“Władca Pieścieni” Tolkiena doczeka się serialu. Najdroższego w historii

Kręcony właśnie przez amerykański Amazon serial "Władca Pierścieni", oparty na monumentalnym dziele JRR Tolkiena będzie najdroższą tego typu produkcją w historii - donosi brytyjski dziennik "The Guardian"

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Media podają, że łączny koszt produkcji tego nowego serialu wyniesie aż 1,3 mld dol. nowozelandzkich, czyli 823 mln dol. amerykańskich, co w przeliczeniu na złotówki daje kwotę bliską 3,3 mld. Koszt podawany jest w dolarach nowozelandzkich, bowiem właśnie w Nowej Zelandii ponownie mieści się plan zdjęciowy. Ponownie, gdyż właśnie tam powstała większość ujęć Śródziemia z kinowej superprodukcji Petera Jacksona. Za prawa do adaptacji trylogii Tolkiena Amazon miał zapłacić 250 mln dol.

Produkcja ma składać się z pięciu sezonów. Nieoficjalnie mówi się o 2021 roku jako dacie ukończenia produkcji.

Ze skąpych informacji, jakich dotychczas dostarczył Amazon wynika, że serial będzie dział się w czasach poprzedzających wydarzenia opisane we Władcy Pierścieni, w tzw. Drugiej Erze. Podobno głównym bohaterem ma być Aragorn.

 

ad, The Guardian/Stacja7

 

🔷O świecie Tolkiena z teologicznej perspektywy opowiadał ks. Staszek Adamiak w swoim podcaście⤵️

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

W USA mocno spadła liczba aborcji

Liczba aborcji dokonywanych w USA spadła do najniższego poziomu od 1973 roku, kiedy Sąd Najwyższy zalegalizował w tym kraju aborcję na życzenie - wynika z danych Guttmacher Institute, organizacja związana ze środowiskami proaborcyjnymi. Całkowita liczba wykonywanych aborcji na poziomie ogólnokrajowym zmniejszyła się w latach 2014 – 2017 o 7 proc.: z 926 tys. 200 do 862 tys. 320.

Polub nas na Facebooku!

Raport informuje, że wskaźnik aborcji spadł o 8 proc.: z 14,6 na 1000 kobiet w 2014 r. do 13,5 na 1000 kobiet w wieku 15-44 lata w 2017 roku. To najniższy poziom aborcji od czasu jej sądowej legalizacji w 1973 r., tzn. od werdyktu Sądu Najwyższego w sprawie Roe przeciwko Wade. W tym czasie współczynnik aborcji wynosił 16,3 na 1000 kobiet. Rósł stale do 1981 roku, gdy osiągnął najwyższy w historii poziom – 29,3.

Jak zauważają obrońcy życia, spadek liczby wykonywanych aborcji nastąpił, mimo, że w omawianym czasie o dwa procent zwiększyła się liczba klinik aborcyjnych. Obecnie, według Instytutu, działa w USA 808 placówek, w których zabija się nienarodzone dzieci. Z tego powodu codziennie życie w tym kraju traci około 2400 dzieci.

Zdaniem działaczy pro-life, wciąż są to statystyki odzwierciedlające olbrzymią tragedię. Jednocześnie zwracają oni uwagę, że w latach 80. ub. wieku współczynnik aborcji w USA był dwukrotnie wyższy niż obecnie. Niemały wpływ na tę zmianę ma codzienna praca obrońców życia, którzy choć zepchnięci na margines życia medialnego, starają się przekonać społeczeństwo o zgubnych konsekwencjach aborcji.

Dane byłej filii Planned Parenthood, największej proaborcyjnej organizacji w USA, są zbieżne z ubiegłorocznym raportem rządowego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom. Obie te instytucje podchodzą odmiennie do metodologii badań.

22 stycznia 1973 roku Sąd Najwyższy USA ogłosił werdykt w sprawie Roe przeciwko Wade. Orzeczenie to sprawiło, że w Stanach Zjednoczonych została zalegalizowana aborcja na życzenie. Sędziowie uznali, że przepisy zakazujące tego procederu są naruszeniem konstytucyjnego prawa do ochrony prywatności. Decyzja sędziów utorowała drogę do zmiany stanowych regulacji prawnych w sprawach ochrony życia nienarodzonych. Od tej pory obowiązkową wykładnią w tej kwestii stało się stwierdzenie najwyższej instancji sądowej, uznającej prawo do aborcji „podstawowym prawem konstytucyjnym” każdej kobiety. W konsekwencji poszczególne stany przyjęły jedne z najbardziej proaborcyjnych przepisów we współczesnym świecie.
Przez czas obwiązywania prawa do aborcji na życzenie życie straciło około 60 milionów nienarodzonych dzieci.

KAI/ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap