Ludzie Kościoła o akcji palenia książek w Gdańsku

To nie tylko niefortunne, ale wręcz gorszące – tak akcję zorganizowaną w minioną niedzielę w Gdańsku podsumowuje Prymas Polski abp Wojciech Polak. Również wielu innych ludzi Kościoła zareagowało na ten pomysł.

Polub nas na Facebooku!

– Książek się nie pali, książki się czyta i z ich treścią, także w sposób krytyczny, dyskutuje się – mówi abp Wojciech Polak w wypowiedzi dla KAI. Dodaje, że „palenie książek objawia bowiem złudną wiarę, że usunięcie w ten spektakularny sposób złych czy szkodliwych duchowo treści, jakie – w ocenie autorów tego wydarzenia – zawierają palone książki czy przedmioty, jednocześnie uwolni ich czytelników od zainfekowania szkodliwą treścią”.Metropolita gnieźnieński tłumaczy, że „drogą do uwolnienia od tego, co człowiekowi szkodzi, nie jest jednak niszczenie takich czy innych książek, zawierających szkodliwe duchowo treści, ale właśnie na ich bazie doprowadzenie, dzięki krytycznemu myśleniu i otwarciu się na łaskę Bożą, co z pewnością było treścią rekolekcyjnych nauk, do odrzucenia tego, co szkodzi”.

Głos w tej sprawie zabrał również bp Rafał Markowski z archidiecezji Warszawskiej. Przyznaje, że był zaskoczony doniesieniami o takiej akcji. – Palenie przedmiotów czy książek nie jest skuteczną formą walki z zagrożeniami duchowymi. Tym, co broni człowieka przed zagrożeniami duchowymi jest bliskość z Chrystusem, znajomość Jego Ewangelii i poznawanie Kościoła – mówi bp Markowski. Jego zdaniem życie chrześcijańskie domaga się radykalizmu, jednoznacznej postawy, mocnego świadectwa. “Powinien to być radykalizm objawiający się w czynach ale nie takich, jak palenie przedmiotów. Nie to jest skuteczne w walce z zagrożeniem duchowym. Wydaje mi się, że zatracono tu granice pewnego realizmu” – zaznacza bp Markowski.

Sprawę skomentował także rzecznik Episkopatu Polski, odnosząc się do apelu Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, które domagało się reakcji Episkopatu Polski na spalenie książek w gdańskiej parafii. – Sprawa nie powinna się wydarzyć, a opinię na ten temat wyraził wczoraj rzecznik diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, ksiądz zaś, który to zrobił, przeprosił – mówi ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik KEP.

Założona w Koszalinie fundacja “SMS z Nieba” w niedzielę 31 marca opublikowała na swoim fanpage’u zdjęcia z palenia książek przy jednej z gdańskich parafii. Przedmioty (głównie książki fantasy, figurki i talizmany) zostały przyniesione przez wiernych.Była to odpowiedź na apel ks. Rafała Jarosiewicza, przewodniczącego zarządu fundacji, który poprosił parafian o przyniesienie rzeczy, które są związane z okultyzmem, magią lub czarami. Wydarzenie miało miejsce po jednej z Mszy św.

We wtorek ks. Rafał Jarosiewicz wydał krótki komunikat, w którym przeprosił za spalenie książek, uznając to wydarzenie za niefortunne. “Fakt spalenia książek i innych przedmiotów był niefortunny. Nie miał on jednak charakteru prześmiewczego wobec jakiejkolwiek grupy społecznej czy religii, nie był też wymierzony w książki jako takie czy kulturę. Jeśli ktokolwiek moje działanie odebrał w ten sposób, chciałbym w tym miejscu go bardzo serdecznie przeprosić”

ad, KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Bp Jarecki: Między politykiem a hierarchą zawsze musi iskrzyć

Najniebezpieczniejszą z ideologii jest dziś lęk człowieka i środowiska przed tym, jak zostanę odebrany, dzieląc się swoimi przekonaniami - mówi bp Piotr Jarecki w wywiadzie opublikowanym dziś w dzienniku "Rzeczpospolita".

Polub nas na Facebooku!

Gazeta poprosiła go o wywiad w związku z Listem Społecznym Episkopatu Polski, który biskupi opublikowali w ubiegłym tygodniu. “Choć tydzień temu Episkopat zaprezentował świetny dokument zachęcający do narodowego pojednania i zmiany języka debaty publicznej, przeszedł niemal niezauważony” – pisze red. Michał Szułdrzyński w komentarzu redakcyjnym.

Od tej samej kwestii wychodzi dziennikarz Tomasz Krzyżak, rozmawiający z biskupem pomocniczym warszawskim. Pyta bp. Jareckiego, dlaczego ten List Społeczny Episkopatu został w mediach tak przemilczany. W odpowiedzi biskup wyraża nadzieję, że to się jeszcze zmieni, ale jednocześnie zauważa, że w dokumencie tym brakuje mocnych apeli.

Rozmowa dotyczy jednak przede wszystkim przypomnienia nauki Kościoła w kwestiach relacji politycy-Kościół czy funkcjonowania Kościoła w demokratycznym społeczeństwie. – Jeśli politycy większość swoich przedsięwzięć podejmują tylko w kluczu zdobycia jak największej liczby głosów w wyborach, to jest to przejaw jednego z największych zagrożeń współczesności. To właśnie rani demokrację – zauważa bp Jarecki.

Gdy dziennikarz pyta, czy Kościół słusznie nie reagował w trakcie sporu o Trybunał Konstytucyjny, biskup zauważa, że często ludzie Kościoła, w tym biskupi, boją się zabierać w takich sprawach głos, by nie być posądzonymi o sprzyjanie jakiejś partii. – Niekiedy jest w nas biskupach lęk bycia prorokiem. Ale nie możemy wyzbywać się funkcji krytycznej, najpierw wobec siebie, potem wobec społeczeństwa. Tylko fałszywi prorocy chcieli przypodobać się władzy. Między politykiem a hierarchą zawsze musi iskrzyć – mówi bp Jarecki.

Wątek obaw przed zabieraniem głosu w debacie publicznej wrócił również w pytaniu dziennikarza w związku z ujawnianiem grzechów duchownych. “Gdybyście jasno powiedzieli, że podejmujecie walkę z nadużyciami, to może prorocki głos Kościoła byłby bardziej słyszalny?” – pyta Tomasz Krzyżak. – Trudno powiedzieć – odpowiada bp Jarecki. – Żyjemy w takiej rzeczywistości, że prawda nie ma przebicia. Najniebezpieczniejszą ideologią jest dziś lęk człowieka i środowiska przed tym, jak zostanę odebrany. (…) Jak na to, co my biskupi powiemy zareagują “Rzeczpospolita”, “Gazeta Wyborcza”, “Do Rzeczy” czy “Polityka”, jedna czy druga partia. A niech reagują jak chcą. Ja jako biskup mam uczyć, przekazywać naukę Chrystusa i Kościoła i nie mogę się bać! – odpowiada bp Jarecki.

Pełny tekst wywiadu znajduje się w wydaniu “Rzeczpospolitej” z dnia 4 kwietnia oraz online>> 

ad/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap