Scena 15: Rzeź niewiniątek

Herod wpadł w straszny gniew. Posłał oprawców do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch

Polub nas na Facebooku!

Scena z życia Maryi:

Wtedy Herod, widząc, że go mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał [oprawców] do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma. 

(Mt 2,16–18)

 

Scena z życia Weroniki:

W szpitalu spotykam się z różnymi sytuacjami. Pracując na Oddziale Patologii Noworodka, codziennie mam do czynienia z naprawdę ogromnymi dramatami. Tej historii jednak nigdy nie zapomnę, ponieważ jest ona żywym przykładem działania Boga i świadectwem, że zawsze należy wybierać życie i przyjmować z pokorą wolę Bożą.

Mieliśmy pacjentkę, która będąc w ciąży, dowiedziała się, że to ciąża bliźniacza. Niestety okazało się, że jedno dziecko ma zespół Downa. Kobieta od tego momentu nie chciała tego dziecka. Nie pomagało wsparcie, rozmowy, przekonywanie, że będzie kochane, cudowne, że to nadal jej dziecko. Gdy dzieci się urodziły, rodzice zabrali do domu tylko to zdrowe. Franka (tak go nazwałyśmy na oddziale) zostawili w szpitalu. Podpisując stosowne dokumenty, zrzekli się praw rodzicielskich. Nie mogłyśmy tego pojąć. Franek był dzieckiem przecudnym. Jak zawsze w takich sytuacjach, został w szpitalu do momentu, kiedy znaleziono miejsce, aby umieścić go w rodzinie zastępczej.

Minęło kilka lat. Do przychodni, w której pracuję, pewna pani przyprowadziła dziecko do kontroli. Okazało się, że to mama adopcyjna „Franka”. Bardzo szczęśliwa kobieta, która zaczynając każdą opowieść o synku, nigdy nie może skończyć. Zawsze przypominają się jej kolejne sytuacje, jakie to cudowne dziecko wprowadza w ich życie.

***

Moja siostrzenica chodzi do szkoły specjalnej i ma tam koleżankę z zespołem Downa, bardzo sympatyczną dziewczynkę o imieniu Emilka. Przyjaźnią się z Magdą, jedna drugą rozumie i wspiera. Emilka często przedstawia się z uśmiechem: „Cześć, jestem Emilka, mam zespół, a ty?”. Nie wydaje się z tego powodu nieszczęśliwa, zwyczajnie stwierdza fakt. Nie znam chyba drugiej tak radosnej, uśmiechniętej i empatycznej dziewczynki. Zgodnie z polskim prawem dzieci, u których stwierdzono przed urodzeniem zespół Downa, można zabić. Franek, Emilka i wiele innych dzieci mogłoby nie przyjść na świat, nie żyć, zostać zabitych w łonie swoich mam. Wszystko zgodnie z literą prawa…

 

Modlitwa: 

Maryjo, nie pozwól, aby ludzie decydowali o tym, czy dziecko może się narodzić, czy też nie. Ześlij nam mądrość, która ogarnie cały świat, że każde dziecko, chore czy zdrowe, słabe czy silne, bez względu na sytuację rodziny ma prawo do życia, jest darem Bożym i powinno być zawsze przyjęte z wielką miłością.

 


Scena 14: Dziecię zaś rosło

Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością,
a łaska Boża spoczywała na Nim.


Scena 16: Odnalazła Go w Świątyni

 Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie


 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Scena 14: Dziecię zaś rosło

Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim

Polub nas na Facebooku!

 

Scena z życia Maryi: 

A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta ‒ Nazaretu. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

(Łk 2,39)

 

Scena z życia Natalii:

Pamiętam jedno lato, kiedy mój syn miał przed sobą ostatni rok szkoły podstawowej. Poszedł ze mną na spacer i nagle zapytał: „Co byś mi powiedziała, mamo, gdybym chciał zostać misjonarzem?”. „To bardzo trudna droga – odpowiedziałam. – Zastanów się, jakie pytanie teraz wypowiadasz”. Nic więcej nie dodał. Ja też nie pociągnęłam tego tematu.

Po szkole podstawowej zaczął się uczyć rzemiosła. Wybrał branżę kamieniarską. Był pracowity, silny. Poszerzał grono przyjaciół, jeździł szybkim motorem, słuchał rockowej muzyki, wyjeżdżał na wakacje i chodził na pielgrzymki. Był blisko Kościoła i blisko „Solidarności”. Razem jeździliśmy na spotkania z papieżem Janem Pawłem II, razem głośno mówiliśmy o Panu Bogu i o wolności.

Mijały lata. Pewnego dnia, kiedy jechaliśmy razem samochodem, tylko ja i on, zapytał: „Pamiętasz, mamo, jak ci kiedyś mówiłem, że chciałbym zostać misjonarzem?”. „Pamiętam” – odpowiedziałam, nie ukrywając zaskoczenia. „Wiesz, co mi doradziłaś?… Żebym się dobrze zastanowił… Cały ten czas się zastanawiałem. Już wiem, że muszę wstąpić do zakonu”.

Minął kolejny rok. To było pamiętne lato. Wrócił z pielgrzymki i powiedział, że został przyjęty do seminarium Księży Pallotynów. Bardzo wyraźnie poczułam wtedy, że on już nie jest mój, że cały należy do Pana Boga.

 

Modlitwa:

Maryjo, która zawsze wiedziałaś, że Twoje dziecko należy do Boga, wlej w serca matek spokój, by potrafiły pogodzić się z powołaniem swoich dzieci i by zawsze umiały je w tym powołaniu wspierać.

 

 

 


Scena 13: Wstań i uchodź do Egiptu

Oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł:

« Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu;

pozostań tam, aż ci powiem


 

 

Scena 15: Rzeź niewiniątek

Herod wpadł w straszny gniew. Posłał oprawców do Betlejem

i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców

w wieku do lat dwóch  


 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap