USA: fałszywie oskarżani księża, rośnie liczba pozwów o zniesławienie

W Stanach Zjednoczonych jest wiele rozpraw sądowych przeciw duchownym za molestowanie nieletnich, ale wzrasta też liczba procesów o zniesławienie księży niesłusznie oskarżonych. Zwrócił na to uwagę dziennik "USA Today".

Polub nas na Facebooku!

Diecezje amerykańskie już kilka lat temu poważnie zajęły się problemem przestępstw seksualnych, popełnianych przez duchownych na małoletnich. Powstały szkoleniowe programy online, np. Virtus, które musi zaliczyć co dwa lata w praktyce każdy kapłan. Skrócono też limit czasowy, od kiedy można wnosić w takich sprawach pozwy do instytucji kościelnych. Zaowocowało to serią nowych rozpraw. Na przykład we wszystkich 5 diecezjach metropolii New Jersey od 1 grudnia 2019, gdy obniżono tam ową granicę, pojawiło się 240 nowych oskarżeń i archidiecezja zapłaciła już 35 mln dolarów odszkodowań 311 ofiarom takich przestępstw.

Niestety z tej nowej polityki „kościelnej przejrzystości” korzystają – jak się okazuje – różni oszuści. „Przypominają oni sobie” przestępstwa np. po 40 latach, gdy zmarli już ich świadkowie. Te oszustwa na ogół jednak wychodzą na jaw.

Konferencja Biskupów Katolickich USA ujawniła już najnowsze dane w tej sprawie. Okazuje się że od 1 lipca 2018 do 30 czerwca 2019 za „niespełniające kryterium wiarygodności” uznano 1787 pozwów w sprawie molestowania małoletnich przez duchownych. Jeden procent tej liczby stanowiły fałszywe zeznania, 37 proc. to oskarżenia bez żadnych dowodów, 16 – zeznania „nieudokomentowane” (to znaczy, że prokurator nie mógł dowieść w żaden sposób, że zgłoszone przestępstwo w ogóle się wydarzyło). W pozostałych 46 proc. przypadków nadal toczy się postępowanie.

Wiadomo, że ugodami zakończyły się tego rodzaju sprawy w San Diego, St. Louis, Nowym Orleanie, w Omaha (Nebraska) i Youngstown (Ohio), ale – jak zaznacza “USA Today” – jest to dopiero początek.

 

“Czułem się odrzucony i oszukany”

Artykuł opisuje też tragedie niesłusznie oskarżanych księży. Jednym z kilku cytowanych przykładów jest ks. Roy Herberger z diecezji Buffalo w stanie Nowy Jork, który w zeszłym roku postanowił pozwać do sądu oskarżającego go o wykorzystywanie seksualne w dzieciństwie, obecnie 42-letniego mężczyznę. Po 6-miesięcznym procesie kościelnym ksiądz został uniewinniony. Okazało się bowiem, że gdy spotykał się on z ojcem domniemanej ofiary, aby pomóc mu wyjść z nałogu alkoholizmu, nigdy nie miał okazji, aby zostać sam na sam w pokoju z rzekomym poszkodowanym.

O swoich przeżyciach, gdy był posądzony o molestowanie, powiedział z bólem: Czułem się odrzucony, zakłopotany i oszukany. Trudno było mi opuścić pokój, w którym mieszkałem, gdyż byłem przekonany, że okoliczni mieszkańcy wskazywaliby na mnie i komentowali «oto jeden z tych».

Po wygraniu procesu, w wywiadzie dla miejscowej gazety “The Buffalo News” ks. Herberger oświadczył: Musiałem zająć właściwe stanowisko, aby chronić ludzi przed takimi fałszywymi oskarżeniami.

ZOBACZ TEŻ: Ks. Studnicki: przestępstwo wykorzystania seksualnego dewastuje życie skrzywdzonego

 

kh/KAI/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Kapłan z Karakosz: przyjazd Franciszka jest dla nas lekarstwem niosącym nadzieję

Chrześcijanie w Iraku przygotowują się do pielgrzymki papieża, którą została zaplanowana na początku marca. W czasie podróży Franciszek odwiedzi m.in. miasto Karakosz, które powoli wraca do życia po latach dominacji rebeliantów z Państwa Islamskiego. „Papież przywiezie nam lekarstwo tak potrzebnej nadziei” – mówi Radiu Watykańskiemu ks. Georges Jahola.

Polub nas na Facebooku!

Ten iracki kapłan był jednym z pierwszych, którzy wrócili do Karakosz po wycofaniu się islamistów. Wspomina ogrom pozostawionych po nich zniszczeń, przez które jasno chcieli powiedzieć chrześcijanom, że na tym terenie nie ma dla nich miejsca.

Zaczęliśmy niełatwe dzieło odbudowy. Papież odwiedzi spalony przez fundamentalistów kościół Niepokalanego Poczęcia, który odbudowę kończymy dzięki pomocy chrześcijan z całego świata – mówi ks. Jahola.

Duchowny podkreślił, ze wizyta Franciszka “będzie lekarstwem na te wydarzenia, które miały miejsce wcześniej: tam, gdzie była przemoc, dziś nastaje pokój, przyjeżdża autorytet, który zwraca się nie tylko do polityków, ale i Kościoła”.

Tego nam trzeba. Przyjazd Franciszka jest dla nas swego rodzaju lekarstwem niosącym nadzieję, które dogłębniej zrozumiemy wsłuchując się w jego przesłanie – mówi papieskiej rozgłośni ks. Jahola.

W czasie pielgrzymki do Iraku papież ma odwiedzić zniszczoną przez islamistów katedrę. Ks. Jahola podkreśla, że spotkanie “w zranionej przez dżihadystów świątyni jest znakiem naszej wytrwałości i mądrości Kościoła na całym świecie”.

Wspieranie społeczności, która została ciężko doświadczona, także poprzez odbudowę kościoła, jest bardzo ważnym i znaczącym znakiem, ponieważ z pewnością ta świątynia została spalona celowo, aby powiedzieć miejscowym chrześcijanom: «Nie wolno wam tu zostać». Powrót do tego miejsca razem z Ojcem Świętym wiele dla nas znaczy i umacnia naszą obecność. Oznacza powrót do korzeni naszej historii i naszej wiary, i mówi nam, że Kościół powszechny, reprezentowany przez Ojca Świętego, jest z nami – podkreśla duchowny.

ZOBACZ: Franciszek odwiedzi w Iraku katedrę spaloną przez Państwo Islamskie

Ks. Jahola dodaje, że sytuacja w mieście jest spokojna. Po wyzwoleniu Karakosz z rąk Państwa Islamskiego w październiku 2016 roku nie dochodziło do nowych aktów przemocy. Miejscowa wspólnota chrześcijan zdominowana jest przez syrokatolików. Na spotkanie z papieżem zaproszeni są jednak wszyscy wyznawcy Chrystusa zamieszkujący Równinę Niniwy.

 

kh/VaticanNews/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap