video-jav.net

Dziewczyny biblijne. Sara

Cierpliwość to cnota prowadząca do Boga. Najbardziej przekonała się tym Sara. Wiara dojrzewa w oczekiwaniu

Judyta Pudełko PDDM
Judyta
Pudełko PDDM
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Kim była Sara?

To kobieta tak niezwykłej urody, która nawet w podeszłym wieku (65 lat) zachwyciła egipskiego faraona i jego dworzan (por. Rdz 12,14-15).

Sara początkowo nosi imię Saraj – to znaczy „moja księżniczka”. Jest żoną Abrama i wraz z nim wędruje za głosem Boga. Choć w opisie Księgi Rodzaju pojawiają się też inne kobiety w rodzinie Abrama – Milka i Jeskia (Rdz 11,29), to jednak Saraj zostaje wyeksponowana w opowiadaniu o początkach narodu wybranego. I jest to niezwykłe, gdyż jest ona kobietą niepłodną i nie posiada dzieci. W ówczesnym kontekście było to poważnym defektem. Bóg jednak wybiera kogo chce. Tak, jak wybrał starego już Abrama, tak i wybiera niepłodną Saraj, aby właśnie przez nich objawić swoją moc.

 

Podróż w głąb własnego serca

Zarówno Abrama jak i Saraj, Bóg zaprasza do wędrówki wiary. Małżonkowie nie tylko muszą przejść szmat drogi z Ur do Charanu, a następnie z Charanu do Kanaanu. Muszą odbyć niezwykłą podróż w głąb własnego serca i uwierzyć słowu Boga, uwierzyć w niemożliwe. Czy otrzymamy upragnionego potomka? Czy Bóg da nam ziemię? Obietnice Boga nie realizują się od razu. A oczekiwanie staje się próbą, która pokazuje również słabość Saraj. Zniecierpliwiona, zarzuca Bogu, iż nie wysłuchał jej prośby: Oto Pan nie pozwolił mi urodzić (Rdz 16,2). Saraj nie rozmawia jednak o tym z Bogiem. Pozostaje ze swoim problemem sama, a następnie próbuje znaleźć własne wyjście z trudnej sytuacji. Saraj postępuje według ówczesnego zwyczaju i przyprowadza do męża Hagar, swoją egipską służącą, aby stała się „zastępczą mamą” ich dziecka. Choć Abram jest posłuszny swojej żonie, nie jest to jednak dobre rozwiązanie – brzemienna Hagar wzbudza zazdrość Saraj i rodzi się konflikt. Ostatecznie rozgoryczona Saraj nie akceptuje syna Hagar, Izmaela, jako swojego syna.

 

Boża logika

Pomimo takiej próby rozwiązania problemu bezdzietności Bóg nie wycofuje się ze swoich obietnic. On sam otacza opieką Hagar i jej syna oraz ponawia obietnice wobec Abrama i Saraj. Co więcej, zaprasza ich do przymierza, nadaje nowe imiona. Abram staje się Abrahamem – ojcem wielu narodów a Saraj – Sarą. Ma stać się nie tylko księżniczką dla swojej rodziny, ludu, ale księżniczką – matką i panią dla wielu narodów.

Niezwykła jest więc ta logika Boga, który widząc słabość wiary, niecierpliwość Saraj, jeszcze bardziej ją obdarowuje. Z drugiej strony znów zaprasza do zawierzenia, zaufania, które ma się objawić w kolejnym roku oczekiwania. Sara rezygnuje z własnych pomysłów, ale jej wiara musi jeszcze dojrzewać.

Gdy ma 89 lat Bóg przybywa w gościnę do ich namiotów (por. Rdz 18,1-15) i po raz ostatni ponawia obietnicę potomka: to już za rok! Słowa te wywołują śmiech Sary. Jak to możliwe? Sara śmieje się, gdyż jeszcze opiera się na swoich ludzkich siłach, a te już są bardzo ograniczone. Nie zna też tożsamości tajemniczych Gości. Choć śmiech Sary następuje w ukryciu, Bóg go słyszy i mówi do Sary: śmiałaś się (por. Rdz 18,14-15).

 

sara00

 

Śmiech Sary

Dlaczego Bóg eksponuje śmiech Sary? Czy dlatego, aby ukazać jej ciągłe niedowiarstwo? Śmiech Sary staje się tu jednak proroctwem, gdyż Sara urodzi Izaaka – a jego imię oznacza śmiech, powód do radości! Przyjście na świat Izaaka jest więc wielkim wyznaniem wiary Sary – to „Bóg dał mi powód do śmiechu” – czyli upragnionego syna. Próby ludzkich rozwiązań Saraj zakończyły się płaczem, smutkiem i konfliktem. Bóg natomiast, po długim oczekiwaniu przynosi radość i szczęście.

Gdy Abraham prowadzi Izaaka na Górę Moria, aby go złożyć w ofierze Bogu, autor biblijny nie wspomina o Sarze. Czy wiedziała o tym, czy przeczuwała? Czy miała już wtedy na tyle silną wiarę, aby oddać Bogu wszystko? Nie wiemy. Faktem jest, iż zaraz po opisie ofiary Abrahama (Rdz 22), następuje wzmianka o śmierci Sary (Rdz 23). Czy zatem jest to znak, iż jej zaufanie Bogu doszło do pełnej dojrzałości? Z pewnością tak.

 

Przez Sarę

Po śmierci Sary następuje też coś ważnego. Aby pochować swoją żonę Abraham kupuje pierwszy kawałek ziemi w Kanaanie: grotę Makpela w Hebronie (por. Rdz 23,9). To jest jego pierwsza własność w ziemi obiecanej! A więc ostatecznie obietnice, które Bóg dał Abrahamowi: potomstwo i ziemia, realizują się przez Sarę. A Nowy Testament dając nam przykład wiary i posłuszeństwa Abrahama, wspomina czterokrotnie Sarę  (Rz 4,19; 9,9; Hbr 11,11; 1 P 3,6).

Choć musiała ona przejść trudną, długą drogę uczenia się wiary, choć pojawiały się momenty słabości, Bóg właśnie przez nią zrealizował swój plan! Sara w swoim przykładzie życia może się też stać i naszą księżniczką, towarzyszką naszej wędrówki wiary i zaufania. A my ufając Bogu, też stajemy się księżniczkami…

 

Judyta Pudełko PDDM

Judyta Pudełko PDDM

Zobacz inne artykuły tego autora >
Judyta Pudełko PDDM
Judyta
Pudełko PDDM
zobacz artykuly tego autora >

Dziewczyny biblijne. Ewa

Kobieta świata, która zerwała owoc, a w konsekwencji rozpoczęła niekończąca się lawinę nieszczęść. Wszystkiemu winne są kobiety

Judyta Pudełko PDDM
Judyta
Pudełko PDDM
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

1. Ta, która zerwała owoc

Niewiele wiemy o Ewie. Żona Adama, mama Kaina, Abla i Seta. Czy to wszystko? Ci, którzy posiadają znajomość początków ludzkości opisanych w Biblii mogą bez zastanowienia zidentyfikować pierwszą dziewczynę, kobietę świata, jako tę, która zerwała owoc z drzewa poznania dobra i zła, a w konsekwencji rozpoczęła niekończąca się lawinę nieszczęść: zło weszło w piękny, idealny świat. Stąd też zakodowało się obiegowe przeświadczenie: „wszystkiemu winne są kobiety”. A może warto przyjrzeć się z bliska pierwszej kobiecie, bo to przecież ona niesie w sobie pozytywny „kod”, pierwotny pomysł Boga na żeńską część człowieka.

 

2. Stworzona do relacji

Najpierw powstaje mężczyzna. Ulepiony z prochu ziemi i ożywiony Bożym tchnieniem, staje się pierwszym reprezentantem Boga w świecie, o który ma się teraz troszczyć (por. Rdz 2,7-8). Pomimo, iż świat jest doskonały, a mężczyzna ma wszystko do swojej dyspozycji, Bóg wie, że czegoś brakuje. Stwórca to przecież Bóg miłości, a zatem człowiek, stworzony na Jego obraz i podobieństwo, jedynie w miłości odnajdzie swoją pełnię. Zanim pojawi się kobieta, Bóg pozwala, aby mężczyzna przekonał się, że w całym doskonale pięknym świecie nie znajdzie tego, za czym tęskni jego serce. I faktycznie, w żadnym ze stworzeń mężczyzna nie znalazł kogoś na swoim poziomie. A przecież nie jest dobrze, żeby człowiek był sam (Rdz 2,18). Bóg chce jednak dać mężczyźnie tę podobną do niego, dosłownie – taką, która stoi naprzeciwko, jest na równi. A zatem, zanim kobieta pojawi się na świecie, już coś wiadomo o jej wyjątkowym walorze! Będzie to jedyna z całego świata, która odpowie na tęsknotę relacji mężczyzny. Kolejna tajemnica kobiety kryje się w słowie „pomoc”. Może się to nam niewłaściwie kojarzyć z kimś podległym, słabym, „służącą”. Nic bardziej mylącego. Otóż w Biblii hebrajskie słowo ʼezer („pomoc”) bardzo często odnosi się do samego Boga, który ratuje człowieka z różnego rodzaju śmiertelnych zagrożeń (zob. np.: Pwt 33,26; Oz 13,9; Ps 20,3; 33,20; 89,20; 121,1.2; 124,8; Dn 11,34). Bóg ratuje, bo posiada moc. Podobnie i kobieta. Ona w pomyśle Boga jest więc tą, która ratuje mężczyznę z udręki samotności. A zatem Bóg umieścił w sercu Ewy miłość, która posiada niezwykłą moc!

Tożsamość kobiety ukazuje również opis jej stworzenia przez Boga. Choć jest on pełen symboli, oddaje nam kolejny element „tajemnicy” kobiety. Aby stworzyć kobietę, Bóg nie używa już prochu ziemi, martwej materii, ale tworzy ją z żywego ciała mężczyzny! Czy nie jest to świadoma aluzja do jej „życiodajności”? Bóg posługuje się „żebrem” mężczyzny, które „wyjmuje” z jego ciała. Słowo to w języku hebrajskim oznacza również „bok”. Ktoś pozbawiony „boku” jest niepełny, chwieje się, utyka. Dopiero obecność kobiety daje mężczyźnie poczucie „pełni”. Bóg tym razem już nie „lepi” kobiety, ale ją „buduje, konstruuje”, co wskazuje misterną pracę Mistrza przy wspaniałym arcydziele. Zbudowana z „żebra” mężczyzny kobieta jest bliska jego sercu, strzeże miłości – jak żebro osłania serce. Stąd pragnienie miłości i bliskości jest czymś zakodowanym w sercu kobiety. A mężczyzna dopiero na jej widok zaczyna wyrażać emocje i zachwyt oraz odkrywa, iż kobieta jest mu równa i tak bliska, jak jego własne ciało (zob. Rdz 2,23). Jednak w momencie pokusy sytuacja zmienia się. Mężczyzna jest jakby nieobecny, pasywny, nie podejmuje żadnych działań, aby chronić kobietę przed zagrożeniem.

 

3. Ta, która daje życie

Imię pierwszej kobiety poznajemy dopiero po opowiadaniu o grzechu pierwszych ludzi (zob. Rdz 3,20; por. Rdz 4,1.25; Tb 8,6; 2 Kor 11,3; 1 Tm w2,13). Z punktu widzenia filologii biblijnej istnieją różne próby tłumaczenia tego imienia, jednak sam autor Księgi Rodzaju łączy to imię z ideą życia: „Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich żyjących” (Rdz 3,20). Ciekawe, że grecka wersja Rdz 3,20 w miejscu imienia Ewa (hebrajskie Havva) nie podaje jego transkrypcji, ale umieszcza słowo „życie” (greckie dzōē). Choć to Adam, a nie Bóg nadaje kobiecie imię Ewa: „życie” czy też „ta która daje życie”, to jednak jest oczywiste, iż Autorem i Dawcą życia jest sam Bóg. Niezwykłe jest to, iż również wtedy, gdy ludzie okazali Bogu nieposłuszeństwo, Bóg nie skazuje człowieka na śmierć. Choć życie będzie naznaczone trudem i cierpieniem, Bóg nie odbiera ludziom możliwości przekazywania życia. Ewa stanie się matką. Kiedy przychodzi na świat jej pierwszy syn, Kain, odkrywa niezwykłość otrzymanej siły macierzyństwa, którą przypisuje Bogu: „Otrzymałam mężczyznę od Pana” (Rdz 4,1). Po Kainie urodził się kolejny syn – Abel. Kain nie przezwyciężył grzesznej wrogości wobec brata i zabił go (Rdz 4,8).

Księga Rodzaju nie przekazuje nam jak tę bolesną sytuację przeżyła Ewa. Dramat dotknął obu jej synów: młodszy stracił życie, a starszy stał się zbiegiem żyjącym z piętnem mordercy. Widmo śmierci zostaje jednak w jakiś sposób przezwyciężone przez tę, której tożsamością jest przecież życie. Rodzi się trzeci syn – Set, w którym Ewa odkrywa dar Boga, obdarzającego życiem nawet tam, gdzie pojawia się śmierć (por. Rdz 4,25). Set jest znakiem nadziei. Pomimo piętna grzechu, który będzie ciągle niszczył człowieka, Bóg nie porzuci swojego planu wobec ludzi. Potomkowie Seta zaczną szukać pomocy u Pana, wzywając jego imienia (Rdz 4,26), co doprowadzi do ponownego zbliżenia między człowiekiem i Bogiem w rzeczywistości przymierza. Jednak największą nadzieją Ewy nie jest Set, ale tajemnicza Kobieta wspomniana przez Boga po upadku pierwszych ludzi. Walka pomiędzy złem i dobrem nie skończyła się w ogrodzie Eden. Wąż – symbol zła, kusiciel, będzie nieustannie atakował ludzi – potomków Ewy. Dopiero Potomek tajemniczej Kobiety, dokona ostatecznego zwycięstwa – zmiażdży głowę węża (por. Rdz 3,15). A zatem Ewa i jej upadek zapowiada „Nową Ewę” – Maryję i zwycięstwo nad złem, którego dokona Jej Syn – Jezus Chrystus. Patrząc na centralny punkt historii zbawienia, jakim jest Jezus Chrystus i Jego zbawcze dzieło, nie można jednak zapomnieć, iż jest On również, jako człowiek, potomkiem pierwszej kobiety świata, matki żyjących – Ewy. Tak samo każda kobieta, dziewczyna świata nosi w sobie potencjał życia i miłości przekazany Ewie przez Stwórcę.

 

Judyta Pudełko PDDM

Judyta Pudełko PDDM

Zobacz inne artykuły tego autora >
Judyta Pudełko PDDM
Judyta
Pudełko PDDM
zobacz artykuly tego autora >