video-jav.net

Warszawa: jutro prezentacja papieskiego orędzia na ŚDM

Prezentacja orędzia Ojca Świętego Franciszka na XXXI Światowe Dni Młodzieży w Krakowie w 2016 r. odbędzie się w poniedziałek 28 września o godz. 12.00 w Sekretariacie Episkopatu Polski. Podczas spotkania zostaną także przedstawione przygotowania do ŚDM w polskich diecezjach, obfitujące w wiele wydarzeń ewangelizacyjnych i kulturalnych.

AdrianW
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

W spotkaniu wezmą udział przedstawiciele Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016, przedstawiciele poszczególnych diecezji oraz bp Artur Miziński, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski i przewodniczący Komitetu Organizacyjnego KEP ds. Wizyty Ojca Świętego w Polsce w 2016 r.

 

Prezentacji papieskiego orędzia dokona Piotr Żyłka, redaktor naczelny portalu katolickiego Deon.pl. Polska prezentacja orędzia odbędzie się równolegle z watykańską.

 

Następnie Dorota Abdelmula z Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016 zaprezentuje stan przygotowań w polskich diecezjach z “lotu ptaka”. Obraz ten uzupełnią przedstawiciele Centrów Diecezjalnych ŚDM: Katarzyna Kozioł (Siedlce), Radzimir Burzyński (Opole) i Dorota Stolpe (Poznań).

 

ŚDM w Krakowie poprzedzą Dni w Diecezjach (20-25 lipca), na które przybędzie ok. 300 tys. młodych z całego świata. Każda z polskich diecezji przygotowuje bogaty program, obfitujący w wiele wydarzeń. Będą one także wyjątkowym czasem poznawania Kościoła w Polsce.

 

Z kolei ks. Grzegorz Suchodolski, sekretarz generalny Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016 przedstawi program przygotowań duchowych do tego wielkiego, międzynarodowego wydarzenia.

 

Początek prezentacji w poniedziałek 28 września, godz. 12.00, Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski, skwer Kard. S. Wyszyńskiego 6 w Warszawie.

 

Prosimy o potwierdzenie przybycia do poniedziałku 28 września do godz. 11.00 na adres: [email protected]


mp / Warszawa

AdrianW

Adrian Wawrzyczek

Zobacz inne artykuły tego autora >
AdrianW
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >

Organizatorzy ŚDM 2016: wydarzenie finansują wierni

Przy założeniu, że do Krakowa i jego okolic przybędzie 1,5 mln osób, spodziewane zyski branży turystycznej sięgać mogą ok. 370 mln euro – podkreśla Biuro Prasowe ŚDM Kraków 2016. Zwraca przy tym uwagę, że nie będą to zyski Kościoła ale Miasta Kraków. ŚDM jest finansowane ze składek wiernych Kościoła katolickiego – podkreśla biuro w opracowaniu wydanym "w trosce o transparentność działań związanych z organizacją ŚDM".

AdrianW
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Komitet Organizacyjny ŚDM informuje, że w planowaniu budżetu tego wydarzenia opiera się na wcześniejszych doświadczeniach organizatora ŚDM w 2011 roku w Madrycie. Koszt tamtego wydarzenia wyniósł ok. 50 mln euro. z czego 70 proc. pochodziło z tzw. składek partycypacyjnych uczestników ŚDM a 30 proc. od darczyńców.

 

Komitet stwierdza, że nie sposób dziś oszacować, ile pieniędzy uzyska Komitet ŚDM 2016 ze składek pielgrzymów, gdyż proces rejestracji będzie trwał do ostatniej chwili. Podkreśla jednoczesnie, że Organizator nie zamierza wydać więcej pieniędzy, niż ich będzie posiadać, a skala wydatków będzie dostosowana do wysokości wpływów ze składek partycypacyjnych. Generalnie zaś koszt organizacji ŚDM 2016 będzie zależeć od liczby uczestników.

 

Komitet zwraca uwagę, że przyszłoroczne ŚDM jest finansowane ze składek polskich wiernych, jednak suma czterech ogólnopolskich składek na ten cel nie pokryje wszystkich kosztów organizacyjnych. Konieczne jest zatem, aby pielgrzymi, zgodnie z decyzją Papieskiej Rady ds. Świeckich oraz wcześniejszą praktyką, partycypowali solidarnie w pokryciu tych kosztów poprzez przekazanie ustalonej składki przy okazji rejestracji uczestnictwa.

 

Dodatkowym źródłem finansowania będą darowizny finansowe (w tym na cele kultu) i rzeczowe, uzyskane od różnych podmiotów gospodarczych, ale także od osób fizycznych.

 

Wydarzenie wspierane będzie organizacyjnie także przez różnorakie podmioty instytucjonalne, które w ramach swych zadań udostępnią swoje obiekty, usługi, a także szeroko rozumiane wsparcie organizacyjne.

 

Składka partycypacyjna pielgrzyma przeznaczona zostanie w całości na pokrycie kosztów organizacji ŚDM 2016, świadczeń socjalno-bytowych dla pielgrzymów (ubezpieczenie, transport, noclegi i wyżywienie), wolontariuszy, a także kilkunastu tysięcy kapłanów i katechistów oraz tzw. plecaka pielgrzyma (materiały religijno-informacyjne oraz inne przedmioty ułatwiające udział w ŚDM).

 

Na koszt organizacji ŚDM składają się więc m.in. wydatki na utrzymanie tysięcy wolontariuszy (ich noclegi, transport do Krakowa z miejsc noclegowych oraz wyżywienie), ubezpieczenie organizatora (a w tym także pielgrzymów, wolontariuszy i VIP-ów), oprawę plenerowych uroczystości religijnych oraz innych licznych wydarzeń kulturalnych w licznych obiektach.

 

Komitet Organizacyjny ŚDM zapewni pełne ubezpieczenie dla wszystkich zarejestrowanym pielgrzymów, wolontariuszy oraz VIP-ów, “licząc przy tym, że nie spotka się z żadnymi prawnymi barierami podczas realizacji świadczeń medycznych przez podmioty lecznicze w Krakowie i jego okolicach”.

 

Odnosząc się do pytania o to, czy wolontariusze muszą płacić za udział w ŚDM Komitet zwraca uwagę, że wolontariusz jest pielgrzymem i uczestnikiem wydarzenia, który poza finansowym wsparciem organizacji ŚDM, włącza się w tę organizację swoją pracą. Dlatego kwoty składki partycypacyjnej pielgrzymów oraz wolontariuszy się różnią. Składka wolontariusza jest niższa niż składka wszystkich innych uczestników ŚDM, zaś system ten funkcjonuje w organizacji ŚDM już od wielu lat.

 

Wolontariusze także wybierają pakiet usług, z których chcą skorzystać w trakcie ŚDM 2016 – zaznacza Komitet. Dodaje, że sprawa dotyczy ok. 25 tys. młodych osób, które spędzą w Krakowie pełne dwa tygodnie i którym organizator ŚDM musi zapewnić w tym czasie pełne świadczenia socjalno-bytowe, ubezpieczenie zdrowotne (także OC i NW) oraz objąć ich systemem szkoleń.

 

W celu zapewnienia możliwości dofinansowania przyjazdu osób ubogich, stworzony został specjalny fundusz solidarnościowy. Polska młodzież, która jest gospodarzem ŚDM, objęta jest 10 proc. zniżką, jeśli zarejestruje się w tzw. makro-grupach tworzonych przez Centra Diecezjalne lub zakonne i wybierze świadczenia objęte wyłącznie pakietem typu A.

 

Komitet Organizacyjny ŚDM w Krakowie zaznacza tez, że wstęp na wydarzenia ŚDM jest otwarty i darmowy dla wszystkich. Należy jednak liczyć się z tym, że osoby niezarejestrowane nie będą miały dostępu do ścisłych sektorów na placu celebracji (Błonia, Łagiewniki oraz Campus Misericordiae), a jedynie będą miały zagwarantowany wstęp do tzw. otwartych sektorów na obrzeżach tych miejsc.

 

Komitet Organizacyjny ŚDM 2016 wyraźnie zastrzega, że będzie dystansował się od wszelkich podejmowanych przez samorządy prób nadużywania faktu organizacji ŚDM 2016 i przypisania organizacji tego wydarzenia extra wydatków, związanych z realizacją zadań własnych i zleconych ze strony administracji rządowej.

 

“Władze gminne nie powinny szukać pretekstu do zwiększania budżetu gminnego pod pozorem wydatków na ŚDM, jeżeli wydatki te i tak są zaplanowane lub/i powinny być zaplanowane i realizowane w ramach własnych zadań gminnych (lub zleconych przez administrację rządową)” – czytamy w opracowaniu.

 

Organizatorzy ŚDM Kraków 2016 podkreślają, że jeżeli Miasto chce się dobrze zaprezentować w trakcie tych wyjątkowych dni, to powinno zadbać o pozyskanie środków finansowych na pokrycie zwiększonych wydatków. “Nie jest to jednak obszar finansowy, który powinien obciążać w jakimkolwiek stopniu Kościół Katolicki w Polsce. Nie można także wystawiać Kościołowi „rachunku społecznego” i obciążać go publicznie za spowodowanie wydarzeniem religijnym nadmiernych wydatków budżetowych” – piszą organizatorzy.

 

Zważywszy na fakt, iż obsługa ruchu turystycznego jest ważną gałęzią gospodarki Krakowa i istotnym źródłem jej przychodów, należy więc poczynić głębszą refleksję nie tylko nad kosztami, które wygeneruje organizacja ŚDM i przygotowania do tego wydarzenia, ale także nad spodziewanymi dochodami niemal wszystkich branż – zachęca Komitet. I dodaję, że przy założeniu, że do Krakowa i jego okolic przybędzie 1,5 mln osób, wówczas spodziewane zyski branży turystycznej sięgać mogą ok. 370 mln EUR.

 

“Nie będą to zyski Kościoła Katolickiego, gdyż działalność kultu publicznego nie jest działalnością gospodarczą, ale Miasta Kraków oraz osób obsługujących licznych uczestników tego wydarzenia, czyli całej rzeszy przedsiębiorców lokalnych płacących podatki na terenie Gminy Miejskiej Kraków” – zwraca uwagę Komitet Organizacyjny ŚDM Kraków 2016.


tk / Kraków

AdrianW

Adrian Wawrzyczek

Zobacz inne artykuły tego autora >
AdrianW
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >
ROZMOWY

Ks. Suchodolski: ŚDM to dotknięcie żywego Kościoła (rozmowa)

Światowe Dni Młodzieży to dotknięcie żywego Kościoła - powiedział w rozmowie z KAI ks. Grzegorz Suchodolski. Sekretarz generalny Komitetu Organizacyjnego ŚDM wyraził nadzieję, że zbliżające się spotkanie młodych z papieżem wpłynie na rozwój duszpasterstwa młodzieży.

Polub nas na Facebooku!

Marcin Przeciszewski, Tomasz Królak (KAI): Jak w tej chwili, z lotu ptaka, przedstawiają się przygotowania do ŚDM w polskich diecezjach, na ile są one zaawansowane?

Ks. Grzegorz Suchodolski: Od 18 lat, czyli od XII ŚDM we Francji, które odbyły się w roku 1997, jest piękną tradycją, że grupy zagraniczne przyjeżdżają nie tylko na wydarzenia centralne, a więc w to miejsce, w którym będzie także Ojciec Święty, ale uczestniczą w tzw. dniach w diecezjach. Chodzi u to, aby Ewangelia była niesiona młodym przez młodych. Tutaj gospodarzami będą właśnie polskie parafie, i one bardzo dużo mogą na tym skorzystać.

Będzie to powiew młodości Kościoła różnobarwnego, bo ŚDM to dotknięcie Kościoła żywego, którego w wielu parafiach brakuje, zwłaszcza ludziom młodym. Wkrada się rutyna, sprowadzenie życia parafialnego do niedzielnej czy świątecznej Mszy św. A tutaj na pewno będzie dużo ewangelizacji, dynamizmu wiary, pokazywanego także poza liturgią, w różnych formach – poprzez śpiew, taniec, a przede wszystkim radość z wyznawanej wiary, także na ulicach i placach.

Chciałbym pochwalić polskie diecezje, bo widzimy niesamowitą pracę, którą wykonują. Mamy 44 diecezje, licząc także dwie greko-katolickie i ordynariat polowy. Wszystkie te diecezje powołały koordynatora diecezjalnego przygotowań, wokół którego zawiązały się centra diecezjalne. Pracują one pełną parą, w wielu diecezjach powstały także centra rejonowe, dekanalne czy wręcz parafialne. Widać oddolny ruch młodych, w niektórych diecezjach idzie on w stronę wolontariatu, zbierają się młodzi liderzy, którzy są formowani na wolontariuszy ŚDM, w innych diecezjach są np. comiesięczne spotkania typu Serce 2.0, czy – tak jak w Opolu – Prolog 4.0. Bierze w nich udział cała rzesza młodych – w każdym rejonie, dekanacie po kilkuset młodych, jak to przemnożymy przez liczbę dekanatów w Polsce, to wyjdą nam naprawdę duże liczby. I to się już dzieje, młodzież jest niesamowicie pomysłowa.

Włączają się też w to biskupi, nie tylko jako “kwiatek do kożucha”. Wielu z nich jest zaangażowanych w pierwszej linii działania. Powiedziano mi, że np. biskup opolski przerzucał pudełka i paczki z młodzieżą. To pokazuje, że chce z nimi przygotowywać to wydarzenie, że jest to wspólna sprawa.

To, co mówię, nie dotyczy wszystkich polskich parafii, bo są też ciągle środowiska, które potrzebują rozbudzenia, dynamizmu, ale ogólne wrażenie jest dobre. Cieszę się tym bardziej, bo widzę, że centra diecezjalne, które powstały z odpowiednimi także sekcjami, to jest dobry fundament pod nowe struktury duszpasterstwa młodzieży w Polsce. Te diecezje, które teraz to wykorzystają, będą miały później dużo łatwiej w organizacji pracy po ŚDM. Na tej fali przygotowań wyrasta nowe pokolenie duszpasterzy młodzieży oraz liderów duszpasterstwa.

Myślę, że po ŚDM będziemy mówili nie tylko o młodzieży zorganizowanej i zrzeszonej w różnych formach duszpasterstwa, jak KSM czy ruch Światło-Życie, ale także będziemy mogli mówić o strukturach duszpasterstwa młodzieży niezrzeszonej, skupiającej się przy parafiach i dekanatach. To jest pewna nowość.

KAI: Tym właśnie można mierzyć sukces ŚDM? Nie chodzi o jednorazowe wydarzenie ale o coś, co zostanie w Polsce i ożywi duszpasterstwo młodzieży?

– Tak, ale nie chcemy robić ruchu ŚDM’owego. Chcemy, żeby ŚDM stał się katalizatorem, który pozwoli stworzyć struktury dla szerokiego grona młodych ludzi. Oni dzisiaj często nie chcą przynależeć, nie chcą się identyfikować, nie chcą nosić jakiejś odznaki czy legitymacji, natomiast jeśli będą mieli jakąś otwartą formułę spotkań, bez identyfikujących ich emblematów, to myślę, że wielu z nich będzie chciało dalej korzystać z tej pracy.

KAI: Czy do tej pracy włącza się także młodzież do tej pory raczej luźno związana z Kościołem?

– Na pewno trwające przygotowania są szansą, aby do takiej młodzieży dotrzeć. Diecezje, które robią spotkania w rejonach, czyli tam, gdzie program schodzi w głąb, w teren, na peryferia, świadczą o tym, że tam zasób tej młodzieży jest inny – to jest młodzież, która do tej pory nie miała wspólnotowego doświadczenia Kościoła. Myślę, że to jest wielka praca ewangelizacyjna, która na fali ŚDM jest prowadzona w wielu polskich środowiskach.

KAI: Jak wyglądają przygotowania duchowe?

– Są prowadzone wg linii nakreślonej nam przez papieża Franciszka, po spotkaniu w Rio de Janeiro. Kiedy powiedział – czytajcie błogosławieństwa, nakreślił program na trzy najbliższe lata. Na rok 2014 – błogosławieni ubodzy w duchu, na 2015 – błogosławieni czystego serca i na rok 2016 – błogosławieni miłosierni. I na kanwie tych błogosławieństw i orędzi papieskich, krajowe duszpasterstwo młodzieży przygotowało również szczegółowe materiały formacyjne. W 2014 roku był to “Czat ze Słowem” – wejście w interakcję ze Słowem Bożym, które ma być głoszone ubogim. Żeby odpowiadać na to, czego Pan Bóg od nas chce, najpierw trzeba być człowiekiem wierzącym, a wiara jest z tego, co się słyszy. Obecny rok bazuje na dwóch sakramentach – pokuty i Eucharystii, czyli tych sakramentach, które oczyszczają serce, i nosi nazwę “Serce 2.0”. Rok przyszły będzie nosił tytuł “Deo profil”. Chcemy żeby był on naznaczony przez postawę miłosierdzia młodego człowieka, który najpierw sam odkryje Bożą miłość i miłosierdzie w sobie, wybierze Jezusa jako Pana i Zbawiciela, i później będzie apostołem uczynków miłosierdzia względem duszy i ciała. Konkretnie chcemy, by co miesiąc były analizowane i wypełniane te uczynki miłosierdzia, które znamy, chodzi o obudzenie wyobraźni miłosierdzia.

KAI: Jakie mogą być te uczynki miłosierdzia?

– Powszechnie znane, takie jak głodnych nakarmić, przybyszów w dom przyjąć. To akurat nabiera teraz nowego kontekstu – nie chodzi tylko o tych, którzy przyjadą jako pielgrzymi, ale także o tych, którzy przychodzą wbrew naszej woli i stają na progu naszych domów. Podjęcie z młodzieżą refleksji na ten temat, zmuszenie ich do szukania odpowiedzi wynikającej z wiary, jest już konkretną realizacją tego nakazu, bo jest formowaniem ich postawy, która będzie w przyszłości owocować. Znamy ten katalog dobrych uczynków wobec chorych, więźniów, spragnionych, przybyszów – to uczynki wobec ciała. Być może zmusi to młode, facebook’owe pokolenie, do szukania znajomych, budowania nie wirtualnego a realnego życia. W tym “Deo profilu”, chodzi o to, żeby kształtować taki format człowieka – chrześcijanina, który będzie wrażliwy na otaczającą go rzeczywistość.

KAI: Przed rokiem wyrażał Ksiądz nadzieję, że ŚDM odnowi polskie parafie. Czy można powiedzieć, że ta nadzieja już teraz nabiera rzeczywistych kształtów?

– Bardzo wiele parafii się ożywiło. Choć takie ożywienie zauważamy na razie u ok. 30 proc. parafii, ale liczymy jeszcze na ten ostatni powiew Ducha Świętego przy “Deo profilu”. Przez pierwsze cztery miesiące – od grudnia br. – chcemy zaproponować cztery prawa życia duchowego. Chcemy powiedzieć młodym, że Bóg ich miłuje i ma dla Twojego życia wspaniały plan. Wtedy też zacznie się rok miłosierdzia, więc ten plan Boży będzie pełen Bożego Miłosierdzia. W styczniu powiemy o grzechu, który niestety jest obecny w życiu i skutkuje oddaleniem od Chrystusa, w lutym – o tym, że tylko w Jezusie jest ratunek i odkupienie, nie w żadnych innych dopalaczach, używkach, ale w tej bezpośredniej relacji z Chrystusem. I w marcu, kiedy będziemy przeżywać Wielki Tydzień i Triduum Paschalne, chcemy, żeby zgromadziła się młodzież i dokonała wyboru Jezusa jako Pana i Zbawiciela, właśnie podczas liturgii Wigilii Paschalnej. Ja już widzę te wszystkie parafie w Polsce, kiedy młodzież przyjdzie ze świecami i odnowi swoje przyrzeczenia chrzcielne. To także nawiązuje do rocznicy chrztu Polski.

Te pierwsze cztery miesiące programu, ewangelizacyjne, są właśnie adresowane do tych parafii, w których jeszcze nic się nie dzieje. Wysyłamy tam nawet animatorów z większych parafii, żeby młodzi tam pomogli prowadzić spotkania dla innych młodych, żeby pomogli księżom, którzy może nie mają takiego dobrego kontaktu z młodzieżą. Te cztery pierwsze miesiące “Deo profilu” prowadziłyby właśnie do mocnego przeżycia Triduum Paschalnego.

Trzy kolejne miesiące tego programu to życie Słowem Bożym, życie w Duchu Świętym i życie we wspólnocie Kościoła. Mają one pokazać, co to znaczy być chrześcijaninem. Z kolei w lipcu będzie “Campus Misericordiae”, przeżywany zarówno w dniach w diecezjach jak i w trakcie wydarzeń centralnych w Krakowie.

Chcemy także, aby po ŚDM, 18 września, w święto Stanisława Kostki patrona młodzieży, we wszystkich diecezjach w Polsce odbyło się diecezjalne dziękczynienie za owoce ŚDM i wizytę Ojca Świętego.

KAI: Ilu młodych zostało objętych programem duchowych przygotowań?

– Trudno określić to w liczbach. Spójrzmy np. na diecezję siedlecką, która została podzielona na 9 rejonów. W każdym z nich trwają co najmniej comiesięczne spotkania, w których bierze udział po kilkaset osób. Daje to w sumie kilka tysięcy uczestników w jednej diecezji. Jeśli przemnożymy to przez 40 diecezji, daje to wynik kilkuset tysięcy młodych.

KAI: Jaką sytuację można byłoby uznać za sukces ŚDM?

– Myślę, że są dwie miary sukcesu. Po pierwsze chcemy zainteresować młodego człowieka w Polsce problemem wiary i apostolstwa dzisiaj. Temu przede wszystkim mają służyć przygotowania. Gdyby udało się doprowadzić młodego człowieka do osobistego dialogu z Jezusem, do przyjęcia Jezusa, to jest to pierwszy wymiar sukcesu ŚDM, i na to liczymy najbardziej. Ci wygrają, którzy odnowią swoje życie z Jezusem.

Drugi wymiar to ten, by pokazać, że nie jesteśmy pępkiem świata, że Kościół w Polsce potrzebuje Kościoła powszechnego. Dlatego w centrum powołaniowym, które będzie blisko stadionu Cracovii, będzie np. przestrzeń spotkania z Kościołem prześladowanym. Zaprosimy młodych i biskupów z różnych regionów świata, żeby opowiedzieli nam, jak oni przeżywają swoją wiarę, jak cierpią dla Chrystusa, co znaczy wierzyć dzisiaj. Pokażemy też przestrzeń świata misyjnego, czyli tą pierwszą formę głoszenia Ewangelii w krajach, gdzie jeszcze Jezus jest nieznany. Pokażemy również przestrzeń różnych charytatywnych dzieł Kościoła, czyli jak Kościół realizuje ową wyobraźnię miłosierdzia. Czwarta część centrum powołaniowego będzie mówiła o powołaniu życiowym człowieka, zarówno do służby bożej jak i do życia w małżeństwie i rodzinie.

Uważam, że Światowe Dni Młodzieży są wspaniałą lekcją połączenia doświadczenia Kościoła lokalnego – małej grupy, z wizją Kościoła powszechnego. Gdyby nam się udało powiedzieć młodym, że potrzebują i małej grupy i szerokiego spojrzenia na Kościół, to myślę, że to byłoby najpiękniejsze.

KAI: Myśli Ksiądz, że Światowe Dni Młodzieży w Krakowie mogą w sposób wymierny wpłynąć np. na liczbę powołań czy wzrost tych, którzy w statystykach określają siebie jako głęboko wierzący? Czy będzie to wydarzenie, które przełoży się na żywotność Kościoła?

– Na żywotność tak, czy na powołania? Nie wiem. Oby. Bo tego typu stworzenie młodym przestrzeni do słuchania Słowa Chrystusa, pewnej wrażliwości, przy całym idealizmie ludzi młodych, może skłaniać do podejmowania odważnej decyzji, gdyż tak jak mówił św. Jan Bosko, co trzeci chłopak dostaje powołanie, tylko nie każdy na nie odpowiada. Wydaje mi się, że ważne jest, żeby niekoniecznie odkrywali na siłę powołanie do służby Bożej, ale żeby odkryli to powołanie dla siebie.

KAI: Czyli nie chodzi o ty, żeby było więcej księży czy sióstr zakonnych, ale żeby było więcej autentycznych chrześcijan?

– Tak, choć rozmawiałem z wieloma kongregacjami zakonnymi, i one rzeczywiście proszą nas o możliwość zaistnienia w centrum powołaniowym ŚDM,gdyż traktują to, jako szansę zainteresowania młodych życiem zakonnym.

KAI: Spotkanie z takim wielowymiarowym Kościołem powszechnym może natchnąć polską młodzież do tego, by poważniej przyznawała się do wiary i na tę drogę wstępowała?

– ŚDM to taki obraz Kościoła, który trudno jest krytykować. Myślę, że przez te miesiące usłyszymy jeszcze wiele krytyki wobec Kościoła w Polsce. Ale kiedy zjadą się tu młodzi z całego świata, kiedy przyjedzie papież, kiedy Kraków i cała Polska zacznie żyć tym wydarzeniem, będzie widoczna ta prawdziwa twarz Kościoła, niezakłamana, której na co dzień nie widać, bo w naszych parafiach częściej słyszymy o kółkach różańcowych czy procesjach, a nie widzimy tej radości wiary, którą mają w sobie młodzi ludzie. ŚDM, kiedy młodzi gromadzą się razem, właśnie taką radość wyzwala.

Podobnie jest na Lednicy czy na pieszych pielgrzymkach. Widzimy, że to ten sam Kościół, ci sami ludzie, a jednak sposób przeżywania wiary jest zupełnie inny, i tego młodzież dzisiaj potrzebuje. Kiedy otworzymy się na to doświadczenie Kościoła powszechnego, to myślę, że pomoże to nam zrozumieć czym jest Kościół i młody człowiek, który zastanawia się – trwać czy nie trwać. Po takim doświadczeniu, mam nadzieję, powie, że w takim właśnie Kościele chce żyć.

KAI: Jest jeszcze jeden wymiar – poznanie Franciszka i jego nauczania, ciągle jeszcze za mało poznanego w Polsce.

– Medialnie postać Franciszka jest mocno obecna. Jego teksty o “rabanie”, które ciągle pamiętamy z Rio sprawiają, że taki wizerunek papieża jest łatwy dla ludzi w przyjmowaniu i promowaniu idei chrześcijaństwa.

Ale nie zapominajmy, że ŚDM w Krakowie będzie też jubileuszem młodych w Roku Miłosierdzia, czyli głównym wydarzeniem adresowanym do młodych w tym kontekście. Myślę, że bardzo ważne jest to co Franciszek mówi o Miłosierdziu. Miłosierdzia potrzebujemy dlatego, że człowiek jest istotą grzeszną. Zobaczymy jak będzie wyglądała konfrontacja nauczania Kościoła o miłosierdziu, grzechu, z radością młodego człowieka i beztroskim życiem. Musi zadziałać Duch Święty, żeby istotnie młodzi chcieli przyjąć to przesłanie.

Planujemy też dla każdej zarejestrowanej grupy wizytę w Sanktuarium Miłosierdzia, gdzie będzie specjalna Brama Miłosierdzia, strefa pojednania, konfesjonały, spowiedź w różnych językach. Chcemy nie tylko, by młodzi “wytańczyli” swoją wiarę, ale żeby rzeczywiście miłosierdzie Boże dotknęło ich w ich najgłębszej istocie, czyli tam, gdzie sobie nie radzą, a zwłaszcza tam, gdzie mają doświadczają grzechu.

Z jednej strony myślę, że Franciszek może popchnąć młodych do zaufania Jezusowi, z drugiej – pewnie nie będzie łatwo młodym ten grzech zostawić. Mam nadzieję, że młodzież przekona to, co Franciszek zawsze powtarza, że “Bóg nigdy nie męczy się przebaczaniem”. Daje to nadzieję przy powtarzających się grzechach, słabościach. Pokazuje, że Boże miłosierdzie dotrze zawsze do młodego człowieka, ale będzie to też pewien trud wyboru, przemiany życia, zwłaszcza dzisiaj, w kontekście rodziny i związków, które młodzi tworzą, nie zawsze sakramentalnych. Mam nadzieję, że będzie to konkretny głos mocno apelujący o chrześcijański styl i projekt życia.

KAI: Jak będzie wyglądał pobyt młodych w polskich diecezjach?

– Młodzi spędzą w polskich diecezjach pięć dni. Przyjadą w środę 20 lipca, po czym od czwartku spędzą cztery pełne dni na terenie diecezji. W poniedziałek 25 lipca pojadą do Krakowa.

Każda diecezja jest autonomiczna w przygotowywaniu programu. Będzie spotkanie wspólne, są też dni przeznaczone na poznawanie regionu, turystykę, integrację z parafią, rodzinami, u których młodzi zamieszkają.

KAI: ŚDM to ogromna praca logistyczna. Jak się kształtuje stan przygotowań na 10 miesięcy przed?

– Przede wszystkim mamy dookreślone miejsca wydarzeń centralnych. Mówimy o Błoniach, o Campusie Misericordia i o terenie w Łagiewnikach. Zaskakująco dobrze przebiega kwestia rejestracji grup. Mamy w tym momencie zarejestrowanych ponad 1500 makro grup ze 121 krajów świata, na łączną liczbę ponad 350 tys. uczestników. To nie są jeszcze właściwe grupy, bo na tym poziomie koordynatorzy diecezjalni lub krajowi rejestrują makro grupy podając liczbę, której się spodziewają. Ale my, koordynatorzy pracujący od lat przy ŚDM, znamy już mechanizmy i rząd wielkości, także mogę powiedzieć, że te liczby są bardzo realne. Połowa rejestrujących się to makro grupy z Polski. Na drugim miejscu są Włosi, na trzecim Francuzi, Stany Zjednoczone, Niemcy i kraje Ameryki Łacińskiej.

Trwa także nabór wolontariuszy. Mamy już 3,5 tys. zgłoszeń, potrzebujemy w sumie ok. 25 tys. osób.

 Rozmawiali Marcin Przeciszewski i Tomasz Królak