кредиты онлайн в Казахстане кредит на карту онлайн кредит наличными

Holyfood – nakarm swoją duszę

"Najsmaczniejsza" książka Szymona Hołowni już w sprzedaży!

Polub nas na Facebooku!

Holyfood - nakarm swoją duszę

Szymon Hołownia w roli szefa kuchni? Zaskakujące połączenie, ale wyjątkowo smaczne. Korzystając z własnego doświadczenia Hołownia zdradza, jak możemy wysmażyć cuda i w nieskomplikowany sposób nakarmić wygłodniałą duszę.

To duchowa lektura, po której na pewno nie będziesz mieć niestrawności. Zyskasz za to wyostrzony smak na duchowe pierwiastki rzeczywistości.

Nie głoduj, kup Holyfood w promocyjnej cenie!

Wpisz kod rabatowy Holyfood30%

Holyfood w wersji elektronicznej możesz kupić tutaj.


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Sprawa Pakistanki Asi Bibi wkrótce będzie rozstrzygnięta

Prezes Pakistańskiego Sądu Najwyższego będzie sędzią w sprawie skazanej na śmierć chrześcijanki Asi Bibi. To najlepsze z możliwych rozwiązań - uważa jej adwokat.

Polub nas na Facebooku!

Prezes Pakistańskiego Sądu Najwyższego Mian Saquib Nisar ogłosił, że w przyszłym tygodniu zostanie podana data rozprawy apelacyjnej Asi Bibi, chrześcijanki przebywającej w więzieniu od 2009 r. i skazanej na śmierć za rzekome bluźnierstwo przeciw Mahometowi. Sprawę poprowadzi osobiście prezes sądu.

„Jesteśmy szczęśliwi, że to właśnie on się tym zajmie” – skomentował tę informację adwokat Asi Bibi. Saiful Malook dodał, że jest to gwarancja przejrzystości, sprawiedliwości i praworządności.

Dyrektor fundacji, która pomaga rodzinie Asi Bibi na wieść o tym stwierdził, że jest ona w najlepszych rękach. Prosił jednocześnie wierzących na całym świecie o modlitwę w tej intencji. „Kalwaria Asi powinna się więc powoli kończyć, o ile taka będzie wola Boga” – dodał Joseph Nadeem.

Tymczasem w Pakistanie nie ustają ataki przemocy wymierzone w chrześcijan. Dominikanin James Channan, odpowiedzialny za Peace Center (Ośrodek Pokoju) w Lahaurze powiedział, że chrześcijanie żyją tam w bardzo ciężkiej atmosferze, w strachu potęgowanym przez terrorystów niszczących pokój. „Domagamy się sprawiedliwości dla ofiar oraz bezpieczeństwa dla biednych i bezbronnych chrześcijan, a także rekompensat dla rodzin dotkniętych prześladowaniami” – powiedział o. Channan.

Asia Bibi jest Pakistanką, katoliczką, żoną Ašiqa Masiha i matką pięciorga dzieci. Od 8 lat żyje w więzieniu z wyrokiem sądu skazującym ją na śmierć za bluźnierstwo przeciw islamowi.
W czerwcu 2009 r. podczas pracy w polu napiła się wody ze znajdującej się na polu studni, przez co towarzyszące jej muzułmanki uznały tę wodę za nieczystą. Miały namawiać ją do przejścia na islam, by znów mogły korzystać ze studni, na co Asia miała im wówczas odpowiedzieć: “Jezus Chrystus umarł za moje grzechy i za grzechy świata. A co zrobił Mahomet dla ludzi?”. Za te słowa spotkał ją lincz, została poturbowana, a po kilku dniach islamscy mieszkańcy wioski wymusili na policji jej aresztowanie pod zarzutem bluźnierstwa zgodnie z prawem zawartym w rozdziale 295 C Pakistańskiego Kodeksu Karnego. Pomimo próśb chrześcijan o rezygnację z oskarżenia, urzędnicy podtrzymali swą decyzję, tłumacząc się naciskami ze strony lokalnych przywódców islamskich. Asia Bibi trafiła przed sąd i 7 listopada 2010 roku, po trwającym ponad 16 miesięcy procesie, została jako pierwsza kobieta w Pakistanie skazana na karę śmierci przez powieszenie „za bluźnierstwo przeciw Mahometowi”. Jej rodzina zgłosiła wyrok do kasacji w Sądzie Najwyższym.

KAI/ad

Rekolekcje dla rodziców w żałobie po stracie dziecka

Do środy włącznie rodzice przeżywający żałobę po stracie dziecka mogą zgłosić swój udział w rekolekcjach, które odbędą się 1-3 maja w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Modlitwy, konferencje oraz spotkania z duszpasterzem i psychologiem odbywać się będą pod wspólnym hasłem „Tobie, Panie, zaufałem”.

Polub nas na Facebooku!

W ramach rekolekcji adresowanych do rodziców przeżywających żałobę po śmierci dziecka zaplanowano konferencje duchowe, Liturgię Godzin, Drogę Krzyżową, adorację Najświętszego Sakramentu, Eucharystię i Sakrament Pokuty, a także modlitwę różańcową. Pogrążeni w żałobie rodzice będą modlić się o umocnienie, a zmarłe dzieci zostaną zawierzone Bożemu Miłosierdziu. W zależności od potrzeb grupy podczas rekolekcji będzie możliwość celebracji mszy świętej z formularza na pogrzeb dziecka nieochrzczonego.

W programie przewidziano również warsztaty z psychologiem.

Rekolekcje rozpoczną się 1 maja, w uroczystość św. Józefa, od Koronki do Bożego Miłosierdzia. W czasie Mszy św. z konferencją ojcowie zostaną zawierzeni Opiekunowi Świętej Rodziny. Hasłem dnia są słowa „A sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy”. Środa 2 maja przebiegać będzie pod hasłem „Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”. Oprócz nabożeństw, konferencji i rozważań, odbędą się warsztaty z psychologiem, a dzień zakończy adoracja Najświętszego Sakramentu i różaniec z akatystem ku czci Bogurodzicy. Rodzice będą modlić się o umocnienie w żałobie, a matki zostaną zawierzone NMP Matce Miłosierdzia.

Ostatni dzień rekolekcji, w uroczystość NMP Królowej Polski, zmarłe dzieci zostaną zawierzone Bożemu Miłosierdziu. Będzie możliwość przyjęcia szkaplerza św. Dominika Savio, szczególnego opiekuna matek i niemowląt, zwanego „świętym od kołysek”.

Zapisy prowadzone są do 25 kwietnia 2018 r. pod nr tel. 667-837-106.

Rekolekcje poprowadzi ks. Janusz Kościelniak, opiekun Duszpasterstwa Rodziców po Stracie Dziecka przy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Posługę ojca duchownego i spowiednika pełnił będzie ks. Paweł Gałuszka, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej w Krakowie, a warsztaty psychologiczne poprowadzi dr hab. Urszula Dudziak, prof. KUL.

Organizatorami rekolekcji są Wydział Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej w Krakowie, Duszpasterstwo Rodziców po Stracie Dziecka przy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka w Krakowie.

Modlitwa o kanonizację ks. Jerzego w dniu jego imienin

W dniu imienin bł. ks. Jerzego Popiełuszki w warszawskim kościele św. Stanisława Kostki, gdzie był wikariuszem i gdzie znajduje się jego grób, odbędzie się uroczysta Msza św. z modlitwą o jego rychłą kanonizację. Na czas Mszy św. będą wniesione relikwie Błogosławionego

Polub nas na Facebooku!

Eucharystia będzie sprawowana o godz. 18. Bezpośrednio po niej bł. księdza Jerzego wspominać będą członkowie jego rodziny i przyjaciele z Huty Warszawa, którzy przybędą na Eucharystię z pocztem sztandarowym hutniczej “Solidarności”. Uroczystość zakończy się złożeniem wieńców przy grobie kapłana – męczennika.


ksiega-ks-popieluszko-100px

 

 “Księga łask otrzymanych za wstawiennictwem błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki” dostępna w sklepie Stacji7


Dzień imienin kapelana “Solidarności” 23 kwietnia jeszcze za jego życia obchodzony był szczególnie. Plebania parafii św. Stanisława Kostki przyjmowała wielu gości, którzy chcieli wyrazić więź ze swoim duszpasterzem ofiarowując mu kwiaty, podarunki oraz słowa wdzięczności. Po śmierci księdza Jerzego jego imieniny w parafii św. Stanisława Kostki w której posługiwał wciąż obchodzone były w sposób szczególny. Uroczystą Mszę świętą koncelebrowało wielu kapłanów, grób męczennika znajdujący się przy kościele otaczały znicze i wieńce. Na cześć kapelana “Solidarności” organizowano koncerty i wieczory wspomnień.

awo

Lody dla ubogich z okazji imienin papieża

Ubodzy i bezdomni stołujący się w papieskich jadłodajniach na terenie Rzymu dostaną dziś na zakończenie posiłku lody. To osobista inicjatywa Franciszka dla uczczenia 23 kwietnia dnia swoich imienin - św. Jerzego (hiszp. Jorge).

Polub nas na Facebooku!

Imieninowy deser od Franciszka trafi do wszystkich jadłodajni wspomaganych przez jałmużnika papieskiego, biskupa Konrada Krajewskiego, w tym tych prowadzonych przez Caritas i wspólnotę Sant’Egidio. Szacuje się, że będzie to łącznie nawet 3 tys. osób, głównie bezdomnych i uchodźców.

Zgodnie z tym, co podaje przewodnik dla najuboższych Rzymu czyli wydana przez wspólnotę Sant’Egidio książeczka zwana “Przewodnikiem Michelina dla Biedaków”, na terenie Rzymu działa 41 miejsc, gdzie skrajnie ubodzy czy bezdomni mogą dostać darmowy posiłek. Przewodnik podpowiada także, gdzie znajdą oni miejsce do spania lub darmowy prysznic, z którego mogą skorzystać. Łącznie w Rzymie działa 47 stałych ośrodków z łóżkami, 27 łaźni z prysznicami, 39 punktów medycznych dla najuboższych i 166 poradni dla ludzi w kryzysie bezdomności czy ubóstwa, w tym 98 z nich przy parafiach.

ad, Vatican Insider

Katolicki Hackatheon u krakowskich dominikanów

HackaTheon czyli maraton wspólnego programowania dla wierzących programistów odbył się 21 i 22 kwietnia w Duszpasterstwie Akademickim Beczka u krakowskich dominikanów. Najciekawsze efekty ich pracy to Biblia-mp3.pl, „ciacho-book” oraz interaktywna Tabela Spraw Indywidualnych.

Polub nas na Facebooku!

Jak podkreślają organizatorzy idea wydarzenia zrodziła się z refleksji nad ich talentami. Jako studenci informatyki i elektroniki oraz osoby mocno zaangażowane we wspólnotę zastanawiali się jak rozwijają swoje umiejętności, czy przynoszą one innym korzyść, opartą na głębszych wartościach?

Podczas 30-godzinnego spotkania informatyków, elektroników i grafików stworzone zostały nowoczesne aplikacje, urządzenia i grafiki. Tabela Spraw Indywidualnych to dokument elektroniczny, który działa już duszpasterstwie. Studenci stworzyli go po to, aby potrzebujący mogli zgłaszać drobne potrzeby, takie jak pomoc w zakupach czy w dotarciu do lekarza, a chętni móogli zrealizować ich prośby. Podczas HackaTheonu powstała nowoczesna wersja tabeli, bardziej interaktywna, którą będzie można zainstalować także w telefonie.

Z kolei „Ciacho-book” to aplikacja książkowa, która ułatwi młodym realizowanie akcji „Ciacho za Ciacho”. – Jest to urządzenie, dzięki któremu będziemy mogli zeskanować numer ISBN książki. Wówczas szybko będzie można wycenić przyniesione publikacje, które trafiają na kiermasz, z którego dochód przeznaczony jest dla potrzebujących – powiedział Michał Grzegorzek, jeden z organizatorów wydarzenia.

Natomiast Biblia-mp3.pl to strona stworzona przez osoby niewidome, które poprzez nią zwracały się o pomoc w jej odświeżeniu. Młodzi postanowili pomóc w jej udoskonaleniu, stworzyć bardziej nowoczesną grafikę i wiele potrzebnych funkcji. Dzięki tej stronie można słuchać pełnego tekstu Pisma Świętego, a także pobrać go na telefon.

Wydarzenie rozpoczęło się w sobotę, 21 kwietnia o godz. 9.30 w pomieszczeniach „Beczki” na terenie klasztoru dominikanów przy ul. Stolarskiej i trwało do 22 kwietnia. Wydarzenie zakończyła wieczorna Msza św.

Katolicki HackaTheon odbył się po raz trzeci. Wśród pomysłów, które zrealizowali uczestnicy podczas wcześniejszych edycji był m. in. śpiewnik reagujący na mrugnięcie okiem, portal informacyjny umożliwiający pomoc prześladowanym chrześcijanom na całym świecie oraz aplikacje dedykowane dla konkretnych wspólnot i wydarzeń.

KAI/ad

Rozpad małżeństw i nieważnie zawarte małżeństwa to porażka kapłanów

Rozpad małżeństw czy nieważnie zawarte małżeństwa to nie tylko dramat małżonków. To także bolesna porażka kapłanów, którzy przygotowywali narzeczonych do ślubu i mieli moralny obowiązek weryfikować ich dojrzałość - podkreślił ks. dr Marek Dziewiecki, który gościł w Bydgoszczy.

Polub nas na Facebooku!

Spotkania z autorem kilkudziesięciu książek na temat wychowania, małżeństwa i rodziny, a także z zakresu komunikacji międzyludzkiej, zostały zorganizowane przez Akademię Rodziny, prowadzoną przez Siostry i Rodziny Szensztackie oraz Duszpasterstwo Rodzin.

Jeden z tematów, który został zaprezentowany przy Sanktuarium Zawierzenia na bydgoskich Piaskach, dotyczył przezwyciężania trudności małżeńskich i rodzicielskich. Według ks. dr. Marka Dziewieckiego, głównym celem duszpasterstwa małżonków w kryzysie jest pomaganie im, by szukali rozwiązań zgodnych ze złożoną przed Bogiem przysięgą i by nie wikłali innych osób w grzechy nieczyste.

Kapłan podkreślił dalej, że głównym celem duszpasterstwa dzieci, młodzieży i narzeczonych powinno być przygotowanie do miłości małżeńskiej i rodzicielskiej oraz ochrona przed wszystkim, co oddala od Boga lub niszczy wolność do dobra, czystość, uczciwość, świętość. – Z kolei celem duszpasterstwa małżonków jest pomaganie im, by trwali we wzajemnej miłości aż do śmierci i by nie niszczyli swojej płodności, na przykład poprzez antykoncepcję, nieodpowiedzialny tryb życia czy odkładanie rodzicielstwa na późniejsze lata – przestrzegał.

Ks. Marek Dziewiecki stwierdził, że ważnym elementem przygotowania narzeczonych do sakramentu małżeństwa jest wyjaśnianie im, jakie są przejawy początkowej fazy kryzysu małżonków. – Im wcześniej bowiem dostrzeżemy oznaki pojawiającego się kryzysu w relacji mąż-żona, tym łatwiej jest ów kryzys przezwyciężyć – mówił.

Według duszpasterza, istnieją trzy niepokojące znaki, które powinny stać się sygnałem alarmowym. Pierwszy przejaw nadchodzącego kryzysu ma miejsce wtedy, gdy któreś z małżonków przestaje okazywać miłość, czułość i wsparcie. Drugim znakiem jest brak miłości do dzieci i/lub zaniedbanie ich katolickiego wychowania. Trzeci znak to zaniedbywanie przez któregoś z małżonków więzi z Bogiem, gdyż mąż i żona publicznie przyrzekli, że będą szukać u Boga pomocy w wypełnianiu przysięgi małżeńskiej.

Jak zaznaczył ks. Dziewiecki – duszpasterstwo małżonków w kryzysie, prowadzone zgodnie z zasadami Ewangelii, ma chronić męża i żonę przed najbardziej skrajnymi formami kryzysu, jakim jest nie tylko rozpad małżeństwa i rodziny, lecz wikłanie się jednego czy obojga małżonków w grzechy nieczyste i w związki pozamałżeńskie. – Zwykle – chociaż w różnym stopniu – za kryzys odpowiadają obydwoje małżonkowie. Kapłani powinni uwzględniać owo zróżnicowanie sytuacji oraz pamiętać o tym, że oceny co do winy moralnej danej osoby mogą dokonywać wyłącznie w konfesjonale, gdy dana osoba odsłania nie tylko swoje czyny, lecz także motywy działania, stopień znajomości zasad moralnych i wolności – dodał.

Według ks. Dziewieckiego, w obliczu każdego kryzysu małżonków ksiądz ma przypominać, że Kościół nigdy nie zaakceptuje rozwodów, bo respektuje wolę Jezusa (por. Mt 19,3-12) i poważnie traktuje człowieka, który składa przysięgę miłości aż do śmierci. – Z drugiej strony duszpasterz wierny Ewangelii przypomina, że Kościół daje prawo małżonkowi do skutecznej obrony – do separacji włącznie – gdyż równie poważnie, jak przysięgę małżeńską, traktuje cierpienia krzywdzonej żony czy krzywdzonego męża, a także cierpienia krzywdzonych dzieci – podkreślił.

Kapłan gościł jeszcze w bydgoskiej parafii Chrystusa Króla, gdzie wygłosił konferencje zatytułowane „Miłość małżeńska i rodzicielska” oraz „Boża wizja małżeństwa i rodziny”.

jm (KAI) / Bydgoszcz

Rozwijajmy więź z Chrystusem zmartwychwstałym

Do rozwijania i pogłębiania więzi ze zmartwychwstałym Jezusem zachęcił Franciszek w rozważaniu przed odmawianą w okresie wielkanocnym modlitwą „Regina Coeli”.

Polub nas na Facebooku!

Papież zauważył na wstępie, że liturgia czwartej niedzieli wielkanocnej pragnie nam pomóc w odkrywaniu naszej tożsamości jako uczniów Zmartwychwstałego Pana. Nawiązując do zawartych w pierwszym dzisiejszym czytaniu (Dz 4,8-12) słów św. Piotra, który wyjaśnia, że uzdrowienie chromego dokonało się mocą Jezusa, Franciszek zaznaczył, że w tym uzdrowionym człowieku jest każdy z nas, nasze wspólnoty. „Każdy może zostać wyleczony z wielu form duchowej choroby – ambicji, lenistwa, pychy – jeśli zgodzi się na ufne złożenie swego życia w rękach Zmartwychwstałego” – podkreślił Ojciec Święty.

Następnie papież wskazał, że Jezus uzdrawia poprzez swoje bycie pasterzem, który daje życie za nas, bo dla Niego nasze życie jest cenne. „To właśnie owo ofiarowanie swojego życia czyni Go dobrym Pasterzem w pełnym tego słowa znaczeniu, Tym, który leczy, Tym, który pozwala nam żyć życiem pięknym i owocnym” – stwierdził papież.

Ojciec Święty wskazał, że warunkiem, by nas uzdrowić i uczynić nasze życie radosnym i owocnym jest osobista relacja z Jezusem, będącą odzwierciedleniem relacji miłości między Nim a Ojcem. „Jesteśmy wezwani, aby poznać Jezusa. Oznacza to spotkanie z Nim, które wzbudzi pragnienie pójścia za Nim, porzucając postawy zamknięcia w sobie, aby wyruszyć na nowe drogi, wskazane przez samego Chrystusa i otwarte na szeroką perspektywę. Kiedy w naszych wspólnotach wystyga chęć przeżywania relacji z Jezusem, słuchania Jego głosu i wiernego naśladowania Go, to nieuchronnie przeważać będą inne sposoby myślenia i życia, niezgodne z Ewangelią” – przestrzegł Franciszek.

Na zakończenie papież powierzył Maryi wspomniane dzieło rozwijania coraz głębszej więzi z Jezusem a także budzenia nowych powołań, aby „wielu odpowiedziało z wielkodusznością i wytrwałością Panu, który wzywa do opuszczenia wszystkiego dla Jego królestwa”.

st (KAI) / Watykan

Jutro Niedziela – IV Wielkanocna B

Jak zostać dobrym przywódcą? Trzeba uczyć się od Najlepszego. Od Jezusa.

ks. Marcin Kowalski
ks. Marcin
Kowalski
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Władzę dostaje się nie po to, żeby z niej korzystać dla własnych uciech i komfortu życia, ale po to, aby służyć innym. Dobry wódz rezygnuje z siebie, swoich potrzeb i oddaje się na służbę aż po śmierć, aż do końca, zawsze przy swoim stadzie.

Prawdziwy wódz, głowa rodziny, menadżer, kierownik, któremu została powierzona władza, bierze odpowiedzialność za tych, których mu powierzono. Dobry Pasterz, to nie najemnik, który widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka.

Zarządzanie, to odpowiedzialność, a nie korzystanie z przywilejów nadanych funkcją.

Dobry przywódca potrafi poprowadzić swój naród w imię dobrych wartości, w stronę wolności i lepszego życia dla każdego obywatela. Dobry kierownik zna doskonale każdego członka swojego zespołu, zna jego potrzeby i zrobi wszystko, aby każdy czuł się doceniony, znał swoją wartość. Dobry ojciec, głowa rodziny zawsze chroni swoje dzieci przed złem i niesprawiedliwością.

Jezus uczy, jak być prawdziwym przywódcą. Jak być dobrym pasterzem.

PUNKT WYJŚCIA


IV NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO · Rok B ·KOLEKTA · Modlimy się, abyśmy doszli do niebiańskiej radości, podążając za niebiańskim Pasterzem • KOLOR: białyCZYTANIA: Dzieje Apostolskie 4,8-12 • Psalm 118,1.8-9.21-23.26.28 • Pierwszy List św. Jana Apostoła 1 3,1-2 • Ewangelia według św. Jana 10,11-18

• CHMURA SŁÓW •  

Jutro Niedziela - IV Wielkanocna B

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst I czytania

Czytanie z Dziejów Apostolskich

(Dz 4,8-12)

Piotr napełniony Duchem Świętym powiedział: Przełożeni ludu i starsi! Jeżeli przesłuchujecie nas dzisiaj w sprawie dobrodziejstwa, dzięki któremu chory człowiek uzyskał zdrowie, to niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka - którego ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych - że przez Niego ten człowiek stanął przed wami zdrowy. On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni.

Oto Słowo Boże

[01][02]

PIERWSZE CZYTANIE

Jedyne Imię Dz 4,8-12

KSIĘGA: Dzieje Apostolskie • AUTOR: Łukasz • CZAS POWSTANIA: ok. 80 r.

KATEGORIA: opowiadanie


O KSIĘDZE Dzieje Apostolskie opisują rozwój i wzrost młodego Kościoła. Rodzi się on ze śmierci i zmartwychwstania Chrystusa oraz zesłania Ducha Świętego Pierwszych dwanaście rozdziałów poświęconych jest historii Kościoła w Jerozolimie oraz misji Piotra. Widać w nich już, jak Dobra Nowina stopniowo przekracza granice Izraela, wychodząc ku poganom Od rozdziału trzynastego uwaga Łukasza skupia się na św. Pawle, który staje się ewangelizatorem świata pogańskiego. Jego pobyt w Rzymie przed męczeńską śmiercią i głoszenie Ewangelii wszystkim narodom to ostatni obraz, z jakim Łukasz pozostawia nas w lekturze Dziejów Apostolskich.

KONTEKST •. W trzecim rozdziale Dziejów Apostolskich Piotr w imię Jezusa Zmartwychwstałego dokonuje cudu – uzdrawia chromego od urodzenia (3,1-11). Dzieje się to w świątyni Wokół Piotra i Jana błyskawicznie gromadzi się tłum, wobec którego Piotr odważnie głosi Dobrą Nowinę o Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym. Z tego powodu Piotr i Jan zostają aresztowani i doprowadzeni przed Sanhedryn, gdzie podczas przesłuchania także odważnie głoszą kerygmat (Dz 4,1-12). Przywódcy ludu ostatecznie puszczają ich wolno w obawie przed reakcją ludu (Dz 4,18-22). Prześladowany Kościół modli się i odważnie głosi Słowo Boże, przyciągając wciąż nowych wierzących (Dz 4,23-37). 

ZANIM USŁYSZYSZ W dzisiejszym pierwszym czytaniu słyszymy mowę Piotra przed Sanhedrynem. Apostoł potwierdza, że za cudem uzdrowienia sparaliżowanego stoi dobrze znany Żydom Jezus Chrystus z Nazaretu, którego ukrzyżowali. Ujął się za nim Bóg, wskrzeszając go z martwych. Cytując Psalm 118,22, Piotr mówi o Jezusie, który stał się głowicą węgła, najważniejszym kamieniem w budowli Izraela, który oni odrzucili. Tylko w Jego imieniu jest zbawienie wszystkich.

JESZCZE O PIERWSZYM CZYTANIU


W mowie Piotra przed Sanhedrynem pojawiają się trzy ważne elementy:

• Po pierwsze, historii Jezusa ziemskiego, Ukrzyżowanego, nie da się odłączyć od historii Zmartwychwstałego. Piotr, tłumacząc przełożonym cud, który się dokonał, wskazuje wyraźnie na dobrze im znanego Jezusa Chrystusa z Nazaretu. Ten sam, którego skazali i który przeszedł haniebną drogę krzyża i odrzucenia, został przez Boga zrehabilitowany i wywyższony. Krzyż bez zmartwychwstania pozostałby tylko niezrozumiałym i tragicznym wydarzeniem. Zmartwychwstanie bez ziemskiego życia, wierności i krzyża Jezusa byłoby z kolei niemożliwe i mało czytelne. Zmartwychwstały to wciąż ten sam Jezus, który mieszkał w Nazarecie, uzdrawiał, nauczał i wędrował po Galilei oraz Judei.

• Po drugie, Piotr dla wyrażenia tego, kim jest Jezus, cytuje Pisma, konkretnie Psalm 118. Wszystkie historie o Zmartwychwstałym wskazują na Pisma jako pewnego świadka Mesjasza. Słowo Boże to gwarancja spotkania ze Zmartwychwstałym.

• Po trzecie, mówiąc o imieniu Jezus, w którym Bóg daje zbawienie wszystkim bez wyjątku, Piotr używa języka, który nawiązuje do objawienia się Boga Mojżeszowi w krzewie gorejącym (Wj 3) i do Salomonowej modlitwy dedykacji świątyni (1 Krl 8). Bóg w dialogu z Mojżeszem przedstawił się jako: Jestem, który jestem, czyli Bóg bliski swojemu cierpiącemu ludowi. W imieniu Jezus bliskość Boga objawiła się w nowy, niesłychany sposób. Z kolei Salomon prosił, aby lud, wzywając imienia Bożego obecnego w świątyni, mógł zawsze liczyć na Boże miłosierdzie i przebaczenie. W Jezusie Boże imię opuszcza świątynię jerozolimską i niesie zbawienie ludziom wszystkich czasów.

CZY WIESZ, ŻE…


SANHEDRYN (hebr. סנהדרין Sanhedrin, gr. συνέδριον Synedrion), inaczej Wysoka Rada, był w Izraelu najwyższą żydowską instytucją religijną i sądowniczą, wspomnianą w źródłach po raz pierwszy w 203 r. p.n.e. Sanhedryn zbierał się w Jerozolimie na Wzgórzu Świątynnym i składał się z 71 członków, głównie arystokracji saducejskiej. Od czasu Machabeuszów w skład sanhedrynu wchodzili także faryzeusze. Przewodniczącym sanhedrynu był z urzędu arcykapłan.

KAMIEŃ WĘGIELNY hebr. eben pinna. Fundament każdej budowli wymaga, aby narożniki, miejsca, gdzie zbiegają się ściany, były szczególnie mocne i stabilne. Z tego powodu w starożytności umieszczano tam masywny kamień narożny, traktując to jako rozpoczęcie budowy. Kamień ten stał się w Biblii symbolem. Określano nim Syjon jako fundament wiary (Iz 28,16), przywódcę ludu (Za 10,4), czy cierpiącego i odrzuconego sprawiedliwego (Ps 118,22). W NT obraz odnosi się do Jezusa, który zastępuje Syjon, staje się fundamentem dla każdego wierzącego.

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst psalmu

(Ps 118,1.8.9.21-23.26.28)

REFREN: Kamień wzgardzony stał się fundamentem.

Dziękujcie Panu, bo jest dobry,

bo Jego łaska trwa na wieki.

Lepiej się uciekać do Pana,

niż pokładać ufność w człowieku.

Lepiej się uciekać do Pana,

niż pokładać ufność w książętach.

Dziękuję Tobie, żeś mnie wysłuchał

i stałeś się moim Zbawcą.

Kamień odrzucony przez budujących

stał się kamieniem węgielnym.

Stało się to przez Pana

i cudem jest w naszych oczach.

Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie,

błogosławimy was z Pańskiego domu.

Jesteś moim Bogiem, chcę Ci podziękować:

Boże mój, pragnę Cię wielbić.

[01][02]

PSALM

Kamień węgielny Ps 118 1.8.9.21-23.26.28

PSALM  118 • AUTOR: lewita • CZAS POWSTANIA: czasy powygnaniowe, po 586 r. przed Chr.


O PSALMIE •  Psalm 118 należy do gatunku dziękczynienia indywidualnego. To modlitwa człowieka, który patrząc na swoje życie, przeżyte próby i cierpienia, wzywa zgromadzenie Izraela i wszystkich wierzących do oddania chwały PanuZe względu na regularną, rytmiczną strukturę psalm ten mógł być recytowany w świątyni jerozolimskiej w formie: głos prowadzącego  – dziękujcie Panu bo jest dobry, odpowiedź chóru – bo jego łaska trwa na wieki.

ZANIM USŁYSZYSZ • Pierwsze cztery wersy to wezwanie do dziękczynienia. Wersety 5-18 opisują cierpienia i zbawienie, którego doświadczył modlący się człowiek • Kolejne, do w. 28, to opis radosnego świętowania ocalenia, które wierzącemu przyniósł Pan • Bramy sprawiedliwości, przez które wchodzi, to bramy świątyni; w nich ogłasza się sprawiedliwość Boga Zbawcy i ufającego mu Izraelity • On sam porównuje się do kamienia odrzuconego przez budujących, który w planie Bożym stał się głowicą węgła, kamieniem spajającym budowlę • Psalm odśpiewany w IV Niedzielę Zmartwychwstania każe nam myśleć o Jezusie Zmartwychwstałym tym, który stanowi fundament naszej wiary i czyni stabilnym budowany przez nas życiowy dom.

CYTATY


Psalmista o tym, na kogo naprawdę można liczyć: Lepiej się uciekać do Pana, niż pokładać ufność w książętach.

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst II czytania

Czytanie z I listu św. Jana Apostoła

(1 J 3,1-2)

Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. Świat zaś dlatego nas nie zna, że nie poznał Jego. Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest.

Oto Słowo Boże

[01][02]

DRUGIE CZYTANIE

Umiłowanie życia 1 J 3,1-2

Pierwszy List św. Jana • NADAWCA: św. Jan • SKĄD:  Efez • DATA: koniec I w. • ADRESACI: kościoły w Azji Mniejszej


O KSIĘDZE Celem pisma skierowanego do chrześcijan w Azji Mniejszej jest walka z szerzącymi się herezjami i podziałami w młodych wspólnotach chrześcijańskich Autor, używając stylu i pojęć właściwych dla czwartej Ewangelii, mówi o Bogu jako światłości, która pociąga do życia w świetle, wystrzegania się wpływu świata i fałszywych nauczycieli (Jan nazywa ich antychrystami 1 J 2,22) Życie dzieci Bożych to nie tylko unikanie grzechu, lecz przede wszystkim praktykowanie najważniejszego przykazania miłości (1 J 3,18). To tu właśnie pojawia się najkrótsza i najbardziej wymowna definicja Boga: “Bóg jest miłością” (1 J 4,16).   

KONTEKST W trzecim rozdziale swojego listu Jan przypomina swojej wspólnocie o powołaniu i godności dzieci Bożych (3,1-5). Wynika z tego konieczność unikania grzechu (3,4-9) oraz zachowywania przykazań, w sposób szczególny przykazania miłości. 

ZANIM USŁYSZYSZ W dzisiejszym drugim czytaniu apostoł każe wspólnocie przyjrzeć się miłości Boga Ojca, który nie tylko nazwał, ale rzeczywiście uczynił ich swoimi dziećmi. Świat nie rozpoznał nowej tożsamości wierzących, bo nie zna Boga. Równocześnie dziecięctwo Boże zapowiada jeszcze większe rzeczy, których wierzący doświadczą w chwale Bożej, gdzie staną się podobni do swojego Pana i ujrzą Go twarzą w twarz.

 

TRANSLATOR


Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec. W tekście oryginalnym jak wielką, jakiego rodzaju miłością (gr. potape) obdarzył nas Ojciec. Jan wydaje okrzyk zachwytu nad wielkością, głębią, niezasłużonością miłości, którą obdarzył nas Bóg. Nie tylko nazwał nas swoimi dziećmi, ale rzeczywiście nas nimi uczynił. W Jezusie staliśmy się wszyscy synami i córkami Boga nie w przenośni, lecz dosłownie.

Świat zaś dlatego nas nie zna, że nie poznał Jego. Poznanie w Biblii oznacza nie tylko zdobycie wiedzy, działanie związane z ludzkim intelektem. Jest to przede wszystkim nawiązywanie relacji miłości, troski i bliskości. Świat nie zna, czyli nie chce mieć nic wspólnego z uczniami Chrystusa (a nawet ich nienawidzi), ponieważ nie pokochał Boga. Poznanie może też oznaczać uznanie kogoś za część swojej rodziny, usynowienie, jak w historii powołania Jeremiasza (1,5). Świat wyrzeka się uczniów Chrystusa i wyrzuca ich ze swojej rodziny, ponieważ sam nie chce należeć do Bożej rodziny i przyjąć dziecięctwa Bożego.

Będziemy do Niego podobni. Gr. homoioi sugeruje nie powierzchowne podobieństwo, lecz podobieństwo sięgające najgłębszych pokładów Boga i człowieka. Będziemy mieli naturę podobną do Niego, da nam udział w swoim bóstwie. Wobec tego, co nas czeka, bycie dzieckiem Bożym to zaledwie skromny wstęp i zapowiedź.   

 

CYTATY


Św. Jan o tym, kim będziemy: będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst Ewangelii

Słowa Ewangelii wg św. Jana

(J 10,11-18)

Jezus powiedział: Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; /najemnik ucieka/ dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je /potem/ znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca.

Oto Słowo Pańskie

[01][02]

EWANGELIA

Jedyny Pasterz J 10,11-18

EWANGELISTA: św. Jan • CZAS POWSTANIA: ok. 90 r. KATEGORIA: mowa

MIEJSCE: Jerozolima • CZAS: ok. 33 r. • BOHATEROWIE: Jezus, uczniowie


O KSIĘDZE • Najmłodsza z Ewangelii została napisana przez Jana, a następnie zredagowana przez jego uczniów ok. 90 r.Księga zdecydowanie różni się od pozostałych EwangeliiJezus, opisując swoją misję, używa formuły JA JESTEM, a to nawiązuje do objawienia Boga w Księdze Wyjścia (patrz 3,14). Ewangelię św. Jana dzieli się na • Księgę Znaków (rozdziały 1-12, Ewangelista mówi nie o cudach, lecz siedmiu znakach objawiających misterium Pana) oraz • Księgę Krzyża, który dla Jana jest najważniejszym znakiem Mesjasza (rozdziały 13-20).

KONTEKST Dziesiąty rozdział Ewangelii Jana przytacza mowę następującą bezpośrednio po cudzie uzdrowienia niewidomego od urodzenia (J 9). Jezus nazwał w niej siebie “światłością świata” (J 9,5). Czas na kolejne JA JESTEM. W rozdziale 10 Mistrz mówi o sobie jako Dobrym Pasterzu (J 10,1-21).  Symboliczny język, jakim posługuje się Jezus, skłania jego słuchaczy do zadania mu otwarcie pytania o to, czy jest Mesjaszem (J 10,24). Odpowiedź sprawia, że porywają za kamienie, aby Go zabić (J 10,31). Jezus jednak uchodzi z ich rąk, po czym udaje się za Jordan. 

ZANIM USŁYSZYSZ W dzisiejszej Ewangelii słyszymy Jezusa porównującego siebie do dobrego pasterza. Wyróżnia go to, że w przeciwieństwie do najemników, nie opuszcza swych owiec w niebezpieczeństwie. Zna je i oddaje za nie swoje życie. W swojej owczarni chce zgromadzić także te owce, które jeszcze Go nie znają. W ostatnich słowach Jezus opisuje swoją szczególną relację z Ojcem, który kocha Go tak, jak kocha Jezus, dobrowolnie oddając swoje życie za owce, aby je potem odzyskać.

JESZCZE O EWANGELII


Jan, opisując reakcje słuchaczy na słowa Jezusa o Dobrym Pasterzu, mówi o rozdwojeniu, jakie powstało, i cytuje bardzo ostre słowa: On jest opętany przez złego ducha i odchodzi od zmysłów (J 10, 20). Chcieli go nawet zabić. Czy był to efekt obrazu, jakim posłużył się Jezus? Czy w obrazie Dobrego Pasterza jest coś, co wymyka się naszym sielankowym interpretacjom?

Roeh – „pasterz” to tytuł królewski. Wielki król Dawid nazywany był roeh Israel (2 Sm 5,2). Czy Jezus jest jego wyczekiwanym potomkiem, Zbawcą Izraela? Zadając sobie te pytania i słuchając Jezusa, ludzie gotowi byli raczej uwierzyć, że oszalał, niż pójść za Nim.

To jednak nie wszystko. W Starym Testamencie Bóg porównywany był do pasterza (Rdz 49,24; Ps 23), nazywając przy tym Izraela owcami swego pastwiska i swoją wyłączną własnością (Ez 34). Czy ten człowiek czyni się równym Bogu? Czy to Jego zapowiadał prorok Ezechiel? Czy chce prowadzić Izraela tak, jak kiedyś Bóg prowadził go przez pustynię?

W reszcie w przypowieści o Dobrym Pasterzu jak refren powtarzają się słowa, w których mowa jest o złodziejach i obcych, którzy podstępnie zakradają się do owczarni. Jezus od samego początku wprowadza wyraźny kontrast między sobą. Nie mają prawa, aby prowadzić owce, brak im nie tylko miłości, ale także posłania ze strony Ojca. W słowach Jezusa drgała moc i pewność słów samego Boga. O samego początku widać było, do czego zmierzał. Rościł sobie prawo do bycia jedynym Pasterzem. Jasne było, że potraktować poważnie tę historię, uwierzyć w słowa Jezusa, znaczy tyle, co uwierzyć w Niego i pójść za Nim, zdać się na jego prowadzenie.

CYTATY


Cecha dobrego przywódcy: jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają

Miłość, która jest go­towa na­wet od­dać życie, nie zgi­nie. (Karol Wojtyła)

1/6
Chrystus jako Dobry Pasterz , autor nieznany (dolna Bawaria), 1750 r., Germanisches Nationalmuseum, Niemcy
2/6
Dobry Pasterz, Mauzoleum Galli Placydii
3/6
Jezus Dobry Pasterz, mozaika w Bazylice św. Wawrzyńca za Murami w Rzymie
4/6
Dobry Pasterz, James Powell, Kościół św. Jana, Wiltshire, Anglia
5/6
Dobry Pasterz, fresk w rzymskich katakumbach
6/6
Dobry Pasterz, Katedra Najświętszej Marii Panny, Russel
poprzednie
następne
ks. Marcin Kowalski

ks. Marcin Kowalski

Doktor nauk biblijnych, wykładowca KUL oraz WSD w Kielcach. Sekretarz czasopism biblijnych The Biblical Annals oraz Verbum Vitae. Uczestnik programów radiowych i telewizyjnych popularyzujących Biblię: W Namiocie Słowa, Szukając Słowa Bożego, Telewizyjny Uniwersytet Biblijny (Radio Maryja i Telewizja Trwam). Moderator Dzieła Biblijnego Diecezji Kieleckiej.

Zobacz inne artykuły tego autora >
ks. Marcin Kowalski
ks. Marcin
Kowalski
zobacz artykuly tego autora >

Lednica już za 6 tygodni!

Największe w Polsce spotkanie młodych - Lednica - odbędzie się 2 czerwca. W tym roku hasłem przewodnim jest słowo "JESTEM".

Polub nas na Facebooku!

„Jestem” to synteza ukochanego przez o. Jana Górę i powtarzanego za świętym Janem Pawłem II zdania: ,”Człowiek, będąc jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego, nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego”.

– Tegoroczna Lednica będzie spotkaniem ze spojrzeniem Boga. W nim odkryjemy swoje “Jestem”. Zachwyceni naszym pięknem w Bożych oczach, będziemy ten zachwyt przekazywać innym. Staniemy się bezinteresownym darem dla innych – zapowiadają duszpasterze ledniccy, o. Wojciech Prus OP i Mateusz Kosior OP.

 

Ks. Wójtowicz: kandydaci do kapłaństwa odzwierciedlają nasze społeczeństwo

Kandydaci do kapłaństwa w sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce - mówi KAI ks. Wojciech Wójtowicz, przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych. W wywiadzie mówi m.in. o spadku powołań, profilu kandydatów do kapłaństwa oraz o formacji seminaryjnej. 22 kwietnia, w Niedzielę Dobrego Pasterza, obchodzony będzie Światowy Dzień Modlitw o Powołania.

Polub nas na Facebooku!

Publikujemy treść rozmowy:

Dawid Gospodarek (KAI): Mówi się często o kryzysie powołań. Czy rzeczywiście da się dostrzec niepokojący spadek?

Ks. Wojciech Wójtowicz: Nie używałbym tu słowa „kryzys”, ale właśnie „spadek”. Porównajmy na przykład pielgrzymki seminariów na Jasną Górę. W 1999 roku była pierwsza taka pielgrzymka i uczestniczyło w niej dokładnie dwa razy tyle alumnów, co podczas tegorocznej, która odbyła się w minionym tygodniu. Wtedy w seminariach było prawie 7 tysięcy kleryków, dzisiaj nieco ponad 3 tysiące.

Dlaczego więc nie mówić o „kryzysie”?

– Słowo „kryzys” wydaje mi się niezbyt adekwatne, dlatego że poza pewnymi oczywistymi problemami wewnątrzkościelnymi, problemami z religijnością młodzieży, mamy do czynienia również z czynnikiem socjologicznym – ostatnich latach demografia załamała się bardzo mocno. Spadek i doświadczenie braku w niektórych diecezjach czy wspólnotach zakonnych są dość mocno odczuwalne. Przyczyny są jednak wieloaspektowe. W perspektywie ogólnopolskiej „kryzys” wydaje się zbyt dużą kategorią.

Jacy mężczyźni pukają dziś do seminaryjnych furt?

– Mężczyźni tacy, jakie jest dzisiejsze społeczeństwo, dzisiejszy świat. Czyli bardzo różni – z nadziejami i pragnieniami takimi, jakie występują w świecie i Kościele. Motywowani ewangelicznie, ale też z bagażem trudności, trosk i problemów charakterystycznych dla współczesnego świata. W sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają oni nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce.

Można wskazać na jakieś cechy wspólne?

– Gdyby poszukać wspólnego mianownika, można zauważyć, że duża część z kandydatów do kapłaństwa odbywała formację w różnych wspólnotach kościelnych. W większości polskich diecezji to wspólnoty, ruchy czy stowarzyszenia apostolskie są miejscami, w których rodzą się nowe powołania kapłańskie.

Czy dzisiejsi kandydaci różnią się czymś od tych z poprzednich pokoleń?

– Osobiście uważam, że są to mężczyźni być może nawet piękniejsi w sferze motywacji niż dawniej. Dzisiaj kandydaci zdają sobie sprawę, że idą do świata, który jest bardzo często wrogo nastawiony do Ewangelii, kontestacyjny. Mimo świadomości, że misja kapłańska, apostolska, którą wybierają, nie jest łatwa – oni przychodzą.

Wspomniał Ksiądz o trudnościach, z którymi przychodzą kandydaci. Może Ksiądz podać jakieś przykłady?

– One są często wyniesione po prostu z życia rodzinnego. Znamy kondycję polskiej rodziny, która jest często bardzo poraniona. Jeśli klerycy wychowywali się w rodzinach niepełnych, w rodzinach targanych różnymi trudnymi życiowymi doświadczeniami, niosą to w sobie – w postaci trudnej do określenia własnej tożsamości osobowościowej, w postaci lęków, napięć. W końcu noszą też te wszystkie symptomy typowe dla współczesnego młodego pokolenia, takie jak oddziaływanie mediów, bardzo duża i bardzo aktywna obecność w przestrzeni świata wirtualnego – czasem młodzi potrafią być bardziej w świecie wirtualnym niż realnym.

Jak naprzeciw tym problemom wychodzą formatorzy seminaryjni?

– Jeśli chodzi o tego typu kwestie, mamy do czynienia z całą paletą formacyjną. Trzeba pamiętać, że seminarium zawsze oferuje na początku drogi formację ludzką, bo dużo problemów, z którymi młodzi przychodzą, dotyczy właśnie tej ludzkiej sfery. Dlatego oprócz kierownictwa duchownego i pracy z ojcem duchownym, w wielu seminariach, jeśli jest taka potrzeba, zapewniona jest możliwość pracy psychologicznej. Ale coraz częściej seminaria otwierają się na różnego rodzaju formy warsztatowe.

A jak to jest w seminarium, któremu Ksiądz szefuje?

– U nas dobrze przyjęły się właśnie takie warsztaty. Na roku propedeutycznym są warsztaty rozwoju osobowościowego, komunikacji interpersonalnej, także warsztaty relacji z kobietami czy budowania własnej tożsamości męskiej. Paleta takich propozycji rozwoju psychopedagogicznego jest naprawdę bardzo duża, w różnych formach występuje także w wielu innych polskich seminariach.

***

Ks. dr Wojciech Wójtowicz – rektor Wyższego Seminarium Duchownego diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej i przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych.


Rozmawiał Dawid Gospodarek /KAI Warszawa

Kurs przedmałżeński nie musi być porażką

„Kościół i jego niedostosowanie do współczesności!”, „Królestwo zacofania i anachronizmu!”. Taką mniej więcej etykietę mają od lat kursy przedmałżeńskie w Polsce. Co robić? Można wznosić oczy ku niebiosom, można biadolić, wyśmiewać, boczyć się, albo.... albo dobrze się rozejrzeć. Bo kurs przedmałżeński, na szczęście, niejedno ma imię.

Anna Hazuka
Anna
Hazuka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Wyobraź sobie, że masz wziąć udział w ekstremalnym biegu przełajowym. Jesteś zdecydowany biec w duecie, choć raz po raz budzą się w tobie wątpliwości, czy towarzysz biegu jest na pewno odpowiednim wyborem. Do tego dowiadujesz się, że po drodze mogą dołączyć do was jakieś nieporadne istoty, całkowicie od was zależne, które najpierw spowolnią wasz krok, ale po umiejętnym prowadzeniu dodadzą wam atomowego przyspieszenia. Nie znasz dokładnie trasy, znasz mniej więcej cel. Decyzji o starcie nie ułatwiają liczne informacje o tym, ilu parom nie udaje się tego biegu ukończyć. I jeszcze jedno – od tego startu zależy twoje szczęście. Dopada cię stres? Na samą myśl o biegu zalewasz się potem? Spokojnie, w końcu można się do niego przygotować! Więc pełen nadziei ruszasz na kurs. A tu owszem, opowiadają ci niby o przebiegu trasy, ale tylko teoretycznie. Jest sporo slajdów, czasem padnie jakiś żart, ale jednak przekaz jest czysto abstrakcyjny. Niby mówią jak być pewnym czy wybór partnera jest właściwy, ale mówią to najczęściej ci, którzy z założenia uczestniczą w tym biegu sami. Wychodzisz z kursu i jedyne co ci zostaje, to zanucić gorzko za Kombi „Słodkiego, miłego życia…”

 

Ale można też wybrać inny kurs. Prowadzony przez tych, którzy biegną już kilka, kilkanaście, albo nawet kilkadziesiąt lat razem i trenera, który, choć biegnie sam, towarzyszy zawodnikom z bliska od samej linii startu. Co więcej, kurs prowadzisz przede wszystkim sam ze sobą i z przyszłym kompanem biegu. Masz dzięki temu szansę najpierw poznać siebie, swoje mocne i słabe strony, możesz łatwiej przewidzieć gdzie bieg będzie dla ciebie trudniejszy, a gdzie łatwiejszy. Ale to jeszcze nie koniec. Możesz, być może po raz pierwszy, naprawdę usłyszeć swojego przyszłego towarzysza; zrozumieć jego potrzeby i zapatrywania na trasę biegu. A co najważniejsze, utwierdzić się w przekonaniu, graniczącym z pewnością, że jest to ten właściwy i jedyny człowiek, z którym chcesz wyruszyć w ten najbardziej wyjątkowy bieg życia. Wydaje ci się, że to już wszystko? A skąd! Podczas takiego przygotowania dostajesz do ręki konkretne narzędzie ułatwiające porozumienie z towarzyszem, którego (UWAGA!) uczysz się używać od pierwszych minut trwania kursu. I jeszcze jedno – nie ma slajdów, nie ma teorii. Wszystko, co słyszysz podczas kursu, to autentyczne przypadki biegnących par. Kto, gdzie i kiedy pobłądził. Kto wyłożył się na którym zakręcie i jak konkretni zawodnicy radzili sobie z przyjmowaniem urazów. Widzisz na nich sporo siniaków, czasem dostrzegasz świeże strupy, a czasem i pokaźne blizny. Czujesz od nich zapach trasy. Ale to, co najbardziej cię uderza w tych doświadczonych zawodnikach, to głód nowych wyzwań. Widzisz, że ten bieg, choć nie pozbawiony czasem bardzo bolesnych upadków daje im to, czego sam szukasz – daje im szczęście.

Tak mniej więcej wygląda różnica między parafialnym kursem przedmałżeńskim, a propozycją jaką dla narzeczonych, ale również zakochanych mają ośrodki Spotkań Małżeńskich, obecne w całej Polsce. Same Spotkania powstały z myślą o małżeństwach, ale kiedy z czasem zauważono jak często uczestnicy weekendowych rekolekcji małżeńskich wzdychają na odchodnym „Szkoda, że nikt nas tego nie nauczył przed ślubem”, postanowiono rozszerzyć działalność także o narzeczonych.

 

 

Na czym polega wyjątkowość Spotkań Małżeńskich? Na DIALOGU. Dialogu, który z założenia wyklucza wojnę, spór, szukanie swojej racji. DIALOGU, który prowadzi do pierwszego, autentycznego spotkania z najbliższym nam człowiekiem, czasem po wielu wspólnie spędzonych już latach. DIALOGU, który zmusza do wyrzucenia z głowy utartego obrazu współmałżonka i do stanięcia wobec niego jak wobec tajemnicy. Której nigdy nie odkryje się do końca. Wreszcie, DIALOGU, który nie jest abstrakcyjnym pojęciem, ale charyzmatem opartym na czterech, konkretnych założeniach; by bardziej słuchać niż mówić, rozumieć niż osądzać, bardziej dzielić się niż dyskutować, a ponad wszystko przebaczać.

Wracając do narzeczonych. Propozycja Spotkań Małżeńskich jest dla nich dwutorowa. Przede wszystkim Wieczory dla Zakochanych. Jest to 9-tygodniowy cykl spotkań (każde trwa ok. 3h), podczas których poruszane są tematy związane z poznaniem własnych cech osobowości, swoich oczekiwań, pragnień, wyobrażeń. Uczestnicy uczą się m.in. jak rozwiązywać konflikty czy też budować autonomię swojego związku. Podczas Wieczorów mają również szansę odkryć czym jest naprawdę sakrament małżeństwa i zadać sobie pytanie o miejsce wiary w moim/naszym życiu.

 

 

Drugą propozycją ośrodków SM są weekendowe Rekolekcje dla Narzeczonych, które zaczynają się w piątek wieczorem, a kończą w niedzielę po południu.

Wieczory dla Zakochanych, podobnie jak wyjazdowe Rekolekcje dla Narzeczonych dzieją się tak naprawdę między dwojgiem zakochanych osób. To one, dzięki unikatowej warsztatowej formie, właściwie same sobie udzielają rekolekcji. Owszem wprowadzeniem do tematu każdego spotkania jest świadectwo małżeństwa i duszpasterza – animatorów SM, ale słowem klucz jest tu właśnie świadectwo.

– To, że jako animatorzy siedzimy naprzeciwko uczestników, nie upoważnia nas do jakichkolwiek pouczeń czy wykładów. Dzielimy się tylko tym, co mamy; naszymi siniakami, obtarciami, ale i jedynym, niepowtarzalnym smakiem zwycięstwa po pokonaniu szczególnie trudnego etapu naszej małżeńskiej drogi – mówią Ania i Olek Unoldowie, para odpowiedzialna za SM we Wrocławiu.

Wprowadzenia animatorów są tylko zaczynem, inspiracją, zachętą. Reszta jest w rękach uczestników. Co istotne, forma warsztatów jest tak skonstruowana, aby obydwie strony miały jednakową szansę na wypowiedzenie się i często po raz pierwszy nazwanie swoich prawdziwych potrzeb, oczekiwań, nadziei, ale i lęków, frustracji, niepewności.

Doświadczeni rekolekcjoniści mówią czasem o tym jak inne, dużo bardziej owocne byłoby ich głoszenie, gdyby mogli słuchającym zaproponować jakąś formę działania. Tak, żeby usłyszana treść poprzez działanie prowadziła rzeczywiście do odnowy. Nic się nie wydarzy w naszym życiu, jeżeli nie zrobimy pierwszego kroku w kierunku zmiany. Propozycja SM dla narzeczonych to nawet nie jeden krok, ale dosłownie wzięcie udziału w prawdziwym biegu adaptacyjnym. Krótszym i intensywniejszym w przypadku wyjazdowego weekendu, albo dłuższym, dającym większą szansę na głębsze przeżycie poruszonych tematów w przypadku Wieczorów.

A zatem: do biegu, gotowi, start!


Wieczory dla Zakochanych jak i Rekolekcje dla Narzeczonych, jako programy przygotowujące do Sakramentu Małżeństwa spełniają wymagania w zakresie katechez przedmałżeńskich. Absolwenci Wieczorów dla Zakochanych i Rekolekcji dla Narzeczonych otrzymują zaświadczenia potrzebne przy składaniu dokumentów w kancelarii parafialnej przed zawarciem związku małżeńskiego.

Anna Hazuka

Anna Hazuka

Mama Marysi, Ulci, Elenki, Basi i Jasia. Siostra Kasi, Agaty i Wojtka. Z życiowej pomyłki - prawnik, z naprawionego błędu - dziennikarz. Niezmiennie od lat zakochana w Wojtku, psach i zupie ogórkowej swojej Mamy. Abolwentka pierwszej edycji Akademii Dziennikarstwa i autorka bloga budujemymosty.pl

Zobacz inne artykuły tego autora >
Anna Hazuka
Anna
Hazuka
zobacz artykuly tego autora >

Powstanie Kościelny Inspektor Ochrony Danych

Będą nowe standardy ochrony danych osobowych w Kościele - mówi ks. prof. Piotr Mazurkiewicz z UKSW należący do zespołu ekspertów dostosowujących kościelną rzeczywistość do nowych przepisów RODO. Jego zdaniem ochrona danych była w Kościele na stosunkowo wysokim poziomie, dlatego nie było teraz konieczności jakiejś nagłej zmiany.

Polub nas na Facebooku!

W wywiadzie udzielonym KAI ks. prof. Mazurkiewicz opowiada w stanie przygotowań do wejścia w życie RODO – nowych przepisów dotyczących zasad ochrony danych osobowych na terenie UE. Przepisy wymagają m.in. stworzenia własnego urzędu ochrony danych albo przekazanie ich pod pieczę państwowego organu. Wiadomo, że Kościół katolicki w Polsce powoła do życia nowy urząd – Kościelnego Inspektora Ochrony Danych, ale podobne urzędy planują też stworzyć inne Kościoły i związki wyznaniowe.

– Ta inicjatywa wyszła od Unii Europejskiej, a jej intencją było podniesienie standardów ochrony danych osobowych w związku z rozwojem nowych technologii i potrzebą zagwarantowania w tym zakresie praw obywatelom. Kościół przyjmuje te nowe standardy – mówi ks. Mazurkiewicz. Wyjaśnia, że procedury dostosowawcze Kościoła katolickiego w Polsce do rozporządzenia RODO zostały opisane w specjalnym dekrecie Konferencji Episkopatu Polski, który uzyskał już wymagane recognitio Stolicy Apostolskiej. Jednak po 25 maja  zakres spraw podejmowanych w ramach kościelnego przetwarzania danych zasadniczo się nie zmieni. – Ochrona danych była w Kościele na stosunkowo wysokim poziomie, dlatego nie było konieczności jakiejś nagłej zmiany. Natomiast intencją Unii Europejskiej było podniesienie standardów ochrony danych osobowych i zagwarantowane w tym zakresie praw obywatelom. Spowodowane to było, z jednej strony, komercjalizacją samych danych, a z drugiej, wyzwaniami związanymi z rozwojem nowych technologii. Kościół przyjmuje te nowe standardy, mając świadomość, że w swojej pracy również wykorzystuje te technologie. Mamy nie tylko księgi pisane na papierze, ale też cyfrowe zbiory danych i musimy myśleć, jak je zabezpieczać – wyjaśnia.

Zwraca również na trend, który wymusił powstanie nowych przepisów w UE: komercjalizację danych osobowych i nieuregulowany handel nimi w różnych celach, także zmierzających do manipulowania ludźmi. Ks. Mazurkiewicz podkreśla, że w kościelnym dekrecie nie będzie działu na temat profilowania danych, ponieważ Kościół “z założenia nie chce w ten sposób postępować z danymi swoich wiernych”. – Kościół ma długą praktykę ochrony prywatności, poczynając od czegoś, co może mało kojarzy się z ochroną danych osobowych, czyli od tajemnicy spowiedzi. Jest świadomość, że informacje o wierze człowieka są informacjami wrażliwymi, dlatego duchowni mają szczególnie wyczucie w tym zakresie. Większego uporządkowania będzie być może wymagało postępowanie w przypadku danych zwykłych. Trudno powiedzieć, czy wszystko pójdzie bezproblemowo i jak wielu trudnym wyzwaniom będzie musiał sprostać Kościelny Inspektor Ochrony Danych, ale nie jest też tak, żebyśmy startowali od zera – zauważa duchowny.

KAI/ad