video-jav.net

Scena 26: Jak dobrze Twym dzieckiem być!

W Jej ramionach znajdziesz spokój i uchronisz się od zła

Polub nas na Facebooku!

Może ta jej relacja z Matką jest zbyt infantylna? Może za dużo Jej mówi o błahych sprawach? Może to nie tak powinno się zwracać do Maryi? Magdalena zapytana o Matkę Bożą chwilę się zastanawia. Na jej twarzy pojawia się nieśmiały uśmiech. – Co mam powiedzieć? To moja Mama. Mateńka. Była, jest i będzie zawsze obok – mówi.

Maryję poznała dzięki prababci. Pamięta jak witała i kończyła każdy dzień różańcem. – Nigdy nie zapominaj pogadać z Matulą w niebie – powtarzała kilkuletniej dziewczynce. I tak ta dziewczynka, dziś ponad 30 letnia kobieta – nie wyobraża sobie życia bez Matki. – To dzięki Niej czasem łatwiej rozmawiać z Bogiem. Dzięki niej jest taki bliższy. To właśnie Ona uczy jak wielkie jest Jego miłosierdzie – dodaje Magdalena.

Scena 26: Jak dobrze Twym dzieckiem być!

Maryja towarzyszyła jej w różnych sytuacjach… Przegadała z Nią tysiące godzin, modliła się, prosiła i dziękowała. I… ciągle się od Niej uczy. – Nie chodzi by być taką jak Ona. Matka Boża jest tylko jedna – śmieje się Magda. I dodaje: ważne, by dążyć do doskonałości. By uczyć się od niej, bo jest niesamowita!.

– Maryja daje ludziom ukojenie w bólu. To tak jakby przyszła i przytuliła. Nie raz wypłakiwałam się w Jej ramionach. Pokazuje jak być dzielnym. Wielokrotnie dawała mi siłę do pokonywania trudności. I jest taka radosna i spokojna… – opowiada Magdalena. – Świat pędzi. Jest głośny i chaotyczny. Bombarduje nas newsami z każdej strony. By zachować tą Maryjną radość i spokój warto choć na chwilę znaleźć czas i przyjść do niej na spotkanie. Czy to w Kościele, czy przy Jej figurce. Ona czeka. Tak po prostu zatrzymać się. Pogadać. Jak to na spotkaniu z Mamą…


Maryjo, Matko nasza, miej w opiece swoje dzieci. Towarzysz nam co dnia w radosnych i ciężkich momentach. Prowadź za rękę do miłosiernego Ojca, wskazuj drogę i otaczaj opieką.



Scena 25: Wiara czyni cuda

Na to On rzekł do nich: O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy!


Scena 27: W imię Jego głoszone będzie nawrócenie

Rzekł do nich: Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie

i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom


Scena 25: Wiara czyni cuda

Na to On rzekł do nich: O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy!

Polub nas na Facebooku!

Cokolwiek by się nie działo – czwartkowe popołudnia są dla nich. Spotykają się zawsze w tym samym miejscu. Już nawet Pani kelnerka wie która, co zamówi. Najpierw z rumieńcem na twarzy opowiadały o randkach, potem o zaręczynach. Po kilku latach głównym tematem było przygotowanie do ślubu. Ostatnio mówią o ciążach i dzieciach. I to był ten moment, kiedy Ani co chwilę coś w czwartek wypadało. A to nadgodziny w pracy, a to lekarz…

Ania po prostu nie była w stanie słuchać o kolejnych dzieciach, o pierwszych ząbkach czy okrzykach „mamo”. Tak bardzo chciała zostać mamą, a nie mogła. Teraz już to wiedziała. Wcześniej cały czas żyła nadzieją: jeździła po całej Polsce na wizyty u kolejnych lekarzy, wydawała z mężem ogromne sumy na leczenie.

Poczucie bycia gorszą. Totalna bezsilność. A jednocześnie tak ogromne pragnienie dziecka. – Czemu te, które nie chcą dzieci zachodzą w ciąże? A ja nie mogę go mieć? – krzyczała do Boga z pewną pretensją. Nie mogła się z tym pogodzić. Do pewnego momentu.

Scena 25: Wiara czyni cuda

W pochmurny jesienny dzień wracała do domu. Zrezygnowana zatrzymała się przy wystawie z ubrankami dla dzieci. Już bez żalu, bez pretensji, bez nadziei. Obok stanęła starsza Pani, uśmiechnęła się i zagadnęła:

– Każda mama się tu zatrzymuje.

– Ja nigdy nie będę mamą. Nie mogę mieć dzieci – odpowiedziała smutno Ania.    

– Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Jedź do Matemblewa – powiedziała kobieta i poszła.

W Gdańsku Matemblewie jest Dom Samotnej Matki. Po co miałaby tam jechać? Okazało się, że w Matemblewie jest też Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej… Anna pojawiała się tam prawie codziennie. Przez kilka miesięcy. Czuła, że to jej pomaga. Psychicznie zaczęła odżywać. Wyciszyła się, jakby ukoiła ból i smutek. I… po pół roku zaszła w ciążę!

Cud – mówią lekarze. Niemożliwe – mówią specjaliści. – A jednak! Przecież dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. A Maryja podpowiada mu do ucha, gdzie czynić cuda – uśmiecha się Ania, mama 4 miesięcznej dziewczynki. Nie ma czasu na dłuższą rozmowę, bo… ucieka na babskie spotkanie. Przecież dziś czwartek.


Maryjo, która byłaś Matką dziecka w cudowny sposób poczętego, miej w swojej opiece wszystkie kobiety, które pragną dziecka. Daj im siłę, aby nie ustawały w wierze, że wszystko jest możliwe, jeśli tylko zaufa się Panu, tak jak Ty to zrobiłaś. Matko Boża Brzemienna, bądź blisko zrozpaczonych i zrezygnowanych, wyproś im łaskę spokoju i przyjęcia woli Bożej.



Scena 24: Trwali na modlitwie

Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego


Scena 26: Jak dobrze Twym dzieckiem być!

W Jej ramionach znajdziesz spokój i uchronisz się od zła