кредиты онлайн в Казахстане кредит на карту онлайн кредит наличными

24 dla Pana. Kościół “Na Miasteczku” wypełniony studentami

Przebaczenie jest darem, który przywraca życie

Polub nas na Facebooku!

Inicjatywa „24h dla Pana” ma nam przypomnieć, że sakrament pojednania jest wzruszającym wyznaniem miłości – mówił bp Damian Muskus OFM podczas Mszy św. rozpoczynającej dobę modlitwy, adoracji i spowiedzi w kościele księży misjonarzy „Na Miasteczku”. W wypełnionej młodymi ludźmi świątyni hierarcha podkreślał, że przebaczeniem jest darem, który przywraca do życia.

W homilii bp Muskus mówił o miłości, która jest fundamentem relacji człowieka z Bogiem i relacji międzyludzkich.

Zachęcał, by wciąż wracać do wyznania „Pan Bóg jest jedynym Bogiem”, by „nie zagubić się pośród wielu propozycji świata i nie popaść w małe, codzienne bałwochwalstwa, które są zdradą Bożej miłości”.

Namawiał także, by w poszukiwaniu duchowych autorytetów wsłuchiwać się bardziej w głos Boga niż w nauki trenerów personalnych, psychoterapeutów czy nawet popularnych kaznodziejów, którzy wypełniają stadiony i hale. „Warto postawić sobie pytanie, czy ich donośne nauczanie nie staje się dla nas czasem ważniejsze od cichego głosu Boga w naszych sercach” – zastanawiał się hierarcha.

Kaznodzieja tłumaczył, że sednem relacji miłości między człowiekiem a Bogiem jest zawierzenie, „bezgraniczna ufność dziecka, które kocha swojego Ojca ze wszystkich sił i pragnie tę miłość jak najmocniej wyrazić”. „Kto tak kocha, oddaje cały swój los w miłujące ręce Boga i wie, że jest w nich bezpieczny” – podkreślał. Dodał również, że miłość, która nie ofiarowuje się drugiemu, karleje, usycha i w końcu umiera.

Jak podkreślał, inicjatywa „24 godziny dla Pana” ma przypomnieć, że sakrament pojednania jest „wzruszającym wyznaniem miłości”. „To nie pomyłka. Sakrament, w którym mówimy o sobie najgorsze rzeczy: o tym, jak jesteśmy ułomni, jakie głupstwa popełniamy, jest najpiękniejszym wyznaniem miłości” – zaznaczył biskup. Przywołał obraz Boga, który wybiega naprzeciw swojego dziecka, by wziąć je w ramiona i przytulić do Serca. „Wzruszający jest człowiek, który w swojej ułomności i grzeszności zwraca się do Niego, pozwala Mu się objąć i w Jego ręce składa z ufnością całą miłość, poranioną przez grzech” – mówił.

Na koniec bp Muskus odwołał się do słów ks. prof. Józefa Tischnera: „Miłość nie rozgrzesza człowieka, ale przekonuje Pana Boga”. „Kiedy przynosimy do Niego nasze winy, jedyną siłą, jaką dysponujemy, jest tląca się w nas miłość. Tylko ona może sprawić, że Bóg staje się bezsilny. Miłość ma źródło w Nim i dlatego może nas przemienić i sprawić, ze staniemy się nowymi ludźmi” – wyjaśniał biskup.

W kościele „Na Miasteczku” przez całą dobę modlą się studenci krakowskich duszpasterstw akademickich miasteczka studenckiego, Skałki, parafii św. Szczepana oraz kolegiaty akademickiej św. Anny. Krakowska inicjatywa zakończy się w sobotę wieczorem w bazylice ojców franciszkanów, gdzie Mszę św. odprawi bp Jan Zając.

md / Kraków/al


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

“Klecha” – film o kapłanie, bohaterze czerwca ’76

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego jest gotowe wesprzeć finansowo powstającą produkcję filmową o robotniczym proteście w czerwcu 1976 roku. Głównym bohaterem obrazu Jacka Gwizdały jest ks. Roman Kotlarz - Sługa Boży, duchowy opiekun strajków 1976 r. w Radomiu, zamęczony przez władze komunistyczne.

Polub nas na Facebooku!

Postać ks. Kotlarza gra Mirosław Baka. Aktorów i realizatorów filmu “Klecha” odwiedzili w piątek 9 marca bp Henryk Tomasik, ordynariusz radomski i Paweł Lewandowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

– Jesteśmy gotowi i jeżeli będzie taka potrzeba, żeby jeszcze wesprzeć produkcję, to w miarę naszych możliwości, na jakie pozwala nam prawo, postaramy się przyłożyć rękę do tego dzieła. Górny pułap zaangażowania wszystkich środków publicznych, jakie może być w tego typu dziele, to jest połowa wszystkich środków przeznaczonych na produkcję – powiedział Radiu Plus Radom Paweł Lewandowski.

Bp Henryk Tomasik przypomniał, że od śmierci ks. Romana Kotlarza mijają w tym roku 42 lata. Dodał, że w tym czasie wyrosły już dwa pokolenia księży, pamiętają go już tylko najstarsi. – Dlatego podczas ostatniego spotkania rady kapłańskiej, ciała, które jest organem doradczym, swoistym senatem ordynariusza, pojawił się punkt, który przypomniał postać tego kapłana. Opowiadał o nim ks. prał. Tadeusz Lutkowski, który został następcą zmarłego kapłana w parafii Pelagów, a także ks. dr Szczepan Kowalik, historyk, który od lat, jeszcze od czasu, gdy był licealistą, a potem studentem historii, badał losy tego kapłana męczennika.

Ks. Kowalik przekazał radzie kapłańskiej ciekawy szczegół. Na zachowanym spisanym tekście kazania ks. Kotlarza naniesiono notatkę, by przekazać go płk. Płatkowi. Był on szefem grupy D, dezinformacji, w IV Departamencie SB. Zdaniem historyka był to swoisty wyrok śmierci na kapłana – mówi bp Tomasik.

Ordynariusz mówił także o szeroko zakrojonej akcji dyfamacji kapłana, zorganizowanej jeszcze za jego życia, a potem już po jego śmierci. – Ta akcja dotarła nawet w szeregi księży. To pokazuje, jak bardzo ówczesne władze starały się zabić szlachetną pamięć o ks. Kotlarzu – podkreśla ordynariusz.

W ostatnim czasie Polski Instytut Sztuki Filmowej zdecydował o przekazaniu 2 mln złotych na realizację filmu. Również Rada Miejska w Radomiu przyjęła budżet na 2018 rok, zapisując w nim 900 tys. złotych na film. Koproducentem filmu jest Kuria Diecezji Radomskiej.

Premiera „Klechy” zaplanowana została na 17 października 2018 r., w 90. rocznicę urodzin ks. Kotlarza i jednocześnie dzień po 40. rocznicy wyboru Jana Pawła II.

Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 r., pobłogosławił idących w proteście. Był potem nachodzony i dotkliwie bity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem.

15 sierpnia 1976 zasłabł podczas odprawiania Mszy św. Następnego dnia przyjęto go do Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznej Opieki Zdrowotnej w Krychnowicach. Zmarł dwa dni później w niewyjaśnionych okolicznościach.

Diecezja radomska czyni starania do rozpoczęcia jego procesu beatyfikacyjnego.


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments