Na dachu rezydencji japońskiego premiera wylądował radioaktywny dron

Na dachu rezydencji japońskiego premiera wylądował radioaktywny dron. Jak poinformowali śledczy, poziom promieniowania nie jest wysoki, a na jego obudowie znajduje się znak zagrożenia promieniowaniem.

Dron jest wyposażony także w kamerę. Przymocowano do niego balon i niewielką plastikową butelkę koloru brązowego.  

Mający cztery śmigła dron o wielkości około pół metra, został znaleziony na lądowisku dla śmigłowców na dachu pilnie strzeżonej rezydencji premiera. Obecnie dron nakryto plastikowym namiotem, jest badany przez odpowiednie służby. Na razie nie zakwalifikowano tego incydentu jako próby zamachu terrorystycznego.  

Szef japońskiego rządu Szinzo Abe jest obecnie z wizytą w Indonezji.


3.nhk.or.jp/IAR/dyd  


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Kościoły w Europie o konieczności reformy prawa azylu

Na pilną potrzebę reform w europejskim systemie prawa do azylu zwróciła uwagę Komisja Biskupów Wspólnoty Europejskiej (COMECE)

"Katastrofa uchodźców, do jakiej w tych dniach doszło na Morzy Śródziemnym, jest porażką wszystkiego, za czym Unia Europejska chce się opowiadać jako wspólnota wartości” – oświadczył przewodniczący COMECE, kard. Reinhard Marx w opublikowanym dziś liście. Podjęcia kompleksowych środków, które zapobiegną podobnym katastrofom, domagają się także Konferencja Kościołów Europejskich (KEK) i Światowa Rada Kościołów (ŚRK).

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec zaapelował, aby powrócić do zakończonej jesienią 2014 roku operacji floty morskiej „Mare Nostrum” mającej chronić uchodźców. Zaproponował też, aby obecną misję „Triton”, która ma chronić granice Unii Europejskiej, rozszerzyć poza granice unijne. Jego zdaniem ratowanie życia ludzkiego na Morzu Śródziemnym nie jest `piłeczką` gry politycznej, ale ludzkim obowiązkiem zgodnym z moralnymi zasadami Europy.

"Wprawdzie należy pozytywnie odnieść się do decyzji unijnych ministrów spraw zagranicznych zachęcających do zwiększenia wydatków UE na misję na Morzu Śródziemnym, jednak za tymi słowami powinny pójść konkretne czyny" – stwierdził przewodniczący COMECE. Zdaniem arcybiskupa Monachium i Fryzyngi Europa musi teraz zdecydowanie pracować nad konkretnymi propozycjami rozwiązań, aby realizować politykę azylancką i migracyjną w sposób, za który będą solidarnie odpowiadały wszystkie państwa członkowskie i będą go realizowały. Kard. Marx stwierdził, że działania Europejczyków będą „papierkiem lakmusowym wartości europejskich”.

"Wprawdzie godne zastanowienia są zastrzeżenia zwracające m.in. uwagę na działania band przemytników, a także na prawdziwe przyczyny uchodźstwa, to jednak nie może nas to powstrzymywać przed działaniami, które zapobiegną kolejnym katastrofom na Morzu Śródziemnym" – napisał w swoim oświadczeniu przewodniczący COMECE.

Podjęcia kompleksowych środków, które zapobiegną podobnym katastrofom, domagają się także Konferencja Kościołów Europejskich (KEK) i Światowa Rada Kościołów (ŚRK). Sekretarz generalny KEK, Guy Liagre powiedział, że Kościoły modlą się za tych odważnych ludzi, którzy angażują się w akcje ratunkowe. Natomiast zdaniem sekretarza generalnego ŚRK, pastora Olava Fykse Tveita, katastrofa jest kolejną spośród wydarzających się niemal codziennie, kiedy to – tak jak zwykle – w akcjach ratunkowych służby przybrzeżne Włoch, Malty i Grecji pozostawione są najczęściej samym sobie.

Tveit zaapelował o „odnowę solidarności w działaniach” oraz o przywrócenie zbiorowej odpowiedzi Europy” na te tragedie. „Domagamy się od Europy wzmożenia wysiłków w akcjach poszukiwania i ratowania rozbitków, a do Unii Europejskiej apelujemy, aby jak najszybciej w sposób konkretny postarała się zapobiec podobnym tragediom, w których ludzie tracą życie decydując się na ucieczkę drogą morską przed dramatycznym losem w swoich krajach” – oświadczył sekretarz generalny ŚRK. Jego zdaniem, te tragedie dowodzą niezbicie, że należy zastanowić się nad przyczynami ubóstwa, niepewności socjalnej i konfliktów w krajach, z których pochodzą migranci.

Według ostatnich obliczeń w wyniku kolejnej tragedii na Morzu Śródziemnym utonęło ok. 800 osób. W nocy z soboty na niedzielę wypełniona ludźmi łódź rybacka zatonęła w odległości 60 mil na północ od Libii, w kanale przed Sycylią. Uratowano 28 osób i jak dotychczas wyłowiono 24 ciała.


ts (KAI) / Bruksela


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas