video-jav.net

Święto Maryi, Matki Kościoła – dziś po raz pierwszy na świecie

W Polsce od 1971 r., zaś na świecie – dopiero od 2018 w poniedziałek po Zesłaniu Ducha Świętego obchodzone jest w Kościele Święto Maryi Matki Kościoła.

Polub nas na Facebooku!

Choć tytuł Matki Kościoła teologowie nadawali Maryi od początku dziejów Kościoła, święto dedykowane temu imieniu Matki Bożej było pomysłem dopiero polskich biskupów w XX w. Starania zainicjował w 1964 prymas Polski kard. Stefan Wyszyński podczas trzeciej sesji soboru Watykańskiego II. Wraz z polskimi biskupami postulował też, aby święto to obchodzono nie tylko w Polsce, ale też w całym Kościele. Ustanowił je jednak dopiero papież Franciszek, a 21 maja 2018 r. obchodzone jest ono na świecie po raz pierwszy.

Do tego święta nawiązał dziś Franciszek w homilii podczas porannej Mszy św. w domu św. Marty. Zauważył, że w Ewangeliach Maryja jest zawsze określana jako „Matka Jezusa”, a nie „Pani” czy „wdowa po Józefie”. Jej macierzyńskość przenika całe Pismo Święte, od Zwiastowania aż po kres obecności na ziemi. Zrozumieli to natychmiast Ojcowie Kościoła. Zatem Kościół, będąc oblubienicą Pana a zarazem matką, jest w wielu językach rodzaju żeńskiego. Jest matką rodzącą nowe dzieci.

„Oblubienica i matka. A Ojcowie idą dalej i mówią: «także twoja dusza jest oblubienicą Chrystusa i matką». I w tej postawie pochodzącej od Maryi, która jest Matką Kościoła możemy zrozumieć ów kobiecy wymiar Kościoła. Gdy go brakuje, to Kościół traci swoją prawdziwą tożsamość i staje się stowarzyszeniem charytatywnym lub drużyną piłki nożnej, albo czymś innym, ale nie Kościołem” – zaznaczył Franciszek.

Papież dodał, że tylko Kościół nacechowany kobiecością może przybierać „postawy płodności”, zgodnie z zamiarem Boga, który „zechciał narodzić się z niewiasty, aby nas nauczyć tej drogi kobiecej.

ad, KAI

Abp Krajewski: ja eminencją? Żartujesz?

Ja - eminencją? Żartujesz? Gdy ktoś mówił do mnie „ekscelencjo” kazałem im płacić na biednych 5 euro, teraz podniosę cenę przynajmniej do 10 – takim żartem abp Konrad Krajewski skomentował dla dziennika „Corriere della sera” swoją nominację na kardynała.

Polub nas na Facebooku!

Wspomniał również, że dowiedział się o niej w przelocie, słuchając Regina Coeli z papieżem. – Właśnie szykowałem się na rower, aby sprawdzić stan przygotowania mieszkania dla rodziny uchodźców z Aleppo, do której jutro odbieramy klucze. W międzyczasie słuchałem papieskiego regina Coeli. I wtedy usłyszałem swoje imię… To jest pontyfikat niespodzianek, ale purpura nie jest dla mnie. Myślę, że papież chciał w ten sposób dać purpurę biednym i odrzuconym, bo oni są ważni – powiedział abp Krajewski, na ulicach Rzymu nazywany Don Corrado.

Abp Konrad Krajewski, jałmużnik papieski, to pierwsza od ośmiu lat nominacja kardynalska duchownego z Polski i pierwsza nominacja kardynalska Polaka od papieża Franciszka. Konsystorz, w czasie którego odbierze insygnia kardynalskie odbędzie się 29 czerwca, w uroczystość świętych Piotra i Pawła.

Jałmużnik papieski należy do najbliższego otoczenia papieża. Obok prefekta Domu Papieskiego uczestniczy w uroczystościach i audiencjach. W imieniu Ojca Świętego udziela potrzebującym jałmużny, jego podpis widnieje na formularzu błogosławieństw papieskich. Zdobywane przez niego środki przekazywane są na papieskie dzieła miłosierdzia oraz instytucje dobroczynne bezpośrednio podlegające Watykanowi i kilka szkół działających na terenie Rzymu i Castel Gandolfo.

ad, Corriere della Sera

Czytaj więcej o działalności papieskiego jałmużnika:

>>Po prysznicach fryzjerzy dla bezdomnych