video-jav.net

“Wiara pomaga nam czynić dobrze”

Częstą pokusą jest sprowadzanie religii do praktykowania prawa, dokonując projekcji na naszą relację z Bogiem relacji między sługami a ich panem - zauważył Franciszek w rozważaniu poprzedzającym południową modlitwę „Anioł Pański”.

Polub nas na Facebooku!

Papież wyjaśnił, że dzieło Boże polega jednak „nie tyle na «czynieniu» rzeczy, lecz na «wierzeniu» w Tego, którego On posłał”. To „wiara w Jezusa pozwala nam czynić dzieła Boże”, podkreślił papież.

Przypomniał, że „w minione niedziele liturgia ukazała nam pełen czułości obraz Jezusa, wychodzącego naprzeciw tłumom i ich potrzebom. W dzisiejszym fragmencie Ewangelii (J 6,24-35) perspektywa ulega zmianie: to tłum spragniony jest Jezusa, po raz kolejny wyrusza na Jego poszukiwanie”. – Ale Jezusowi nie wystarcza, by ludzie Go szukali, chce aby ludzie Go poznali; pragnie, aby poszukiwanie Go i spotkanie z Nim wykraczały poza doraźne zaspokojenie potrzeb materialnych – wskazał Franciszek. – Rozmnożenie chlebów i ryb jest bowiem znakiem wielkiego daru, jaki Ojciec dał ludzkości, a jest nim sam Jezus!

Będąc prawdziwym „chlebem życia” Jezus pragnie „zaspokoić nie tylko ciało, lecz także dusze, dając pokarm duchowy, który może zaspokoić najgłębszy głód”. – Chodzi o pokarm, który Jezus daje nam każdego dnia: Jego Słowo, Jego Ciało, Jego Krew – wyjaśnił Ojciec Święty.

Jednak słuchacze Jezusa pytają: „Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boże?”, myślą bowiem, że „żąda od nich przestrzegania przykazań, aby zyskali inne cuda, takie jak rozmnożenie chleba”. – Częstą pokusą jest sprowadzanie religii do praktykowania prawa, dokonując projekcji na naszą relację z Bogiem relacji między sługami a ich panem: słudzy, by zyskać życzliwość swoich panów, muszą wypełniać zadania, jakie im przypisali. Dlatego tłum chce wiedzieć, jakie działania należy wykonać, aby podobać się Bogu – mówił papież.

Tymczasem „Jezus daje odpowiedź nieoczekiwaną: «Na tym polega dzieło zamierzone przez Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał»”. – Dzisiaj te słowa są skierowane również do nas: dzieło Boże polega nie tyle na „czynieniu” rzeczy, lecz na „wierzeniu” w Tego, którego On posłał. Oznacza to, że wiara w Jezusa pozwala nam czynić dzieła Boże. Jeśli damy się wciągnąć w tę relację miłości i zaufania z Jezusem, to będziemy zdolni wypełniać dobre uczynki, mające woń Ewangelii dla dobra i zaspokojenia potrzeb braci – stwierdził papież.

Dodał, że „Pan zachęca nas, byśmy nie zapominali, że o ile trzeba troszczyć się o chleb materialny, to jeszcze ważniejsze jest pielęgnowanie relacji z Bogiem, umocnienie naszej wiary w Tego, który jest «chlebem życia», w Tego, który przyszedł, aby zaspokoić nasz głód prawdy, sprawiedliwości i miłości”.

Franciszek sfinansował szkolnego busa dla krakowskiej misji w Tanzanii

Ojciec Święty Franciszek wsparł kwotą 20 tys. USD zakup szkolnego busa dla uczniów szkoły prowadzonej w Kiabakari w Tanzanii przez krakowskiego misjonarza ks. Wojciecha Kościelniaka. Jak poinformował duchowny, pieniądze zostały przekazane przez jałmużnika papieskiego kard. Konrada Krajewskiego.

Polub nas na Facebooku!

Zakup szkolnego busa umożliwi dzieciom z okolicznych wiosek, które do dzisiaj nie widziały szkoły, bezpieczny dojazd do placówki. Takich wiosek jest blisko 20, więc z pewnością potrzeba będzie więcej busów. W nabyciu pierwszego z nich pomógł papież Franciszek. „Jesteśmy ogromnie wdzięczni za tak wielki dar i zaufanie. Ufamy, że ten dar będzie i dla nas i dla wszystkich naszych przyjaciół parowozem, który pociągnie za sobą kolejne wagony dobra do Kiabakari” – mówi ks. Wojciech Kościelniak.

Statystyki podają, że 30 proc. społeczeństwa Tanzanii jest niepiśmienna, w tym 37 proc. kobiet i 22 proc. mężczyzn. Itniejące szkoły państwowe nie dają szans na zdobycie właściwego poziomu edukacji. W jednej klasie uczy się od 100 do 170 uczniów, bez ławek i pomocy szkolnych. Nauczyciele rządowi są często po szkole podstawowej.

W szkole misyjnej w Kiabakari klasy są maks. 40-osobowe, a poziom edukacji jest taki, że podczas egzaminów szkolnych jej uczniowie są zawsze w czołówce województwa. Placówka, która istnieje od 2011 roku, cieszy się dużą popularnością wśród rodziców i opiekunów dzieci. Obecnie w szkole i przedszkolu uczy się około 250 dzieci.

Wiele dzieci pieszo pokonuje do szkoły i przedszkola odległość paru kilometrów, ale Kiabakari otacza około 20 wiosek, z których dzieci nie dojdą do szkoły i przedszkola, bo jest za daleko i nie dojadą, bo nie ma czym i za co. Jedyną szansą na edukację tych dzieci jest zapewnienie im bezpiecznego transportu do szkoły i po zajęciach do domu. Koszt zakupu używanego busa szkolnego wynosi 120 tys. zł.

Fundacja Kiabakari prowadzi program wspierający dzieci w edukacji, tzw. Fundusz Szkolny, pomagający w opłacie czesnego, zakupie ksiażek i przyborów szkolnych oraz programy dożywiania dzieci „Gorący Kubek” i „Obiad dla Mistrza”, dające szansę wszystkim dzieciom na ciepły posiłek w ciągu dnia.

Kiabakari to 30-tysięczna miejscowość położona pomiędzy Parkiem Narodowym Serengeti, a Jeziorem Wiktorii w Regionie Mara w północno-zachodniej Tanzanii. W Kiabakari od 28 lat istnieje polska misja katolicka prowadzona przez misjonarza z Krakowa – ks. Wojciecha Kościelniaka. Na terenie misji działa ośrodek zdrowia, klinika okulistyczno-stomatologiczna, szkoła podstawowa, przedszkole.

KAI/ad