Nasze projekty

„Panie, będę Cię nadal kochał”. Świadectwo księdza, którego rodzina zmarła na COVID-19

Przez COVID-19 stracił rodziców oraz dwoje rodzeństwa, ale ks. Gilvan Manuel de Silva nie stracił nadziei i podzielił się z internautami pięknym świadectwem wiary.

Instagram/padregilvanmanuel

Na przełomie marca i kwietnia ks. Gilvan, proboszcz parafii św. Piotra i Pawła w brazylijskim Fortalezie. zmierzył się z niezwykle trudnymi doświadczeniami, ponieważ w zaledwie sześć dni, w wyniku COVID-19, stracił rodziców oraz dwoje rodzeństwa.

Informacje o śmierci ojca i brata ks. Gilvan otrzymał 31 marca. Cztery dni później odeszła jego mama, która zmarła w wyniku komplikacji po zarażeniu koronawirusem, natomiast w poniedziałek, 5 kwietnia, kapłan stracił również siostrę.

„Panie, będę Cię nadal kochał”

Mimo niesłychanej tragedii, która wydarzyła się w środku przejścia z Wielkiego Tygodnia do okresu wielkanocnego, kapłan podzielił się wzruszającym świadectwem wiary. „Panie, możesz mi wszystko odebrać, ale i tak będę Cię nadal kochał” – napisał w mediach społecznościowych w poniedziałek wielkanocny.

Reklama
Reklama

Ks. Gilvan podzielił się na Instagramie zdjęciami swoich rodziców i rodzeństwa, które opatrzył poruszającymi słowami. „Dzisiaj patrzę na cztery kawałki mojego serca, zsyntetyzowane w słowach Jezusa: Kto we mnie wierzy, będzie żył” – napisał kapłan.

View this post on Instagram

A post shared by Gilvan Manuel (@padregilvanmanuel)

„Mój głos zalewał się łzami”

Przed śmiercią rodziców w szpitalu, kapłan udzielił im sakramentu namaszczenia chorych. „To był ekstremalny moment wzruszenia i wiary. Nie mogłem wypowiedzieć słów formuły, ponieważ mój głos zalewał się łzami. Dotykając tych rąk i stóp, które tak często biegły do mnie, aby mnie ucałować i przytulić, i tych dłoni, które tak często dotykałem, aby powiedzieć: „Błogosławieństwo, matko?” i „Błogosławieństwo, ojcze?” było jakby podsumowaniem powołania kapłańskiego: kapłaństwo jest ściśle ofiarą. Nie namaszczałem ich, aby ich cieleśnie zbawić, ale aby zachować i przygotować ich dusze na wielkie spotkanie z Oblubieńcem, którym jest Jezus” – napisał ks. Gilvan.

Reklama
Reklama

„Zaakceptowanie cierpienia nie jest ludzką klęską”

W jednym z kolejnych wpisów kapłan tłumaczył, że nie należy kryć łez, mimo że „logika dobrego samopoczucia”, którą narzuca obecna kultura, próbuje ukryć cierpienie i sytuacje obejmujące wszelki ból.

„Zaakceptowanie cierpienia nie jest ludzką klęską lub porażką, ale wzniosłą akceptacją najpiękniejszego wymiaru życia: wymiaru ludzkiego. Popełnianie błędów nie zawsze jest ludzkie, ponieważ ludzie popełniają błędy, próbując zrobić dobrze. Nie ukrywaj swoich łez, ponieważ one oczyszczają. Sam Jezus płakał, słysząc, że „Łazarz umarł”, jego serce drżało głęboko, bo ten, kto kocha, nie kryje łez, kto kocha, akceptuje cierpienie, aby nauczyć się wzrastać” – podkreślił ks. Gilvan.

Reklama

Kapłan nie pozostał jednak sam i w obliczu śmierci najbliższych otrzymał wiele wyrazów wsparcia i modlitwy. „Potwierdzamy naszą wiarę, bo Chrystus zmartwychwstał! On żyje i idzie przed nami w kierunku Galilei naszego życia” – napisała Archidiecezji Fortaleza.

kh/Ancoradouro/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę