video-jav.net

Mural z ks. Sopoćko na 10-piętrowym bloku

Wyniesiony na ołtarze 10 lat temu ks. Michał Sopoćko został bohaterem olbrzymiego muralu na jednym z bloków w Białymstoku. Inicjatywa wyszła od zarządzającej budynkiem Białostockiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Polub nas na Facebooku!

Autorem projektu muralu jest twórca Gdańskiej Szkoły Muralu Rafał Roskowiński. W skład ekipy malującej weszli jego studenci z Lublina i Gdańska. Mural przedstawia bł. ks. Michała Sopoćkę – patrona miasta Białystok – trzymającego różaniec i “Dzienniczek” s. Faustyny. Sama święta jest zresztą również obecna – jej twarz widać w poświacie po lewej stronie głowy Błogosławionego.

Prace na ścianie 10-piętrowego bloku na osiedlu Białostoczek, zlokalizowanego nieopodal Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, rozpoczęły się 27 sierpnia, zaś zostały zakończone 7 września. Od 11 września mural widać w pełni, ponieważ zdemontowano już rusztowanie, służące artystom.

W rozmowie z lokalnym portalem Bia24 Rafał Roskowiński powiedział, że inicjatywa stworzenia takiego muralu wyszła od władz zarządzającej budynkiem Białostockiej Spółdzielni Mieszkaniowej. – Jestem tu malarzem dworskim, wykonuję zlecenie, jakie dostałem ze Spółdzielni Mieszkaniowej BSM. Zrobiłem projekt, zaakceptował go proboszcz sanktuarium i myślę, że podołam zadaniu – opowiadał artysta jeszcze przed rozpoczęciem prac.

Obraz powstał niemal naprzeciwko Sanktuarium Bożego Miłosierdzia na Białostoczku, gdzie niemal dokładnie 10 lat temu wieloletni przewodnik duchowy św. Faustyny został beatyfikowany. Białostocczanie darzą go wielką czcią od początku, szczególnie od marca 1989 r. kiedy to – zdaniem wielu – właśnie ks. Sopoćko wyprosił w niebie cud ocalenia miasta od zagłady wskutek wycieku chemicznego. Właśnie wtedy wykoleił się przejeżdżający przez Białystok towarowy skład cystern, przewożących 99-procentowy chlor. Bardzo prawdopodobnym było, że wskutek wypadku trucizna wycieknie i stworzy toksyczną chmurę, która zabije niemal wszystkich mieszkańców miasta. Tak się jednak nie stało i od początku wielu białostocczan uznawało ten fakt za cud wyproszony przez związanego z miastem ks. Sopoćkę. Przyszły święty jeszcze za życia często przechadzał się tym nasypem kolejowym odmawiając różaniec.

Ks. Michał Sopoćko został wyniesiony na ołtarze w Białymstoku 28 września 2008 r. przez papieża Benedykta XVI.

ad/Stacja7

Teatr Telewizji kręci speklakl o prymasie Hlondzie

"Prymas Hlond" - taki tytuł ma realizowany właśnie przez ekipę Teatru Telewizji spektakl poświęcony postaci Sługi Bożego kard. Augusta Hlonda. Tytułową rolę zagra Henryk Talar.

Polub nas na Facebooku!

Reżyserem spektaklu jest Paweł Woldan, zaś zdjęcia kręcone są m.in. w warszawskiej archikatedrze, kościele pokamedulskim na Bielanach, w sanktuarium w Lourdes oraz benedyktyńskim klasztorze we francuskiej Sabaudii, gdzie kard. Hlond przebywał w czasie okupacji.

Emisja spektaklu pt. „Prymas Hlond” planowana jest na poniedziałek 5 listopada w TVP 1 o godz. 21.00. Przygotowywana przez Woldana sztuka obejmuje losy kard. Hlonda od wybuchu II wojny światowej do jego powrotu do Polski, jego działalność na emigracji.

– W spektaklu pokazujemy również jego aresztowanie, uwięzienie na gestapo i to, jak był namawiany, by został współpracownikiem Hitlera przeciwko komunizmowi sowieckiemu, na co absolutnie nie wyraził zgody. W pewnym sensie był „więźniem stanu”. Widzimy jego wielką niezłomność – podkreśla Paweł Woldan.

Jego zdaniem prymas August Hlond był wizjonerem, a swoje życie i Polskę zawierzył Matce Bożej. – Mam wrażenie, że w Polsce jest mało znany a ten spektakl przypomni nie tylko jego postać, ale również to, co głosił i kim był dla Polaków. Prymas Wyszyński miał godnego poprzednika – uważa Paweł Woldan.

W spektaklu występują wybitni polscy aktorzy m.in. Henryk Talar – w roli Prymasa Hlonda, Andrzej Mastalerz jako ks. Antoni Baraniak.

awo/archwwa.pl