Scena 7: Raduje się duch mój

Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy

Polub nas na Facebooku!

Scena 7: Raduje się duch mój
Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy

Scena z życia Maryi:

Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.

(Łk 1,46–48)

 

Scena z życia Anity:

„Mamo, dlaczego mi się nie udało? Tak długo przygotowywałem się do tej olimpiady… Tak chciałem dostać się do tego liceum! Przecież bez tych dodatkowych punktów nie przyjmą mnie tam. Co ja teraz zrobię? To koniec. Nie mam siły. Nauka i ciężka praca nie mają sensu. Codziennie się modliłem, dlaczego Pan Bóg mnie nie wysłuchał?”

Jej kroiło się serce z powodu jego smutku. Rzeczywiście, ciężko pracował. I rzeczywiście mówiła mu: „Módl się, synku, a wszystko będzie dobrze”. Codziennie w drodze do szkoły razem odmawiali różaniec. Teraz on mówi, że nie będzie się modlił, bo to nie ma sensu

Spokojnym głosem powiedziała tylko: „Wszystko jest po coś. Taki jest Jego plan. Zaufaj! Na pewno za jakiś czas dowiesz się, dlaczego tak się stało”.

Nie dostał się do najlepszego liceum. Poszedł do tego drugiego na liście, za to do najlepszej klasy, a i tak czuł się gorszy. Całe wakacje był nieszczęśliwy.

W pierwszych dniach września okazało się, że to jedyna klasa w mieście, która ma zajęcia na jego wymarzonej uczelni. W jego roczniku wprowadzono autorski program – w całej Polsce nie uczą tak informatyki. W ciągu miesiąca zaprzyjaźnił się z koleżanką. Razem się uczą, razem chodzą do kina, razem mają swoje ulubione miejsca. Razem też chodzą do kościoła. Teraz powierzają się Bogu przed maturą.

“Wiesz mamo, wszystko w życiu jest po coś. Nie wiem, jak Pan Bóg to robi, ale On naprawdę wszystko ogarnia. Całe szczęście, że nie dostałem się do tamtej szkoły, tyle bym stracił. Już zawsze będę dziękował za to, co mi daje, bo On na serio wie lepiej”.

 

Modlitwa:

Maryjo, wlej spokój w serca wszystkich matek, aby potrafiły zawsze utwierdzać swoje dzieci w wierze. Spraw, aby każdego dnia i w każdej sytuacji umiały pomóc swoim dzieciom znaleźć drogę prowadzącą do nieba.

 


Scena 6: Rozproszył pyszniących się

Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się

zamysłami serc swoich


 Scena 8: Czas rozwiązania

„Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania.

Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki

i położyła w żłobie”      


 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Scena 6: Rozproszył pyszniących się

Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich

Polub nas na Facebooku!

Scena 6: Rozproszył pyszniących się
Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich

 

Scena z życia Maryi:

Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.

(Łk 1,51)

 

Scena z życia Alicji:

Alicja urodziła się w jednej z królewskich posiadłości pod Sztokholmem jako protestantka. Pod wpływem wielkiej miłości do polskiego arystokraty, Ludwika Badeniego, zaczęła zbliżać się do Kościoła katolickiego, a z czasem coraz mocniej czuła się związana z ojczyzną ukochanego. „Ta ziemia stała się naprawdę moją ojczyzną” – napisała kiedyś w swoim pamiętniku. I nie wahała się ani chwili, gdy podejmowała decyzję przed gestapo, że nie opuści Polski.

Na tej ziemi nauczyła się też modlić różańcem. Wiele razy powtarzała: „Zdrowaś Maryjo…”, szczególnie gdy podczas wojny próbowała wrócić do majątku Badenich na Kresach. Armia radziecka okupowała już całą ich posiadłość, a ona szła brzegiem rzeki i zbierała zbezczeszczone przez żołnierzy ciała przodków męża. Wiele razy powtarzała: „łaski pełna…”, gdy jej syn jako kapłan stawał w obronie studentów w komunistycznym kraju. Wiele razy też oddawała się pod Jej obronę w tych codziennych, prostych sprawach. I stale powtarzała: „Nie trzeba się lękać życia”, bo tak brzmiało motto życiowe Alicji, księżnej de Altenburg.

Jej syn Joachim opowiadał, że w czasie wojny była łączniczką Armii Krajowej i kilka razy przesłuchiwało ją gestapo. Jego funkcjonariuszom zawsze z przekonaniem mówiła, że przegrają. Syn dziwił się, że za to jej nie spalili. „Była absolutnie pewna zwycięstwa. Żołnierz, a nawet cywil, który jest pewny zwycięstwa, inaczej przeżywa wojnę. Dlatego jeżeli żołnierz nie wierzy w zwycięstwo, to raczej nic z tego nie będzie. Z chrześcijaństwem jest tak samo. Trzeba mieć wiarę w zwycięstwo”.

 

Modlitwa:

Matko Boża różańcowa, pomagaj nam codziennie wierzyć w zwycięstwo, wspieraj szczególnie wtedy, gdy brakuje już sił, gdy trudno nam patrzeć z nadzieją i ufać.

 


Scena 5: Poruszyło się dzieciątko w jej łonie

 

(…) Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi,

poruszyło się dzieciątko w jej łonie,

a Duch Święty napełnił Elżbietę


Scena 7: Raduje się duch mój

 

Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy

 


 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap