Nasze projekty
Reklama
fot. Stefan Vladimirov/Unsplash

Kiedy biskup udziela dyspensy na piątek? Nie zawsze jest potrzebna

Są piątki, gdy wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych nie obowiązuje, mimo że biskup nie udzielił dyspensy.

Na terenie Polski, zasadniczo w każdy piątek katolików obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, ale są wyjątki np. Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, która jest zawsze w piątek. Generalnie gdy w piątek przypada uroczystość, to znosi ona post. Każda uroczystość znosi post, ale już nie święto – mówią kanoniści.

Dlatego jeśli np. Boże Narodzenie wypadnie w piątek to wtedy nie będzie obowiązywać wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Ale już w piątek w oktawie Bożego Narodzenia będzie obowiązywać, ponieważ ta oktawa jest obchodzona w randze święta, a nie uroczystości. W przeciwieństwie do Wielkanocy, gdy oktawa jest w randze uroczystości – wówczas w piątek post nie obowiązuje.

Żadna inna oktawa, poza Wielkanocą, nie jest w randze uroczystości. Jeśli w piątek nie przypada uroczystość, to potrzeba dyspensy, której z uzasadnionych przyczyn może udzielić ordynariusz, ale wyłącznie na terenie swojej diecezji, albo proboszcz, na terenie swojej parafii – podkreślają kanoniści.

Reklama

Biskup może udzielić dyspensy

Jakie są to przyczyny? Różne… Gdy na przykład jakaś ważna uroczystość sąsiaduje z weekendem, który przedłuża świętowanie, wówczas biskup – dla podtrzymania radosnej atmosfery spotkań rodzinnych – może wydać dyspensę na terenie swojej diecezji. Z taką sytuacją mieliśmy ostatnio do czynienia w piątek po Bożym Ciele, gdy biskupi niektórych polskich diecezji udzielili wiernym dyspensy.

Biskupi mogą udzielić wiernym dyspensy na podstawie kanonu 87 Kodeksu Prawa Kanonicznego, w którym czytamy: „Biskup diecezjalny może dyspensować wiernych – ilekroć uzna to za pożyteczne dla ich duchowego dobra – od ustaw dyscyplinarnych, tak powszechnych, jak i partykularnych, wydanych przez najwyższą władzę kościelną dla jego terytorium lub dla jego podwładnych, jednak nie od ustaw procesowych lub karnych ani od których dyspensa jest specjalnie zarezerwowana Stolicy Apostolskiej lub innej władzy”.

Gdy biskup udziela dyspensy to można z niej skorzystać, ale można też nie skorzystać. To nie jest nakaz. Wierni, którzy skorzystają z dyspensy powinni spełnić czyn miłosierdzia lub inny, zastępczy czyn pokutny wyznaczony przez biskupa. Najczęściej biskupi zachęcają wiernych korzystających z dyspensy do modlitwy w intencjach Ojca Świętego, wypełnienia uczynków miłosierdzia lub ofiarowania jałmużny.

Reklama

Z dyspensy mogą skorzystać zarówno mieszkańcy diecezji oraz wszyscy, którzy będą przebywać w tym czasie na jej terenie.

Kiedy dyspensy może udzielić proboszcz?

Podobnie proboszcz może udzielić dyspensy wiernym w swojej parafii, jeśli o to poproszą z racjonalnego, istotnego powodu, np. jeśli w piątek przeżywają jakąś ważną rocznice, uroczystość rodzinną i organizują przyjęcie.

Proboszcz parafii może udzielić dyspensy na podstawie kanonu 1245 Kodeksu Prawa Kanonicznego, w którym czytamy: “Przy zachowaniu prawa biskupów diecezjalnych, o których w kan. 87, proboszcz może, dla słusznej przyczyny i według przepisów biskupa diecezjalnego, udzielić w poszczególnych wypadkach dyspensy od obowiązku zachowania dnia świątecznego lub dnia pokuty, albo dokonać zamiany tego obowiązku na inne uczynki pobożne; to samo może uczynić również przełożony kleryckiego instytutu zakonnego lub stowarzyszenia życia apostolskiego na prawie papieskim, w odniesieniu do swoich podwładnych oraz innych osób przebywających na stałe w domu”.

Reklama

Taka dyspensa jest udzielana dla konkretnego przypadku. To znaczy, że dyspensę otrzymuje tylko osoba, która o nią prosi oraz ewentualnie wierni, którzy uczestniczą w przyjęciu przez nią organizowanym. Mogą skorzystać z dyspensy, gdy przebywają na terenie tej konkretnej parafii, pod warunkami jakie wyznaczy proboszcz. I znowu terytorium jest ważne, bo proboszcz nie może udzielić dyspensy poza swoją parafią – wyjaśniają kanoniści.

Czy w podróży można jeść mięso?

Są jednak sytuacje, w których można złamać zasadę terytorialności, a których nie reguluje prawo, ale zdrowy rozsądek i przede wszystkim zwyczaj. Zwyczaj, który w Kościele, w pewnych okolicznościach staje się prawem. I tak np. dotyczy to podróży. Gdy w piątek wyjeżdżamy z diecezji, w której obowiązuje dyspensa, to zwyczajowo, można z niej skorzystać podczas trwania całej podróży (nawet na postojach).

Dyspensa, „rozciąga się” z punktu A, z którego wyjeżdżamy, do punktu docelowego B, czyli można z niej skorzystać w czasie trwania podróży. Przejeżdżając przez terytorium Polski nie jesteśmy w stanie określić dokładnie w jakiej diecezji się znajdujemy i czy obowiązuje w niej dyspensa. Gdy jednak dojeżdżamy do punktu docelowego podporządkowujemy się pod prawo diecezji, w której się znajdujemy – wyjaśniają kanoniści.

Z podróżą wiążą się pewne utrudnienia, także w zdobywaniu, konserwowaniu i przechowywaniu żywności, które w dzisiejszych czasach nie są już tak odczuwalne, ale jeszcze kilkadziesiąt lat temu sprawiały niemały problem. Dlatego od zawsze istniał zwyczaj dyspensy także podczas podróży, aczkolwiek miał on różny zakres, w zależności od okoliczności podróży i rejonu Polski. Musimy pamiętać, że zwyczaje dyspens od postu, różniły się do siebie w różnych rejonach naszego kraju, co jest konsekwencją historycznych zaszłości, takich jak np. zabory. Ale to zupełnie inny temat.

ZOBACZ TEŻ: Święta nakazane. Kiedy trzeba iść do kościoła?

kh/Stacja7

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę