video-jav.net

Kard. Nycz w Boże Ciało: chcemy przebłagać Boga za grzechy profanacji i parodii Bożego Ciała

- To są grzechy niejako z zewnątrz Kościoła, ale śpiewając suplikacje, przepraszamy także za grzechy pochodzące z wnętrza Kościoła, za nasze grzechy osłabiające siłę naszego świadectwa dawanego Chrystusowi wobec współczesnego świata - mówił podczas centralnej procesji w uroczystość Bożego Ciała metropolita warszawski

Polub nas na Facebooku!

Kard. Nycz w Boże Ciało: chcemy przebłagać Boga za grzechy profanacji i parodii Bożego Ciała
- To są grzechy niejako z zewnątrz Kościoła, ale śpiewając suplikacje, przepraszamy także za grzechy pochodzące z wnętrza Kościoła, za nasze grzechy osłabiające siłę naszego świadectwa dawanego Chrystusowi wobec współczesnego świata - mówił podczas centralnej procesji w uroczystość Bożego Ciała metropolita warszawski

Miłość Chrystusa nie jest zastrzeżona dla nielicznych, ale jest przeznaczona dla wszystkich – mówił kard. Nycz w kazaniu podczas centralnej procesji Bożego Ciała w Warszawie. „Śpiewając suplikacje, przepraszamy dzisiaj także za grzechy pochodzące z wnętrza Kościoła, za nasze grzechy osłabiające siłę naszego świadectwa dawanego Chrystusowi wobec współczesnego świata, do którego jesteśmy posłani” – powiedział kardynał.

Tradycyjnie przy każdym z czterech ołtarzy podczas procesji Bożego Ciała odśpiewano Ewangelię, a przy czwartym metropolita warszawski, przewodniczący uroczystościom, wygłosił kazanie.

Przywołując słowa Jezusa „Oto ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata”, metropolita warszawski stwierdził, że znajdują one potwierdzenie w Eucharystii.

Kard. Nycz wskazał, że w uroczystość Bożego Ciała ukazywana jest tajemnica wieczernika z Wielkiego Czwartku, by ją adorować i medytować. „Przenajświętszy Sakrament jest niesiony w procesji ulicami miast i wiosek dla pokazania, że zmartwychwstały Chrystus idzie pośród nas i prowadzi ku Królestwu Niebieskiemu. Dziś otwarcie ukazujemy to, co Jezus ofiarował nam w zaciszu Wieczernika, bowiem miłość Chrystusa nie jest zastrzeżona dla nielicznych, ale jest przeznaczona dla wszystkich”.

– Gdybyśmy naszą relację z Panem Jezusem ograniczyli tylko do Mszy świętej, mogłoby nam grozić zapomnienie o Jego obecności w pozostałym czasie i przestrzeni. I wtedy osłabłaby nasza zdolność postrzegania obecności Chrystusa wśród nas, z nami, obecności konkretnej i bliskiej w naszych domach, otoczeniu, obecności niczym bijącego serca wioski, miasta, kraju – mówił kard. Nycz. Kaznodzieja zaznaczył, że Eucharystia – sakrament miłości – powinna przenikać całe codzienne życie.

Omawiając przygotowane na procesję ołtarze, na których zaprezentowano nastawy ołtarzowe warszawskich świątyń, kunsztownie przygotowane dla eucharystycznego Chrystusa, wskazał, że „symbolicznie wyniesiono je na zewnątrz by zapraszały do wnętrza tych kościołów”.

– Kościoła – Domu Bożego – nie da się poznać tylko patrząc na niego z zewnątrz, nawet gdyby miał najpiękniejszą architekturę. Trzeba wejść do środka. Nie inaczej jest z Kościołem, którym my jesteśmy, z Kościołem Jezusa Chrystusa. Wielu ludzi próbuje go poznawać, oceniać, mówić, patrząc tylko z zewnątrz. Żeby dotknąć najważniejszego, duchowego wymiaru istoty Kościoła, trzeba wejść do głębi. Trzeba wejść do środka, aby ten Kościół nam się objawił, a wtedy wchodzimy najgłębiej, kiedy wiarą dotykamy tajemnicy Eucharystii – mówił kard. Nycz.

Nawiązując do ołtarza przygotowanego na Placu Piłsudskiego, metropolita warszawski przywołał pierwszą pielgrzymkę Jana Pawła II oraz pogrzeb kard. Wyszyńskiego, wskazując na to, że w tych wydarzeniach naród i polski Kościół doświadczyły jedności, o którą dziś trzeba prosić. Wezwał również do modlitwy o rychłą beatyfikację Prymasa Tysiąclecia.

– Człowieka nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie – mówił przywołując nauczanie Jana Pawła II.

Nawiązując do wyśpiewywanych podczas procesji Bożego Ciała suplikacji, kard. Nycz podkreślił, że wobec Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie „chcemy w ten sposób przeprosić, przebłagać Pana Boga, za grzechy profanacji Najświętszego Sakramentu, profanacji Mszy świętej, parodii procesji Bożego Ciała – te wydarzenia miały miejsce na ulicach naszych miast, także naszego”.

– To są grzechy niejako z zewnątrz Kościoła, ale śpiewając suplikacje, przepraszamy dzisiaj także za grzechy pochodzące z wnętrza Kościoła, za nasze grzechy osłabiające siłę naszego świadectwa dawanego Chrystusowi wobec współczesnego świata, do którego jesteśmy posłani. Niech więc te odśpiewane dziś suplikacje, a także dziękczynne Te Deum, postawi nas w pokorze wobec Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie. Trwanie przy Jezusie jest jednym z najbardziej autentycznych doświadczeń naszego bycia Kościołem – mówił hierarcha.

Mottem tegorocznych obchodów Bożego Ciała w Warszawie była obietnica Jezusa „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 18, 20). Ołtarze nawiązujące do tego wersetu zaprojektował architekt Stanisław Sołtyk.

Tło Najświętszego Sakramentu przy trzech pierwszych ołtarzach stanowiły wielkoformatowe reprodukcje nastaw ołtarzowych z trzech zabytkowych kościołów, przy których zatrzymała się procesja: kościoła św. Anny, kościoła św. Józefa i kościoła sióstr wizytek.

Czwarty ołtarz na placu Piłsudskiego wkomponowano w krzyż upamiętniający I pielgrzymkę Jana Pawła II w 1979 r.

Najświętszy Sakrament niesiono w zabytkowej monstrancji z bazyliki Świętego Krzyża, a nad nim niesiono baldachim z parafii archikatedralnej. Z archikatedry do pierwszego ołtarza monstrancję niósł bp Piotr Jarecki, do drugiego ołtarza – bp Rafał Markowski, do trzeciego ołtarza bp Michał Janocha, a do czwartego ołtarza biskup polowy Józef Guzdek, idący w asyście generalskiej.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



 

 

Bp Kamiński: Dzień Pański nie może istnieć bez Eucharystii

Dla katolika Dzień Pański nie może istnieć bez Eucharystii, bo Ona jest źródłem, gdzie czerpie on moc do życia Ewangelią – mówił bp Romuald Kamiński na zakończenie procesji Bożego Ciała, która przeszła ulicami warszawskiej Pragi. Zachęcał, by modlitwy adoracji uczyć również dzieci pierwszokomunijne.

Polub nas na Facebooku!

Bp Kamiński: Dzień Pański nie może istnieć bez Eucharystii
Dla katolika Dzień Pański nie może istnieć bez Eucharystii, bo Ona jest źródłem, gdzie czerpie on moc do życia Ewangelią – mówił bp Romuald Kamiński na zakończenie procesji Bożego Ciała, która przeszła ulicami warszawskiej Pragi. Zachęcał, by modlitwy adoracji uczyć również dzieci pierwszokomunijne.

W kazaniu przy czwartym ołtarzu ustawionym przed frontonem świątyni ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej, bp Romuald Kamiński podkreślił, że tylko Jezus Chrystus może zaspokoić wszelkie godne potrzeby i tęsknoty człowieka oraz zaradzić codziennym troskom, niepokojom i słabościom. – Chrześcijanin – uczeń Jezusa powinien więc w pierwszej kolejności zapragnąć dobrego rozumienia daru Eucharystii i życia Nim. W Eucharystii Chrystus staje się bowiem nadzwyczajnie bliski i oddany człowiekowi – tłumaczył duchowny.

Odnosząc się do coraz częściej zdarzających się przypadków profanacji Najświętszego Sakramentu ostrzegł, że znieważanie Jezusa w Eucharystii dokonują ogromnego spustoszenia w duszy ludzkiej. – Naszą odpowiedzią powinno być jeszcze większe pragnienie przyjaźni z Jezusem Eucharystycznym – zaapelował.

Wspomniał o nierozerwalnym związku Eucharystii z sakramentem kapłaństwa. – Zrodziły się w tym samym momencie i jedno mają źródło. Nie ma bowiem Eucharystii bez kapłaństwa i kapłaństwo nie funkcjonuje bez Eucharystii – powiedział bp Kamiński.

Zwrócił uwagę, że istnieje zależność miedzy świętością kapłana sprawującego Eucharystię a stanem duchowym wspólnoty wiernych, której służy. – Dbałość o świętość kapłana, siostry zakonnej, misjonarza jest odwzajemniona w jakości naszego życia. Im zatem świętszy kapłan, tym świętsza jest rodzina, społeczeństwo, a nawet instytucja. Tego przecież potrzebujemy – stwierdził biskup warszawsko-praski.

Mówiąc o potrzebie praktyki adoracji Najświętszego Sakramentu zachęcał do uczenia dzieci, zwłaszcza pierwszokomunijnych, wartości tej formy modlitwy, by zachwyciły się w swoim życiu obecnością Jezusa w Eucharystii.

Podkreślił wartość Dnia Pańskiego apelując, by jego centrum była Msza św. – Dla wielu katolików Dies Dominica zaczyna istnieć bez Eucharystii, która jest fundamentem, gdzie człowiek może czerpać moc do zmagania z trudami codzienności. Tymczasem załatwianie przeróżnych spraw, handel, planowane inne obowiązki postawione w miejsce czasu na uwielbienie Boga i nasze osobiste spotkanie z Nim – prowadzą z konieczności do swoistej desakralizacji nas, którzy jesteśmy dziećmi Bożymi – ubolewał bp Kamiński.

Przyznał, że żadne nakazy nie sprowadzą dziś ludzi na uroczyste spotkanie z Chrystusem, tylko głęboka świadomość tego, czym jest Eucharystia. Potrzebna nam zatem solidna edukacja w tym względzie i osobisty wzór – stwierdził.

Nawiązując do obserwowanego w dzisiejszej dobie zagubienia antropologicznego bp Kamiński podkreślił, że jest jedna Prawda. – „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem”, powiedział do nas Chrystus. Ci, co poznali Zbawiciela, niech będą uczciwymi świadkami Prawdy mającej swoje zakorzenienie w Ewangelii i Eucharystii – zaapelował biskup warszawsko-praski.

Przypomniał również o odpowiedzialności za wspólnotę, jaką jest Ojczyzna, Kościół i rodzina. – Sto lat temu, w 1920 roku, mimo bardzo wielu napięć ostatecznie zwyciężała potrzeba wspólnego działania dla dobra Ojczyzny. Warto o tym wspomnieć, zwłaszcza w kontekście zbliżającej się setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej – powiedział bp Kamiński.

Przestrzegł przed uzależnieniem od internetu oraz innych mediów elektronicznych, gier. – Oddawanie czasu i wyobraźni na zaborcze działania ich potęgi, sprawia że człowiek nie znajduje czasu do budowania właściwych relacji z Bogiem i bliźnimi – powiedział.

– Swoistą plagą można nazwać dziś chęć ustawicznego pokazywania siebie i informowania o swoich dokonaniach. Nawet istnieje przekonanie, że jak cię nie ma w mediach to pewnie nie istniejesz. Tymczasem popatrzmy na Jezusa, ukrytego pod postaciami chleba i wina – zaapelował bp Kamiński.

Podkreślił wartość małżeństwa i rodziny przypominając, że Bóg powierzył tej wspólnocie fundamentalne zadanie jakim jest poczęcie ludzkiego życia oraz troska o nie wyrażająca się w wychowaniu do dojrzałości i wypełnieniu swojego powołania. – Należy wspólnocie małżeńskiej i rodzinnej zapewnić wszystko, co w ziemskim życiu jest tylko możliwe, bowiem tu jest fundament pomyślności poszczególnego człowieka i całego społeczeństwa. Stąd takie ustawiczne domaganie się o pierwszeństwo dla tzw. polityki prorodzinnej, czyli szeregu działań rządowych i samorządowych biorących rodzinę w opiekę – powiedział bp Kamiński.

Zaznaczył, że gwarantem trwałości i pomyślności małżeństwa i rodziny jest tylko Bóg. – Zanurzenie w Jego mocy i świętości uzdalnia tę wspólnotę do wypełnienia powierzonych zadań – powiedział biskup warszawsko-praski. Zaapelował jednocześnie do małżonków o wspólną modlitwę rodzinną, wspólne uczestnictwo w Eucharystii oraz wspólnotę stołu i zamieszkania.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



 

 

Share via