Dochodzenie wykazało, że Jean Vanier wykorzystywał sześć kobiet

Założyciel wspólnot „l’Arche” i „Wiara i Światło”, Jean Vanier wykorzystywał seksualnie sześć kobiet, wobec których pełnił posługę poradnictwa duchowego - poinformowało kierownictwo „L’Arche International”. Jednocześnie dochodzenie nie sugerowało, by miał on nieodpowiednie relacje z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie.

Polub nas na Facebooku!

Dochodzenie wykazało, że Jean Vanier wykorzystywał sześć kobiet
Założyciel wspólnot „l’Arche” i „Wiara i Światło”, Jean Vanier wykorzystywał seksualnie sześć kobiet, wobec których pełnił posługę poradnictwa duchowego - poinformowało kierownictwo „L’Arche International”. Jednocześnie dochodzenie nie sugerowało, by miał on nieodpowiednie relacje z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie.

W opublikowanym dzisiaj komunikacie prasowym przedstawiono wyniki dochodzenia zleconego organizacji niezależnej. Obejmowało ono świadectwo dotyczącego założyciela wspólnot „l’Arche” i „Wiara i Światło”, Jeana Vaniera (1928-2019), oraz jego związek z ojcem Thomasem Philippe, którego uważał za swojego duchowego ojca.

Dochodzenie zostało przeprowadzone przez GCPS, niezależną brytyjską firmę doradczą, która specjalizuje się w udoskonalaniu procedur zapobiegania wykorzystywania i ich zgłaszania. Ponadto L’Arche International ustanowiło Niezależny Komitet Nadzoru składający się z dwóch byłych starszych urzędników służby cywilnej we Francji w celu oceny rzetelności i wiarygodności procesu dochodzenia i jego ustaleń.

Dochodzenie otrzymało wiarygodne i spójne świadectwa sześciu dorosłych kobiet, obejmujące okres od 1970 do 2005 roku. Jak zaznaczono, chodzi o osoby pełnosprawne. Każda z nich poinformowała, że Jean Vanier nawiązał z nimi stosunki seksualne, zwykle w kontekście towarzyszenia duchowego. Chociaż nie miały wzajemnie wcześniej żadnej wiedzy o doświadczeniach innych, kobiety te zgłosiły podobne fakty związane z bardzo niezwykłymi wyjaśnieniami duchowymi lub mistycznymi wykorzystanymi do uzasadnienia tych zachowań. Relacje te okazały się manipulacyjne i wykorzystujące emocjonalnie, miały znaczący negatywny wpływ na ich życie osobiste i późniejsze relacje. Działania te świadczą o głębokim wpływie psychologicznym i duchowym Jean Vaniera wobec tych kobiet i potwierdzają jego podjęcie przez niego pewnych dewiacyjnych teorii i praktyk ojca Thomasa Philippe (1905-1993).

Dochodzenie nie sugerowało, by Jean Vanier miał nieodpowiednie relacje z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie.

Liderzy L’Arche International, Stephan Posner i Stacy Cates Carney napisali dziś w liście do federacji L’Arche:

„Jesteśmy zszokowani tymi odkryciami i bezwzględnie potępiamy te działania, które są całkowicie sprzeczne z wartościami, na które powoływał się Jean Vanier, i są niezgodne z podstawowymi zasadami szacunku i integralności osób oraz sprzeczne z podstawowymi zasadami, na których opiera się L’Arche.

Uznajemy odwagę i cierpienie tych kobiet oraz tych, które wolały trwać w milczeniu. Chcemy również wyrazić naszą wdzięczność kobietom, które kilka lat temu przerwały milczenie na temat ojca Thomasa Philippe, a tym samym pomogły innym mówić o niesprawiedliwym jarzmie wstydu i bólu. Ponieważ wydarzenia te miały miejsce w kontekście L’Arche, a niektóre zostały spowodowane przez naszego założyciela; prosimy o przebaczenie”.

L’Arche International zapewnia, iż dokłada wszelkich starań, aby 154 wspólnoty na całym świecie były miejscem bezpieczeństwa i rozwoju dla wszystkich członków, z niepełnosprawnościami i bez nich.

W całej Federacji L’Arche Internationale przeprowadza dokładną i niezależna ocena zasad i procedur zapobiegania wykorzystywaniu ochrony osób. Ustanowiono także komisję złożoną częściowo z osób spoza organizacji, aby umożliwić wszystkim członkom zabranie głosu w całkowitej poufności.

KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



ZE ŚWIATA

“Rolą skautingu jest budowanie mostów i braterstwa”. Dziś Dzień Myśli Braterskiej

Skauci i harcerze obchodzą dziś Dzień Myśli Braterskiej. - Młodzi woleliby zawsze stać w drugim rzędzie. My uczymy ich tego, by być w pierwszym szeregu - mówi ks. Piotr Zamaria, krajowy duszpasterz Skautów Europy w Polsce - Wspólnie pokazujemy, że odpowiedzialność przynosi też bardzo piękne owoce.

Polub nas na Facebooku!

"Rolą skautingu jest budowanie mostów i braterstwa". Dziś Dzień Myśli Braterskiej
Skauci i harcerze obchodzą dziś Dzień Myśli Braterskiej. - Młodzi woleliby zawsze stać w drugim rzędzie. My uczymy ich tego, by być w pierwszym szeregu - mówi ks. Piotr Zamaria, krajowy duszpasterz Skautów Europy w Polsce - Wspólnie pokazujemy, że odpowiedzialność przynosi też bardzo piękne owoce.

Dorota Abdelmoula (KAI): 22 lutego harcerze i skauci na całym świecie obchodzą Dzień Myśli Braterskiej. Jakie jest jego przesłanie.

Ks. Piotr Zamaria: Dzień Myśli Braterskiej obchodzony jest w dniu urodzin założyciela skautingu Roberta Baden-Powella i jest przypomnieniem jego metody wychowawczej. To nie jest jego święto, ani święto skautingu, ale Dzień Myśli Braterskiej, bo dla Baden-Powella najważniejsze było właśnie budowanie idei braterstwa. On widział jakie zniszczenia materialne i przede wszystkim duchowe niesie ze sobą wojna, bo był oficerem. I stworzył skauting jako pewne antidotum na wojnę, zakładając, że jeśli ludzie będą się wychowywać w odpowiedzialności, szczerości i wzajemnym braterstwie, to położy kres wojnom. Dziś rolą skautingu jest budowanie mostów i braterstwa. I skauci to robią. Dlatego 22 lutego nie jest pustym świętem, sprowadzającym się do wysłania kartki, czy SMS-a.

 

Ważnym elementem tego budowania mostów jest wychowanie w duchu wartości chrześcijańskich. To odpowiedź na potrzeby współczesnej Europy?

– Baden-Powell podkreślał, że wychowanie młodego człowieka bez odniesienia do Boga i bez wiary jest wychowaniem niepełnym. Dlatego wychowanie w wierze katolickiej od początku jest jednym z priorytetów Skautów Europy. Podobnie, jak praktykowanie cnót szczerości, czystości i ofiarności. Skauting był i jest drogą rozwoju i odkrywania swojego powołania, a więc swego miejsca w Kościele. To nie musi być tylko powołanie do kapłaństwa czy życia zakonnego, aczkolwiek pewna obrzędowość obecna w pedagogice Skautów Europy jest oparta na ewangelicznych ośmiu błogosławieństwach.

 

Czy dla młodych ludzi podążanie za wartościami chrześcijańskimi jest dziś większym wyzwaniem, niż w przeszłości?

– Myślę, że tym młodym ludziom może być dziś trudniej. Natomiast metoda skautowa jest pewnym fenomenem, ponieważ według tego modelu, to młodzi wychowują młodych: starszy brat, młodszego brata. Ci młodzi ludzie są wychowywani do służby, a formacja ma im w niej pomagać. To wynika też z przyrzeczenia, które składają: „na mój honor, z łaską Bożą przyrzekam całym życiem służyć Bogu, Kościołowi ojczyźnie i Europie chrześcijańskiej.” Formacja jest solidna, bo bez niej wywiązanie się ze służby jest niemożliwe. Dlatego wychowawcy, czyli starsi licealiści i studenci, mają stałych spowiedników, żyją na co dzień słowem Bożym, prowadzą intensywne życie sakramentalne. To nie jest skodyfikowany wymóg, ale ci ludzie wiedzą, że taka jest potrzeba, by być zdolnym do pełnienia swojej służby.

 

Jak w praktyce wygląda realizowanie tych wartości i budowanie chrześcijańskiej Europy?

– Przykładem są ostatnie Światowe Dni Młodzieży, w których uczestniczyło 1 600 skautów Europy z całego kontynentu. Pytani o to dlaczego przyjechali na ŚDM mówili: po to, by służyć i by posłuchać papieża. To było dla mnie bardzo budujące. Chciałbym, żeby każda młodzież miała takie priorytety. Widziałem tych młodych ludzi, którzy przez 8 godzin od północy do 8.00 rano pełnili służby porządkowe w Łagiewnikach, a później, po nieprzespanej nocy, jedli śniadanie, przebierali się w mundury i szli na wydarzenia modlitewne. Albo np. cały dzień stali na służbie, a potem przybiegali, mówiąc: mamy godzinę, bo biegniemy na Drogę Krzyżową. Nie chcieli, by cokolwiek im umknęło. W budowaniu chrześcijańskiej Europy chodzi o to, by budować chrześcijaństwo w sobie. I oni to robią. I między sobą w oparciu o tę żywą wiarę, którą żyją, budują braterstwo. Takie zresztą były zamiary twórców Unii Europejskiej.

 

Nie jest to zadanie pozbawione wyzwań.

– Tak, ale wierność systemowi wychowawczemu i wartościom zaproponowanym przez Baden-Powella sprawia, że zachowujemy tożsamość. Dowodem na to jest choćby fakt, że dziś Skauci Europy są w Polsce organizacją, która na przestrzeni ostatnich lat rozwija się najbardziej dynamicznie. W tej chwili jest nas 5 tys., a Polacy są trzecią co do wielkości organizacją w tej federacji.

Co do wyzwań. Dziś jest duży lęk w młodych ludziach przed odpowiedzialnością. A wychowywanie innych, to jest duża odpowiedzialność. Myślę, że to jest rzecz, z którą mierzymy się wszyscy, nie tylko w skautingu. Młodzi woleliby zawsze stać w drugim rzędzie. My uczymy ich tego by być w pierwszym szeregu. Przyjmując na siebie odpowiedzialność, człowiek staje się bardziej dorosły. Podejmując decyzje, wszystko jedno, czy one są trafne, czy mniej trafne, dorośleje. Wspólnie pokazujemy, że odpowiedzialność przynosi też bardzo piękne owoce.

 


Skauci Europy (w Polsce działający jako Stowarzyszenie Harcerstwa Katolickiego „Zawisza” Federacji Skautingu Europejskiego), to obok ZHP i ZHR jedna z trzech największych formacji harcerskich działających w Polsce. Strukturalnie, stanowią część międzynarodowej federacji, zrzeszającej po jednej formacji skautowej z poszczególnych krajów Europy. Organizacje zrzeszone w ramach federacji posługują się tym samym umundurowaniem i tą sama metodą pedagogiczną. W Polsce Skauci Europy zrzeszają ok. 5 tys. członków. Licząca ok. 50 tys. członków federacja działa w krajach europejskich, Rosji i Kanadzie – w sumie w 18 państwach.

 

KAI

FOT. Facebook/Skauci Europy

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap