video-jav.net

Zakochany Skazaniec. Odcinek 14: Syn Ojca

Zapraszamy do obejrzenia czternastego, ostatniego już odcinka internetowych rekolekcji wielkopostnych 2013: "Zakochany Skazaniec", głoszonych przez o. Adama Szustaka OP.

Adam Szustak OP
Adam
Szustak OP
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Dzisiaj wieczorem wszystko się zacznie. Dzisiaj wieczorem wchodzimy w najświętsze trze dni, jakie tylko mogą istnieć.

Adam Szustak OP

Adam Szustak OP

Dominikanin, wędrowny kaznodzieja, były duszpasterz krakowskiej "Beczki". Jest autorem kilkunastu książek i audiobooków o tematyce religijnej, a także rekolekcji internetowych (Wilki Dwa, Plaster miodu, Jeszcze 5 Minutek). Prowadzi blog i kanał Langusta na Palmie, na którym można znaleźć wszystkie nagrania jego homilii i konferencji.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Adam Szustak OP
Adam
Szustak OP
zobacz artykuly tego autora >

Wprowadzenie do liturgii Triduum Paschalnego: Wielki Czwartek

"Kościół przeżywa dzisiaj moment, w którym jest „bezsensowny”, ponieważ Kościół instytucjonalny został ustanowiony tylko po to, żeby rozdawać sakramenty. Ten gest jest bardzo piękny. Można powiedzieć, że w Kościele kończy się świat. Tak, jakby wszystko miało zacząć się od nowa."

Adam Szustak OP
Adam
Szustak OP
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Artykuł powstał w oparciu o fragmenty konferencji wygłoszonej przez Adama Szustaka OP w Wielki Czwartek w Dominikańskim Duszpasterstwie Akademickim “Beczka” w Krakowie. Więcej konferencji i rekolekcji wygłoszonych przez o. Szustaka na stronie Langustanapalmie.pl i Facebooku.

 

 

Dlaczego Triduum, skoro dni są cztery?

“Nazwa „Triduum Paschalne” jest myląca. Wskazuje na to, że mówimy o trzech dniach. Jeśli zaczniemy je liczyć, to okaże się, że dni są cztery: Wielki Czwartek, Wielki Piątek, Wielka Sobota i główna liturgia Triduum Paschalnego – Wigilia Paschalna, którą celebrujemy w sobotę wieczorem, ale rozpoczynamy nią Niedzielę Zmartwychwstania, czyli czwarty dzień.

Problemy z obliczeniami wynikają z tego, że w Kościele te dni zawsze traktuje się jako jeden. Liturgie są trzy, ale tak naprawdę, od dzisiejszego wieczoru cały czas będzie trwała jedna i ta sama liturgia, która skończy się w nocy z soboty na niedzielę.

Na potwierdzenie tego istnieje bardzo czytelny dowód: żadna z liturgii nie zakończy się błogosławieństwem, które zwykle udzielane jest na końcu nabożeństw. Dzisiejszą mszę rozpoczniemy znakiem krzyża, a błogosławieństwem zakończą się dopiero ceremonie Wigilii Paschalnej.”

 

Msza Krzyżma

“Dzisiaj rano Kościół dokonał bardzo brutalnej rzeczy, którą powtarza co roku: wszystkie sakramenty zostały zniszczone.  Oczywiście mam na myśli tylko materię sakramentów. Od dzisiejszego rana w kościołach nie ma Eucharystii – została spożyta. Powinno zostać tylko kilka komunikantów, gdyby ktoś potrzebował wiatyku (Eucharystia podawana umierającemu). Tuż przed liturgią Wieczerzy Pańskiej i one zostaną spożyte. Wszystkie oleje, które Kościół wykorzystuje do namaszczenia katechumenów, chorych i kapłanów zostały spalone.

Kościół przeżywa moment, w którym jest „bezsensowny”, ponieważ Kościół instytucjonalny został ustanowiony tylko po to, żeby rozdawać sakramenty. Ten gest jest bardzo piękny. Można powiedzieć, że w Kościele kończy się świat. Tak, jakby wszystko miało zacząć się od nowa.

Kościół na mszy krzyżma, która odbyła się rano poświęcił na nowo wszystkie oleje, ale był taki moment, w którym ich nie było. Na nowo konsekrowany będzie również Najświętszy Sakrament.

Możemy to, co robi Kościół przeżyć w duchowy sposób.

Kościół „zamyka rozdział” i zaczyna od początku. Przed dzisiejszą liturgią warto znaleźć czas na modlitwę i podobnie „zamknąć”  etap w życiu – zostawić wszystkie popełnione grzechy. Pan Bóg od tej liturgii chce zacząć wszystko na nowo i ponownie wylać swoje „łaski”.”

 

Ustanowienie kapłaństwa

“Jezus ustanawia dzisiaj kapłaństwo powszechne – wszystkich ludzi. Nie tylko to instytucjonalne. Wszyscy uczniowie Chrystusa stają się kapłanami przez chrzest. Jeżeli dzisiaj niektórzy obchodzą „Święto Księdza”, to są w błędzie.

Nie czytamy dzisiaj ewangelii o ustanowieniu Eucharystii. To będzie wspomniane, ale w Ewangelii św. Jana jedynym obrzędem eucharystycznym jest obmywanie nóg. Kościół to powtórzy. Po kazaniu, ten, kto przewodzi Kościołowi w danym miejscu (parafii, zakonie itd.), wstanie od stołu dokładnie tak, jak zrobił to Pan Jezus, dwunastu mężczyzn usiądzie wokół ołtarza, a on umyje im stopy. Kościół nie skupia się na chlebie i winie, ale na Bogu, który klęka przed człowiekiem i myje mu nogi. Pan Jezus mówi tak: „przykazanie nowe daje Wam, abyście się wzajemnie miłowali”. Obrzęd obmycia nóg nazywa się „mandatum”, co dosłownie tłumaczy się jako „przykazanie”.

Kapłanem jest więc ten, kto służy drugiemu, kto kogoś kocha, kto klęka przed drugim w geście tego, żeby mu usłużyć.

Jeśli dzisiaj świętujemy kapłaństwo, to świętujemy właśnie to. Pan Jezus nie zaprosił wszystkich do tego, żeby nauczyli się rozdawać chleb i wino. To jedna z posług w Kościele, która polega na rozdawaniu sakramentów i dotyczy księży.

Dzisiaj ustanawiana jest posługa, która dotyczy wszystkich. Tą posługą jest Pan Jezus klęczący przed człowiekiem i służący mu z miłością. Komu dzisiaj powinniśmy złożyć życzenia, skoro to święto kogoś takiego? Temu, który wyświadczył Ci jakieś dobro. Jeśli Ty komuś służysz, to obchodzimy Twoje święto.”

 

Obmycie nóg

“Obrzęd obmycia nóg ma również bardzo prosty wyraz, który polega na zwyczajnym oczyszczeniu.

W jednej z katedr francuskich znajduje się rycina przedstawiająca Piotra, któremu Pan Jezus myje nogi, a wokół stoją nachyleni apostołowie zatykając sobie nosy. To bardzo piękny obraz: Pan Jezus myje brud. Nie dokonuje delikatnego zabiegu kosmetycznego, ale obmywa najbrudniejszą część ludzkiego ciała. Kościół przez to pokazuje, że zaczęliśmy dzisiaj wszystko na nowo, a Pan Jezus chce „obmywać”.

Warto przed liturgią zadać sobie pytanie: „co trzeba mi umyć?”, „z czym samemu nie potrafię sobie poradzić?”. Pan Jezus mówi do Piotra: „Jeżeli nie pozwolisz, żebym umył Ci nogi, to nie będziesz miał udziału w Królestwie Niebieskim. Tylko ja mogę to zrobić, Piotr”. Na dzisiejszą liturgię warto pójść z taką prostą prośbą: „Panie Jezu – umyj mi „to”, bo sam nie jestem w stanie sobie z tym poradzić.”

 

Kenoza – całkowite uniżenie

“Zaraz po liturgii wielkoczwartkowej, kiedy kapłani wyjdą już do zakrystii, wszystko, co znajduje się na ołtarzu powinno zostać zabrane. Zostanie goły, drewniany ołtarz. Nigdy nie widziałem tego w swojej parafii, ale kiedy pierwszy raz byłem na liturgii po wstąpieniu do zakonu, ten widok mnie całkowicie rozbroił. Czułem się tak, jakby to człowieka obdarto go z szat. I dokładnie to się dzieje.

Po liturgii wielkoczwartkowej Chrystus wszedł w kenozę – całkowite uniżenie. Pozwolił się wszystkiego pozbawić. Nie dlatego, że ludzie tego chcieli, ale dlatego, że On im na to pozwolił. Pozwolił rozerwać się na strzępy. Z miłości. Rozdanie się ludziom – to jest jego kapłaństwo i takie kapłaństwo dziś świętujemy.

Jeśli ktoś się komuś w jakiejś służbie lub miłości oddaje, to bierze udział w Chrystusowym kapłaństwie.”

Adam Szustak OP

Adam Szustak OP

Dominikanin, wędrowny kaznodzieja, były duszpasterz krakowskiej "Beczki". Jest autorem kilkunastu książek i audiobooków o tematyce religijnej, a także rekolekcji internetowych (Wilki Dwa, Plaster miodu, Jeszcze 5 Minutek). Prowadzi blog i kanał Langusta na Palmie, na którym można znaleźć wszystkie nagrania jego homilii i konferencji.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Adam Szustak OP
Adam
Szustak OP
zobacz artykuly tego autora >