video-jav.net

Katolicy w Irlandii czekają na impuls do odnowy Kościoła

W sobotę Franciszek na dwa dni udaje się do Irlandii. Zastanie tam Kościół w poważnym kryzysie, który wynika w głównej mierze z zaniechania ewangelizacji i „ukulturowienia” wiary.

Polub nas na Facebooku!

Dla większości Irlandczyków papieska wizyta będzie jedynie wielkim wydarzeniem publicznym. Niewielka mniejszość katolików, którym zależy na sprawach wiary, ma jednak nadzieję, że Franciszek da impuls do odnowy Kościoła – uważa o. Bartłomiej Parys. Jako werbista został on posłany na misję właśnie do Irlandii. Z ojczyzny misjonarzy stała się ona bowiem krajem misyjnym.

Symptomy kryzysu są bardzo poważne. W ciągu ostatnich 20 lat opustoszały kościoły. Brakuje też powołań. W ostatnich dwóch referendach katolicy świeccy opowiedzieli się przeciwko katolickiej wizji człowieka. Zagłosowali za małżeństwami jednopłciowymi i aborcją. Jak mówi o. Parys, przyczyn kryzysu jest wiele.

„Myślę, że ten kryzys był wielotorowy. Z jednej strony wiązał się on z tym, że Kościół w Irlandii, która odradzała się na początku XX wieku, stworzył całą strukturę socjalną, czyli szkoły, szpitale… W ten sposób otrzymał pewne przywileje, miał autorytet moralny – powiedział Radiu Watykańskiemu o. Parys. – Później, po ujawnieniu skandali autorytet ten został nadszarpnięty. Ponadto dokonała się kolonizacja kulturowa Irlandii przez kulturę laicką, którą przyjęto jako wyzwolenie ze starego systemu. Przestrzegał już przed tym młodych Jan Paweł II w 1979 r. Mówił im, że taki proces nadejdzie. A Kościół podjął za mało wysiłku ewangelizacyjnego. Masowość praktyk religijnych mogła trochę oszukiwać. Nałożył się na to proces pewnego «ukulturowienia» wiary, czyli zanikła wewnętrzna struktura wymagań wiary, wynikających z relacji z Chrystusem, a pozostały zewnętrzne formy, związane z obrzędami”.

Zdaniem polskiego misjonarza trwałą spuścizną chrześcijaństwa w Irlandii jest szczególna wrażliwość na drugiego człowieka. Prawdopodobnie jest to też jedna z dróg ponownej ewangelizacji tego kraju, pod warunkiem, że będzie to związane z wiarą i żywą relacją z osobą Jezusa Chrystusa – zastrzega o. Parys. Z tego też względu obecność Papieża Franciszka, który od samego początku swego pontyfikatu kładzie nacisk na potrzebę chrześcijańskiej bliskości, może się okazać bardzo skuteczna, choć będzie to obecność bardzo krótka.

Papież przybędzie do Irlandii już w najbliższą sobotę na zakończenie Światowego Spotkania Rodzin. Na zielonej wyspie pozostanie zaledwie 36 godzin. Z irlandzkimi katolikami spotka się dwukrotnie: w dublińskiej prokatedrze i sanktuarium maryjnym w Knock.

KAI/ad

Ślub bezdomnych po 30 latach życia pod mostem

Po 30 latach wspólnego życia pod mostami para bezdomnych zalegalizowała swój związek. Kapsztadzkie media poinformowały, że do niekonwencjonalnej ceremonii zaślubin – pod mostem na autostradzie – panna młoda stanęła w białej sukni, a pan młody w garniturze.

Polub nas na Facebooku!

W Kapsztadzie, najstarszym i jednym z największych pod względem liczby mieszkańców miast w południowej Afryce, miał miejsce niecodzienny akt zawarcia związku małżeńskiego. Według informacji mediów RPA, 45-letni Llewellyn Jeneker i jego o trzy lata młodsza żona Cecilia Absolom, już od 30 lat żyli wspólnie na ulicach Kapsztadu, tam się też poznali i – jak wspominają – była to „miłość od pierwszego wejrzenia”.

Ślub i przyjęcie weselne sfinansowali sponsorzy. W centrum stołecznego miasta przy radosnej muzyce bawiło się około stu zaproszonych gości, również bezdomnych. „Cieszę się, teraz kiedy moja przyjaciółka po tylu wspólnie przeżytych latach jest wreszcie moją legalną żoną, czuję się jak nowo narodzony”, powiedział mediom Jeneker.

Miejsce zaślubin zostało wybrane nieprzypadkowo. Od wielu lat pod mostem w centrum Kapsztadu żyją bezdomni. Niedawno został tam utworzony obóz przejściowy dla bezdomnych. W ten sposób, przynajmniej na okres zimowy miasto pragnie zapewnić ludziom bez dachu nad głową „bezpieczne miejsce”, wyposażone w miejsca do spania oraz sanitariaty.


KAI/ot