Ułaskawiony po latach ks. Ernesto Cardenal z Nikaragui nie żyje

Był poetą, kapłanem, działaczem społecznym, suspendowanym przez Jana Pawła II w latach 80. za zaangażowanie w politykę. W wieku 95 lat zmarł w Nikaragui ks. Ernesto Cardenal, którego zaledwie rok wcześniej papież Franciszek "ułaskawił".

Polub nas na Facebooku!

Ułaskawiony po latach ks. Ernesto Cardenal z Nikaragui nie żyje
Był poetą, kapłanem, działaczem społecznym, suspendowanym przez Jana Pawła II w latach 80. za zaangażowanie w politykę. W wieku 95 lat zmarł w Nikaragui ks. Ernesto Cardenal, którego zaledwie rok wcześniej papież Franciszek "ułaskawił".

Ułaskawienie polegało na cofniętej mu w lutym 2019 r. suspensie “a divinis”, nałożonej na ks. Cardenala w marcu 1983 przez Watykan. Sędziwy kapłan przyjął tę wiadomość na łóżku szpitalnym “świadomie, odprężony i z uśmiechem”. Wcześniej, mimo niemożliwości sprawowania sakramentów, przez dziesięciolecia działał społecznie, przede wszystkim walcząc z analfabetyzacją dzieci. Dobrą wiadomość przekazał mu wtedy nuncjusz apostolski w Nikaragui Polak abp Stanisław W. Sommertag.

W Europie z nazwiska kojarzy go być może niewielu katolików, więcej skojarzeń budzi się jednak gdy widzimy słynne zdjęcie z lotniska w Managui z 1983 r. Ks. Cardenal był wówczas tym księdzem, któremu papież Jan Paweł II nie podał ręki podczas ceremonii powitania na początku wizyty w Nikaragui. Powiedział wówczas do niego “Najpierw musisz uregulować swoje sprawy z Kościołem”. Chodziło o ostrzeżenia już wtedy wysyłane przez Watykan do ks. Cardenala w związku z objętą przez niego funkcją… ministra edukacji w rządzie Daniela Ortegi. Zaangażowany już wtedy społecznie kapłan był jedną z twarzy toczącej się wówczas w tym kraju rewolucji. Działał również na polu teologii wyzwolenia.

Kilka miesięcy później został oficjalnie zawieszony w czynnościach kapłańskich i przeniesiony do stanu świeckiego. Ministrem edukacji był jeszcze przez kilka lat. W 1989 wspólnie z  austriackim aktorem Dietmarem Schönherrem Ernesto Cardenal założył w Grenadzie Dom Trzech Światów – projekt na rzecz kultury i rozwoju. W latach 1984-90 Cardenal prowadził i koordynował wielką kampanię alfabetyzacji, która zyskała sobie uznanie UNESCO. Dzięki niej co najmniej pół miliona Nikaraguańczyków nauczyło się czytać i pisać.

Zeświecczony duchowny opuścił FSLN w 1994, gdyż nie mógł się zgodzić z coraz bardziej autorytarnym – jego zdaniem – sposobem kierowania ruchem (wówczas już partią) przez Daniela Ortegę.

Ernesto Cardenal był też czołowym poetą latynoamerykańskim, zdobywcą wielu międzynarodowych nagród literackich, a jego utwory przetłumaczono na ponad 20 języków. Został odznaczony m.in. francuską Legią Honorową i Międzynarodową Nagrodą im. Mario Benedettiego, przyznawaną przez rząd Urugwaju.

ad, KAI/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Chińscy dziennikarze podważają propagandę rządu w sprawie koronawirusa

Zamieszkali za granica chińscy dziennikarze Li Yuan w USA, Fok Yit Wai w Singapurze i wielu innych zwraca uwagę na toczącą się w Chinach walkę o pokazanie faktycznej sytuacji w kontekście epidemii koronawirusa. Publikowane na ten temat wypowiedzi, także w samych Chinach, zaczynają podważać zasady i ramy dotychczasowej komunistycznej propagandy partyjnej.

Polub nas na Facebooku!

Chińscy dziennikarze podważają propagandę rządu w sprawie koronawirusa
Zamieszkali za granica chińscy dziennikarze Li Yuan w USA, Fok Yit Wai w Singapurze i wielu innych zwraca uwagę na toczącą się w Chinach walkę o pokazanie faktycznej sytuacji w kontekście epidemii koronawirusa. Publikowane na ten temat wypowiedzi, także w samych Chinach, zaczynają podważać zasady i ramy dotychczasowej komunistycznej propagandy partyjnej.

W przestrzeni internetowej, często blokowanej przez cenzurę, ludzie otwarcie krytykują państwowe media, które jedynie wychwalają poświecenie personelu medycznego. “Cóż z tego poświęcenia, jeśli personelowi brakuje podstawowych środków takich jak np. chirurgiczne maski?” – pytają. Jeden z krytykujących działania władz blogów zatytułowano: “Pogrzeb zamieniony w Wesele”.

Triumfalistyczne materiały medialne zaczęły być kwestionowane. Ludzie widzieli na ekranach dziewczynkę, która płakała i wołała: “mamo, mamo”, w czasie gdy odwożono ciało jej zmarłej matki. Widzieli też samotną kobietę, która z balkonu za pomocą gongu na darmo próbowała przywołać karetkę pogotowia. Zobaczyli też twarz doktora Li Wenlianga, który pierwszy ostrzegał Chiny przed wirusem, tym samym, który go później zabił. Oglądano pielęgniarki, które „dobrowolnie zdecydowały się na zgolenie włosów na głowach. Jednakże niektóre z filmowanych kobiet wiezione do jednego z ognisk epidemii w prowincji Hubei płakały, co może budzić wątpliwości, co do ich „dobrowolnych” decyzji.

Prawnik Deng Xueping, który prowadzi blog “Pogrzeb zmieniony w Wesele” pisze o materiale filmowym ze szpitala w Wuhan, w którym pokazano „szczęśliwego, wyleczonego pacjenta ignorując zarazem wielu innych, cierpiących i umierających…” Oficjalne przekazy medialne w kółko pokazują darczyńców, którzy przynoszą do różnych państwowych instytucji, często anonimowo, ofiary pieniężne na walkę z wirusem itp.

Młodzi ludzie w Chinach zaczynają zauważać kłopotliwe aspekty rządzonego przez komunistów najludniejszego państwa świata, który de facto nie jest w stanie zaradzić ludzkim tragediom. 23-letnia Daisy Zhao, mieszkanka Pekinu tak opisuje zmianę swoich pogladów na otaczającą ją rzeczywistość: “Kiedyś wierzyłam w przekazy z państwowych mediów. Jednak teraz, jak, skoro lekarze, którzy pierwsi wykryli koronawirusa i chcieli z nim walczyć zostali nazwani „roznosicielami plotek”. Oficjalne media straciły już w naszych oczach wiarygodność”.

Z kolei 26-letnia mieszkanka Szanaghaju Stephanie Xia twierdzi, że młodych ludzi zaczyna ogarniać zamęt i gniew. Zaczyna pojawiać się przepaść między tym “kim młodzi ludzi w Chinach są, a tym jakimi chciałyby ich widzieć władze”.

Komunistyczny Związek Młodzieży dalej w mediach posługuje się tradycyjnymi maskotkami Jangshan Jiao i Hongqui Man, które jeszcze w duchu przewodniczącego Mao wyrażają “naród chiński” i „partię komunistyczną”. Jednakże te symboliczne postacie po prostu przestały kogokolwiek inspirować. W jednym z komentarzy, ktoś napisał: “Jiangshan Jiao i Hanqui Man jestem waszym obywatelem ale nie jestem waszym fanem”. Ta internetowa wypowiedź zyskała sobie dziesiątki tysięcy polubień.

Przedstawiciele starszej generacji z kolei obawiają się, że epidemia może zostać wkrótce zapomniana tak jak wiele innych chińskich tragedii przedtem. Tak uważa pisarz Yan Lianke, który niedawno podczas wykładu w Hongkong University of Science and Technology zaapelował: “Jeśli nie możemy tak jak lekarz Li Wenliang bezkompromisowo głosić prawdy, to przynajmniej starajmy się jej posłuchać. Jeśli nie możemy mówić głośno to przynajmniej mówmy szeptem. Stańmy się cichymi ludźmi, którzy jednak pamiętają i nie ustają w wysiłku budowania wspólnej pamięci”.

KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap