video-jav.net

Czytamy Apokalipsę w liturgii: BABILON

Przez dwa ostatnie tygodnie roku liturgicznego Kościół w liturgii Słowa dni powszednich czyta Apokalipsę św. Jana. Idealną lekturą towarzyszącą codziennemu Słowu może być więc w tych dniach "Straszna Książka".

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

W czwartek po Niedzieli Chrystusa Króla, rok B, czytamy w liturgii rozdział 18 Apokalipsy św. Jana:

Ja, Jan, ujrzałem anioła zstępującego z nieba i mającego wielką władzę, a ziemia od chwały jego rozbłysła. I głosem potężnym tak zawołał: “Upadł, upadł Babilon – stolica. I stała się siedliskiem demonów i kryjówką wszelkiego ducha nieczystego, i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i budzącego odrazę”. I jeden potężny anioł dźwignął kamień wielki jak kamień młyński i rzucił w morze, mówiąc: “Tak z rozmachem Babilon, wielka stolica, zostanie rzucona i już się wcale nie znajdzie. I głosu harfiarzy, śpiewaków, flecistów, trębaczy już w tobie się nie usłyszy. I żaden mistrz jakiejkolwiek sztuki już się w tobie nie znajdzie. I terkotu żaren już w tobie nie będzie słychać. I światło lampy już w tobie nie rozbłyśnie. I głosu oblubieńca i oblubienicy już w tobie się nie usłyszy: bo kupcy twoi byli możnowładcami na ziemi, bo twymi czarami omamione zostały wszystkie narody”. 

Ap 18,1-2.21-23

Czytany dziś w liturgii fragment Janowej Apokalipsy to opis upadku Wielkiej Nierządnicy, która na czole ma wypisane tajemnicze imię “Wielki Babilon”. Komentując w “Strasznej książce” te rozdziały księgi ks. Marcin Kowalski przypomina, że w różnych czasach próbowano przyrównywać opisaną tu postać Nierządnicy czy figurę Babilonu do różnych siedlisk zła: imperiów, tyranów. “To także odbicie historii świata, w której systemy polityczne i ideologie wydają wojnę Chrystusowi i Jego Kościołowi. Choć oddani są Bestii, ich władza, jak stwierdza Jan, trwa krótko i służy ostatecznie Bożym zamysłom” – zauważa biblista. 

O. Adam z kolei zauważa, że rozdziały opisujące Nierządnicę i upadek Babilonu to opisy mechanizmów rządzących ogólnoświatowym złem. Ich wspólną cechą jest duchowe cudzołóstwo. “Nierządnica jest w tym obrazie królową wszystkich, którzy (..) nie są z Bogiem, którzy porzucają miłość Boga dla innej miłości”. Rozdział 17 i 18 Apokalipsy opisują konsekwencje tego, co się dzieje, gdy za tą niewiernością Bogu pójdziemy. “Ten rozdział jest (…) opowieścią o świecie zamieszanym w handel, politykę, finanse. Mówi o tym, że machina zła działa w zwyczajnym, ukształtowaniu świata. Zachęcam więc do samodzielnej lektury tego fragmentu. Można w nim zobaczyć analogie do takich mechanizmów jak wyścig szczurów czy pogoń za pieniądzem. Spróbuj na jego podstawie poszukać struktur zła, w które być może już weszliście. To są realne rzeczy takie jak: malwersacje, nieuczciwość, szukanie siebie, egoizm. Pozornie nie demoniczne, tylko życiowe.” – pisze o. Adam. 

Ks. Marcin pisze natomiast: “Babilon już upadł, jego klęska jest pewna i zmierza już wielkimi krokami przez historię. Bóg wzywa swoich wybranych, żeby uchodzili z miasta niesprawiedliwości (Ap 18, 4; zob.
Iz 52, 11 ). Co oznacza to wezwanie? W jaki sposób chrześcijanie mają uciekać z Babilonu, jeśli jest to symbol tego świata? Czy możemy się od niego oderwać? Z pomocą przyjść nam może tekst św. Pawła (1 Kor 7, 29-32-32 ), w którym apostoł stwierdza, że postać tego świata przemija, schodzi ze sceny jak aktor, który już odegrał swą rolę. Na horyzoncie jawi się już Nowy Świat, Królestwo Boga, które zmierza ku nam wielkimi krokami. Ci którzy, żyją w tym świecie, nie powinni zatem traktować go jako jedynej rzeczywistości, której się chwytają, używają do końca i oddają swoje serca. Ich celem jest Nowa Jerozolima, miasto Boże, które już za chwilę pokaże się w Apokalipsie (Ap 19, 7-8). Nad starym miastem tego świata śpiewają swoją pieśń żałobną elegię władcy, kupcy, artyści i żeglarze. Babilon był na swój sposób piękny.

Więcej rozważań na temat tego i kolejnych rozdziałów Apokalipsy znajdziesz w “Strasznej książce”>>

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Czytamy Apokalipsę w liturgii: GNIEW BOŻY

Przez dwa ostatnie tygodnie roku liturgicznego Kościół w liturgii Słowa dni powszednich czyta Apokalipsę św. Jana. Idealną lekturą towarzyszącą codziennemu Słowu może być więc w tych dniach "Straszna Książka".

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

We wtorek po Niedzieli Chrystusa Króla, rok B, czytamy w liturgii rozdział 5 Apokalipsy św. Jana:

Ja, Jan, ujrzałem: Oto biały obłok, a Siedzący na obłoku, podobny do Syna Człowieczego, miał złoty wieniec na głowie, a w ręku swoim ostry sierp. I wyszedł inny anioł ze świątyni, wołając głosem donośnym do Siedzącego na obłoku: “Zapuść twój sierp i żniwa dokonaj, bo przyszła już pora dokonać żniwa, bo dojrzało żniwo na ziemi”. A Siedzący na obłoku rzucił swój sierp na ziemię i ziemia została zżęta. I wyszedł inny anioł ze świątyni, która jest w niebie, i on miał ostry sierp. I wyszedł inny anioł od ołtarza, mający władzę nad ogniem, i donośnie zawołał do mającego ostry sierp: “Zapuść twój ostry sierp i poobcinaj grona winorośli ziemi, bo jagody jej dojrzały”. I rzucił anioł swój sierp na ziemię, i obrał z gron winorośl ziemi, i wrzucił je do tłoczni ogromnej Bożego gniewu. I wydeptano tłocznię poza miastem, a z tłoczni krew trysnęła aż po wędzidła koni na tysiąc i sześćset stadiów.

Ap 14,14-20

Rozważając te opisywane w Apokalipsie wydarzenia obaj autorzy “Strasznej książki” skupiają się na znaczeniu “żniw” oraz Bożego gniewu, obaj zwracają również uwagę na nieodłączne ich powiązanie. 

O. Adam uważa wręcz, że poprzez to zestawienie św. Jan “chce nam pokazać zasadę dotyczącą końca tego świata, a będzie ona opowiadała o gniewie Bożym”. Nie interpretuje tego gniewu tak, jak często myśli się o zagniewanym Panu Bogu. Podkreśla, że ów gniew jest skierowany przeciwko złu panoszącemu się na świecie i w człowieku, a nie przeciwko samemu człowiekowi. I zadaniem owego gniewu jest jakby wyciśnięcie zła z człowieka – stąd metafora tłoczni wina. Gniew Boży wynika również z miłości do człowieka. “To jest ostatni moment dla ludzkości. To jest ostatni moment świata. Do tej pory Bóg zachowywał się trochę tak, jakby się wycofał, zostawił ludziom wolność. Szanował tę wolność. Na końcu czasu uruchamia się cała Boża zapalczywość, czyli Jego miłość” – zauważa o Adam. I konkluduje:

“Gniew Boży polega na tym, że Bóg nie może znieść, że my, stworzeni do czegoś cudownego, pięknego, dobrego, świętego daliśmy się oszukać złu. Daliśmy się zwieść. Bóg, kiedy to widzi, uruchamia cały swój gniew, który jest tak naprawdę przepiękny. To gniew Kogoś, kto kocha. Kiedy widzimy na przykład osobę piękną, która robi coś, co ją oszpeca, od razu mamy ochotę reagować i powiedzieć, żeby tego nie robiła.”

Zastanawiając się nad Bożym gniewem z perspektywy biblijnej ks. Marcin woli raczej klasyczną interpretację, mówiącą o tym, że Boży gniew jest skierowany przeciwko grzesznikom. Pisze: “Apokalipsa często podkreśla dramatyczną różnicę pomiędzy losem sprawiedliwych i grzeszników, żeby zmotywować nas do opowiedzenia się po stronie Baranka. Dlatego tak drastycznie prezentuje koniec tych drugich, używając obrazu tłoczni wina. Nie chodzi o wyciskanie z człowieka grzechu, bo tego Bóg bez nas zrobić nie może. Chodzi raczej o zagładę, jaką grzech na nas sprowadza.”

Przywołując różne podobieństwa tego fragmentu do ksiąg Starego Testamentu, ale też metafor używanych przez Pana Jezusa w Ewangeliach oraz interpretacji św. Pawła, ks. Marcin podsumowuje:

“Zagniewany Bóg nie czyni nic innego, jak tylko wydaje nas na pastwę naszego grzechu; pozwala przeżyć do końca przekleństwo życia bez Bożej miłości. (…) Tylko ci, którzy należą do Baranka mogą uniknąć niszczycielskiej siły zła, którego działanie dopuszcza gniew Boży.”

Więcej rozważań na temat tego i kolejnych rozdziałów Apokalipsy znajdziesz w “Strasznej książce”>>

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >