Była prezydent Irlandii grozi opuszczeniem Kościoła, jeśli historia Vaniera nie zostanie wyjaśniona

Była prezydent Irlandii Mary McAleese napisała do papieża Franciszka list, informując, że opuści Kościół katolicki „jeśli okaże się, że Stolica Apostolska nie podjęła działań w celu ochrony członków wspólnoty L'Arche przed Jeanem Vanierem”- donosi The Irish Times

Polub nas na Facebooku!

Profesor Mary McAleese – jedna z najbardziej rozpoznawalnych katoliczek w Irlandii, jednocześnie była prezydent tego kraju, obecnie piastująca obowiązki kanclerza Trinity College w Dublinie, napisała do papieża Franciszka list w sprawie Jeana Vaniera. Przyznała, że ona także należy do osób w przeszłości inspirujących się działalnością Vaniera. Główna myśl jej wypowiedzi zaadresowanej do Franciszka jest taka, że ujawnione przez wewnętrzne dochodzenie w Arce fakty dotyczące założyciela tej wspólnoty pociągają do odpowiedzialności Watykan. Ostrzega wręcz papieża Franciszka, że wisi nad nim chmura wątpliwości co do roli Stolicy Apostolskiej w prowadzeniu przez nią sprawy Vaniera oraz jego mentora o. Thomasa Phillippe.

Wzywam was, abyście zajęli się tą sprawą tak otwarcie, odważnie i uczciwie, jak L’Arche zajęło się dochodzeniem w sprawie jej założyciela. L’Arche wyciągnie z tego wnioski, ale czy Stolica Apostolska?

– pisze prezydent działająca na rzecz porozumienia katolików i protestantów w Irlandii.

Przyznała, że wiadomość o jego zachowaniach seksualnych i duchowych była dla niej “druzgocąca”, choć “jeszcze gorsza była wiedza, że Stolica Apostolska od lat pięćdziesiątych XX wieku była świadoma jego wrogich skłonności do nadużyć i jego kolegi Pere Thomasa Phillippe’a”

 

Jej zdaniem “istotne jest, aby Stolica Apostolska wyjaśniła teraz, jak doszło do tego, że tak publicznie pochwalono człowieka, którego drapieżne skłonności były jej znane. Jakie kroki, jeśli w ogóle jakieś, Stolica Apostolska podjęła, aby przerwać wzrost potężnego kultu Vaniera, ostrzegając wielu dobrych mężczyzn i kobiet, którzy w dobrej wierze mu zaufali, że ma niepokojącą przeszłość?”- pytała. 

 

🔹 PRZECZYTAJ: Dochodzenie wykazało, że Jean Vanier wykorzystywał sześć kobiet

 

Wierząc, że L’Arche wyzdrowieje i będzie kontynuowało swoje “wielkie dzieło” dzięki “własnej integralności, która jest więcej niż zdolna przekroczyć zdradę Vaniera”, kontynuuje: “Nie jestem taka pewna, czy zaufanie do Stolicy Apostolskiej tak łatwo się podniesie.”

Odnosząc się do niepowodzeń na poziomie papieskim, episkopalnym i kurialnym w zakresie ochrony dzieci bezbronnych i pociągnięciem do odpowiedzialności ofiar, profesor McAleese mówi papieżowi Franciszkowi:

Jeśli jednak okaże się, że Stolica Apostolska nie podjęła działań w celu ochrony członków wspólnoty L’Arche, ostrzegając ich o znanej drapieżnej działalności Vaniera i Filipa, muszę powiedzieć, że będzie to moja ostatnia linia oporu.

 

🔹 PRZECZYTAJ: Papież spotka się z osobami z Arki dotkniętymi sprawą Jeana Vaniera

 

Mary McAleese, jedna z najbardziej publicznie zaangażowanych katolików w Irlandii. Stąd jej deklaracja, że nie może w swoim sumieniu wspierać dalej instytucji “zdolnej do tak poważnego zaniedbania”. Prosi więc Franciszka w swoim liście o wyjaśnienie roli lub ról Watykanu w “tej przerażającej sprawie” i mówi, że Stolica Apostolska musi jasno określić swoje relacje od lat 50. z Vanierem i Filipem oraz organizacjami przez nich założonymi.

Teraz, gdy zarówno Philippe jak i Vanier zostali zdemaskowani, światło reflektorów przenosi się na Stolicę Apostolską. Co ona wiedziała, kiedy i co zrobiła, aby uniemożliwić Vanierowi i Philippe’owi życie w ich wielkim kłamstwie? Co zrobił lub czego nie zrobił, co pozwoliło Vanier wyrosnąć na niekwestionowaną legendę oraz świeckim świętym?

– zastanawiała się. 

 

Przypomniała też papieżowi, że sam publicznie chwalił Vaniera. Zauważa, że było to “w czasie, gdy znana była historia Filipa i wiadomo było również, że Vanier był co najmniej świadomy okropnej historii Filipa”. Z kolei portal Catholic Arena przemówienie Mary McAleese zatytułowane “Jean Vanier – refleksja nad swoim życiem”. Zostało ono wygłoszone 30 czerwca 2019 r. w Dublinie. W tym tekście autorka listu do papieża wypowiada się pochlebnie w stosunku do Jeana Vaniera.

Jean pokazał nam, jak wydobyć bezinteresowną miłość, która jest największym niewykorzystanym źródłem energii odnawialnej na świecie. Pozwala ona wykonać pracę, którą Bóg zamierzał, aby zalać świat czułością i troską o drugiego. By być, tak jak Jean, rękami Bożego dzieła.

– mówiła w przemówieniu.

 

🔹 PRZECZYTAJ: Francuscy dominikanie zbadają nauczanie o. Philippe’a, współzałożyciela Arki

 

W grudniu 2014 roku Mary McAleese napisała też o Jeanie Vanierze tekst dla The Tablet z okazji 175. rocznicy powstania magazynu. Był on częścią cyklu, w którym 50 katolików wybrało osobę z ostatnich 175 lat, której życie było dla nich osobistą inspiracją i przykładem ich wiary w najlepszym wydaniu.Była głowa państwa irlandzkiego napisała: “Nie mogę sobie wyobrazić lepszego przykładu wiary katolickiej, przeżywanej i świadczonej w radości, niż Jean Vanier. Ma on 86 lat i nadal uczy nas patrzeć na to, co kruche, jeśli chcemy poznać własną siłę i jeśli chcemy doświadczyć miłości”.

Jean Vanier założył L’Arche w 1964 roku, aby pomóc osobom z niepełnosprawnością intelektualną. Obejmuje ona 10.000 osób w 39 krajach. L’Arche International ogłosiła 22 lutego, że w ramach dochodzenia przeprowadzonego przez GCPS, niezależną brytyjską firmę konsultingową, która specjalizuje się w usprawnianiu procedur zapobiegania i zgłaszania nadużyć, otrzymała “wiarygodne i spójne zeznania sześciu dorosłych kobiet z niepełnosprawnością, obejmujące okres od 1970 do 2005 roku”.

Każda z nich zgłosiła, że Jean Vanier zainicjował z nimi relacje seksualne, zazwyczaj w kontekście doradztwa duchowego. Jean Vanier zmarł w maju 2019 roku w wieku 90 lat.

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Rosja wpuściła Boga do Konstytucji

Komitet Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej ds. Państwowości i Ustawodawstwa zatwierdził 3 marca w drugim czytaniu projekt poprawki do konstytucji tego kraju, zawierającej wzmiankę o Bogu. Z wnioskiem w tej sprawie wystąpił w lutym br. patriarcha moskiewski i całej Rusi Cyryl.

Polub nas na Facebooku!

Uchwalona poprawka brzmi:

„Federacja Rosyjska, zjednoczona tysiącletnią historią, strzegąc pamięci przodków, którzy przekazali nam ideały i wiarę w Boga oraz dziedzictwo rozwoju państwa rosyjskiego, uznaje ukształtowaną historycznie jedność państwową”

Zdaniem Dmitrija Pieskowa, sekretarza prasowego prezydenta, wzmianka o Bogu w ustawie zasadniczej nie zmieni świeckiego charakteru Rosji. „Jest oczywiste, że państwo nie traci [przez to] swego świeckiego charakteru” – zapewnił rzecznik Władimira Putina w rozmowie z dziennikarzami.

Z kolei przewodniczący Rady ds. Praw Człowieka przy Prezydencie FR Walerij Fadiejew oświadczył, że poprawkę tę akceptuje wielu obywateli. Dla odmiany członek tejże Rady Nikołaj Swanidze uważa, że zaproponowana zmiana „stawia poza nawiasem państwa” niewierzących. Z kolei pełnomocniczka ds. praw człowieka Federacji Rosyjskiej Tatjana Moskalkowa wyraziła przekonanie, iż włączenie do konstytucji wzmianki o Bogu dotyczy wszystkich wyznań i religii i nie umniejsza poglądów ateistów.

28 lutego na wspólnym posiedzeniu Międzyreligijnej Rady Rosji i Chrześcijańskiego Międzywyznaniowego Komitetu Doradczego Cyryl powtórzył swą wcześniejszą propozycję w tej sprawie. „Wzmianka w konstytucji o wartościach wiary w Boga byłaby utrwaleniem historycznej i duchowej spuścizny narodów naszego kraju, niewyobrażających siebie poza religią” – oświadczył wówczas zwierzchnik Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego (RKP). Podkreślił przy tym, że „wartość wiary w Boga oznacza też uczczenie pamięci o milionach ludzi, naszych przodków, prześladowanych w czasach walki z Bogiem tylko dlatego, że nie chcieli wyrzec się wiary”. Dodał, że myśl tę „winni zrozumieć nawet osoby dalekie od religii”.

Zdaniem mówcy konstytucje wielu krajów o większości zarówno chrześcijańskiej, jak i muzułmańskiej zawierają wzmianki o Bogu, odwołują się do Niego również teksty przysiąg głów państw. „W żadnym wypadku nie narusza to zasady świeckości tam, gdzie leży ona u podstaw [ustroju], jak to się dzieje w naszym kraju” – zaznaczył patriarcha.

Według niego przywołanie Boga w dokumencie tej rangi świadczy także o tym, że „żadna konstytucja nie jest w stanie być wystarczającym gwarantem pomyślności jednostki i społeczeństwa, jeśli pomija wymiar nadprzyrodzony w życiu ludzi”. Jednocześnie zaprzeczył on, jakoby zmiana konstytucji była niebezpieczna dla społeczeństwa. „Przeciwnie, stosunki społeczne zmieniają się i prawa też podlegają naturalnym zmianom. Nienaruszalne pozostaje tylko jedno prawo: moralne, którego mamy obowiązek bronić swoim świadectwem, w tym także w ramach dialogu z władzą państwową” – wskazał Cyryl.

Przypomniał ponadto, że konstytucję w 1993 uchwalano na początku odradzania się życia religijnego i w warunkach niestabilności społecznej. „Czasy się zmieniły a my jesteśmy wezwani do tego, aby wspólnie zabiegać o wniesienie ważnego dla nas wymiaru wartości do odnowionej konstytucji” – stwierdził zwierzchnik RKP.

Jego propozycja, przedstawiona po raz pierwszy na początku roku, od razu wywołała różnorakie reakcje. Początkowo przeważały wypowiedzi krytyczne, podważające sens i celowość takich zmian, przy czym sprzeciwy wyrażali także ludzie wierzący, obawiający się dyskryminacji, a nawet prześladowań osób niewierzących lub wyznawców religii mniejszościowych w stosunku do prawosławia czy islamu. Ostatecznie jednak inicjatywa patriarchy zyskiwała coraz większe uznanie, zwłaszcza w kołach rządowych, co przesądziło o zaaprobowaniu zmian.

KAI/ms

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap