video-jav.net

Trwa impas w Stowarzyszeniu Wiosna

Po siedmiu godzinach rozmów, które odbyły się wczoraj między Joanną Sadzik a ks. Grzegorzem Babiarzem nadal nie ma porozumienia. Po decyzji sądu ks. Babiarz wrócił do stowarzyszenia Wiosna, aby pełnić funkcję prezesa.

Polub nas na Facebooku!

Trwa impas w Stowarzyszeniu Wiosna
Po siedmiu godzinach rozmów, które odbyły się wczoraj między Joanną Sadzik a ks. Grzegorzem Babiarzem nadal nie ma porozumienia. Po decyzji sądu ks. Babiarz wrócił do stowarzyszenia Wiosna, aby pełnić funkcję prezesa.

W ubiegłym miesiącu sąd zdecydował o wykreśleniu z KRS nazwiska Joanny Sadzik i jej zarządu jako władz Wiosny, ale nie podjął decyzji o wpisaniu ks. Grzegorza Babiarza jako prezesa stowarzyszenia. Joanna Sadzik i jej zarząd zostali wykreśleni z KRS, gdyż według oceny sądu jej powołanie na prezesa organizacji 11 lutego było bezprawne.

Po spotkaniu ks. Grzegorz babiarz powiedział dziennikarzom, że jest prezesem stowarzyszenia. Joanna Sadzik natomiast, że czeka na kolejną decyzję sądu, który zdecyduje, kto ma rządzić w Stowarzyszeniu.

We wczorajszym spotkaniu obu stron uczestniczyli również prawnicy i ochrona.

W imieniu pracowników stowarzyszenia, które organizuje m.in. Szlachetną Paczkę, wypowiedział się Konrad Kruczkowski. Zapowiedział, że we wtorek przyjdą do pracy, bo najważniejsze są projekty, które trzeba zrealizować.

– Ks. Babiarz dziś po raz kolejny sparaliżował naszą pracę i doprowadził do sytuacji, w której wykrwawiamy się z zaufania publicznego – podkreślał Kruczkowski.

Przedstawiciel pracowników stowarzyszenia zaapelował ponadto do partnerów i darczyńców, aby wytrwali. Potwierdził także, że w ubiegły piątek niektórzy pracownicy otrzymali maile, w których grożono im konsekwencjami prawnymi, a nawet zwolnieniem dyscyplinarnym. Jak dodał, praca z ks. Babiarzem może okazać się niemożliwa.

Joanna Sadzik zadeklarowała, że nie chodzi o zarząd, tylko o realizację projektów społecznych, do których należy Szlachetna Paczka. Wyjawiła także, że podczas spotkania zostało wypracowane porozumienie, ale ks. Babiarz wycofał się z niego.

Ks. Grzegorz Babiarz powiedział mediom, że jest ważnie urzędującym prezesem Wiosny oraz że przyszedł po to, aby uzdrowić strukturę organizacji. Jak przekonywał, celem jego działania jest dobro stowarzyszenia.

Do sądu trafiły wnioski Joanny Sadzik i ks. Grzegorza Babiarza o wpisanie ich do KRS jako władz stowarzyszenia Wiosna.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Bp Mendyk: nie odbieramy katechetom ich prawa, ale uwrażliwiamy na dobro dziecka

Tak jak inne grupy zawodowe, tak i nauczyciele mają do tego prawo, ale muszą zobaczyć, czy nie dokonuje się to kosztem drugiego człowieka - powiedział KAI bp Marek Mendyk, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP, odnosząc się do rozpoczętego dziś w całej Polsce strajku nauczycieli. Zapytany o ewentualny udział w proteście katechetów, bp Mendyk odpowiedział: "Nie chcemy odbierać nauczycielom religii ich obywatelskiego prawa, ale uwrażliwiamy przede wszystkim na dobro dziecka".

Polub nas na Facebooku!

Bp Mendyk: nie odbieramy katechetom ich prawa, ale uwrażliwiamy na dobro dziecka
Tak jak inne grupy zawodowe, tak i nauczyciele mają do tego prawo, ale muszą zobaczyć, czy nie dokonuje się to kosztem drugiego człowieka - powiedział KAI bp Marek Mendyk, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP, odnosząc się do rozpoczętego dziś w całej Polsce strajku nauczycieli. Zapytany o ewentualny udział w proteście katechetów, bp Mendyk odpowiedział: "Nie chcemy odbierać nauczycielom religii ich obywatelskiego prawa, ale uwrażliwiamy przede wszystkim na dobro dziecka".

Zdaniem bp. Marka Mendyka, jakkolwiek każdy obywatel ma prawo do strajku i prawo do zademonstrowania swoich oczekiwań czy żądań, to jednak “trzeba też rozważyć okoliczności, w których się znajdujemy”.

– Podobnie jak strażacy, lekarze i inne grupy zawodowe, tak samo nauczyciele mają do tego prawo, ale też muszą zobaczyć, czy to nie dokonuje się kosztem drugiego człowieka. W tym wypadku, gdy chodzi o wychowanie młodego pokolenia, trzeba mieć dużo roztropności – przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP.

“Proszę pamiętać, że młodzi ludzie nam się też przyglądają, po swojemu oceniają i wyciągają wnioski. Trzeba mieć dużo mądrości, by czegoś w życiu nie zniszczyć” – zaznaczył biskup.

Czy w proteście powinni wziąć udział także katecheci? “Tu jesteśmy bardzo ostrożni. Jakkolwiek nie chcemy odbierać nauczycielom religii ich obywatelskiego prawa, to jednak apelujemy i uwrażliwiamy przede wszystkim na dobro dziecka” – powiedział bp Mendyk, dodając: “Tutaj w centrum jest człowiek i jego dobro jest najważniejsze”.

Bp Mendyk przypomniał, że oświadczenie w związku z planowaną (a dziś już rozpoczętą) akcją strajkową nauczycieli wystosowała Rada Społeczna przy Arcybiskupie Metropolicie Katowickim. Zaapelowała w nim “do wszystkich mających wpływ na dalszy rozwój sytuacji o roztropne i odpowiedzialne porozumienie, o kierowanie się wymaganiami moralnymi prawego sumienia podczas prowadzonych negocjacji oraz o wzgląd na dobro wspólne”.

Rada przypomniała, że „niektóre grupy zawodowe (w tym nauczyciele) tworzą środowiska, których praca jest jednocześnie szczególną służbą drugiemu człowiekowi”. – W ich przypadku strajk jest moralnie dopuszczalny pod warunkiem, że jego negatywne skutki będą jak najmniejsze, a powody są oparte na racjonalnych przesłankach – napisano w oświadczeniu.

Rada Społeczna przy Metropolicie Katowickim przypomniała też, że zaistniała sytuacja jest „okazją do dania młodemu pokoleniu przykładu wychowawczego, jak należy rozwiązywać konflikty w dialogu, ładzie i społecznym pokoju”.

KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Share via