Z KRAJU

Aneta Liberacka: księża prowadzą do Boga również dzięki swoim pasjom

"Księża są takimi samymi ludźmi jak my. Dlatego w tym cyklu pokazujemy ich przez pryzmat pasji, przez którą mogą również prowadzić do Pana Boga" - mówiła Aneta Liberacka w Radiu Warszawa. Redaktor naczelna Stacji7 opowiedziała o cyklu "O księdzu mowa".

Polub nas na Facebooku!

Często obraz księdza w Polsce jest wykrzywiony, ale też niewiele wiemy o duchownych, którzy są blisko nas.

Pomyśleliśmy w redakcji, że każdy z nas spotkał księdza, który go poprowadził w jakąś dobrą stronę. Zrobiliśmy listę takich księży, których znamy, chcielibyśmy o nich poczytać i po kilku minutach mieliśmy zapisanych ponad 50 nazwisk. To niesamowite, że tylu księży nas otacza, a tak naprawdę nie wiemy do końca kim są – mówiła redaktor naczelna Stacji7.

“O księdzu mowa”, to również cykl, który opowiada o przeróżnych pasjach księży, którymi zarażają młodych, co pomaga im również w ewangelizacji.

Księża są takimi samymi ludźmi jak my. Dlatego w tym cyklu pokazujemy ich również przez pryzmat pasji, ponieważ to pokazuje, że poza powołaniem i ewangelizacją mają też pasje, przez którą mogą prowadzić do Pana Boga – podkreśliła Aneta Liberacka.

ZOBACZ: Weronika Kostrzewa o cyklu „O księdzu mowa”: Człowiek sam w sobie jest interesujący

Kiedy podzielamy te same pasje, to – jak dodała – “cząsteczkę siebie w tym księdzu i może łatwiej mu nas dzięki temu poprowadzić”. Jak zauważyła, nie chodzi też o to, że “każdy ksiądz musi coś wymyślać, bo samym Słowem Bożym nie doprowadzi się człowieka do Boga”.

Absolutnie. Chodzi o to, że łatwiej jest nam pewne rzeczy zrozumieć, jeśli jest to coś bliskiego, co sami kochamy w życiu – mówiła.

 

ZOBACZ ARTYKUŁY W CYKLU


16 lat w sutannie i 35 za obiektywem. Ks. Mariusz Wedziuk


Biegający rektor. Ks. dr Przemysław Kwiatkowski


Modlitwa, ewangelia i bańki mydlane. Ks. Teodor Sawielewicz


Santiago de Łeba – by nie ustać w drodze.Ks. Zenon Myszk


 

 

kh/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Nie żyje Krzysztof Kowalewski. Aktor miał 83 lata

Informacja o śmierci Krzysztofa Kowalewskiego pojawiła się na profilu Jana Hartmana. Aktor znany m.in. z filmów Stanisława Barei oraz z roli Zagłoby w "Ogniem i mieczem" Jerzego Hoffmana miał 83 lata.

Polub nas na Facebooku!

“Dobranoc, panie Sułku. Wspaniały facet, twardy, ocalony z Zagłady” – napisał na Facebooku Jan Hartman.

 

Dobranoc, panie Sułku. Wspaniały facet, twardy, ocalony z Zagłady. </ p> Opublikowany przez  Jana Hartmana < / a> & nbsp; Sobota, 6 lutego 2021

 

Krzysztof Kowalewski zadebiutował w 1960 roku w filmie Aleksandra Forda “Krzyżacy”. Wystąpił w wielu produkcjach m.in. Stanisława Barei: “Nie ma róży bez ognia” (1974), “Brunet wieczorową porą” (1976), “Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz” (1978), “Miś” (1981). Widzom znany był również z serialu “Daleko od noszy”, gdzie wcielał się w magistra Romana Łubicza.

Duże uznanie widzów przyniosła mu rola Rocha Kowalskiego w “Potopie” Jerzego Hoffmana z 1974 r. a później Zagłoby w “Ogniem i mieczem” w 1999 roku.

 

 

Krzysztof Kowalewski zagrał łącznie około 100 ról w polskich filmach i serialach. Natomiast słuchacze radia zapamiętają go jako Pana Sułka z satyrycznego słuchowiska pt. “Kocham Pana, Panie Sułku” Jacka Janczarskiego.

Aktor współpracował również w wielu warszawskich teatrach: Dramatycznym, Kwadrat czy Współczesnym.

 

kh/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap