa ks. Andrzeja Dymera, szczecińskiego duchownego, który miał wykorzystywać seksualnie chłopców w szkole, którą założył.

Poza sprawami szczecińskimi do nuncjatury miały zostać zgłoszone też sprawy zaniedbań z czasu, gdy bp Dzięga był biskupem sandomierskim. O jednej z tych spraw miał informować ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski nie ujawniając nazwy diecezji.

SPRAWDŹ: Stolica Apostolska bada zaniedbania abp Andrzeja Dzięgi

 

ag/KAI/wiez.pl/Stacja7

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap