Biskupi odnieśli się do śmierci Polaka w Plymouth. “Mamy nadzieję, że nie powtórzy się to w przyszłości”

"Mamy nadzieję, że to, co się tu wydarzyło, nie powtórzy się w przyszłości i, że wszyscy potrzebujący klinicznie wspomaganego odżywiania i nawadniania będą traktowani z należytą ludzką godnością" - pisze episkopat Anglii i Walii po śmierci Polaka, odłączonego od aparatury medycznej w szpitalu w Plymouth. Duchowni zapewniają też o modlitwie w intencji jego duszy.

Polub nas na Facebooku!

“Jesteśmy głęboko zasmuceni wiadomością o śmierci pana RS i składamy szczere kondolencje całej jego rodzinie tu i w Polsce. Chcemy zapewnić o naszej modlitwie za spokój duszy pana RS, do której dołącza także tutejsza wspólnota katolików, których serca poruszyła ta tragiczna historia. Mamy nadzieję, że to, co się tu wydarzyło, nie powtórzy się w przyszłości i, że wszyscy potrzebujący klinicznie wspomaganego odżywiania i nawadniania będą traktowani z należytą ludzką godnością. Niech odpoczywa w pokoju” – czytamy w komunikacie, opublikowanym we wtorkowy wieczór na stronie internetowej Konferencji Episkopatu Anglii i Walii.

O modlitwie i wsparciu dla bliskich zmarłego zapewnił także biskup diecezji Plymouth Mark O’Toole. Jestem głęboko zasmucony wiadomością o śmierci pana RS. Myślami i modlitwą łączę się z jego żoną, dziećmi, matką, siostrami i siostrzenicą oraz ze wszystkimi, którzy go kochali i troszczyli się o niego. Lokalni duchowni będą nadal zapewniać wsparcie duszpasterskie dla jego rodziny mieszkającej w Plymouth, tak jak czynili to przez cały czas jego pobytu w szpitalu – powiedział hierarcha.

Biskup O’Toole był jednym z angielskich hierarchów, którzy publicznie stawali w obronie życia Polaka. “Zapewnienie jedzenia i wody ciężko chorym pacjentom – nawet w przy użyciu sztucznych metod – jest podstawowym poziomem opieki. Musimy walczyć o zapewnienie tej opieki, kiedy tylko jest to możliwe” – pisał w komunikacie, opublikowanym 12 stycznia. Był też jednym z sygnatariuszy apelu wystosowanego przez episkopat Anglii i Walii do brytyjskiego sekretarza ds. zdrowia Matta Hancocka, w którym stanowczo prosili o ratowanie życia Polaka.

 

Batalia o życie Polaka

Sprawa dotyczy mężczyzny, który od listopada przebywał w szpitalu w Plymouth po tym, gdy doznał rozległego zawału serca i uszkodzenia mózgu. W połowie grudnia Polak po raz pierwszy został odłączony od aparatury po decyzji sądu. Po złożeniu apelacji ponownie został podłączony do niej, ale w ostatnich dniach Sąd Opiekuńczy zdecydował o odrzuceniu jej. Wtedy Polak znowu został odłączony od aparatury. Rodzina odwołała się od tej decyzji do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który jednak odrzucił apelację.

We wtorek rodzina przekazała informację o śmierci mężczyzny.

ZOBACZ: Zmarł Polak przebywający w brytyjskim szpitalu w Plymouth

 

kh/KAI/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Ks. Zollner: nie łudźmy się, że skandale mamy już za sobą

"Dziś w Kościele dużo się dzieje w sprawie nadużyć. Istnieje jednak fałszywe przekonanie, że już niebawem będziemy to mieć za sobą, że poradzimy sobie z tym dzięki nowym przepisom" – ostrzega ks. prof. Hans Zollner SJ, watykański specjalista od nadużyć seksualnych. Przewiduje on, że Kościół długo jeszcze będzie zmagał się z tym problemem, bo samo prawo nie wystarcza.

Polub nas na Facebooku!

Jezuita podkreśla, że w Kościele musi dojść do zmiany nastawienia, ponieważ nie potrafimy przyznawać się do błędów. Każde przyznanie się do winy wydzierane na siłę, nadal chroni się sprawców nadużyć i tych, którzy ich ukrywali, a kariera i reputacja są nadal ważniejsze. Ks. Zollner przyznaje, że rzeczywiście Kościół wypracował już dobre zasady postępowania, potrzebne jest jednak ich konsekwentne stosowanie. Katolicy muszą też sobie zdać sprawę, że zapewnienie bezpieczeństwa nieletnim jest obowiązkiem wszystkich, a nie tylko duchowieństwa czy etatowych pracowników Kościoła.

Członek Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich podkreśla też, że nie istnieje żaden związek między nadużyciami i celibatem, co potwierdzają wszystkie badania naukowe, również te, które nie zostały przeprowadzone na zlecenie Kościoła. Fałszywym jest więc twierdzenie: „znieście celibat, a w Kościele nie będzie nadużyć”. Badania naukowe wykazały natomiast, że w ciągu ostatnich 70 lat, od 4 do 5 proc. księży diecezjalnych i od 3 do 4 proc. kapłanów i braci zakonnych dopuściło się nadużyć względem nieletnich. Przypuszcza się, że jest to ten sam odsetek, co w takich kategoriach zawodowych jak trenerzy sportowi, nauczyciele, psycholodzy czy lekarze. W tych kategoriach brak jednak szczegółowych danych. Dziś tylko księża katoliccy są jedyną kategorią, która została przebadana pod tym względem w różnych krajach świata i o nich można się wypowiadać z zachowaniem naukowego rygoru – dodaje ks. prof. Zollner.

Zastrzega on zarazem, że w wypadku nadużyć w Kościele błędnie używa się pojęcia pedofilia. Jak wynika z danych podanych w 2010 r. przez ks. Charlesa Siclunę (dziś arcybiskupa Malty), odpowiedzialnego za nadużycia w Kongregacji Nauki Wiary, jedynie 10 proc. ofiar nadużyć wśród duchowieństwa to dzieci. 90 proc. przypadków to nie pedofilia, lecz efebofilia, czyli kontakty z nieletnimi w późnym okresie dojrzewania, od 15 roku życia. W tej kategorii od 70 do 80 proc. ofiar stanowili chłopcy. Dane te potwierdzają też wszystkie inne badania, niemal zawsze ofiarami jest dorastająca młodzież płci męskiej – dodaje ks. prof. Zollner, dyrektor Centrum Ochrony Dziecka na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w wywiadzie dla szwajcarskiej agencji Cath.

ZOBACZ TEŻ: Prawie 100 jezuitów popełniało przestępstwa seksualne w Hiszpanii

 

kh/vaticannews/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap