video-jav.net

Krzyk planety jest też krzykiem ubogich. „La Croix” o „Laudato si’”

Już w encyklice „Pacem in terris” bł. Jan XXIII postanowił zwrócić się do „wszystkich ludzi dobrej woli”. Teraz Franciszek w „Laudato si’” mówi o „wspólnym domu”, aby zwrócić się z apelem do „całej rodziny ludzkiej”. O wspólnym domu, o który ludzkość musi się pilnie zatroszczyć - pisze Isabelle de Gaulmyn, watykańska korespondentka paryskiego dziennika „La Croix”

Polub nas na Facebooku!

Mimo to nie znajdzie się w encyklice „katastroficznej wizji radykalnego ekologizmu”. – Oczywiście, papież nie szczędzi mocnych słów, by – na podstawie ustaleń naukowców i ekonomistów – przedstawić smutny stan planety. Robi to ściśle łącząc niszczenie natury z niszczeniem relacji międzyludzkich: krzyk planety jest też krzykiem ubogich. A wspólny dom papież Franciszek ogląda z perspektywy Południa, którego czyni się rzecznikiem – zauważa dziennikarka.

Jednak cały tekst encykliki jest przeniknięty „wielkim powiewem nadziei”. Tonem, który przypomina konstytucję duszpasterską Soboru Watykańskiego II „Gaudium et spes” o Kościele w świecie współczesnym, „Laudato si’” jest przede wszystkim „ufnym wezwaniem do odpowiedzialności politycznej ludzi”, do ich sumień, aby troszczyli się o ten wspólny dom. Całość encykliki „jest przeniknięta wybitnie pozytywnym spojrzeniem na stworzenie, a szczególnie na człowieka”, a także „antropologią relacji, w której działanie ludzi jest nieustającą interakcją między nimi i z naturą” – pisze De Gaulmyn.

Podkreśla, że w centrum encykliki znajduje się „ekologia integralna”, która przywołuje „integralny rozwój” z encykliki „Populorum progressio” bł. Pawła VI. – Ekologia integralna bierze pod uwagę całego człowieka w jego wszystkich wymiarach oraz całą naturę w całej jej różnorodności. Jest ona nie tylko sprawą technicznych rozwiązań, ale – jak podkreśla papież – głębokiego nawrócenia. Nie jest też dogmatem, zespołem narzuconych prawd: tworzy się poprzez relacje, jest pluralistyczna, tak jak sam tekst, który inspiruje się innymi tradycjami niż katolicka (prawosławną) i chrześcijańska (muzułmańską) oraz opiera się na wkładzie specjalistów od środowiska naturalnego. Wspólny dom zostanie ocalony niejedynie dzięki katolikom, ale w dialogu i współpracy wszystkich. Wierzących i niewierzących – konkluduje francuska watykanistka.


pb (KAI/religion-gaulmyn.blogs.la-croix.com) / Watykan

Kard. Schönborn: Ekoencykliką papież nakłada obowiązek na wszystkich

Encyklika “Laudato si” papieża Franciszka nakłada obowiązek na wszystkich ludzi - uważa kard. Christoph Schönborn

Polub nas na Facebooku!

„Jest ona adresowana do każdego z nas, każdy może przyczynić się do ochrony środowiska i do większej sprawiedliwości społecznej” – powiedział przewodniczący Konferencji Biskupów Austrii w rozmowie z agencją katolicką Kathpress. Dodał, że „nawet jeśli ten wkład będzie niewielki, to jego suma będzie znacząca”.

"Nową encykliką papieżowi udało się uczynić milowy krok” – podkreślił kard. Schönborn. W opinii arcybiskupa Wiednia, "siłę nośną" tej encykliki już dziś można porównać z wielką encykliką społeczną „Rerum novarum” z 1891 roku, którą papież Leon XIII otworzył drzwi na katolicką naukę społeczną. Podobnie jak „Rerum novarum” sprzed ponad stu laty dała aktualne po dziś dzień impulsy zmierzające do złagodzenia problemów społecznych, tak i teraz "Laudato si" może dać ogromny impuls ruchowi ekologicznemu.

Według przewodniczącego episkopatu Austrii papież Franciszek w opublikowanym dziś dokumencie znalazł klucz do wszystkich wielkich tematów, jakimi żyje współczesny świat. „Chodzi tu o przyszłość świata i ludzi, chodzi o nasz wspólny dom, a dramatyzm problemów ekologicznych przypomina o tym, że tylko wspólnie możemy zaradzić problemom. Nie mamy bowiem innego domu poza nasza planetą” – powiedział kardynał.

Kard. Schönborn zwrócił uwagę, że kiedy papież mówi o sprawach ochrony środowiska, o ubóstwie, czy o zrównoważonej gospodarce, to jest to zrozumiałe dla wszystkich ludzi na świecie. "To mogą zrozumieć wszyscy, bo to dotyczy nas wszystkich i mówi o naszej sytuacji. Tak więc papież nakłada obowiązek na wszystkich" – podkreślił.

Również episkopat katolicki Austrii wyraził przekonanie, że encyklika papieża Franciszka „Laudato si” to „dokument o znaczeniu epokowym”, będący zarazem „darem i zadaniem”. Papieski dokument daje fundamentalne spojrzenie na przyczyny „zagrożeń dla życia i przeżycia na Ziemi, jakich jeszcze nigdy dotąd nie było”. "Nakreśla jednocześnie perspektywę dla możliwości przeżycia ludzkości i ukazuje opcje, mogące obudzić dobre siły, niezbędne dla przełamywania kryzysów" – stwierdzili austriaccy biskupi zebrani na sesji plenarnej w Mariazell.

Ich zdaniem w encyklice Franciszka, której podtytuł brzmi: „W trosce o wspólny dom” ukazany jest „trzeźwy, a jednocześnie przepełniony chrześcijańską nadzieją obraz zagrożonego stworzenia”. "Jednak centralną jego kwestią jest pytanie o to, jaki świat chcemy pozostawić tym, którzy przyjdą po nas – dzieciom, które teraz dorastają" – stwierdzili w specjalnym oświadczeniu austriaccy biskupi.

Kard. Schönborn zapowiedział, że na jesiennym zebraniu plenarnym w listopadzie br. episkopat Austrii poświęci jeden dzień obrad sprawom ekologii, aby podjąć konkretne kroki. Jednocześnie przypomniał, że już od dłuższego czasu austriacka Akcja Katolicka prowadzi „Forum przyszłości Kościoła katolickiego”. To gremium przedstawiło już konkretne propozycje w sprawach ekologii i globalnej sprawiedliwości.


ts (KAI) / Wiedeń