video-jav.net

Franciszek dożywotnim członkiem piłkarskiego klubu “Rapid Wiedeń”

Papież Franciszek został dożywotnim członkiem piłkarskiego klub Rapid Wiedeń. To wyróżnienie „piłkarskiemu kibicowi na tronie Piotrowym”, a także trykot w biało-zielonych barwach klubowych z numerem 10 i napisem „Papa Francesco” wręczyli papieżowi prezes wielokrotnego mistrza Austrii, Michael Krammer. 30-osobowej grupie zawodników i działaczy towarzyszyli arcybiskup Wiednia, kard. Christoph Schönborn oraz kapelan Rapidu, pochodzący z Polski ks. Krzysztof Pelczar, kapłan archidiecezji wiedeńskiej.

Polub nas na Facebooku!

Była to pierwsza papieska audiencja dla piłkarskiego klubu Austrii. Jej inspiratorem jest ks. Pelczar. Proboszcz podwiedeńskiego Weikendorf był m.in. kapelanem Piłkarskich Mistrzostw Europy Euro 2008, rozgrywanych w Austrii i Szwajcarii. Rozgrywkom towarzyszyło wówczas hasło „Kościół 08 – przy piłce od 2008 lat”. Był też „duszą” zbudowania na stadionie Rapidu kaplicy, wokół której skupia się teraz życie duchowe zawodników i fanów.

“Wszystko miało mieć inny przebieg” – powiedział ks. Pelczar austriackiej agencji Kathpress. – To miała być audiencja prywatna. Tymczasem poranny ruch w Rzymie spowodował opóźnienie autobusu z lotniska i tylko dzięki kard. Schönbornowi udało nam się wejść do pierwszych rzędów na audiencję ogólną na Placu św. Piotra i nawiązać bliski kontakt z Ojcem Świętym –  wspominał kapelan “Rapidu” w rozmowie z portalem „Vatican News” . Wyraził jednak radość, że ich delegacja została jako jedyna z obszaru niemieckojęzycznego powitana przez papieża. Potem, w serdeczniej rozmowie, Franciszek po niemiecku zapewnił, że modli się za klub i jego zawodników, błogosławi im i prosi o modlitwę za niego.

Wśród prezentów, które otrzymał papież nie zabrakło tradycyjnego “tortu Sachera”. Franciszek podarował przedstawicielom Rapidu zawieszki do kluczy z papieskim medalem oraz pobłogosławił przywieziony przez delegację „Rapidowy” różaniec z białych i zielonych koralików.

Kard. Schönborn cały dzień poświęcił na towarzyszenie delegacji “Rapidu” – podczas zwiedzania bazyliki św. Piotra i zabytków Rzymu, poszedł też wraz z nimi na obiad z włoską „pasta”.

Z kolei w rozmowie z telewizją ORF kard. Schönborn powiedział, że mimo iż w młodości był kiepskim piłkarzem, to zawsze fascynowały go entuzjazm, radość i dyscyplina, które są warunkiem sukcesu w sporcie. Zdaniem arcybiskupa Wiednia, są to elementy łączące futbol i wiarę. Przyznał, że ciągle ma w pamięci uroczyste poświęcenie stadionowej kaplicy przed dwoma laty i wyraził uznanie dla pracy ks. Krzysztofa Pelczara, proboszcza podwiedeńskiego Weikendorf, a dodatkowo kapelana Rapidu.

Istniejący od 1898 r. wiedeński klub piłkarski, który 32 razy był mistrzem Austrii, od lat jest otwarty na życie duchowe. Duszpasterstwo Rapidu, to największy projekt pod hasłem „mission first” (najpierw misja), powiedział w rozmowie z KAI ks. Pelczar i przypomniał, że według oficjalnych danych fanami Rapidu jest 900 tys. mieszkańców Austrii, a 3,6 mln to sympatycy. „Tak więc jesteśmy największą parafią austriacką”, zażartował.

Ks. Pelczar, proboszcz i wikary w jednej osobie, nauczyciel religii i duszpasterz piłkarzy, planuje już kolejny projekt. Tym razem kandydatom do bierzmowania zamierza również na stadionie przybliżać gwiazdy sportu jako wzory wiary. Jest przekonany, że sport to nie tylko dobry sposób na kształtowanie charakteru, ale także – przez grę zespołową, fair play i wolę uczestnictwa w grze – może stanowić pomost do wiary. Do tej działalności – podejmowanej obok podstawowych obowiązków proboszcza w Weikendorf – archidiecezja wiedeńska „oddelegowała” ks. Pelczara na 15 godzin w tygodniu.

KAI/ad

Czechy: uroczystości ku czci św. Jana Nepomucena

Czesi wspominają dziś św. Jana Nepomucena. Uchodzi on za najbardziej znanego czeskiego świętego. Jest patronem dobrej spowiedzi, opiekunem mostów i orędownikiem w czasie powodzi.

Polub nas na Facebooku!

Główne uroczystości odbyły się już wczoraj w Pradze nad Wełtawą, w której poniósł on męczeńską śmierć.

Po raz dziesiąty święto ku czci św. Jana Nepomucena odbyło się w pod nazwą „Navalis”, co jest nawiązaniem do barokowych koncertów, które odbywały się na Wełtawie. Wczorajsza uroczystość rozpoczęła się w praskiej katedrze na Hradczanach, po niej nastąpiła procesja na most Karola, a tam miał miejsce program kulturalny, w ramach którego odbył się koncert i parada łodzi, w tym dwóch specjalnie sprowadzonych na tę okazję z Wenecji. Całość programu, w obecności tysięcy prażan, pielgrzymów i turystów, zakończył pokaz sztucznych ogni.

Głównym celebransem Mszy św. w katedrze był Jan Graubner, arcybiskup Ołomuńca i metropolita morawski. Jego kazanie było medytacją wizerunku św. Jana Nepomucena na praskim moście. Arcybiskup zwrócił uwagę na fakt, że obecność milczącego świętego w zgiełku wielkiego miasta przypomina o wartości słowa. Jego rzeźba stoi na moście, a więc łączy ludzi, nie tylko z obu brzegów rzeki, ale z wielu krańców świata.

Arcybiskup Graubner przypomniał zdanie Michała Anioła o tym, że rzeźba wcześniej istnieje w bloku skalnym, a zadaniem rzeźbiarza jest tylko odrzucenie tego, co niepotrzebne. Tak może być też z naszym człowieczeństwem i świętością, wystarczy odrzucić to, co niepotrzebne – dodał metropolita Ołomuńca.

KAI/awo