video-jav.net

Rzymski proboszcz: bazylika to nie plaża

Proboszcz rzymskiej bazyliki Matki Bożej Anielskiej i Męczenników w pobliżu dworca Termini postanowił położyć kres praktyce odwiedzania świątyni przez skąpo ubranych wiernych i turystów. „To miejsce święte, a nie plaża” - powiedział ksiądz Franco Cutrone, ustawiając w kruchcie stolik z chustami dla kobiet, wchodzących do bazyliki z odkrytymi ramionami

Polub nas na Facebooku!

Na stoliku umieszczono również koszyczek na ofiary za tę nadzwyczajną usługę, a zebrane pieniądze dzielą między sobą uchodźcy i bezdomni. „Tutaj przychodzi się, aby się modlić, a nie robić selfie. Kto chce zwiedzić kościół, nawet jeżeli jest półnagi, może to uczynić, wypożyczając chustę, którą ma do dyspozycji” – wyjaśnia jeden z ochotników, stojących w drzwiach bazyliki wzniesionej według projektu Michała Anioła na ruinach dawnych term Dioklecjana. Prasa obawia się, że będzie ona omijana przez zagranicznych turystów.


sal (KAI Rzym) / Rzym

Katolicka Agencja Informacyjna

Poszukiwania zaginionego w Alpach ks. Grzywocza zakończone

Bp Andrzej Czaja, diecezjalny biskup opolski poinformował na swoim kanale na Twitterze o zakończeniu poszukiwań zaginionego w ubiegły czwartek w okolicach alpejskiego szczytu Bortelhorn na pograniczu szwajcarsko-włoskim ks. Krzysztofa Grzywocza. "Nadzieja umiera ostatnia - nie traćmy jej" - dodał jednak biskup

Polub nas na Facebooku!

 

Ks. Krzysztof Grzywocz jest duchownym diecezji opolskiej. Jest to ceniony rekolekcjonista, kierownik duchowy, terapeuta i autor. Komunikat o jego zaginięciu stwierdza, że w czwartek 17 sierpnia 54-letni kapłan odprawił poranną Mszę św. w miejscowości Betten i po zakończeniu liturgii wyjechał w nieznanym kierunku swoim autem marki Renault z polskimi znakami OP 320OC, które już odnaleziono.

 

Rzecznik kurii opolskiej ks. Joachim Kobienia przyjechał w sobotę do Szwajcarii wraz z bratem ks. Grzywocza. Obaj wzięli już udział w spotkaniu z komisarzem miejscowej policji, który koordynuje akcję poszukiwawczą, oraz z szefem ekipy ratowniczej.

 

21 sierpnia ks. Kobienia podkreślił w rozmowie z KAI wielką determinację i zaangażowanie Szwajcarów w odnalezienie opolskiego kapłana.

„Są to ludzie bardzo zaangażowani w całą akcję. Przedstawili nam okoliczności zaginięcia ks. Krzysztofa i przebieg dotychczasowych poszukiwań. To niesamowite, jak bardzo głównemu ratownikowi zależy na odnalezieniu zaginionego. Znamienne było jedno wypowiedziane przez niego zdanie: ‘Szukamy żywego człowieka! To jest dla mnie najważniejsze!’” – relacjonuje w rozmowie z KAI ks. Joachim Kobienia.

 

Całą sytuacją przejęta jest także miejscowa społeczność, m.in. przewodniczący rady gminnej, który towarzyszył w poszukiwaniach. Przybysze z Polski otoczeni są opieką. – Jest ogromna życzliwość i zatroskanie, z którymi spotykamy się na każdym kroku – zapewniał ks. Kobienia.

 

Bortelhorn (3194 m n.p.m.), zwany też Punta del Rebbio, to szczyt w Alpach Lepontyńskich, części Alp Zachodnich. Leży na pograniczu szwajcarsko-włoskim, na terenie kantonu Valais. Najbliższą jednostką administracyjną i zarazem osadą jest gmina Brig.

 

Ks. Grzywacz regularnie przyjeżdżał do wspólnoty w alpejskim regionie Valais na kilka tygodni w miesiącach letnich. W duszpasterstwie w Betten należącym do parafii Bettmeralp od ośmiu lat zastępował jednego z kapłanów podczas jego urlopu. – Ponieważ miał też chwile wolne, to chętnie chodził po górach, to była jego pasja. Czuł się tam blisko Pana Boga. Myślę, że stamtąd też płynęła cenna inspiracja dla jego duszpasterskich przemyśleń – powiedział KAI rzecznik kurii opolskiej.

 

Zdaniem ks. Kobieni, ks. Grzywocz nie planował zdobywać szczytu Bortelhorn. Wybrał się raczej niedługą górską przechadzkę. W pobliskim schronisku zostawił wiadomość, że wróci ok. godz. 17.00. Niemożliwe, by z własnej woli słowa nie dotrzymał, gdyż – zapewnia ks. Kobienia – był zawsze niezwykle sumiennym człowiekiem.

Ratownicy rozmawiali z kilkoma osobami, które rozpoznały ks. Grzywocza za schroniskiem na ścieżce w kierunku szczytu Bortelhorn. Kapłan na szlaku miał je pozdrowić w języku niemieckim i włoskim.

Rodzina kapłana bardzo boleśnie przeżywa poszukiwania. – Trudno mówić o uczuciach innych osób, ale można spróbować postawić się w sytuacji kogoś, kogo najbliższy zaginął, a jego poszukiwania od kilku dni są bezskuteczne – przyznał ks. Kobienia.

Zaapelował też o gorącą modlitwę w intencji odnalezienia ks. Krzysztofa Grzywocza. Taka modlitwa trwa w całej diecezji opolskiej.


Stacja7.pl / lk (KAI) / Brig

Katolicka Agencja Informacyjna