Nasze projekty

Franciszek zadzwonił do mamy opłakującej śmierć syna. „Płakał ze mną”

Franciszek zadzwonił do zrozpaczonej mamy 24-letniego Luki, który zmarł z powodu infekcji bakteryjnej kilka dni po powrocie ze Światowych Dni Młodzieży.

FOT. BENHUR ARCAYAN/WIKIPEDIA.COM

Pogrzeb 24-letniego Luki Re Sartù odbył się w piątek w Marnate we włoskiej Lombardii. W miejscowości ogłoszono żałobę, a w pożegnalnej mszy świętej uczestniczyło mnóstwo ludzi.

Wieczór przed pochowaniem młodego mężczyzny Franciszek zadzwonił do jego matki, aby podzielić jej ból z powodu tragedii. O tym, jak wielkie wrażenie wywarł na kobiecie telefon od papieża opowiedział w rozmowie z Radiem Watykańskim biskup pomocniczy w Mediolanie Luca Raimondi, który celebrował mszę pogrzebową.

PRZECZYTAJ: Abp Galbas: dla wielu kobiet trudne w Kościele jest to, że czują się źle traktowane, mniej ważne

Reklama

Dosłowne słowa mamy brzmiały: «kiedy się z nim Ksiądz Biskup zobaczy, niech mu podziękuje, ponieważ doświadczyłam od niego niesamowitej życzliwości. Wzruszał się ze mną, płakał ze mną, a przede wszystkim był jak ojciec, tzn. pocieszał mnie, jakby był moim tatą». Bardzo, bardzo ją to poruszyło. Papież zadzwonił do niej w czwartek wieczorem. Sama mi to potwierdziła. A potem na cmentarzu, tuż przed pochówkiem, opowiedziała mi wspomnianymi słowami o wspaniałej uwadze, jaką Franciszek jej poświęcił z dużą dozą ojcostwa. Byli razem wzruszeni. Papież podzielał wręcz łzy tej kobiety. To mnie uderzyło. To bardzo piękne – powiedział.

„Wszedłem do kościoła wzruszony”

Luca był bardzo zaangażowany w życie Kościoła. Na ŚDM pojechał z osobistej potrzeby serca. Należał też do Akcji Katolickiej. Bp Raimondi stwierdził, że chodziło o „prawdziwego wierzącego” i że zawsze głosił on Ewangelię, „nawet w swojej śmierci”. Znak tego stanowiła m.in. tłumna obecność na pogrzebie bliskich, znajomych oraz członków lokalnej społeczności – wskazał hierarcha.

Ludzie pojęli dobroć tego chłopaka. Mnóstwo osób przerwało z racji pogrzebu swoje wakacje. Wszedłem do kościoła wzruszony, ponieważ wtedy przyjaciele Luki natychmiast zaśpiewali hymn ŚDM, modlili się i odprowadzili go na cmentarz. Rodzina nie przestawała dziękować za obecność wszystkich ludzi. Przekazałem pozdrowienia i kondolencje od arcybiskupa Mediolanu, a także wiadomość, którą bp Américo Aguiar, biskup pomocniczy Lizbony, przyszły kardynał i przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży, zamieścił na stronie internetowej ŚDM. W komunikacie powiedział on, że cała Portugalia zjednoczyła się w modlitwie za tego młodego człowieka. W bólu serca z powodu śmierci 24-latka, doświadczyłem dziś rano też święta światła – wyznał papieskiej rozgłośni bp Raimondi.

Reklama

ZOBACZ TEŻ: Franciszek: wiara jest osobistą relacją z Bogiem

Święta światła młodych wierzących, którzy modlili się i zaangażowali w modlitwę całą wspólnotę, jaka powinna być dumna z tego chłopca. I powiedziałem młodym ludziom, że na następny Jubileusz w 2025 r., kiedy pojedziemy do Rzymu, Luca będzie, w cudzysłowie, naszym patronem, będzie nam towarzyszył z nieba.

Vatican News, kh/Stacja7

Reklama
Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę