ZE ŚWIATA

Dwa kościoły katolickie spłonęły w stolicy Chile

Dwa kościoły katolickie doszczętnie spłonęły w stolicy Chile na skutek zamieszek, wywołanych demonstracjami antyrządowymi.

Polub nas na Facebooku!

Dziesiątki tysięcy Chilijczyków zebrało się w weekend stolicy kraju, Santiago de Chile, aby uczcić ubiegłoroczne protesty, w wyniku których zginęło nawet 30 osób, a kilka tysięcy zostało rannych. Pokojowe początkowo demonstracje zostały zakłócone przez nasilające się akty przemocy, grabieże supermarketów i starcia z policją. W trakcie demonstracji dwa katolickie kościoły zostały doszczętnie spalone przez zamaskowanych sprawców. Pięciu z nich udało się zatrzymać.

 

 

Przywódcy katoliccy w Chile potępili nie tylko ataki na kościoły, ale także uciekanie się do przemocy w obliczu napięć związanych z referendum konstytucyjnym.

– Przemoc jest zła, a ktokolwiek sieje przemoc, zbiera zniszczenie, ból i śmierć – powiedział w niedzielę arcybiskup Celestino Aos z Santiago, kilka godzin po tym, jak filmy przedstawiające gwałtowne sceny spadającej w ogniu wieży kościoła obiegły media społecznościowe.

Zwracając się do parafian z dwóch spalonych parafii, powiedział: „miłość jest silniejsza” niż przemoc i nienawiść. Następnie wezwał wszystkich Chilijczyków dobrej woli do zaprzestania przemocy. – Nie usprawiedliwiajmy tego, co nieuzasadnione, Bóg nie chce przemocy – powiedział Aos.

Także chilijska konferencja biskupów wydała oświadczenie potępiające ataki na własność prywatną i grabieże, a także ataki na miejsca modlitwy.

Biskupi zauważają, że brutalne grupy, które podpaliły kościoły, „kontrastują z wieloma innymi, którzy pokojowo demonstrowali”.

„Uważamy, że ta większość nie popiera ani nie usprawiedliwia aktów przemocy, które powodują ból jednostek i rodzin i szkodzą społecznościom, które nie mogą żyć w pokoju w swoich domach lub pracy. Ludzie boją się tych, którzy nie chcą niczego budować, a raczej wszystko niszczyć – powiedzieli biskupi.

 

 

W październiku 2019 roku przez Chile przetoczyła się fala protestów antyrządowych, wywołanych przede wszystkim przez postępujące nierówności społeczne. Do ich tłumienia zostały zaangażowane policja i wojsko, w całym kraju wprowadzono stan wyjątkowy. W czasie trwających do połowy grudnia protestów aresztowano ok 28 tys. osób, zginęło – według różnych źródeł – od kilku do nawet 30 osób, a kilka tysięcy zostało rannych. W odpowiedzi rząd m.in. podwyższył płacę minimalną, zdymisjonował kilku ministrów oraz zapowiedział referendum konstytucyjne, które było planowane na kwiecień, ale musiało zostać przesunięte z powodu pandemii koronawirusa i ma się odbyć w przyszłą niedzielę.

 

ah, cruxnow.com, uk.reuters.com/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Milion dzieci odmawia różaniec. Modlą się o pokój i zakończenie pandemii

Dzisiaj rozpoczęła się światowa inicjatywa „Milion dzieci modli się na różańcu”. Akcję zorganizowała papieska fundacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Ma ona swoje źródło w obietnicy Ojca Pio mówiącej o nadziei przemiany świata na lepsze dzięki modlitwie najmłodszych.

Polub nas na Facebooku!

Dzisiaj i jutro milion dzieci na całym świecie modli się na różańcu. Od Algierii po Nową Zelandię, od Polski po Japonię, błaganie najmłodszych wzniesie do Maryi intencje o pokój, jedność oraz zakończenie pandemii.

Nadzwyczajna inicjatywa, zorganizowana przez papieską fundację Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP), podejmowana jest dzisiaj w rodzinach, a w poniedziałek włączą się w nią szkoły. Kampania modlitewna narodziła się w 2005 r. w Wenezueli, a w zeszłym tygodniu podczas modlitwy Anioł Pańki zachęcał do niej także papież Franciszek.

Modlitwa zmienia świat

Różaniec to potężna broń w rękach dzieci. W naszej epoce zdominowanej przez egoizm, wojny i odrodzenie nacjonalizmu, modlitwa różańcowa staje się niezbędna i skuteczna, jeśli jest odmawiana przez rzesze czystych dusz, tak czystych, jak dzieci – powiedział ks. Martino Puerto di Serrano, asystent kościelny PKWP we Włoszech. Sam papież Franciszek podkreślił, że „musimy odmawiać różaniec, aby obronić Kościół i ludzkość przed atakami diabła”.

CZYTAJ TEŻ: Na czym polega siła modlitwy różańcowej?

Ks. Serrano jest przekonany, że ta modlitwa może zmienić świat. Idea wzięła swój początek w Wenezueli. W 2005 roku jedna z kobiet towarzyszyła dzieciom odmawiającym różaniec przed sanktuarium Matki Bożej. Przyszła jej wtedy na myśl obietnica złożona przez ojca Pio: jeśli milion dzieci będzie wspólnie odmawiać różaniec, świat się zmieni. Dlatego narodziła się nasza inicjatywa – mówi ks. Serrano.

Wspólny różaniec w rodzinach i szkołach

Kapłan zachęca do modlitwy przede wszystkim w rodzinach. Pragniemy, aby dzieci wraz z całymi rodzinami odmawiały różaniec. Także w szkołach, na ile to możliwe, chcielibyśmy, aby ta inicjatywa nabrała rozmachu. Różaniec to modlitwa, którą można praktykować w każdej chwili i w każdym czasie – podkreślił.

SPRAWŹ: 15 obietnic Maryi dla modlących się na różańcu

Każda grupa, każda rodzina, każda szkoła, może swobodnie decydować, jak zorganizować modlitwę swoich dzieci w niedzielę i poniedziałek. Do udziału zaproszone są również osoby dorosłe. Można się modlić w każdym miejscu, nawet samotnie, prowadząc samochód lub siedząc w tramwaju czy metrze.

 

kh/KAI/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap